Cześć 
Na wstępie zaznaczam, że wpis będzie długi 
W końcu postanowiłem napisać pierwszego bloga na podrywaj.org. Z tym portalem mam już styczność od marca 2010 roku (czyli już rok). Jednak dlaczego piszę dopiero teraz? Postanowiłem, że nie będę pisał, ani pytał o rady na forum użytkowników, dopóki nie będę miał czegoś sensownego do powiedzenia lub też odpowiedniego bagażu doświadczeń
Sądzę iż teraz przyszedł wreszcie czas żeby coś skrobnąć
O sobie mogę powiedzieć tylko tyle że za niespełna kilka miesięcy kończę 18 lat
interesuje się motoryzacją, elektroniką, muzyką jeżdżę na nartach, na motorze (póki co to mnie najbardziej fascynuje ;d dźwięk silnika dwusuwowego, zapach spalin ;p kto jeździ to wie) więcej nie chcę mówić, gdyż wole zachować anonimowość 
_______________________________________________________
"Panowie, króciutko" czyli kilka słów mojej historii 
Od kiedy pamiętam byłem rozpieszczany przez rodziców i dziadków również. Byłem nieśmiałym chłopaczkiem. Pamiętam te czasy kiedy to poszedłem do podstawówki i po dwóch tygodniach zacząłem "chodzić" z (wtedy jeszcze najładniejszą dziewczyną) w klasie. Nie pamiętam już nawet jak długo to trwało.
Później się zaczęło, rodzice kładli masę iluzji do głowy, zabraniali różnych rzeczy, stawiali masę szlabanów, o 18 musiałem być już w domu w wakacje "bo się ściemniało". Zabraniali spotykania się z kolegami którzy byli OK, jednak rodzice uważali że mam się z nimi nie zadawać, bo jak to stwierdzili "są ze złych rodzin". Nie trudno się domyślić jak byłem w oczach kolegów. Tępili mnie, wyśmiewali się ze mnie itp. odstawałem od reszty, dlatego byłem nielubiany. Twierdziłem że tak musi być, że w klasie musi być jeden kozioł ofiarny, a rodzice kazali mi się tym nie przejmować. Stąd też jak się okazało bardzo nabrałem dystansu do siebie, stałem się mamin synkiem.
A na dość wszystkiego rodzice kupili komputer i tak się "zatraciłem" w wirtualnym świecie. Jeśli już ktoś okazał mi łaskę żeby zaprosić mnie na boisko pograć w piłkę, kwitowałem prostym "Nie chce mi się, musze wbić level w tibii", doszło do tego, że w ogóle przestali mnie zapraszać gdziekolwiek (z wyjątkiem urodzin). W podstawówce było jeszcze dużo takich akcji ale nie będę tego opisywał, bo raz że nie pamiętam wszystkiego, a dwa to byście się tutaj zanudzili.
Jakieś 3 miesiące temu przypadkiem usłyszałem rozmowę rodziców, gdy to znów kłócili się z mojego powodu. Ojciec mówił matce "Co z tego że był inni niż reszta rówieśników, co z tego że inni się z niego naśmiewali, ty tylko chciałaś żeby on był taki jak ty chcesz!, dzięki bogu że się zmienił". Nie powiem, usłyszeć coś takiego jest na prawdę bolesne, aż mi się wtedy łzy puściły. Potem właśnie natrafiłem gdzieś na artykuł "Zostaniesz ojcem? wychowaj swojego syna na prawdziwego faceta" i doszedłem do wniosku że wszystkie porady były sprzeczne z tym systemem w jakim mnie wychowano. No ale trudno, czasu się nie cofnie.
Gimnazjum również bez rewelacji, niby tam były jakieś flirty, ale albo nic z tego nie wychodziło, albo polegałem na każdym froncie. Jeśli chodzi o znajomych to było tak samo jak w podstawówce, jednak potyczki były tylko słowne, a nie siłowe. Również jak w podstawówce nadal był dla mnie najważniejszy komputer. Pierwsze co robiłem po przyjściu do domu to naciskałem POWER i tak czas przelatywał. Gdybym to ja mógł cofnąć się w czasie i nie popełnić tego samego błędu, bo jak sobie zdaje sprawę ile przez to straciłem to mnie szlag trafia ;/
Pierwsze poważniejsze kontakty z płcią piękną zaczęły się od wakacji 2008, gdy to wyjechałem na kolonie, które były organizowane z pewnej kopalni, gdzie pracuje mój ojciec. Jeszcze jako frajer latałem za pannami i jak się domyślacie nic z tego nigdy nie wychodziło. Jednak teraz z biegiem czasu sądzę iż nie było ze mną tak źle jak myślałem
Nieświadomie stosowałem negi i kino ;D lecz nie potrafiłem odczytać oznak zainteresowania i szybko poległem ;D A dlaczego mi akurat coś wychodziło na koloniach niż w mojej rodzinnej wiosce? Odpowiedź jest prosta. TOWARZYSTWO. TAK!! Specjalnie wybierałem takie kolonie żeby nie jechać z żadnym kogo znam. Dosłownie, nie znałem nikogo
A pierwsze znajomości zaczęły się już w autobusie 
Rok później znowu pojechałem na kolonie, tym razem z ekipą którą poznałem w zeszłym roku
I znów bez rewelacji z płcią przeciwną.
Później zaczęły się czasy szkoły średniej. Poszedłem na profil teleinformatyczny, czyli jak się można domyślić klasa w 90% składała sie z facetów. Wyjątkiem były 2 dziewczyny
Niezbyt atrakcyjne, ale lepsze to niż nic 
Dodam, że moją pierwszą dziewczyną i zarazem póki co jedyną jaką miałem była ta co opisywałem wyżej. Do teraz nie mam żadnej.
__________________________________________________________
To wszystko wyżej opisane działo się przed poznaniem tej stronki 
Otóż przeglądając sobie z ciekawości, a raczej pokusiłbym się stwierdzić że z nudów (bo co tu robić, skoro kumpli niema) czytałem artykuły na pewnym portalu o związkach, seksie i antykoncepcji. Aż wtedy!... Stało się... na dole artykułu była reklama, a na niej dumnie widniejący napis "Czy wiesz już jak poderwać dziewczynę?". Wtedy kliknąłem i moim oczom ukazał się ten serwis... serwis który odmienił moje życie! Bo gdybym na niego nie natrafił pewnie dzisiaj siedziałbym przy komputerze napierdalając w jakąś gierkę typu MMO.
"We can have it all..."
słowa w pewnej Drum'n'bass owej piosence która akurat leciała w radiu, gdy natrafiłem na stronkę. Dotychczas piosenka mi się nie znudziła i nadal ją słucham bo miło ją wspominam.
Początkowo schemat taki sam jak u innych użytkowników. Teoria, teoria i jeszcze raz teoria. Zero praktyki, wiedziałem że mogę wszystko, że każda dupa będzie moja. Nic bardziej mylnego, z tym że bez praktyki chuja zdziałacie. (Także, początkujący, którzy czytacie tego bloga, bierzcie podnieście dupy z krzeseł i zapierdalać na miasto trenować, a dlaczego? o tym w dalszej części bloga)
Po prawie 5ciu miesiącach dziennego czytania waszych teorrii, blogów i wpisów na forum, przyszedł czas kolonii
Taak te kolonie wspominam najlepiej
Byłem w Hiszpanii. Tam to się działo ;D Z resztą opisze wam to;)
Wiadomym było że jeszcze się nie przełamałem, żeby podejść do nieznajomej dziewczyny. Ale jednak w takim gronie jakim byliśmy nie trzeba było nic robić. Znajomości same się nawiązywały. Jednak ja że miałem zero praktyki czasami polegałem, ale szybko się podnosiłem i walczyłem dzielnie dalej
Pamiętam jak dziś że w końcu odważyłem się na dyskotece zatańczyć z dziewczynami ;D Jednak była tam pewna o imieniu A, którą dłuuugo nie zapomnę. Dziewoja rok starsza, brunetka, w mojej skali HB8, jednak wiem że dla innego to może być HB6 lub SHB, ważne że mi się podobała i to jest najważniejsze. Fajnie mi się z nią rozmawiało, spędzało czas i tańczyło na dyskotece.
Któregoś dnia mieliśmy wycieczkę do Barcelony na stadion Camp Nou
(Swoją drogą na prawdę warto będąc kiedyś w Hiszpanii wybrać się na ten stadion
Najpierw chodziliśmy ze znajomymi po muzeum Barcy, jednak wyizolowałem A i chodziliśmy tylko we dwoje
Trasa zwiedzania prowadziła do wyjścia na trybuny i zobaczenia piękna tego stadionu. Gdy wyszedłem, stanąłem jak wryty z otwartą gębą i stałem tak przez może 5 minut. Nie mogłem wyjść z zachwytu i chciałem się nacieszyć tą chwilą. Moja A również miała podobny stan
Przez te 5 minut się nie oddzywaliśmy się do siebie. Usiadłem na krzesełku, a obok mnie A. Wtedy złapała mnie za rękę i zaczęliśmy się całować
Fantastyczna sprawa
To był mój pierwszy pocałunek w życiu!!! W wieku 17 lat!! Ktoś by pomyślał że pierdole głupoty, ale skoro czyta od początku bloga to doskonale wie jak ze mną było.
Dzień później- Dystkoteka ;D FUCK YEA. Tańczę sobie z A, stosuje mocne kino, tańczymy erotycznie ;d, KC na parkiecie i ogólnie miodzio
Dzień później powtórka z rozrywki 
Kolejnego dnia, jako że niektórzy postanowili sobie odpocząć od zabaw, zrobiłem coś czego dotąd bym się nie odważył zrobić. Wstałem w porze obiadowej i schodzę na stołówkę. Widzę A, stoi w kolejce po żarcie
Zobaczyła mnie, ja ją również. EC i uśmiech. Podchodze, obejmuje w talii jedną ręką, a drugą odgarniam jej włosy za ucho i mówię niskim i lekko dyszącym głosem głosem (wkręciłem się w stan podziecenia). Przybliżam sie i mówie:
JA: "Wiesz A (pauza) miałem pewien sen"
A: "Taak a co ci się śniło?"
JA: "Śniło mi się (pauza), że uprawialiśmy sex, (pauza) i to było cudowne". Gdy to mówiłem poczułem jak jej ciało drży ;D po czym popatrzyła na mnie tak maślanym wzrokiem jakiego w życiu nie widziałem i aż otworzyła usta z wrażenia ;D A ja ją lekko klepnąłem w tyłek i odszedłem, tyle mnie widziała... do wieczora. O godzinie 19 wyszliśmy na miasto
Gdy byliśmy na miejscu nasi opiekunowie dali nam czas do 24 i się zbieramy. Już miałem odchodzić żeby się napić tequili z kumplami
jednak ktoś mnie złapał za rękę
Tak to była A. Powiedziała wtedy: "Chodźmy do hotelu"
Zaraz wiedziałem co się będzie dziać. I się działo. To był mój pierwszy raz. Był cudowny, niesamowity. A wycisnęła ze mnie całą energię. Piękne uczucie 
Drugiego razu już nie było ;/ Nie wiem czemu, może z powodu braku czasu bądź ponownej okazji.
Jednak wszystko co dobre szybko się kończy, czas kolonii minął, i porozjeżdżaliśmy się do domów. Miałem nawet ochotę na jakiegoś LTR'a z nią lub żeby pozostała moim Sex friendem, jednak gdy się dowiedziałem gdzie mieszka, to mnie zatkało ;D Jakieś 70 km odemnie, i jeszcze jedyny transport tam to był samochód lub motor.
Oczywiście akcje z innymi pannami też były, ale były mało interesujące, albo nie tak efektywne jak z panną A ;D
___________________________________________________
"Live your dreams, live your life..(...)
I want to you know that,
you can love, you can fly...."
Później długo, długo nic. Od września do stycznia 2011 nic. Sam nie wiem czemu, czytałem tylko teorie i teorie i nic nie robiłem.
Do czasu.
Będąc kiedyś w kinie, czekając na seans z ziomkami przyszedł mój kumpel (nick: jakzagadac), który chodził ze mną do technikum, nie widziałem się z nim dawno. Jednak coś mi nie pasowało. Zmienił się, mowa ciała, ton głosu, sposób mówienia. W mojej głowie zapaliła się lampka "kurde, skądś znam te sposoby" ale nie mówiłem mu nic. Gdy się z nim żegnałem, on rzucił do swojego kumpla "chodź coś pootwierać". Ja stanąłem jak wryty i wiedziałem że już jestem w domu. Po powrocie napisałem do niego, skąd zna techniki, opowiedziałem mu jak się zorientowałem że on też siedzi w technice PUA. I tak się złożyło że do teraz zajebiście spędzamy weekendy chodząc po mieście i klubach zaczepiając panny
No i wkońcu się przełamałem. Otwarłem 2 osobowy secik i pociągnąłem trochę rozmowę. Nie miałem żadnej tremy, nic, czysta przyjemność 
Z pozdrowieniami dla ciebie, bo to właśnie ty pomogłeś mi się przełamać ;D
Wszystko wszystkim, teorie czytałem nadal. I chyba wyszło na dobre. Czytałem blog użytkownika qasa. Przypadkiem wszedłem na jego profil. Szok, jest z tej samej miejscowości co ja ;D Napisałem do niego
Byliśmy już raz na akcji i znów się wybieramy
Pozdro dla ciebie Bracie 
Jeśli chodzi o akcje które działy się od stycznia tego roku do teraz, to opiszę je w kolejnym blogu 
_____________________________________________________
Ogólnie ten wpis dedykuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego jakim teraz stałem się człowiekiem.
Dziękuje również rodzicom, którzy pomimo że wychowali mnie na mamin synka, to i tak zawsze mnie wspierali.
Dziękuje kumplom z podstawówki i gimnazjum, którzy nauczyli mnie dystansu do siebie i innych osób.
Dziękuje wszystkim dziewczynom z którymi przeżyłem cudowne chwile, również kumplom z którymi teraz mogę o wszystkim pogadać i kulturalnie wypić sobie browara.
A w szczególności dziękuję Gracjanowi, bez którego strona by nie powstała, a co za tym idzie, ja dalej byłbym nieśmiałym chłopaczkiem.
Dziękuje Dominowi (jakzagadac) który pomógł mi się przełamać.
Dziękuje Mateuszowi (qasa), którego miałem okazję poznać i wymienić się z nim doświadczeniami.
Pamiętajcie! Połowa sukcesu! Jeśli znajdziesz kompana, w tym co kochasz robić!
"We Can Have It All" - Możemy mieć wszystko!
I tym optymistycznym akcentem żegnam się z wami 
Alleluja i do przodu 
Odpowiedzi
Zycie nie zaczelo sie zle ale
ndz., 2011-03-20 04:41 — Tato tu jestemZycie nie zaczelo sie zle ale teraz jest znacznie lepiej z Toba?
a to ze panna mieszka 70 km od Ciebie to raczej nie taka przeszkoda, zawsze mozna dzwonic i rozmawiac, umowic sie na spotkanie 1 w miesiacu. Ale teraz przestan "czesto" czytac bo znudzi Ci sie to i bedzie problem bardziej ukladaj w glowie wszystko od A do Z jak podejsc itp. I trzymaj sie "schematu" trenuj bo jak zaczniesz czytac ciagle dzien w dzien to nie bedziesz robil nic! Tak i Ja mialem :/
Dasz rade to nic trudnego, traktowac "Je" trzeba jak kolezanki z ktorymi gadales wczesniej bynajmniej Mi to pomaga w przelamaniu sie.
Trzyma fason pozdro
Dobrze, że wyszedłeś na
ndz., 2011-03-20 06:10 — MarlboroDobrze, że wyszedłeś na prostą w podrywaniu. Tylko pogratulować. Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów!
no, młody... Masz potencjał!
ndz., 2011-03-20 07:47 — Guestno, młody... Masz potencjał! Powodzenia
Kurwa, jak ja lubię czytać
ndz., 2011-03-20 08:16 — thrasher666Kurwa, jak ja lubię czytać takie wpisy. Przeczytałem wszystko. Powodzenia man!
Jednak coś mi nie pasowało.
ndz., 2011-03-20 09:01 — JakZagadacJednak coś mi nie pasowało. Zmienił się, mowa ciała, ton głosu, sposób mówienia. W mojej głowie zapaliła się lampka "kurde, skądś znam te sposoby" - Hehe, tak najlepsza technika moim zdaniem jaka tylko działa Ty działasz zmieniaj Siebie będziesz atrakcyjny dla kobiet
A takie sprostowanie z tym "Chodźmy Pootwierać" - To Chyba ten gość zarzucił heh.
Tak znam te wszystkie techniki szczególnie najlepsza jest ta - Rozwijaj Siebie!(Fizycznie, Umysłowo i na Poziomie Duchowym)
Pozdrawiam i Życzę Powodzenia!
Bardzo dobry wpis ziemek,
ndz., 2011-03-20 12:07 — Mody123Bardzo dobry wpis ziemek, widać jak zmieniłeś się z cipki na faceta z jajami do podłogi
No i to sie nazywa
ndz., 2011-03-20 16:49 — krzysiekWNo i to sie nazywa wpis!
Czekam na następne, oby tak dalej!
Naprawdę zajebisty wpis.
ndz., 2011-03-20 18:42 — mowmikamilNaprawdę zajebisty wpis.
Rybnik ?
ndz., 2011-03-20 22:01 — FlowRybnik ?
Tak Rybnik
pon., 2011-03-21 16:17 — JakZagadacTak Rybnik
heh widzę koledzy z miasta ?
pon., 2011-03-21 20:47 — Flowheh widzę koledzy z miasta ?
można było by się kiedyś na coś ustawić
Już nas 4-rech? ja niemoge ;D
wt., 2011-03-22 14:20 — KolinJuż nas 4-rech? ja niemoge ;D
Flow. Napisz mi na e-maila
wt., 2011-03-22 21:44 — KolinFlow. Napisz mi na e-maila twoje gg, to sie dogadamy. bombenken@gmail.com
Pozdro