Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaraz dostanę ramkę "Przyjaciela"...

12 posts / 0 new
Ostatni
Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12
Zaraz dostanę ramkę "Przyjaciela"...

Gwoli wstępu, ta strona pozwoliła mi zrozumieć dużo zachowań dziewczyn... być może za późno sobie przypomniałem o tej stronie, gdy patrzę na obecną sytuację.

Przejdźmy do sedna sprawy. Dziewczyna chodzi ze mną do klasy, znamy się prawie rok, regularnie ze sobą utrzymujemy kontakt, mniej więcej od miesiąca. Początkowo to była zwykła znajomość, jednak z czasem zaczęła mi się, że tak powiem, zwierzać, opowiadała jak zerwała z byłym, i opowiadała różne wydarzenia z przeszłości. Znajomość rozwijała się całkiem dobrze. Jednak muszę zaznaczyć, że zdecydowaną większość czasu komunikowaliśmy się tylko przez gg. Nasze rozmowy były luźne, nawet bardzo. Że tak powiem świetnie się nam ze sobą rozmawiało/pisało. W końcu, gdy doszło do pierwszego dłuższego spotkania, początkowo rozmawialiśmy, chciałem żeby czuła się przy mnie swobodnie, gdy jesteśmy sami(gdyż, większość rozmów prowadziliśmy w szkole). Gdy już zaczęło się robić ciekawie, dołączyła do nas Jej przyjaciółka, i niestety, podczas tego spotkania nie miałem okazji, aby popchać naszą znajomość do przodu.
Jednak niedawno napisała mi, że na ostatnim ognisku ze znajomymi, pewien chłopak(mój znajomy) rozczarował Ją, ponieważ jak to Ona napisała, zależy Jej na nim, a On po prostu nie potrafił się zdecydować na coś więcej... bo obawiał się tego, co będą mówić w klasie(jest paru takich śmieszków, co oceniają wszystkich bardzo pochopnie), bo jak to On powiedział, że w klasie mówią, że nie jest określana "laską" jak to zwykli mawiać moi klasowi śmieszkowie. Początkowo się trochę podłamałem, jednak zauważyłem szansę w niezdecydowaniu kumpla. I tu pojawia się cały problem... Jestem umówiony z dziewczyną na sobotę, wiem o całej sytuacji bo sama mi o niej napisała, jednak nie chcę skończyć jako "Przyjaciel", który tylko będzie Ją pocieszał.

Proszę, udzielcie mi jakichś rad dotyczących spotkania, bo myślę, że to będzie wóz, albo przewóz. Napiszcie mi wszystkie swoje refleksje, wytknijcie mi moje błędy, i poradźcie czy to w ogóle ma sens i czy są szanse powodzenia ?

Z góry, dzięki za pomoc.

PS: Jeśli potrzebujecie dodatkowych informacji, postaram się pomóc.

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Na pewno, nie możesz cały czas wysłuchiwać jej użalań się, że ją chłopak rzucił, że tamten jej nie chce. Bądź stanowczy. No i jeżeli nie chcesz wpaść w ramę przyjaciółki z fiutkiem, to zacznij ją wreszcie podrywać z jajami, trochę negów, nie pieść się zbytnio, trochę kina i powinno wszystko poskutkować pozytywnie Wink

Trochę wiary w swoje możliwości Smile

Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12

Dziękuję za tak szybką odpowiedź, jestem pozytywnej myśli, tym bardziej, że to ta dziewczyna pierwsza zaaranżowała nasze pierwsze spotkanie. A w naszych rozmowach zdarzały się różne seksualne aluzje. Ba nawet zdarzało się Jej mnie komplementować. Dobra skoro teraz już mi zaufała, to nie mogę tego spieprzyć. Smile

Thorgal
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Mysłowice

Dołączył: 2011-04-02
Punkty pomocy: 1

Z góry przepraszam za bycie pesymistą, ale nie rokuje Ci raczej powodzenia. Z własnego doświadczenia wiem, że kobieta ,dla której jej własne problemy/rozterki są główną osią rozmowy z facetem w początkowej fazie znajomości , raczej nie traktuje Cię jako potencjalnego faceta. Raczej, bo zawsze od reguły są wyjątki. Do tego pojawienie się koleżanki na spotkaniu... Śmierdzi mi to Smile. Możesz być "plastrem" lub, co gorsza, elementem jakieś jej większej rozgrywki, której Ty niekoniecznie jesteś celem. Ale spróbuj. Daj znać czy Ci poszło.

Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12

Po tym jak trochę, przeanalizowałem to co ostatnio robiłem, mogę śmiało powiedzieć, że sam jestem sobie winny, że doprowadziłem do tej sytuacji. Zbyt często pisałem z nią przez gg, a zbyt mało normalnie. Często także jak pisaliśmy, zdarzały się różne aluzje lub dwuznaczne odpowiedzi/pytania. A ja działałem zbyt pasywnie, i dlatego jej zainteresowanie(m.in. uśmiechy, różne komplementy, drobne gesty, raz nawet podziękował mi, że poprawiłem jej humor kiedy miała doła... heh), mną zmalało, i postanowiła zainteresować się innym(?), który ją olał. Tak myślę, że może po prostu wystarczy być trochę bardziej stanowczym, nie ulegać desperacji, i podjąć w końcu bardziej stanowcze kroki, jak bardzo stanowcze to się zobaczy Smile. Dzięki chłopaki, po części to dzięki wam udało mi się dojść do takich konkluzji.

misha
Portret użytkownika misha
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-04-15
Punkty pomocy: 1

Mi to wygląda na to, że już trafiłeś w szufladkę przyjaciela:( Z kobietą na początku nie rozmawia się o problemach. Jak zaczyna gadać o swoich problemach to powiedz, że nie masz ochoty rozmawiać o jej problemach, bo wolisz mieć dobry humor i chcesz się skupić na pozytywnych rzeczach i zacznij jakąś rozmowę. Jak się obrazi o to, to jej powiedz, że idziesz do domu bo chciałeś miło spędzić czas, a nie przejmować jej negatywną emergię:)

Tylko musisz to czuć. A nie, że wykujesz to co napisałem na pamięć i zastosujesz. Spróbuj to poczuć, pomyśl chwilę, wyobraź sobie taki scenariusz, wyobraź sobie jak się zachowujesz, pomyśl czy to takie fajne wysłuchiwać jej problemów? Oczywiście, że nie. Jak poczujesz to, to będzie dobrze, jak nei to pewnie zjebiesz:)

Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12

Hmm... Ostatnio sytuacja się trochę zmieniła, i chciałbym się spytać, czy moje zachowania są poprawne, że tak się wyrażę.

A mianowicie, przestałem do niej pisać na gg, a ostatnio sama zaczęła pisać. Zaczęła się trochę użalać, jaki tamten koleś był, i że Jej na nim bardzo zależało itd... Więc napisałem jej, że to trochę dziecinne pisać o takich sprawach na gg, i jeśli tak bardzo chce, to może ze mną o tym pogadać jak do niej przyjadę. W międzyczasie zapytałem, że skoro pyta mnie o takie sprawy i się tak użala mi przez gg, czy traktuje mnie jako "przyjaciółeczkę". Nie odpowiedziała, i pytała się o której przyjadę w sobotę, napisałem że tak jak poprzednio, i napisałem jej, że jeśli mam przyjeżdżać na 2 godzinki, to po prostu szkoda czasu(dojazd tam i z powrotem trwa jakieś 2h). Napisała, że w takim razie przesunie korepetycje.

Chciałbym się zapytać, czy nie zachowałem się aby zbyt otwarcie ? I czy coś mogła nie "tak" odebrać ?

Kisex
Portret użytkownika Kisex
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Pomorze Zachodnie

Dołączył: 2010-07-16
Punkty pomocy: 196

Dobrze się zachowałeś. To ona się dostosować musi. Chodzicie razem do klasy a ona mieszka 2 h od Ciebie? To ile ona jeździ do tej szkoły? 100 km? Nie gadaj z nią na gg. Tylko na żywo. Gdy napisze czemu nie chcesz gadać na gg to powiedz, że nie lubisz komunikatorów i że wolisz rozmowy na żywo, więc jak jeśli chce tak z Tobą gadać to niech Cię zaprosi Smile Oczywiście Ty też ją czasem zaproś, np. żeby ona do Ciebie przyjechała bo jeździć te 2 h co chwile to by mnie irytowało.

Pokazuj, że jesteś facet i masz swoje zdanie. Na każde jej jojczenie o problemach odpowiadaj po prostu "rozumiem" i koniec. U mnie to działało Tongue Przyjaciółeczką byłeś skoro Ci się zwierzała z tych rzeczy. Nie pozwól by to kontynuuowała. Chcesz być jej chłopakiem a nie koleżanką, która słucha o tym, że ją chłopak olał. Do dzieła Smile Powiedz potem jak się spotkanie udało Smile

Sic Luceat Lux

misha
Portret użytkownika misha
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-04-15
Punkty pomocy: 1

Moim zdaniem źle zrobiłeś. Nie powinieneś rozmawiać o jej problemach, ani nawet ich słuchać. Nie powinno być żadnych tematów, które wzbudzają negatywne emocje, a użalenie się do takich należy. Poza tym, nie jesteś jej psychiatrą by słuchać o jej problemach, masz ciekawsze rzeczy do roboty z nią. Nie siedź w domu, wyciągnij ją gdzieś, na bilard, na spacer, nawet na głupie lody, spraw by zapomniała o złych rzeczach, żeby nie miała ochoty się żalić, bo nie będzie chciała rujnować tym swoim biadoleniem takich fajnych chwil:)

Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12

Pokrótce, streszczę to co się stało w sobotę, bo nie mam dużo, czasu. Spotkaliśmy się w sobotę, rozmawialiśmy długo, na luzie, nie powiem rozmowa toczyła się świetnie, tam wiadomo na powitanie się czule przytuliliśmy, że tak się wyrażę. Chciałem z Nią pogadać trochę szczerzej, że tak to ujmę i wybadać teren... jednak uwaga, nieoczekiwany obrót sprawy, pojawiły się Jej dwie koleżanki, i wtedy trochę mnie olała. Siedziałem cicho, nie powiem byłem zdenerwowany, bo przyjechałem spotkać się z Nią, a nie Jej koleżankami. Poszliśmy na jedno piwo, dziewczyny pytały się dlaczego jestem trochę zdenerwowany, powiedziałem, że mam swoje powody, i się uśmiechnąłem. Gdy dziewczyny chciały mnie odprowadzić, Jej koleżanki poszły przodem, zostaliśmy znowu sami. Spytała się mnie dlaczego jestem taki wkurzony... odpowiedziałem, że to dla tego, że przyjechałem spotkać się z Nią a nie z Jej koleżankami, pogadaliśmy jeszcze chwilę. Posiedziała ze mną na przystanku i pożegnaliśmy się, przyznam że atmosfera była trochę ciężka jednak luz. Gdy jechałem autobusem, napisała mi sms, że przeprasza, że to tak wyszło, i jest Jej przykro. Odpisałem, że sie nie gniewam aż tak bardzo jak się wydawało. Zdaje mi się, że mogła wyczaić już co czuję, bynajmniej zacząć podejrzewać. Po powrocie do domu, moje przypuszczenia okazały się słuszne. Napisała, że jeszcze raz przeprasza, napisałem że już w porządku i że jeszcze pogadamy w przyszłości. Napisała, że chciała o "tym" porozmawiać dzisiaj. Pytała się dlaczego wtedy z Nią o "tym" nie pogadałem. Napisałem, że nie chciałem aby ta rozmowa odbyła się w takiej atmosferze. I powiedziałem, że jeśli mamy o tym porozmawiać, to spotkamy się po lekcjach, w środę albo czwartek. Mam nadzieję, że za bardzo nie pomotałem. Napiszę po spotkaniu.

Raikirix
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-06
Punkty pomocy: 12

Aj, podsumowując to co się stało, powiem szczerze spieprzyłem. Rozmowa skończyła się na tym, że "wiesz traktuje cię jak kumpla/przyjaciela", śmiechu warte Wink.Ale nie ma to jak zdobyte doświadczenie, nie udało się teraz, uda się później, najważniejsze jest to, że coraz lepiej rozumiem dziewczyny. Jestem ciekaw czy jak będę Ją zlewał przez jakiś czas, czy sama coś zacznie ; >. W międzyczasie muszę sobie znaleźć nowy target.
Dzięki za wszystkie uwagi, krytyka przyjęta, następnym razem będzie mniej błędów. Smile