Przeglądając cały portal, nie dostałem odpowiedzi na moje pytanie.
Zacznę od wyjaśnienia w jakiej sytuacji się znajduję, mianowicie:
Jestem w związku od około 2 lat. Mam pełną kontrolę, wszystko jest na swoim miejscu.
Jednakże kiedy moja "druga połówka" wyrusza na jakąś imprezę w mojej głowie pojawiają się czarne scenariusze, jak się np, obmacuje z innymi, itd.
Rozpatrywałem ten problem i może wynikać z braku zaufania, jednakże ufam jej z tym, że nie do końca. Niewielu osobom ufam, taki mam charakter i jestem przekonany, że najlepiej poradze sobie sam "No Needy".
Otóz co robić, kiedy ona idzie np. na balet Ja wariuje, przez to co wytwarza się w mojej głowie.
Sam unikam raczej baletów, wole kameralne spotkania.
Jeszcze raz kieruję swoją prośbę, abyście pomogli mi panowie tutaj z tym problemem, bo to przeważnie kwestia mojego nastawienia i psychiki, z góry dziękuję za pomoc.
Peace.
zacznij lubić balety albo jakąś forme rozrywki gdzie bedziesz mial kontakt z ludzmi przeciwnej płci. Niech ona się martwi o to co ty robisz w danej chwili i ze mozesz gadac teraz z jakaś dupeczką.
Zazdrość wynika zwykle z : niskiej samooceny (często uzależnionej od opinii partnerki), oraz czasem z traumatycznych doświadczeń. Myślę, że gdzieś w tym leży Twój problem.
Skoncentruj się nad własną samooceną, zajmij czymś swój czas (pasje,zainteresowania)
Tak właśnie jest, nie ograniczam kontaktu z płcią przeciwną, dalej nawiązuje nowe relacje, ale tu chodzi o mnie, bo problemu niby nie ma, ale ja tak to odczuwam.
Myśle, że tak jak już ci napisali popracuj nad samooceną,
doprowadź swoją kobiete do takiego stanu żeby ona nawet nie potrafiła sobie wyobrazić bycie z kimś innym, da się to zrobić, ja robie zupełnie przypadkiem. Jak moja dziewczyna gdzieś wychodzi to nawet nie pomyśle, że może cos mi wykręcić. Wiem, że nie może sobie pozwolić na to aby mnie stracić, a ona wie, że jak by coś zrobiła to by straciła.
No i ja też często chodzę na imprezy z kolegami - ona jest zazdrosna troche ale mi nie zabrania ;]
Czasami martwie się tylko czy nikt jej nie zgwałci ;D ale naszczęście nie jest z tych która lubi prowokować..
Pok
Myśle, że tak jak już ci napisali popracuj nad samooceną,
doprowadź swoją kobiete do takiego stanu żeby ona nawet nie potrafiła sobie wyobrazić bycie z kimś innym, da się to zrobić, ja robie zupełnie przypadkiem. Jak moja dziewczyna gdzieś wychodzi to nawet nie pomyśle, że może cos mi wykręcić. Wiem, że nie może sobie pozwolić na to aby mnie stracić, a ona wie, że jak by coś zrobiła to by straciła.
No i ja też często chodzę na imprezy z kolegami - ona jest zazdrosna troche ale mi nie zabrania ;]
Czasami martwie się tylko czy nikt jej nie zgwałci ;D ale naszczęście nie jest z tych która lubi prowokować..
Pok
Za dużo myślisz
Nie szkoda Ci czasu na takie rozkminy?
Pomyśl ile fajnych rzeczy przez ten czas byś zrobił.
Czemu nie chodzisz z Nią na balety?
Jeśli nie chcesz - impreza z kumplami, poznaj nowych ludzi, masz ciekawe życie i zero czasu na takie rozkminy.
respect the cock