Założyłem temat bo wole żeby ktoś z boku spojrzał na to trzeźwym okiem.
Kilkanaście dni temu poznałem w pracy powiedzmy Kasię HB9, która na
siłę pokazywała mi swoje zainteresowanie. Ja raczej ją zlewałem, swój
czas poświęcałem innym osobą. Po kilku dniach koleżanka powiedziała,
wejść zaproś ją na piwo, przecież dobrze widzisz że się Tobą interesuje (trudno było tego nie zauważyć).
I tak też uczyniłem, była z tego powodu bardzo szczęśliwa. Poszliśmy do pubu, całe spotkanie trwało 2h, w skrócie, widać iż podobało się jej, uśmiechnięta, rozgadana.
Następnie odprowadziłem ją do domu, buzi w policzek i do zobaczenia,
czyli bez fajerwerk. No i jak parę dni później spotkaliśmy się w
pracy, to nie poznaje dziewczyny, zero zainteresowania mną, całkowicie zmieniła swoje podejście, czy gra niedostępną?
wątpię, choć mogę się mylić. Mam wrażenie że może jej trochę w głowie
namieszałem i nie chcąc niczego zjebać, wycofała się i czeka na mój
dalszy ruch...
Dodam że nie zależy mi jakoś strasznie na niej, a że warto ciągle się
rozwijać, to staram się wykorzystać każdą możliwość, aby nabierać
doświadczenia 
Co sądzicie o tej sytuacji? A może faktycznie przestała się mną interesować 
a moze sprawdza czy jestes needy i lekka zlewka? zastanow sie
it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure
poszedłeś z nią na piwo bo koleżanka cie ośmieliła?może poprostu na randce target zauważył, że brakuje ci troszke ikry?może na spotkaniu zdradziła cie twoja mowa ciała, pochylałeś sie jednoczesnie nic nie robiąc w jej kierunku?Teraz chyba najlepiej pokazać jej jak dobrze sie bawisz z inną skoro ta zlewka jest tak ostentacyjna
pytasz nas jak sam sobie dałeś dwie odpowiedzi które mogą być możliwe bo innych opcji to nie ma poza tym podałeś za mało szczegółów spotkania
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
W czasie spotkania było wszystko co potrzebne, kino, humor, odbijanie st, kwalifikowanie, bardzo szybko się odtworzyła. Dodatkowa zaprosiła mnie na domówkę.

Choć jak owy stan pozostanie, to na pewno nie skorzystam z zaproszenia
Raft. Ona dobrze widzi że się świetnie bawię z innymi
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Mam idealnie to samo. 2 h spotkanie. Wszystko pięknie a teraz gra niedostępna. Hah postanowiłem się nie narzucać, już jej powiedziałem, że teraz ona musi wymysleć jakieś ciekawe miejsce i troche ją ptrzetrzymam zanim się odezwe.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Ja rozpatruje możliwość rozmowy z nią o zainstalować sytuacji
Bo czekać aż przestanie grać niedostępną, to nie mam czasu. No i jeśli po rozmowie sytuacja się nie zmieni, to sajonara.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Akurat staram się kierować rozsądkiem
Choć czasami są sytuacje, w których zaczynam mieć dylematy, jak postąpić, aby nie zjebać, choć każdy policzek, daje do myślenia, powodując że jestem ciut mądrzejszy.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."