Witam, poznałem bardzo intrygującą dziewczynę. To jest wyzwanie.
Sam nie wiem co o niej sądzić. Ma chłopaka, ale mimo to spotyka się zemną. Zainteresowanie z jej strony jest napewno, ponieważ sama wychodzi z propozycją spotkań. Ale pozostaje sprawa z jej chłopakiem...
Nie układa im się za bardzo ale ona wierzy, że może być lepiej. Nie pojmuje, jest źle to będzie już tylko gorzej...
Obawiam się, że zostawia mnie sobie na czarną godzinę, gdyby przypadkiem zerwała.
Pisze do mnie kilka razy dziennie - co mnie trochę wkurza. Widujemy się prawie codziennie w szkole więc nie wiem po co te smsy...
"Mam chlopaka" odbite z mojej strony.
Zastanawiam się czy chce cos odemnie czy może chce u chłopaka wywołać zazdrość. Trudno ją rozgrysc.
O nr tel sama poprosiła. O spotkania nie zabiegałem ponieważ z początku była mi obojetna. Teraz dostrzegam w tym wyzwanie chociaz zainteresowany też już jestem.
Co zrobic? zaczac troche ja olewac? Moze P&P? nie chce wejsc w rame przyjaciela
... a jak jeszcze nie dasz rady, to rob co robisz do tej pory i zacznij sie z nia draznic. mow jej, ze 'nie mozesz dzisiaj sie z nia spotkac, bo ostatnim razem wygladala tak seksownie, ze nie wiedziales co z rekami zrobic', 'boisz sie z nia zostac sam na sam, bo nie wiesz co sie bedzie moglo zdarzyc' - dawaj dwuznaczne przyklady z podtextem seksualnym. niech mysli, a Ty rob swoje i w nic sie nie baw.
Ok dzieki :)zastosuje sie do rad i napisze za jakis czas o rezultatach.
Gen ma racje, ja jestem w podobnej sytuacji. Nie zamierzam coś z tym robić bo to szkoda czasu;) Jest wiele innych ładnych dziewczyn..
"zostawia mnie sobie na czarną godzinę, gdyby przypadkiem zerwała"
znam to
KOŁO RATUNKOWE
ale chyba i tak bycie nim jest lepsze niż rama przyjaciela
chude amerykanki
obie to złe wersje, naprawdę lepiej szukać czegoś nowego
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja mam dwa pytanka dotyczace tematu:
-czy jezeli zostajesz przyjacielem to nie mozna juz się z powrotem zejśc w bardziej intymne stosunki?
-czy odbijanie lasek jest dozwolone??
- jasne że można wyjść z ramy przyjaciela, nie jest to łatwe i szanse powodzenia niewielkie
- to już zasady moralne, kiedyś uważałem że nie powinno się podrywać komuś dziewczyny. Dziś sądzę inaczej, jeśli była by w szczęśliwym związku to nie dała by się poderwać. Inna sprawa to podrywanie lasek kumpli/znajomych/przyjaciół
to dla mnie jest nie do przyjęcia
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
""metodę" na lęk "bo mi spierdoli(lub ucieknie)""
GEN coś więcej o tej metodzie?
Chodzi Ci o to, żeby poszukac nowego targetu i żeby ona się o tym dowiedziała? (zobaczyła)
Sprytne. Zazdrość zawsze pomaga ;]
A nowy target już jest. IOI z jej strony wielkieee, można powiedzieć, że czekała aż skończe swój poprzedni związek ale nie miała odwagi podejść i zagadać.
Więc jak nie ta to tamta ;] Ale bardziej mnie interesuje ta zajęta. Popracuje nad nią.