Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaufanie?

8 posts / 0 new
Ostatni
sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1
Zaufanie?

Witam wszystkich,

Od trzech miesięcy umawiam się z pewną laską. Naprawdę dobrze się dogadujemy i związek się rozwija. Nie licząc jakiegoś jednego drobnego zgrzytu, gdzie walnęła delikatnego focha, który bardzo szybko jej przeszedł (ja byłem niewzruszony) to wszystko było cacy i pięknie. Póki co mieszkamy jeszcze w innych miastach więc przyjeżdżam na weekendy (czasem co drugi) i na święta. Niedawno w święta byłem z kumplem na mieście. Nie widziałem się w tym czasie z moją lubą. Oczywiście wyznając zasady Gracjana byłem z nią szczery i powiedziałem, że może się spotkam z kumplem jak wyjdę od rodziny bo bardzo dawno się nie widzieliśmy i chciałem z nim pogadać. Ona na to, że ok nie ma problemu. Z kumplem byłem na browarze i skoczyliśmy do kina bo bardzo chciał zobaczyć jakiś nowy horror. Po jakimś czasie moja dziewczyna znalazła u mnie w kieszeni dwa bilety do kina i walnęła focha, że jej nie powiedziałem, że idę do kina. Przypomniałem jej oczywiście, że rozmawiałem z nią o ewentualnym spotkaniu z kumplem. Niby zrozumiała, ale cały czas jakiś foch był. Dzisiaj się spotykamy zastanawiam się jaką postawę przyjąć, czy w ogóle olać jej focha i czekać, aż przeprosi albo się "odfoszy" Tongue czy może porozmawiać z nią o tym poważnie. Zastanawiam się czy to nie jest spowodowane jakims brakiem zaufania z jej strony. Wydaje mi się, że zaczyna już powoli próbować gierek, albo przynajmniej sprawdza czy może i czy się tym przejmę. Jak myślicie i co radzicie?

Pozdrawiam wszystkich użytkowników strony Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

masz sobie coś do zarzucenia? Chyba nie. Więc olej sprawę. Powiedział bym krótko: "spotkałem się z kumplem. Wiedziałaś o tym. Poszliśmy do kina. Temat zamknięty" żadnych dalszych tłumaczeń czy przeprosin.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Z czego tu się tłumaczyć, kurwa ludzie. A co jej kończyna robiła w twojej kapsie , tak pytam ??

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1

Heh włożyła mi rękę do tylnej kieszeni jak spodnie miałem na sobie Tongue

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Jak laska podejrzewa Cie o zdrade to prawdopodobnie sama Cie zdradza. Tutaj kwestia odleglosci daje duże prawdopodobienstwo, że tak jest. No nie oszukujmy sie, w końcu historia ze zwiazkami na odleglosc wiekszosci osob ze strony jest dobrze znana. W Twoim przypadku mam nadzieje, że sie myle. Dlaczego martwisz się tym jak ona zareaguje? Nie zrobiles niczego zlego byles z kumplem w kinie. I jak ona robi sobie obrazy w glowie, ze byc może byles z inna laska w tym kinie. To ja bym sie zaczal nad tą dziewczyną poważnie zastanawiać. I jak zacznie Cię znowu o to wypytywać, powiedz jej, że już jej odpowiedziales. I jak nastepnym razem bedzie chciala Ci cos wyciągać z kieszeni ze spodni to niech się dwa razy zastanowi zanim to zrobi. Bo zrobilaś to pierwszy i ostatni raz. I nie masz w obowiązku sie z niczego tłumaczyć bo nie ma z czego. Bo jak sie zaczniesz tlumaczyc laska wejdzie Ci na głowe i zacznie Cię kontrolować. A to nie wrózy dobrze. W końcu to ona ma problem z zazdrościa a nie Ty. I jeśli tak jest to jest jej problem a nie Twoj.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

DOMKO
Portret użytkownika DOMKO
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 1

To jest mały problem. Ja na twoim miejscu skupiłbym się nad odległością jaka was dzieli. Jakieś plany wspólnej przyszłości, w kontekście zamieszkania razem powinny paść. I systematycznie to rozbudowywać, bo jeżeli stoicie w miejscu, to ta odległość zabije wam związek. Twoja podświadomość musi się trzymać jakiegoś konkretu, bo będzie bida!

Jednak, co do samego pytania, to nawet nie próbuj być piskiem, nie przepraszaj. Racja jest po twojej stronie. Jeżeli będzie Ci robiła dalej jakieś 'akcje' z tym związane. To ja bym się zastanowił, na Twoim miejscu, czy dobrze ulokowałeś uczucia Wink