dzis bylem z ziomem w gaelrii i tam w pubie pracuje sliczna barmanka... postanowilem sobie do niej udezyc. Jak sie naczytalem to wiedizalem ze akcje typu indirect nie maja sensu bo one (barmanki) spotykaja sie z tym na codzien. Z drugiej strony ja siebie nie widze jako osoba ktora nie w prost mowi czego chce. Zawsze jestem bezposredni i mowie prosto z mostu...
Sprawa ma sie nastepujaco... widze barmanke ktora zajebiscie mi sie podoba, i znajac samego siebie zawsze sralem w gacie, ostro zrzerala manie trema oraz adrenalina. W koncu mowie do zioma ktory jest w temacie... raz, dwa... i napierdalam wstaje ide zmierzam w jej kierunku i patrze... ona idzie na przerwe... no to ja chuj mysle sobie poczekam wracam do zioma i mowie Ty ona na przerwe uderzyla... chcialem juz siadac i nagle... "jebie mnie jej przerwa" zanim jeszcze usiadlem zerwalem sie i z pworotem pocisnalem... ide w jej kierunku, a ona jest w miejscu w ktorym klient nie ma prawa wchodzic, a ja se mysle "chuj w to" i cisne do niej... dotykam i ona sie odwraca popijajac jakiegos drina. "czesc, bardzo mi sie podobasz, chce Cie poznac" ona patrzy na bok i zaczyna sie po chwili smiac ucieka za bar i mowi ze cos takiego ja zadko kiedy spotyka, ze zrobilem na niej ostre wrazenie... i ble ble ble ale ucieka gdzies tam... ja podchodze z 2 strony baru i.... tu dalem dupy o cyzm sobie potem zdalem sprawe zamiast powiedziec ze chce jej numeru telefonu, to pytam (juz nie pamietam o co) ale rozwinela sie sytacja tak ze mowi ona iz woli brunetow, a ja pytam czy kazdego tak powierzchownie ocenia, cos tam poweidziala i w koncu ze nie jest po prostu zainteresowana moja osoba, jeszcze powtorzyla ze podobalo jej sie moje bezposrednie podejscie i ble ble ble... no to ja do niej ze tak czy inaczej niech mi poleje 2 piwa, co uczynila... tak sobie pomyslalem ze nie chce sobie odpuszczac tak latwo ze wzgledu na to, iz moge sie podszkolic troche w kontaktach z ta dziewczyna... swoja droga problem jest taki ze na starcie bylem palony ze wzgledu na moj bardzo mlody wyglad. Mam 26 lat a wygladam na 17-18. Dopiero jak sie laski dowiadywaly ile faktycznie mam lat to zmienaly diametralnie podejscie... tutaj sytuacja jest taka... wali mnie czy ja ją interesuje czy nie... chce po prostu dalej pociagnac ta sytuacjie... myslalem o tym aby za tydzien poznac jej imie, a takze powiedziec cos w stylu: "wiem, ze wolisz brunetow ale to ni jak ma sie do tego abys dala mi swoj numer telefonu" Prosze o rady co moge zrobic w przyszlym tygodniu aby ta panna zwrocila uwagae na moja osobe. Pozdro
Stary mierz siły na zamiary a nie odwrotnie to nie bedziesz rozczarowany... ona tak samo jak Ty ma swój typ i moze ni chuj jej nie podchodzisz... tak samo jak jakas tam laska ni chuj nie podchodzi Tobie... jakiejs tam czesci kobiet dałbys swój nr. a innej nie bo Ci nie pasi... to jest i w tym przypadku... moze za wytrwałosc i cierpliwosc dostaniesz ten nr. ale ja bym nie liczył na zbyt wiele... to jest troche na zasadzie : ze kazdy "towar" ma swojego nabywce...
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
tez to tak rozpatrywalem, tak czy inaczej zdalem sobie sprawe ile wczoraj bledow popelnilem i jak moglem pokierowac rozmowa w ciekawym kierunku oraz odbic jej teksty, no nic jestem zoltodziobem. Dziekowa.
A artykuły czytał?! Ze zrozumieniem?!
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
tak, czytal, i wracam do nich co jakis czas. Do czego zmierzasz ?
Zmierzam do tego, że twó tekst na otwarcie:
jeśli dorzucisz do tego odpowiednią mowę ciała to powinno być dobrze.
o tyle mi się podoba, że sam jestem blondynem....
"wiem, ze wolisz brunetow ale to ni jak ma sie do tego abys dala mi swoj numer telefonu"
Jest całkiem dobry
Nie pytaj więc czy tak zagadać czy inaczej tylko zagadaj po prostu...
Powiem Ci od siebie, że barmanki to ciężki temat dla początkujących... Maja setki zaczepek i ciężko się przebic.... No ale jak nie spróbujesz - nie dowiesz sie... Więc powodzenia!
Ale otwieracz, który wymyśliłeś jest fajny
Myślę, ze dałbyś radę z powodzeniem zastosować go na innej pannie
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
spoko, ale ja na etapie poczatkujacego, a czy barmanka czy inna panna to juz mi tam rybka. Jak ma byc trudniej to zdecydowanie lepiej, gdyz wtedy szybciej sie naucze.
albo szybciej zniechecisz... :/
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
Może wolec brunetów ale to nic nie zmienia ona już sobie znajdzie coś co jej sie w tobie spodoba
www.solidgate.pl
Ja bym tak latwo nie odpuszczal , moja panna tez na poczatku tez mnie olala , a co myslicie zeby zastosowac trik , zeby to on jej dal nr telefonu
??
Gen to byla tylko sugestia , nie mam takiego doswiadczenia jak ty ;]
Najgorszy materiał do wyrywania-już modelki są lepsze.
Barmanka słyszy setki bajerów co tydzień-szansa że któryś był dobry i się nacięła jest dość duży. Podobnie jak to że słyszała twój już wcześniej.
Co tydzień widzi dziesiątki facetów narąbanych i chcących coś przelecieć.
Niewątpliwie podnosi to jej opinie o facetach.
Na pewno byś musiał nie pić i dyskretnie dawać do zrozumienia, że masz dużo kasy-ale czy zależy ci na takiej lasce ? Równie dobrze możesz pójść do agencji albo wyrwać coś z czata.
A najgorsze jak zacznie się coś poważniejszego.
Masz siły by na nią czekać do rana ? Wiesz o tym, że przy każdej kłótni lub fochu ma okazje przelecieć się z innym zarąbistym facetem ?
Podoba ci się myśl, że laska co chwile jest podrywana przez facetów gdy ty śpisz ?
Daj sobie spokój z barmankami.
Stary, mi chodzi tylko o to, aby być dobry w podrywaniu. Nie zawracam sobie głowy myślami o związku. Mam na to szczerze wyjebane... Długo byłem z jedna kobietą, z która się rozeszliśmy. Podjąłem decyzję: "czas nauczyć się podrywać kobiety, a zaangażowanie mnie nie interere". Straciłem wiele... nie "straciłem" to złe określenie. Wiele lat upłynęło, a ja nie potrafię uwodzić, teraz nastąpił ten czas, gdy chcę opanować tę sztukę. Ten weekend spędzam cały na nauce. Po nim założę nowy wątek z pytaniami do Waszego szerokiego grona uwodzicieli. Pozdro