Mam taki problem,a otóż zakochałem się w takiej lasce ze szkoły.Pisze z nią,udaję jej przyjaciela i dobrego kolegę.Ale dała mi do zrozumienia,ze nic z nami nie będzie;/ Twierdzi,że nie chce mieć na razie chłopaka itp.Jednak pewnego dnia gdy byłem u niej z kumplami(wieczorem po pijaku-ja nie) zaczęła się "puszczać" z kolegą.Wkurzyłem mocno na nią,zdziwiłem się,że "lekko mówiąc,obmacywali się na wzajem"z moim kumplem-brzydszym ode mnie.A teraz zwracam się do bardziej doświadczonych,co zrobić,mam szansę czy nie? W lekcjach czytałem,że każdy ma szansę tylko umiejętnie musi to wykorzystać i mieć spore doświadczenie.
Pozdrawiam.
Pewnie ze masz szanse ale tylko pod jednym warunkiem:
Musisz sie zmienic, musisz pokazac swoje mocne strony, stac sie interesującym mężczyzna, pokaz swoja wartosc poprzez podrywanie innych kobiet.
Nie bądz na kazde jej zawolanie niech wie ze sa poza nia inne wazne rzeczy.
Przeczytaj lekcje a potem parę artów, i wtedy zostaje tylko praktyka :]
Czytałem lekcje;) -nawet wydrukowałem,a żeby mieć je wszędzie;D
staraj sie przebywać dużo w towarzystwie innych kobiet.. Pokaż jak dobrze bawią się z Tobą inne panny..
Moge się mylić ale może być tak że próbowała wzbudzić zazdrość w Tobie (taka gierka. Wtedy może sprawdzić czy Tobie na niej zależy.. Miałem raz taką sytuacje) i dlatego tak sie zachowywała ale to już musisz sam do tego dojść..
No ale jest problem,nie tylko ja do niej się przystawiam;/ Jest kilku innych...a nawet jeśli próbowała tą zazdrość wzbudzić? to co mam zrobić? ignorować to czy ingerować? Jeszcze dodam jak kiedyś z nią pisałem o dziewczynach napisałem dla prowokacji,że jakaś laska się we mnie zakochała...ona na to-powodzenia więc nie wiem...
Powiedz jej tak:
Próbowałem z wieloma, ale wtedy z tobą gadało mi się na poziomie co się rzadko zdarza....Przypomnij mi jakie lubisz filmy 

Pamiętasz tą co się we mnie podkochiwała? Nie potrafię się z nią dogadać
U mnie takie działanie działa
O dzięki to wypróbuję:)
Rada: nie mów tego jak pierdolony romantyk tylko z jajem
Bo wiele osób moje teksty mówi jak romantyk a są i takie pizdy na maxa sztuczni i widać, że tekstu na pamięć się nauczyli....
Czyli jak zrozumiałem mam to powiedzieć jak najbardziej naturalnie i mam nie pieprzyć się z delikatnością(z jajami) tak?
A no i powiem swoimi słowami
Dominik i jak poszło?? ;>
Relacje nam tu składaj!
A więc powiedziałem;D tzn.postępowałem wg Waszych wskazówek,była widocznie zadowolona,dziś tak inaczej ze mną rozmawiała-mówiła rzeczy,o których zwykle nie mówi...
Tak jak wg lekcji naciągałem temat by mówiła jak najwięcej-udało się;D;wypytywałem interesowałem się...
Nie,ale kumpel tak;// Ale ona tego żałowała
Ona jest na wszystko obojętna o co bym nie zapytał jej to wszystko jedno-- warto---czy ona sama nie wie co chce? o taką głupią rzecz jak dedykacja zapytała i ona powiedziała że jej to wszystko jedno-obojętne...
Skoro jej wszystko jedno, to jak weźmiesz ją do łóżka, zapewne również nie będzie narzekać ani stawiać oporów, bo jej przecież obojętne. Przynajmniej sobie poużywasz :]
Tak na poważnie: laska potrzebuje ostrych wrażeń.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana