to ciag dalszy historii...
w skrocie chodzi oto, ze mam doczynienia z pewna siebie laska, rzucajaca ST (ktore niby odbijam, ale jest ich masa) po pierwszym spotkaniu gdy mielismy sie spotkac ponownie przelozyla w ostatniej chwili. chlodnik z mojej strony. a po moim dlugim milczeniu sama sie odezwala i zaproponowala spotkanie pod pretekstem bym jej pomogl w czyms tam...
na spotkaniach kino probowalem ja pocalowac, ale odsuwala sie,mowiac, ze jest krutko po dlugim zwiazku. ja zbytnio sie tym nie przejmowalem ostatecznie delikatnie ja pocalowalem po ostatnim 3 spotkaniu.
Na tym ostatnim spotkaniu przybyla z mega sukotarcza, ale kiedy ja zaczalem sie odsuwac i rzucac negi zaczela mieknac i bylo troche inicjatywy z jej srony.
Przypadkiem spotkalismy sie 4 raz na imprezie, gdzie rzucilem jej znowu kilka negow i troche zlalem, stawiajac na socjala i inne laski. Ona troche podpita mizala sie cala impre z innym typem, ale co jakis czas sprawdzala ak reaguje,a ja wyjebane.
Po kilku dniach napisala "jak na imprezie na chacie?"
nie odpisalem, mija 5 dzien od tej eski, a mi teraz szykuje sie wlasnie ta impreza na chacie (czyli ta impreza o ktora pytala, tyle ze zostala przesunieta na nastepny weekend) kiedys wstepnie ją zaprosilem i nie wiem czy zaprosic ja oficjalnie jeszcze raz czy olac.
wydaje mi sie, ze i tak zle i tak niedobrze.
ale cos bym z nia poprobowal ( teraz juz bardziej z dystansem do tego podchodze i chcialbym ja zapiac a nie wynosic na piedestal:)
jak moze zareagowac gdy wogole ja oleje i nie zaprosze?
jak ja zaprosze to jak to rozegrac to na chacie?
mozecie popatrzec z boku i podpowiedzec:)
tak szczerze, to jaki Ty masz cel co do niej?
nie bede dawal od siebie wiecej niz ona, a na teraz ciezko mi okreslic co ona czujec i ile jestem wstanie zdzialac by ja rozkochac.
a ze jest hb8 to bym ja przelecial:)
"bym ja przelecial:)"
w takim razie dąż do tego i nie daj sobie tego wybić z głowy głupimi testami i manipulacjami typu 'jestem po długim związku', 'nie szukam teraz chłopaka', 'za szybko dzieje sie miedzy nami', dąż do swojego celu
czyli zaprosić?
i dążyć do tego na imprezie?
czy olać impreze i uderzyć później z zaskoczenia?
masz swój mózg więc możesz go użyć, jak na razie widze że strasznie boisz sie nie spierdolić całej akcji, nie warto tak sie spinać
haha, potraktuj ją jako dziewczynę z którą ćwiczysz odbijanie st, negi itd.
będziesz miał dobry trening
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Pytasz nas czy ją zaprosić na imprezę? To Twoja decyzja. Powiedz żeby wpadła, i wzięła ze sobą koleżanki:)
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Musisz zdać sobie czego tak naprawdę chcesz... A może i racja że może na niej poćwiczyć...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.