Jako że jestem nowy, to mój pierwszy post, chciałbym się przywitać
Ale do rzeczy... Otóż poznałem bardzo fajną dziewczynę, zakumplowaliśmy się i wszystko git. Ale jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że czuję do Niej jednak coś więcej, ciągnie mnie do niej. Jest tylko problem, że Ona ma chłopaka, no i tu nie wiem co dalej. Czy mam po prostu mieć go w dupie, i zarywać do dziewczyny? Dodam iż nie mam u niej statusu "przyjaciela", tylko myślę "dobrego kolegi". Czy mam się z Nią zaprzyjaźnić; działać stopniowo, czy od razu przejść do podrywania?
Pozdr. Michał
Jeśli dość często się z nią spotykasz i ona będzie nalegać na spotkanie to stań się trochę niedostępny. Jeśli wiesz, że jej facet jest pieskiem to możesz to wykorzystać

Możesz jej mówić, jaki to on nie jest wspaniały, że pewnie jej przynosi ciągle kwiaty itd. Ona zobaczy, że tak nie jest i powoli zacznie kruszyć się ten lód o którym wspominał Młody
Michale zwany ktośtamem. Wzbudź w niej zaufanie, stosuj kino i zarywaj jakby chłopaka nie miała. Jeśli jeszcze Ci tego sama nie powiedziała, że z kimś jest związana to bardzo dobrze, a jeśli o tym zakomunikuje to szykuj książkowe odbicie.
Musisz zademonstrować swoją wyższość nad jej towarzyszem.
Dzisiaj spędziłem z nią i z kolegami dużo czasu i było OK. Jako że wakacje blisko można się już poopierdzielać umówiłem się z nią na spacer jutro. Piszę smsa czy by nie chciała pójść ze mną. Ona się zgodziła, i nagle wysyła zapytanie czy sami idziemy, czy z kimś. Pytam się jak woli, a ona odpowiada że jej to obojętnie
. Czy to było celowe? Najpierw interesuje się czy sami czy z kimś, a tu potem że jej to obojętnie. Czy to ta jedna z tych sztuczek "nic mnie nie obchodzisz, musisz się starać", czy po prostu jestem przewrażliwiony?

Chyba już zacząłem jej wchodzić do głowy, skoro się trochę interesuje
edit: Zapomniałem jeszcze o jednym... Po woli przygotowuję się do tego, że powie mi, że ma chłopaka. Waszym zdaniem lepsze będzie "dlaczego odrazu sądzisz że chcę z toba chodzić", czy "podobasz mi się ty, a nie twój chłopak"? Bo jednak są to diametralnie różne "odbicia"
Zajęte targety to świetna rzecz. Muszę napisać o tym blog z mojej ostatniej akcji, którą dopełnię po sesji. Ogólnie to uczucie, gdy ona rzuca swojego chłopaka... bezcenne...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Te w związkach najłatwiej poderwać. Prezentujesz wyższość nad jej obecnym partnerem i jest Twoja. Zazwyczaj nawet nie zakładają sukotarczy więc obędzie się bez jej przebijania.
Oczywiście zdarzają się komplikacje dotyczące ich byłych, ale to już nie nasz problem:)
mlody7up, widzisz, dzięki mnie nie będziesz się nudził
) To jak z tym odbiciem, zauważył ktoś tego edita?
"Zapomniałem jeszcze o jednym... Po woli przygotowuję się do tego, że
powie mi, że ma chłopaka. Waszym zdaniem lepsze będzie "dlaczego odrazu
sądzisz że chcę z toba chodzić", czy "podobasz mi się ty, a nie twój
chłopak"? Bo jednak są to diametralnie różne "odbicia""
A co jeśli dziewczyna odmawia spotkania? "Wiercić jej dziurę w brzuchu" (w sensie pytać czemu nie może), czy po prostu dać spokój?
Dać spokój. Nie pytaj się co będzie robić i nie nalegaj żeby się zgodziła. Ja mówię: ok i zmiana tematu. Po 5 minutach rozmowy często laski same proponują inny termin i wtedy wracasz do gry.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
a więc pierwsze spotkanie nie wypaliło, zrobiłem tak jak pisaliście: "Nie możesz wyjść więc OK"
.

Drugi raz zaprosiłem ją na lody, tylko że niestety wzięła Cock block'a. Teraz zamierzam zastosować P&P. Było "push", teraz będzie "pull" i zobaczymy jak dalej rozwinie się sytuacja
a tak w ogóle to ona z każdym spotkaniem wydaje mi się fajniejsza
Pozdr.
Jeśli mówi że ma chłopaka...to albo to co powiedział mlody7up
albo stare,zwyczajne (choć dla większości kobiet i tak nowe) "interesujesz mnie Ty a nie Twój chłopak!"
lub
xxx: mam chłopaka
odp: to Twój problem
Opcji jest wiele,musisz pokazać że to nie robi na Tobie większego wrażenia.
Pozdro
Tekst o chłopaku odbij "fajnie, ja też mam pieska, będziemy je razem na spacery wyprowadzać?". Tekst znany naszemu gronu ale dosyć mocny.