anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano anulowano
Pierdol te sreski ,esemeski .Ty miej to w dupie ..=> pokaż że masz jaja i nie spływa po Tobie to ,że ona z kimś pisze i sobie sweetaśne minki wysyłają..
DOstanie esa?=> 0 reakcji..to najlepsza reakcja..Jak zobaczy ze Cię to nie rusza tym lepiej..
Jak się zmieniłeś jak napisałeś i teraz pokazujesz że MASZ JAJA i jej gierki Ciebie nie interesują ..to jak myślisz?
Będzie przy facecie czy pójdzie do misia przytulasia?
Nie znam się na niczym, prócz życia..
No okej, 0 reakcji moge udawać, ale co mam robić, udawać że nic się nie stało, jak mnie w środku krew zalewa ? Musiałem wtedy wyjść z domu bo nie mogłem normalnie wysiedzieć kiedy jestem nie w sosie przez tego sms i ona to czuje.
Ustaliłeś jakieś zasady w waszym związku? jeżeli nie to zrób to.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jakbym siebie widział. identyczna sytuacja z tym ,że ja tę strone odkryłem za późno i moja była przygruchała sobie innego. Całość opisałem w swoim blogu. Jeśli się Ciebie tyczy to nie opanowałeś emocji, musisz nad tym popracować skoro takie byle smski Cie ,aż tak z równowagi wyprowadziły. To naprawdę nie dobrze, ja przez niekontrolowanie emocji wiele przegrałem w w moim poprzednim związku. U ciebie tez powinna pojawić się czerwona lampka, po tekscie w stylu,że ;;ona sobie coś zrobi??'' Słuchaj to jest zwykłe manipulowanie, ja bym radził ja olać naprawdę nie warto.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Okej a jak mam się zachowywać kiedy odkryję że zbliżają się do siebie coraz bardziej, np. spotkają się ? mówicie że najlepiej olać sytuację, powiedzieć jej że odchodzę jak to ma tak wyglądać ?
Ustal zasady w tym zwiazku po pierwsze bo panna robi co chce a później byle pierdołę Ci wciśnie i już jest dobrze.
Źle Ci z nią to zerwij. Na chuj sie masz wkurwiać, że kręci sobie z innym facetem.
Naucz się panować nad emocjami. Brak reakcji to najlepsza reakcja.
obejrzyj film szuka zrywania
naświetli to twoją sytuację i zrozumiesz co należy zrobić
Stary, weź wyluzuj.
Ja bym proponował osobny weekend, i zastanowienie się nad sobą.
Zbierz to do kupy:
Laska bije kogoś na parkiecie, publicznie?
Ty ją opierdalasz za sms'a => którego sam ZNALAZŁEŚ (tak zrozumiałem, że sprawdzałeś jej telefon, czyli BRAK Zaufania)?
Potem się okazuje, że niby miałeś pannę równolegle - i znowuż chore jazdy?
Weź się zastanów nad tym. Poważnie.
A potem dopiero zasady, jakie chcesz wprowadzić.
Dobra zrobię tak:
nie bede zrywał, tylko olewał całą sytuację, jak zobacze sms czy jakies inne sygnały to zero reakcji, bez obrażania sie i dziecinnych gierek tylko po prostu pare dni pozniej sam sobie gdzies pojade z kumplami czy nawet umówie się z jakąś dziewczyną i zadbam żeby sie dowiedziała. Może w ten sposób ? Jeśli zauważe że między nią a tym kolesiem jest coraz bliżej, powiem jej o tym że nie mam zamiaru się z nią więcej spotykać, zapytam tylko czy dobrze się z nim czuje i pożegnam się grzecznie. Co wy na to ?
Nic się nie pytaj czy dobrze się z nim czuje, bo może Ci na złość powiedzieć, że''tak ejst zajebisty i taki wspaniały''. Pożegnaj się i nie waż się odwrócić. Ona i tak będzie potem szukała kontaktu i tyle
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
no tak, tak było za pierwszym razem, teraz z tą akcją która trwała prawie 3 miesiące, że szukała kontaktu aż w końcu wrócilismy do siebie po długich męczarniach, ale czy po drugim zerwaniu dla tego kolesia dla którego mnei zostawawiła, będzie znowu myśleć o kolejnym powrocie, jeśli znowu zastosuje ten sam plan ? Ja myśle że cieżko będzie , ale bedzie to możliwe tylko nie po dwóch miesiącah ale moze po 3-4.
Za dużo myślisz a to błąd, wiem latwo się mówi bo ja tez kilka miechów temu kręciłem sobie filmy i analizowałem jakieś głupie sytuacje. Powinieneś to raz na zawsze zakończyć, odpowiedz sobie na pytanie ''CO TY MASZ Z TEJ TRANSAKCJI??''.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
"no tak, tak było za pierwszym razem, teraz z tą akcją która trwała prawie 3 miesiące, że szukała kontaktu aż w końcu wrócilismy do siebie po długich męczarniach, ale czy po drugim zerwaniu dla tego kolesia dla którego mnei zostawawiła, będzie znowu myśleć o kolejnym powrocie, jeśli znowu zastosuje ten sam plan ? Ja myśle że cieżko będzie , ale bedzie to możliwe tylko nie po dwóch miesiącah ale moze po 3-4."
Przeczytaj co piszesz człowieku. Niby się zmieniłeś, ale chyba jednak nie bardzo. Szperasz jej w komócre i srasz ogniem o smsy. I w jej oczach wcale nie jesteś kolesiem z jajami, tylko gościem, którego byle smsem można wyprowadzić z równowagi.
Poza tym ja się pytam - jaki kurwa drugi powrót?
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Ehh macie racje i wiem o tym , za dużo kombinuje. Ale zmieniłem się sporo i ona sama mi to wypomina że juz nie jestem taki jak kiedyś i mówi że nie chce być w takim związku, a na drugi dzień przychodzi na seks, zadowolona, szczęśliwa i w ogóle. Problem pojawia się kiedy jej nie ma, kręcę sobie głupie filmy, za dużo analizuję, łeb mnie napierdala od tego, bo nie wiem co robić z tym kolesiem który się napatacza. Nie pokazuję oznak zazdrości, nie robię awantur, ale normalnie z nią czasu spędzać nie potrafię myśląc czy przychodzący akurat sms nie jest od niego. Potrafię jej to pokazać że mnie to nie rusza, ale burdel mi się robi w głowie kiedy wraca do domu i jej nie ma przy mnie.
. Ostatnio sytuacja wygląda tak że to ona się bardziej stara, ja ją często zlewam, ona się obraża a mi to wisi bo i tak przychodzi na drugi dzień i jest super. Niepokoi mnie tylko ten koleś, bo jeśli naprawdę tylko on do niej pisze a ona go spławia wesołymi minkami to nie byłoby tak źle, gorzej jeśli ona sama wykazuje inicjatywę do niego...
chyba zajebie huja. Nie no żart, w ten sposób tylko pokazałbym swoją słabość. Ehh czysty umysł to błogosławieństwo a ja się muszę leczyć i to jak najszybciej, najlepiej innymi dziewczynami.
Wiem na pewno że obojętne czy z nią będę czy nie będę muszę zacząć sie spotykać z innymi dziewczynami , bo tak nie może być ze ona zrywa, a mi się cały świat na głowę wali. Wiem że ona też jest bardzo zazdrosna tylko że ona mi to pokazuje a ja jej nie i w tym chyba na razie moja przewaga. Ostatnio ją nakryłem jak mi sprawdzała archiwum na gg, a ja się z niej śmiałem że wszystko pokasowałem i jej głupio było
Czytam te Twoje wypowiedzi i to jakbyśmy do sciany mówili..
Bzykaj dalej panne ,twardy bądz nie "mientki" wobec niej a tego olej .Sama go odstawi na szafke "przyjaciel" ;]
pozdro
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Koleś - weź KURWA WYJEDŹ NA 2-3 DNI!!!!
Kurwa - sprawdzanie komórki od niej.
Ona tobie - archiwum gg
Bójki na parkiecie z babami.
nieszczerość (smsy z innym).
Brak zaufania - obopólny.
Zazdrość z obu stron, że aż zęby mnie bolą i w kolanie strzyka.
KURWA WYYYYYYYYYYYYYYYYJEEEEEEEEEEEEEEEEEEDŹ i przemyśl wszystko.
Kurwa bez telefonu, smsków. jedź w góry, albo pod namiot do lasu. Bez internetu, TV i innego gówna. Tylko Ty i zastanowienie się nad sytuacją.
Bo to kurwa przechodzi ludzkie pojęcie, ta sytuacja.
p.s.
Najlepiej - pobijcie się między sobą, o sms, albo gg....
Po kieszeniach też jej grzebiesz? Albo ona tobie- na pewno... Albo tak będzie w przyszłości...
EasyBeś, chyba źle zrozumiałeś sytuacje, albo może ja ją źle opisałem no nieważne, w każdym razie te sprawdzanie archiwum i sprawdzanie komórki to były JEDNYNE dwa incydenty w przeciągu 3 tygodni, z tym że gdy ona sprawdza mi archiwum to zawsze jest obrażona a ja to traktuję olewająco, a gdy ja raz sprawdziłem jej telefon ( wiem, pokusiło mnie, obiecałem sobie że bede miał to gdzieś ), to nie wybuchłem awanturą, tylko spokojnie powiedziałem że musze już iść do domu bo na rano mam coś do załatwienia. A ty chyba zrozumiałeś, że my dzień w dzień sramy z dupy ogniem. Nie, tak nie jest. Sytuacja układa się na razie wg mnie bardzo dobrze, ona biega za mną, ja ją czasem zlewam ona się obraża, ja jej na to że zachowuje sie jak mała dziewczynka i poczekam aż jej przejdzie. Problem o który mi chodziło to jak reagować na tego kolesia, tzn przychodzące sms czy nawet jeśli doszłoby do spotkania
. A co do tej bójki na parkicie to ona ją wszczeła i pokazała tym samym że jest bardzo zazdrosna , to chyba dobrze dla mnie?
Co z tego, że te zdarzenia były jednorazowe?
Dla mnie to jest czysty precedens na przyszłość. I - moim skromnym zdaniem - z takim BRAKIEM zaufania, NIE będziecie w stanie funkcjonować. Po prostu już w tym momencie macie bardzo duże problemy.
Zaufanie
Szczerość
Szacunek
To niby podstawy jakie podał Gracjan.
Ja bym odrzucił ze strony Mężczyzny podstawę Szczerości, u Kobiety zostawił. U Was nie ma żadnej z tych podstaw.
* * *
Szczerość bym odrzucił ze strony mężczyzny wobec kobiety, bo to facet ma jej dawać Bezpieczeństwo, Oparcie. A jak będzie pożar, i facet będzie wiedział, że jest tylko 1% szans na przeżycie, to - moim skromnym zdaniem - powinien zapewnić Kobietę, że On DA RADĘ i wyprowadzi Ją oraz dzieci bez problemu. W innym przypadku Kobieta wpadnie w panikę i dupa z tego będzie.
Pożar = czytajcie jako problemy z kasą, kredytem, pracą. Pożar w sensie metafory.
Ale to już takie moje luźne rozważania.