Witam. Czuję się przygnębiony. Za 2 tygodnie mam studniówkę, a nie ogarnąłem żadnej panienki. Nie wiem co się stało ze mną. Nie mam pojęcia. Jeszcze kilka miesięcy temu taki miałem zapał, w klubach sukcesy, niestety nie na dłuższą metę. A teraz nic. W sumie 70% chłopaków z mojej klasy też idzie samych, ale żałuję, że należę do tych 70% a nie do pozostałych. Nie wiem co sie stało. Nie mam okazji poznawać fajnych dziewczyn ostatnio. Pieprzone, 40-tysięczne miasto (chodzi o ludnosc). Poloneza mam z kim tańczyć, już dawno poprosiłem koleżankę z klasy bez problemu. Ale no nie mogę sobie dupy znaleźć. Głupio tak samemu iść. W dodatku ja - koles, który interesuje się podrywaniem. Los sobie ze mnie zadrwił. Czuję się jak śmieć. Myślałem, że może na sylwestra na domówce coś ogarnę, ale niestety nic z tego. Było 6 czy 7 dziewczyn, z czego tylko 1 wolna, reszta z chłopakami.
W sumie to nie wiem po co to piszę tutaj. Po prostu muszę się wyżalić, bo aż mnie marazm wszechobecny ogarnął. :/
Skoro na Tym sylwestrze była jedna wolna to było ją zająć,jeśli możliwa to pewnie by była akurat jak znalazł na studniówkę;]skoro nazywasz się podrywaczem to udowodnij to i baw się dobrze.Nie wierze że jest tak źle .Może i fakt w 2 dni z koleżanki dziewczyny nie zrobisz,ale można przecież po 100 dalej się rozwijać .nie poddawaj się ,a tak nawiasem to wcześnie masz tą 100,ja mam końcówka stycznia.No szkoda ,że tak późno zdałeś sobie sprawę z tego ,że nikogo nie ogarnąłeś .Powodzenia życze mimo to i głowa do góry;]może na 100 poznasz jakąś fajną lady co też poszła sama;]
@Carlos1990 To trochę absurdalne nie sądzisz? Będę teraz desperacko chodził po ulicy i pytał co drugą dziewczynę czy nie poszłaby? Jak nieudacznik. Poza tym, w tym miescie niestety nie jestem totalnie anonimowy. Znam wiele osób i wiele osób zna mnie, zatem wyglądałoby to co najmniej dziwnie, gdybym nagle wyszedł i podrywał koleżanki dziewczyn, które znam, itd.
@mcbob No niestety. Masz dużo racji. Niby podrywasz, obracasz się wsród wielu dziewczyn, a przychodzi co do czego to zdaję sobie sprawę, że przecież nie mam dziewczyny...
@slayout Ta jedna wolna naprawdę nie była w moim guscie. Powiedzmy 3, może 4/10. Nie podobała mi się zarówno fizycznie, jak i osobowosciowo (rozmawiałem z nią trochę, totalna zamulatorka).
nie zwalaj winy na miasto, bo 40 tys. to sporo ludzi
. Ja pochodzę z miasta, które ma nieco ponad 32 i tam było dużo lepiej niż w Warszawie, gdzie teraz studiuję.
W małym mieście masz dużo więcej osób kumpli, bo ludzie nie są tak anonimowi. Pojechałem na studia, poznałem trochę ludzi i nie mogę powiedzieć, że zdobyłem dzięki temu jakiś nowych super kumpli, są to zwykli znajomi. Tylko koledzy z dawnych lat powodują, że nie jestem tam samotny w tym obcym mieście:)Zresztą sam widzisz ilu masz znajomych
A czy na studniówkę trzeba iść z dziewczyną, zwykła koleżanka odpada? Skoro znasz tyle osób to na pewno się jakaś znajdzie
myślę że z chodzeniem po ulicy nie chodziło o to byś tak ot sobie pytał, tylko byś je wyrwał. Tak jak jest napisane w poradniku po lewej stronie. Podbijasz, zaczynasz rozmowę, jak jest ładna i ci rozmowa wyjdzie, to bierzesz numer etc. i kontynuujesz. 2 tygodnie to wystarczająco dużo by poznać dziewczynę, zacząć z nią chodzić i zaliczyć. zresztą na tym forum są podobne historie
więc, uwierz w siebie, i szukaj.
--rules--
Zaproś jakąś koleżanką z którą będziesz wiedział, że się świetnie będziesz bawił, na pewno masz jakieś koleżanki ;]] W klubie ciężko jest kogoś poznać, ale nie niemożliwe ;D Ja kiedyś spotkałem tam dziewczynę z która potem poszliśmy na kolejne imprezy, a nawet Sylwestra w 10 dni ;D
zxc
Juz zapisałeś się z osobą towarzyszącą?
www.solidgate.pl
Jak masz z kim tańczyć poloneza, to ok. Mi wszyscy pieprzyli, że będzie lipa jak pójdę na półmetek sam. Był ostatniej. Było zajebiście! Mnóstwo podejść i udanych akcji. Wcale nie musisz być z kimś. To jest trochę żałosne, jakby posiadanie dziewczyny podnosiło twoją pozycję w społeczności, będzie wiele lasek, które są z kolegą, tylko dlatego, że im głupio było przyjść bez nikogo. Poza tym drzewa do lasu się wozi:)
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
ktos juz wczesniej pisal: idz, chocby na ulice nawet, zapoznaj jakies super laski!
przedewszystkim WYSOKA WIARA W SIEBIE. lepiej żałowac, ze sie cos zrobiło, niż żałowac, że sie tego nie zrobilo 
Ja mam za nieco ponad 4 tygodnie 100-dniówkę i też nikogo nie ogarnąłem do tej pory. Wpłaciłem za dwie osoby i prawdopodobnie pójdą w błoto pieniądze (nie pierwszy i nie ostatni raz). W tym tygodniu podszedłem do laski i mój kolega który ją zna powiedział za mnie że ja kogoś szukam na studniówkę a ona odmówiła co mnie zdruzgotało.
Nie mam zamiaru się bawić w zagadywanie, dla mnie to nienaturalne, sztuczne, to nie leży w mojej naturze! Prosto z mostu się spytam dwóch lasek czy pójdą, chociaż one mnie tam chuja znają acz są już 'otwarte'.
Ludzie !!!
studniówka jest raz w życiu i nie pozwólcie, żeby ją stracić przez jakieś pierdoły, jeżeli chcesz iść sam to idziesz sam i podrywasz inne. Jeżeli chcesz iść z kimś a nie masz dziewczyny/partnerki czy kogokolwiek to zaproś zwykłą koleżankę (zawsze to lepiej bawić się z koleżanką niż robić za filar). Nie wierzę, że nie macie żadnej koleżanki, która nie chciałaby pójść i się pobawić !!
Tylko nie zapraszajcie jej 2 dni przed imprezą bo się nie przygotuje
Dostałem ochrzan od nauczyciela i rodziców za to że zaczepiam laski w szkole i pytam się czy pójdą ze mną na studniówkę. Powiedzieli że w taki sposób to nie znajdę.
Nie mamy żadnych koleżanek. A na samej studniówce to podobno pojedyncze osoby nie mają co robić, oprócz siedzenia za stołem.
A samą studniówkę traktowałem w kategorii takiej że mi zaproszenie kogoś wyjdzie na plus do znajomości, ale jak sobie pomyślę że trzeba taką osobę zabawiać, to mi się odechciewa, nie czuje się na siłach.
NIC NIE ROZUMIESZ !!! nie chodzi o to, żebyś zaczepiał i pytał się o pójście na studniówkę obcą dziewczynę, bo na coś takiego zgodzi się tylko bardzo odważna dziewczyna. Każda inna pomyśli, że jesteś zwykłym desperatem, który nie ma z kim iść i prosi obce dziewczyny. Chodzi o to, żebyś te dziewczyny poznawał w szkole.
A na swojej studniówce, to Ty masz się bawić, a nie zabawiać innych, dlatego skoro nie masz z kim iść to polecam koleżankę!!