Witam.
Chciałbym poruszyć tutaj temat alkoholu na randce.
Pozwólcie że wyjaśnie sytuacje bo po temacie można źle zrozumieć o co mi chodzi:
Znam pewną kobiecine, istotne jest tutaj że ma 17 lat, ja też.
Znajomość trwa już w sumie pół roku, ale do czerwca się praktycznie nie liczyło,
bo to tylko "Cześć" jak sie widzielismy, czasami wymiana paru zdań.
Jakoś tak mnie bardziej zainteresowała ostatnio, zdobyłem nr. potem spotkanie,
itd. Każdy zna ten schemat. Nie dawno wróciła z wakacji dlatego dopiero 3 spotkania.
Ostatnio się założyliśmy o pewną sprawę, zakład polegał na tym że wygrany sobie życzy cos w zamian, cokolwiek ze chce.
( oczywiście bez przesady). Byłem pewny że wygram, jednak kobiecina troche mnie przechytrzyła, nie wazne zresztą.
Jako że wygrała zażyczyła sobie żebym z nią wypił pół litra, z tym że ja mam zorganizować miejsce.
Się strasznie zdziwiłem, niby wiem że tam na imprezach wypije itp. No ale zaskoczenie że takie coś.
Już zorganizowałem wszystko, sumie spędzimy noc pod namiotem i wgl. To też w sumie nie ważne.
Teraz sedno. Co myślicie o takim czymś, bo mam wewnętrzne rozdarcie co do tej sprawy, niby oke, pół litra, we dwoje może być miło,
dobre rozegranie sytuacji, może być bardzo miło, z drugiej strony, każdy wie jak działa alkohol, niby to ona zaproponowała,
ale czy to nie będzie tak że jeśli np. Było by KC czy tam sex, nazajutrz pannie coś odbije stwierdzi że tego nie chciała i będzie nie zadowolona, tłumacząc się że była troche
pijana itd.
Nie chodzi mi koniecznie o tą sytuację, tylko o ogół, co wy myślicie o takim piciu z kobietami. O zaproponowaniu spotkania i 2-3 piwka, oczywiście nie na każdą randke..
Tylko raz na pewien czas, czy tam raz z jedną kobietą.
Tak wiem, mam 17 lat, dla pewnej części z Was mogę byc jeszcze smarkaczem, możliwe jest że ktoś pomyśli o czym on tu gada, kto to widział alkohol, z kobietą, wgl. Co to za kobieta,
17 lat i proponuje wódke we dwoje. Dla mnie są to czyste iluzje, próbuje się mi wcisnąć kit, że to straszne ZŁO, poza tym czy jest ktoś kto zaczął pić od 18 roku życia?
Jeśli tak to gratulacje.
Jestem człowiekiem, i nic co ludzkie nie jest mi obce.
P.S
Takie pytanko jeszcze, co wy sądzicie o dziewczynach co lubią pić po prostu, tak jak facet, że lubi się napić. Czasami też po prostu się nawalić.
Chciałbym poznać Wasz pogląd na tę sprawę.
Szczególnie Sangatsu bo każdy jego wpis, czy rada są cenne, nie mówie że innych nie, ale jego pogląd na życie, który udziela tutaj na forum dosyć bardzo mnie interesuje.
To nie jest taka sytuacja co zaciągasz już pijana,obca panne z imprezy do domu w wiadomym celu.Chyba dziewczyna jest na tyle bystra że skojarzy fakty-namioty,tylko wy we dwoje, nikt wam nie przeszkadza.Poza tym możesz wcześniej do akcji przystąpić zanim wypijecie całość;D
No a do twojego pytania na końcu to ja pijanych dziewczyn nie trafie.Pierdolą wtedy jakieś głupoty odwalają jakieś akcje.Rozumiem jeszcze wypić trochę żeby się lepiej bawic ale pijane laski feee;D
www.solidgate.pl
Jak dla mnie powinieneś z nią iść
1. nabierzesz doświadczenia
2. spedzisz miło czas
3. opiszesz nam jak było i bedziemy wiedzieć czy warto pić z kobietą
ps. po prostu dobrze sie baw i zrob jak chcesz... jak nie lubisz nie masz ochoty to odmawiasz i tyle
Weź drugą flachę w razie gdyby brakło..
Alkohol to dopiero jest iluzja.
Nie znasz sie... ile by nie wziął i tak qrwa zawsze jednej brakuje
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Ty+dziewczyna+namiot=sex pamiętaj że zakład rzecz swięta na moje oko to laska cię spróbuje upić i przelecieć
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Coś czuje że i tak do niczego nie dojdzie, dziewczyna jak zaczną się konkrety klarować, zacznie kombinować.
Jednak jak dojdzie to całuj póki jeszcze trzeźwa będzie aby nie było że po pijaku ją wziąłeś. Kobita upita, kobita zdobyta ale nie jest to dobre wyjście.
Co do kobiet które piją, spotykałem się kiedyś z alkoholiczką, tak wiedziałem o tym i nie przeszkadzało mi to, luźna znajomość.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzięki za odpowiedzi, warto przeczytać wypowiedzi takich jak wy ^^
Wiec może cie to zdziwi ale ja nie piłem do 18'stki...co do zakładu to hmm może lubisz dreszczyk ale lepiej się zakładać,chyba ze to lubisz,to inna sprawa...wracając do zakładu to masz trzy opcje:



albo zmieniasz trunek(już pisze czemu...bo alko pogarsza twoją koordynacje sposób mówienia zachowanie a także może dojść do głupich i nie przyjemnych rzeczy jak sam zauważyłeś...)
albo pijesz ale wtedy po pierwsze upewnij się wcześniej ze wypijesz tą polówkę i nic ci nie będzie,a przynajmniej nic większego niż wstawienie albo upicie,ze np nie urwie ci się film albo nie będziesz wymiotował(miałem tak z kumplami,na szczęście nie przy pannie,i to nie jest fajne),po drugie tego nie sprawdzisz wiec musisz liczyć ze z jej strony te nieprzyjemne rzeczy się nie zdarza,choć myślę ze chce tylko przykozaczyć przy tobie...załatw tez jakieś miejsce gdzie będzie odludne na wszelki wypadek żeby policja was nie złapała i ludzie nie widzieli(choć może to być dla nie podejrzenie),następna rzecz to włącz myślenie za trzech...ja tak mam ze jak pije to przemyślam wszystko co powiem zrobię czy nawet pomyślę z 10 raz bo wiem ze podczas picia moje funkcje jak mowa czy koordynacja siadają wiec zwróć na to uwagę...może być luźno przyjemnie,możecie się śmiać bawić wygłupiać po alko owszem ale może tez dojść do przykrych konsekwencji i weź je pod uwagę cały czas uważaj i myśl...co do pocałunków i sc to fakt dochodzi tez taka niemiła rzecz ze następnego dnia może się zarzekać ze nie chciała itp...to następna rzecz niemiła która może być po alko,wiec zastanów się czy chcesz i czy sam umiesz się kontrolować po alko i czy wiesz ze wytrzymasz to picie i nawet nie drgniesz(to ważne)...następna rzecz to nie przyjemne uczucie po wypiciu i zapach z ust oraz samemu jechanie alkoholem co nie ułatwi...wiec zastanów się czy podołasz temu będziesz na tyle trzeźwy żeby myśleć nad tym co robisz i działać kontrolować sytuacje jeśli nie to zmień to bo alko może przysporzyć dobrej zabawy jak i problemów...ustal jak mówiłem miejsce jeśli się zdecydujesz na alko i wiesz ze wytrzymasz ze nic ci nie będzie i będziesz w stanie reagować albo powiedzieć dość ok pozwól sobie na rozrywkę baw się z nią podrywaj możesz tez półżartem postawić Piccollo na stole a wódkę ukryć,i dopiero potem prawdziwe picie(nie zapomnij o popicie i przegryzce)...
albo rezygnujesz i robisz jakaś zamianę z jej zgoda lub zaskakując ja czymś innym(albo przy użyciu słabszego alko jak wino)
Wiec myślę ze alko i randka nie,ale zakład to zakład zastanów się tylko czy to uniesiesz i będzie zabawa a nie zaszkodzisz sobie zachowaniem,albo tez odwrotnie jaka ona jest po alko i nie przemieni się to w coś niemiłego jak np jej wymiotowaniem(nie chcesz jej pewnie potem całować)albo czymś gorszym zastanów się przemyśl i zrób jak uważasz zorganizuj ta imprezę według uznania pamietaj tylko ze wszystko jest dla ludzi ale z głowa i musisz jej używać za trzech kiedy pijesz,a z panna to już za sześciu...
Pozdrawiam i Powodzenia!
P.S:Wyszedł taki wykład mam nadzieje ze nie przynudzałem i nie przesadziłem no i się przydałem i spełniłem oczekiwania...Pozdro!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dla mnie laska, która "lubi wypić" jest nieatrakcyjna. To nie jest kobiece, nie tego szukam. Chodzi zarówno o problemy, które to generuje jak i cechy charakteru. Tak samo z paleniem. Nie palę i bardzo mało piję i tego samego oczekuję od drugiej strony. I nie dzielę kobiet na "materiał na żonę" ani "materiał na kochankę", tak jak nie dzielę na HBXX. Binarnie - albo jest ok, albo nie. To moje zdanie na temat takich niewiast. Nie mówię o wypiciu raz na tydzień butelki wina. Ale jak już lubi popić na imprezie to momentalnie traci w oczach.
Mój kolega z pracy za to co tydzień z żonką robi litra gorzały. I do patologii im daleko.
Co do wieku - z tego co pamiętam to u mnie wiek 16-19 to był największy hardkor
. Na studiach już kulturka.
Odnośnie sytuacji. Alkohol w takich ilościach zawsze generuje problemy. To masz niemal pewne, że będzie później jakiś kwas albo chociaż niesmak. Zamiast tego ja bym zabrał ze sobą butelkę wina, która ma znacznie mniejszy kaliber i trudniej się upodlić. Ale to wszystko jest implikacją tego co napisałem wyżej.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Sangatsu, i dlatego miałem nadzieję że sie wypowiesz, trzeźwe spojrzenie na sytuacje, Twój komentarz mimo że dłuższy niż inne bardzo ciekawy i dający do myślenia.
Miejsce mam idealne, takie jezioro, dosyć daleko od miasta, policja tam nie bywa i w ogóle. Z tym by nie było problemów.
Co do mojego stanu po normalnym piciu, pól litra na dwóch praktycznie mnie dosyć rozwesela, ale panuje nad wszystkim zazwyczaj, ciężko zaczyna być dopiero po 0,7 na dwóch i jednym piwie( sprawdzone z kumplami). O nią się nie muszę martwić ( w sumie z drugiej strony własnie z tego powodu może i powinienem) pół litra na dwóch także jej nie zabije, opowiadała że raz umówiły się na babski wieczór i tak mniej więcej wyszło że tyle wypiła. Dosyć dużo pije, ale do alkoholiczki jej brakuje, osobiście przeszkadza mi duże spożywanie alko przez dziewczyny, ale w jej wypadku jakoś inaczej jest.
Ogólnie miałem zamiar się dobrze bawić, no może KC, ale bez SC, i sam bym się zdołał powstrzymać jeśli miałbym ochotę iść w te strone, ale jeśli ona będzie chętna, to będzie ciężko.
No narazie to czekam na pogodę... Bardziej niż reszta ^^
Sangetsu, poza tym gratuluję jeśli naprawdę nie piłeś alko do 18 lat, podziwiam trochę takich ludzi, obojętne czy z przymusu czy z chęci
Myślę że spróbować zorganizować to spotkanie nie jest złe, co z tego wyjdzie, i wgl. postaram się napisać na blogu, zresztą podchodzę do życia że wszystko jest dla ludzi, i z każdego problemu się da wyjśc. Poza tym, czy musi być jakiś problem? Warto starać się by zawsze było jak najlepiej
Heh a dlaczego nie chcesz nic więcej niż kc?
.Ona może mówić ile to nie wypiła ale z reguły kobietki mają słabe głowy:)
www.solidgate.pl
Zaklad to zaklad. ale radzil bym sie z nia pierwszy pocalunek na trzezwo dokonac
) i w tym namiocie masz sie bawic 
"opowiadała że raz umówiły się na babski wieczór i tak mniej więcej wyszło że tyle wypiła. Dosyć dużo pije, ale do alkoholiczki jej brakuje"
Nie wierz w to co ludzie mówią na temat tego ile wypili... a tym bardziej dziewczyny

Znam takie, które z koleżankami wypiły nie-wiadomo-ile i nic im nie było, a kiedy jednak przyszło co do czego, to po jednym piwku były gotowe. Zresztą "możliwości" zależą też od "dnia", a już szczególnie u dziewczyn, czego świadkiem też już miałem okazję być nie raz. Także nie sugeruj się tym i radzę Ci nie wypić całej flaszki z nią, no chyba, że kręci Cię stukanie nieprzytomnych panienek...
Takie namioty sa ryzykowne z piciem alokoholu.Nie macie 18 wpadnie kabaryna i zawinie was na komisariat.Jak masz okazje to zaciagnij ja do domu i bedzie pewne ze nic sie nie stanie i jaki komfort ;);D
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
P.S.2:Zastanów się tez czy jakby co po alko będziesz w stanie jej bronic albo udzielić pomocy(w każdym sensie)w razie czego(bo możesz mieć problemy z koordynacja itp.)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po pijanemu nie chce więcej niż KC, taką mam zasadę


Jeśli już SC to tylko na trzeźwo.
Co do policji to z tym nie ma problemów, można mi wierzyć
Jak sie wypogodzi to dzisiaj zrobię jej spontaniczne spotkanie, wpadnę pod jej dom, zadzwonię żeby wyszła, tak nie więcej niż na godzinę, żeby chciała więcej, przedstawię co i kiedy ( Je*ana pogoda). Jeśli jednak będzie tak jak teraz to jutro to zrobię.
Zobaczymy jak się potoczy
nie zapomnij napisać co z tego wyszło. My się tutaj produkujemy a nawet efektu później nie znamy
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali