Witam ,
ostatnio byłem w kościele ,akurat się opłacało ,spotkałem dziewczynę
która odrazu wpadła mi w oko.
Niestety była ona z mamą [prawdopodobnie była to jej matka
]
To przyczyniło się do tego ,że nie miałem za bardzo jak do niej zagadać (miejsce kościół ,obecnośc matki)
Dlatego postanowiłem się troszkę wysilić i poszukać jej na naszej klasie.
Okazało się ,że fart mi towarzyszy i znalazłem ją .
Napisałem taką wiadomość :
"Cześć
Łooł w końcu Cię znalazłem,troszkę się naszukałem.
Widziałem Cię jakiś czas temu w kościele,i ogromne
wrażenie zrobiły na mnie twoje super loki
Poszukałem troszkę na nk i znalazłem ,Chciałbym Cię poznać.
Sebastian."
wiem nie były to jakieś mistrzowskie teksty ,ale dopiero zaczynam przygode z uwodzeniem i wiele nauki przede mną.
Ale do rzeczy dziewczyna odpisała mi w następujący sposób:
"aha no milo ale raczej sie nie poznamy "
Myślicie że to sygnał od niej że nie chce ze mną zawierać znajomości?
Odpisywac coś na to?
Jakieś przykłady co mam na to odpisać?
Wesołych Świąt 
Czy nie chce nie wiem, ale jest to sygnał na to że jesteś frajerem, bo nie pisze się na nk. Zamiast poczekać parę dni, pokręcić się po okolicy gdzie może się krecić i zagadać jak facet to napisałeś jak dupa na nk. Po co? Ja spławiam takie wiadomości i panny też. Więc jak będziesz ją widzieć to tylko i ew cześć Ci pozostaje powiedzieć, a co do reszty nie wiem. Jesteś nisko notowany, bo zapewne nie jeden facet do niej tak pisze i nie wybiłeś się z tłumu. Rada na przyszłość- chrzań nk i zagaduj na żywca.
Choose your future!!! Choose Life!!!
Widzie że trafiłes na zatwardziałą sztuke, moze nie lubi gdy sie jej prawi komplementy, a jesli chodzi o nasza klase to mialem swoj sposob, wchodziłem do mojego "targret'u" na profil do momentu az sama nie napisala "co szukasz"
Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.
— Oscar Wilde
Pokazałeś się od strony potrzebującego, zadałeś sobie trud i figę z tego masz. Mieszka gdzieś w okolicy więc miałeś okazję spotkać ją ponownie i zaczepić ją na żywo co pewnie zrobiłoby 100 razy lepsze wrażenie. Nie pisz do niej na nk, może spotkasz ją ponownie a z tego zajścia masz przynajmniej jedną nauczkę, żeby nie zaczynać znajomości przez sieć
Odpuść sobie podrywanie przez nk, i to w taki sposób. Sam kiedyś bardzo podobnie probowalem poderwać dziewczyne przez neta i byłem spalony u niej i u jej kolezanek.
Stary, ale masz problem. Naprawdę. Tak ci odpisała na NK, że nie ma zamiaru cię poznać- normalnie koniec świata. Tylko rzucić się pod nadjeżdżający Intercity do Gdańska, czy gdziekolwiek indziej.
Po kiego ch...a używasz tego portalu na poznawanie dziewczyn i piszesz takie frajerskie wiadomości do niej? Tak jej w życiu nie zdobędziesz i raczej w jej oczach straciłeś swoją wartość. Nie zamierzam ci ubliżać, bo cię nie znam, ale nie tak wyobrażałbym sobie poznanie dziewczyny, która wpadła mi w oko. Poważnie, jest na dworze ciepło, wiele dziewczyn kręci się po świeżym powietrzu i korzysta z ciepła, więc i ty skorzystaj, by poznać którąś z nich. Być może któraś lepiej ci zawróci w głowie niż ta na nk, a ty będziesz na tyle mądrzejszy, że podejdziesz do niej i ciekawie zaczniesz rozmowę.
Ok,dzięki za rady .
Coż wiele jeszcze nauki przede mną,muszę uczyć się na błędach.
dzisiaj dostałem jedną lekcje: trzymaj się jak najdalej podrywu przez internet-działaj w realu!
pozdro
I choć za dużo pije ... to ty za dużo (...) ?!
..zrobiłem podobny błąd . Wyjebałem to konto !
Ja mam konto na tym portalu, ale używam je do innego celu niż podryw.
a Ja z ciekawości właśnie wbiłem i widzę że mnie jakaś laska podglądała....heh
"ostatnio byłem w kościele ,akurat się opłacało ,spotkałem dziewczynę
która
odrazu wpadła mi w oko."
HA jak bym czytał o sobie ;P Podryw przez nasza klase przerabiałem 2 razy i teraz wiem ze to nie ma sensu. Troche szkoda bo straciłeś motyw zaskoczenia, ale powiem Ci co ja zmierzam zrobić z taką sytuacją, bo jak wcześniej zaznaczyłem też wpadła mi w oko pewna dziewczyna w domu bożym
Wiem jak ma na imię, gdzie mieszka i na jakim przystanku czeka na autobus na uczelnie. Teraz tylko muszę niby przypadkiem spotkać ja na osiedlu w sytuacji sam an sam, co będzie wymagać pewnego zaangażowania z mojej strony, bo o tym np. kiedy ma autobus, czy wychodzi z domu to nie wiem. Resztę można dośpiewać....
Musisz po prostu porozmawiać z nią osobiście, wiem ze w kościele przy jej rodzicach nie jest dobrym pomysłem, wiec kombinuj. jeśli anwet po spotkaniu "w realu" da Ci kosza, to przynajmniej Ty definitywnie dasz sobie z nią spokój .
hahahahahahah , o ja pierdole , sie usmiałem .."aha no milo ale raczej sie nie poznamy " to jest najlepsze
n-k to zła droga, sam kiedyś tego spróbowałem i wstydzę się tego jak jasna cholera.I chyba je przeproszę, że taki zemnie frajer był, jak je spotkam a było ich 2 szt.
Takie jest moje zdanie, w twojej sprawie
"n-k to zła droga, sam kiedyś tego spróbowałem i wstydzę się tego.I chyba

je przeproszę, że taki zemnie frajer był, jak je spotkam a było ich 2
szt."
Wiesz co, z tym przeproszeniem to całkiem fajny pomysł, szczególnie jeśli to było już jakiś kawałek czasu temu. Raz ze dziewczyna się zdziwi że przepraszasz za coś za co w sumie nie musisz przepraszać, dwa że można zyskać sporo w jej oczach nawet jeśli sie nie znacie bo okażesz sie inny niż reszta frajerów którzy tez zagadali do niej na n-k i może jednak zainteresuje się tobą ;>
Śmiejcie się lub nie ja właśnie tak zrobie, zwyczajnie dla "sportu" i też dla tego ze ta strona uczy nas robić "to na co mamy ochotę"
Zanegować ją! Podrażnij ją czymś, odepchnij. Jeżeli się nie zainteresuje, to trudno, ale komplementami w mailikach na nk na pewno nic nie zdziałasz. (tylko nie tak, żebyś wyszedł na obrażonego chłopca)
I nie "chciałbym Cię poznać" tylko "chcę Cię poznać", bo to nie ma być tryb przypuszczający tylko twierdzący! A potem przejdź do imperatywów
Mi NK i inne takie portale powiem szczerze że pomogły, jestem innego zdania niż wy, jeżeli ktoś zaczyna i nie wie o czym może z laską gadać itp to to jest najlepszy sposób żeby poznać tematy na które laski lubią gadać i można poeksperymentować.
Byłem na 5 spotkaniach właśnie z laskami poznanymi w necie, wiadomo były porażki, ale jedna do tej pory mi chodzi po głowie, ale niestety nie znałem wtedy tej stronki i wpadłem w ramę kumpla, a z jedną z nich jestem do tej pory.
Miałem taki sposób zawsze, szukałem lasek które wizualnie mi się podobały i to bynajmniej nie na jednym zdjęciu (wiadomo Photoshop opanowały do perfekcji) i patrzyłem na ilość znajomych, może to śmiesznie zabrzmi, ale najlepszą liczbą jest max 200 min 100. Powyżej 200, laska lubiana i zapewne oblegana. Zaczepka która działała najlepiej to w temacie wiadomości ";)" oczko, bez żadnej treści.
Podsumowując dobry trening!!! ale nie można wiecznie przed kompem siedzieć i wrażenie też musisz zrobić.
Edit:
Do tej pory mnie śmieszy kiedy pytałem dziewczyny co jest ich pasją jak słyszałem taniec to mnie śmiech zbierał, a gdy pytałem czy trenuję to zawszę było "niestety nie mam czasu na to", ale raz cheerleader`kę poznałem:D To było coś:D
Mówcie mi wiejski Cassanova
hehe jak powiedziałem tak i zrobiłem (o te przepraszanie chodzi). Reakcje panienek są bezbłędne
a odpowiedzi niemal natychmiastowe, z jedną nawet wymieniłem parę zdań nie wymuszonych nie skrępowanych, nic na siłę (nie to co kiedyś, gdy próbowałem je poderwać). W sumie to nic wielkiego nie zyskałem, może tylko uwolniłem sie z ramy frajera w ich oczach. Jeśli ktoś ma talent, to nawet w tej sytuacji mógł by poderwać te dziewczyny, bo aktualna pozycja w jej oczach jest dużo lepsza od tej na początku 
"Do tej pory mnie śmieszy kiedy pytałem dziewczyny co jest ich pasją"
Co do pasji dziewczyn, to zazwyczaj one po prostu ich nie mają, a przynajmniej ja nie spotkałem za wiele takich które by miał jakieś prawdziwe hobby.
Lukas tu masz rację, ciężko znaleźć laskę z pasją, może dlatego warto takiej szukać??
Mówcie mi wiejski Cassanova