Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaczynam nienawidzić kobiety

Próbowałem być uczciwy do kobiet. Jednak to już koniec. Próbowałem na podstawie tej stronki rozwikłać  bo chyba ze mną coś jest nie tak.


Parę razy w życiu się zakochałem głęboko w dziewczynie. Zawsze się kończyło w ten sam sposób - odrzuciła mnie i to jak ostatnią łachudrę. Zwykle robiły tak że jak tylko zobaczyły że jestem nią zainteresowany to zaczynała natychmiast podrywać mojego najlepszego kumpla mimo że ten był pantoflarzem, frajerem i pieskiem. Wolały już pieska, frajera niż mnie mimo że nie byłem natrętny i nie robiłem z siebie pieska. Nie chciały ze mną gadać. Sprawiało im to przyjemność jak stawały w pobliżu mnie się i całowały się z moim kumplem. W końcu poznałem pierwszą przyczynę tego stanu rzeczy. Podczas wojskowych badań psychologicznych, poprzedzających skierowanie do czynnej służby, stwierdzono u mnie zaburzenia równowagi psycho-emocjonalnej.  Wiele osób miało mnie za człowieka dosyć dziwnego, nauczycielki bardzo mnie nielubiały. Czytając o psychologi przeczytałem że takie zaburzenia są doskonale widoczne dla kobiet które perfekcyjnie odczytują po "mowie ciała".
Jednak kiedy przeczytałem skąd się biorą tego typu zaburzenia stwierdziłem że z kobietami to już  jest koniec. Tendencję do tych zaburzeń biorą się z genów. Mój ojciec też ma czasem podobnie jak ja. Drugim źródłem są ciężkie przeżycia życiowe w dzieciństwie. Miałem dzieciństwo strasznie pojebane i nie będę się o tym rozpisywał. 
Czyli co - kobiety odrzucają mnie już na wstępie za "mowę ciała". Gdyby tak jedna zrobiła - ok zdarza się. Ale wszystkie które spotkałem reagowały na mnie tak samo - jak zimne suki. Zawsze podrywały przy mnie kogoś mimo że miały opinię niedostępnej a mnie totalnie olewały. To już jest koniec!!! Ja już ich nie chce! Potraktowały mnie jak element patologiczny! Jak można kogoś tak potraktować za to że ma problemy  psychiczne - przecież np. ostre depresję dotykają bardzo wielu innych mężczyzn a którzy mają kobiety. Ja nienawidzę kobiet. Mam 23 lata a żadnej nie miałem. Teraz już jest dla nich za późno u mnie. Mało kto w moim wieku jest prawiczkiem. Nawet takie łajzy co chodzą z opuszczoną głową i rękoma w kieszeni i zgrywają kozaka jakieś już walili. Próbowałem nawet zacząć podrywać jak wy radzicie a nawet pisałem troszkę na stronce. Nic z tego - to już koniec kobietami u mnie.Ja mam mnóstwo przyjemniejszych rzeczy niż one. Studiuję na bardzo trudnych studiach technicznych i zajmuję się nauką. To mi sprawia przyjemność. Ja nie wierze w miłość, nie wierzę w seks. Wierze w nienawiść bo wiem że ona istnieje i jej zaznałem. Uwielbiam czytać o wojnie. Jestem zafascynowany sama istotą wojny. Wojna to najwspanialsza rzecz stworzona przez człowieka. Wy uwielbiacie pewnie filmy pornograficzne - bo lubicie seks. Ja uwielbiam inne filmy - bo uwielbiam wojnę. Zobaczcie jak wygląda świat moich marzeń:
Po za tym spójrzcie co robią kobiety. Są ruchy feministyczne które wprost mówią że należy doprowadzić do eksterminacji wszystkich mężczyzn. Mężczyźni zachowujecie się jak Polska przed podeptaniem przez Adolfa Hitlera Traktatu Wersalskiego. Myślicie że nie ma żadnego zagrożenia. Polska we wrześniu 1939 roku przekonała się zagrożenie jednak było...ale na stosowne działania było już za późno.
Ja jako mężczyzna nie znam "pojęcia pokoju za wszelką cenę".

Odpowiedzi

z chłopa baby nie zrobisz...i

z chłopa baby nie zrobisz...i na odwrót

Portret użytkownika salub

Jestes strasznie zatracony w

Jestes strasznie zatracony w swoich racjach. Musiales doznac wielu porazek w zyciu. Spekuluje, ze byc moze ubiegales sie o dostanie do wojska, stad Twoja fascynacja wojna, walkami, militaria powiedzmy. 

Tkwisz w przekonaniu, ze nie zmieniajac pieluch, nie sprzatajac, nie gotowac, nie prac i nie prasowac - BEDZIESZ MEZCZYZNA. 


uwazasz sie za MEZCZYZNĘ . haHA!

Mowisz,ze te obowiazki naleza tylko i wylacznie do kobiet, bowiem razi to w Twoja chora meska ambicje! Ha hA! 

ROBIAC TO BEDZIESZ MESKA CIPA. Tak zasugerowales.

A wiec.. Teraz odpowiedz mi. Wolisz walic konia, zamiast poznac kobiete. Bez kobiety, ktora bedziesz sprzatala gotowala itp BEDZISZ NIKIM ALBO ZAWSZONYM BRUDASEM. BO KTO JAK NIE ONA, TOBIE WYPIERZE, UPRASUJE, ZROBI OBIAD PO PRACY ? KTO?


MAMUSIA?! Tak?


Czyli to jest meskie zachowanie? Uwazasz sie za prawdziwego mezczyzne? 


JESTES FRAJEREM I tyle. Bo obrazajac inne kobiety, obrazasz i wlasna matke. 

Portret użytkownika saverius

"z chłopa baby nie

"z chłopa baby nie zrobisz...i na odwrót"


zrobisz, ale taka operacja jest droga.

Lubię gotować (nie robię tego

Lubię gotować (nie robię tego często bo nie mam czasu i jadam obiad na mieście) ....czyli jak widać jestem kobietą:PP:P Zapytam się mojej Mamy czy nie miałem być dziewczynką ahhahahahahahah jak tylko się z nią spotkam. hehheheheheheheheh
Masz prawo do Swoich poglądów. My mamy prawo do wypowiedzi również. Nie lubię sprzątać a sprzątam...nie lubię stać w kolejkach a zdarza mi się, że postoje itd itp. Nie wiem z kim żyjesz. Przyznaj jednak kto Ci gotuje, pierze, sprząta bo nie widać abyś mieszkał sam. A to, że masz dość konserwatywne poglądy, połączone z agresywnym ich eksponowaniem już jest alarmujące w sposobie jaki to pokazujesz.

Portret użytkownika knokkelmann1

Ja nienawidzę kobietchłopie,

Ja nienawidzę kobiet

chłopie, bez obrazy ale musisz poddać się leczeniu.

Mi to raczej na flame

Mi to raczej na flame wygląda. Nie wierzę aby w obecnych czasach rozgarnięty facet takie pierdoły opowiadał.

Portret użytkownika knokkelmann1

nosferatusssss, zapewniam

nosferatusssss, zapewniam Cię, z własnego doświadczenia, że takie klimaty mają miejsce - daleko nie patrzeć, mamusia mojej eks. Ubrudało jej się, że jestem nazistą na przykład, albo komunistą na drugi dzień. (temat pracy magisterskiej i pismo NIE w samochodzie). Tak więc....

Portret użytkownika salub

Mocne. Jak to w Twoich

Mocne. Jak to w Twoich historiach bywa. 

No ok ale to już starsza

No ok ale to już starsza osoba a on młody człowiek wśród młodzieży (student wszak) ... . Zresztą może masz rację pełno jest ludzi na tym świecie to i pełno poglądów. Z tym, że te są skrajnie nie życiowe. Nie dziwne, że te kobiety uciekają od niego. Nie chodzi już o jego poglądy tylko o to jak agresywnie je demonstruje.

Portret użytkownika knokkelmann1

och nie - wiek nie ma tu nic

och nie - wiek nie ma tu nic do rzeczy, bo baba była niegłupia - pisała niezłe religijne artykułu min do wyborczej - świetne przemyślenia i stylistyka, podlana dużą ilością nienawiści i fanatyzmu, tylko te przedziwne wyciąganie wniosków- np. skoro lubię hamburgery a mniej schabowe tzn że nie jestem Polakiem patriotą- chodzi mi o kaliber zarzutów, wysnuwanych z głupich błahych zdarzeń, jakich tysiące. O to biega

swoimi dalszymi wpisami

swoimi dalszymi wpisami wyjaśniłeś innym jaki jest powód tego, że odpychasz żeńską część społeczeństwa...
nic dodać, nic ująć...

Czy chciałabyś mieć chłopaka

Czy chciałabyś mieć chłopaka który woli sprzątać, gotować, zmieniać pieluszki waszym dzieciom? 

Czy chciałabyś mieć chłopaka co spełnia najmniejszą swoją zachciankę, wszystko robi dla Ciebie, usługuję Ci, ulega Ci nawet kiedy później się okazuję że nie miałaś racji?

srutututu - kupa drutu!ze

srutututu - kupa drutu!
ze skrajności popadasz w skrajność...

oczywiście, że nie chciałabym mieć męża niewolnika ( a Ty tak przedstawiasz swój punkt widzenia ), ale życiowego partnera ( w dosłownym tego słowa znaczeniu )..., a partnerstwo wiąże się z tym, że obojgu zależy na tym, żeby się dobrze czuć ze sobą, wspierać, szanować...
, czyli wyjaśniając- w ramach szacunku dla kobiety facet również chwyta za miotłę itp. i dzieli się z nią obowiązkami...

Twoja postawa zaprzecza wszystkim walorom jakie za sobą niesie owe partnerstwo, więc moim zdaniem tutaj leży pies pogrzebany..., a nie w Twojej psychice...Sam sobie wciskasz, że kobiety są takie, srakie i owakie!!! Powiem bezczelnie, ale mam nadzieję, ze zatrybisz o co chodzi...-
Chłopie--- XXI wiek.... jeśli szukasz niewolnicy, to idź jej szukaj do zakonu ( nie obrażając oczywiście zakonnic), bo nie znajdziesz dziewczyny, która pokocha Cię za to, że nienawidzisz kobiet i oczekujesz, by ktoś łechtał Twoje zranione męskie ego...
więc -powtarzam się - ale zmień nastawieni do kobiet, do świata- to dostaniesz w zamian to samo!
oczywiście- bez skrajności- nie traktuj określenia "to samo"- zbyt dosłownie.


Czy chciałabyś mieć chłopaka co spełnia najmniejszą swoją zachciankę,
wszystko robi dla Ciebie, usługuję Ci, ulega Ci nawet kiedy później się
okazuję że nie miałaś racji?


i znowu skrajność...:(  nie chciałabym mieć- to jest oczywiste - bo to życie z podwładnym,a nie z mężem, ale nie chciałabym również i takiego, który traktowałby wszystko co robię, mówię- na przekór...bezsensu...bez szacunku- bo on jest mężczyzną...
-- trzeba to racjonalnie wypośrodkować...- a do tego trzeba wyczucia... by the way...- zacznij czytać o stosunkach międzyludzkich, a nie o wojnach..Smile

nio i pomyślności...- weź

nio i pomyślności...- weź sobie do serca co niektóre rzeczy i przemyśl je dokładnie, a to już Cie naprowadzi na dobry szlak...
 - wczytaj się również w odpowiedz nieznajomej11.42...

dzięki nieznajoma11.42 za pomoc Smile

Portret użytkownika salub

Pieknie powiedziane. Inna Ona

Pieknie powiedziane. Inna Ona i Nieznajoma. Trafne odpowiedzi. 

Ja też uderzę trzema

Ja też uderzę trzema groszami. Czy wiesz kto to jest facet?

Typ prawdziwego faceta:
- Słuchaj młoda, idę kurwa po kartofle, zamierzam je kurwa obstrugać, jednak ty będziesz gotować, a jak obiad będzie kiepski to nie będzie nagrody, po obiedzie idę na piwko z kumplami, a ty pozmywasz naczynia w tym czasie, gdy wrócę posiedzę przy dziecku byś mogła obejrzeć "na dobre i na złe"

Jarzysz teraz kim jest facet? To naturalny przywódca w każdych okolicznościach w każdej chwili nawet przy zmianie pieluszek. Ustalasz reguły lub je łamiesz zastępując nowymi. 

Widocznie nie spełniasz kryteriów, w takim razie zobacz jakie cechy powinnien mieć prawdziwy facet.

Inna niż wy -bo Ona i

Inna niż wy -bo Ona i nieznajoma11.42 nie szukam żadnej niewolnicy. Mężczyzna który reaguję agresją na to że kobieta ma zupełnie odmienne zdania jest małym, przestraszonym chłopczykiem, męską łachudrą a nie mężczyzną bo pokazuję swoją słabość i emocjonalność. Pisała o tym wasza damska sojuszniczka we wpisie Emocjonalna siła mężczyzny. Koleś który nie docenia kobiety, ignoruję ją, ignoruję jej opinię też jest małym, przestraszonym chłopczykiem a nie mężczyzną. Mężczyzna z uwzględnieniem opinii swojej partnerki podejmuję ostateczną i wiążącą decyzję w prawie każdej kwestii. To się mnie nie dotyczy bo żadna mnie nie chciała ale napisałem to bo tak moim zdaniem postępuje prawdziwy mężczyzna. W przypadku gdy kobieta upiera się przy swoim narzucając swoje zdanie mężczyzna pozwala kobiecie odejść i mówi że jest wolna, ma prawo się wycofać. Tak sobie wyobrażam normalny związek. Nie naturalnym jest moim zdaniem np. to że naszym krajem współrządzą kobiety - to nie ich działka. Do nie dawna wyłączność na rządzenie mieli mężczyźni - np. w Szwajcarii dopiero w 1990 roku we wszystkich kantonach wprowadzono równouprawnienie polityczne dla kobiet. Podobnie jest z wojskiem - moim zdaniem to męska sprawa, męski klimat i obecność kobiet psuję cały nastrój - sam tego doświadczyłem.

Portret użytkownika salub

Ale Ty nie jestes mezczyzna.

Ale Ty nie jestes mezczyzna. Smile


A to, ze szlag Cie trafia, ze kobieta mogla miec wyzszy stopien od Twojego.. no coz, zdawales sobie sprawe, ze wojsko nie jest lekkim kawalkiem chleba. Czego oczekiwales? 

Pewnej pracy, dobrego zarobku, szalonych przygod i prestizu? Zejdz na ziemie koles. Poki jeszcze masz okazje.

Zal mi takich ludzi,bo jak normalny facet chce zostac zolnierzem i trafi mu sie dowodca o podobnych pogladach do Twoich, to szkoda mowic. Tym bardziej jesli w Twojej grupie bylaby kobieta. 

Zamiast sie utozsamiac z zyciowa padaczka i manekinem spolecznym, zrozum, ze te dziesiatki komentarzy skierowane przeciw Tobie, nie powstaly aby zrobic Ci na zlosc,ale cos na rzeczy byc musi. 

Bruno właściwe podejście.

Bruno właściwe podejście.

salub ja sobie prawie cały

salub ja sobie prawie cały czas samemu gotuję itp. Kobiet nie obrażam - one mnie nienawidzą to czemu mam je darzyć sympatią? Zobacz na kulturę islamu, pozycję kobiety w Arabii Saudyjskiej. Tam kobiety nie mają najmniejszych praw politycznych, nie mają prawa być w wojsku itp. To jest zadanie mężczyzn. Czy w Arabii Saudyjskiej uchowa się jakaś męska łajza?Wątpię. Tam jest podział na to co męskie i co kobiece. Na tej stronie dowiedziałem się że to mężczyzna jest darem. To mi dało dużo do myślenia. Saudyjczycy dają nam doskonały przykład że mężczyzna powinien mieć przewodnią rolę zgodnie z prawem natury. Jeśli ty wierzysz w ideały nowoczesności zachodniej rodem z rewolucji seksualnej 1968 roku która głosiła równość dla kobiet we wszystkich sprawach zważ na to że wtedy zaczęto głosić hasła równouprawnienia dla homoseksualistów. To było zaplanowane przez feministki żeby najpierw zrobić z nas lalusiów później pedałów a później dokonać całkowitej eksterminacji wszystkich mężczyzn. Ty i inni z tej strony ulegasz hasłom feministek, ulegasz wpajanym przez nie celowo do społeczeństwa iluzjom. Mężczyzna i kobieta nigdy nie będą równi, ale powinni mieć te samą godność.

Portret użytkownika salub

W tym momencie sam sobie

W tym momencie sam sobie zaprzeczasz. Piszac wczesniej, ze gotowanie, sprzatanie i inne typowo "kobiece" czynnosci sa zarezerwowane tylko i wylacznie dla kobiet, bowiem mezczyznie to nie przystoi i stanie sie meska lajza, teraz stwierdzasz, ze sam te czynnosci wykonujesz.

W takim razie, kim Ty jestes? Jak nie meska lajza? Badz hipokryta. Do wyboru 2 opcje. 

Piszac o Arabii... poslugujesz sie krajem badz religia, gdzie prawa kobiet są calkowicie wypaczone. Tam panuje dyskryminacja, ale co kraj to obyczaj, badz co religia to obyczaj. Skoro tak podobają Ci sie prawa tam panujace, przeprowadz sie, badz porzuc swoja dotychczasowa wiare i zapoznaj sie z doktrynami Mahometa. Nie mozesz mowic, ze w tamtejszym wojsku nie uchowa sie "męska łajza",bowiem nikt nie jest w stanie pojac wszystkiego. A Toba kieruje bardzo nieprzyjemna cecha, ktora jest jednoczesnie Twoja wada - uwazasz, ze to co powiesz, jest jak najbardziej trafne. Ja na Twoim miejscu, po tylu komentarzach, wzialbym sobie do serca te wszystkie slowa. Odpowiedziec mozesz "a ja mam wyjebane na was, na wasza opinie,obcych mi ludzi" - ok, to wtedy nie klopocz sie i nie zal tutaj na forum. I dodam, ze taka postawa daleko nie zajedziesz. 


Przywolujesz takze temat feministek. Dla mnie to marny powod. Mnie feministki nie interesuja, a mowiac ze ulegam im JA JAK I WIELU UZYTKOWNIKOW, po raz kolejny strzelasz sobie samobojcza bramke. Bowiem mnie nie znasz. I nie zdolasz poznac nawet po wielu moich komentarzach. Znowu wydaje Ci sie, ze posiadasz wiedze, ale jestes w bledzie.


Mężczyzna i kobieta nigdy nie będą równi, ale powinni mieć te samą godność.

Nigdy nie beda rowni, bo tak zostalismy stworzeniu. Jednak ty lamiesz wszelkie granice poprawnego pojmowania stosunkow miedzyludzkich. Zamkniety jestes w swoim swiecie wojen i pasji, ktory zatracaja czlowieka mogacego zaznac prawdziwego szczescia. 


Wiedze ze strony przyjales na opak. Byc darem - czuc sie wartosciowym, kochanym, docenianym.Kazdy tego pragnie, nawet Ty [mimo ze prawdopodobnie zaprzeczysz] , ale nie za cene wszystkiego. Czy chcialbys zostac czyims niewolnikiem? Stworzyles sobie cholerna wizje zamknietego swiata, zamknietego na 4 spusty, do ktorego tylko Ty posiadasz dostep. 

Twoj swiat wkrotce runie. Nie wiem w jaki sposob to nastapi. Nie zaznales smaku kobiety, tych wszystkich emocji i uczuc i oceniasz je w jak przykry i subiektywny sposob. 

1. Mówiąc o gotowaniu i

1. Mówiąc o gotowaniu i sprzątaniu miałem na myśli zadania w domu rodzinnym, gdzie jest kobieta, a nie człowieka żyjącego samotnie.

2. Feministką ulegacie bo nie potępiacie obsesyjnego równouprawnienia kobiet czyli np. dopuszczania ich do wszystkich szczebli władzy.
Celem mojego wpisu na blogu jest przekazanie wam co może się stać z człowiekiem normalnym przez nienawiść. Ja nie mam ochoty na żadną. Nie mam już nawet żadnych fantazji i marzeń o kobietach. Nie mam na żadną kobiety ochoty. Ostatnio doznałem kolejnej porażki. Nie było w tym nic nadzwyczajnego bo przyzwyczaiłem się do porażek. Jednak zadziwiło mnie to że w nie mal ten sam chamski, sukowaty sposób odrzuca mnie kolejna dziewczyna. Przed nią w ten sam sposób odrzuciły mnie parę innych. Nawet nie chciała ze mną rozmawiać. Kiedy ja podszedłem i chciałem porozmawiać odwróciła się i poszła w inną stronę. W tym czasie oczywiście specjalnie na moich oczach zarywała do mojego najlepszego kumpla. Oczywiście ten "kumpel" to jest mój były kumpel. Dowiedziałem się od pewnego kolegi jak podsłuchał ich rozmowę. Ona mu powiedziała żeby ustawił się w takim miejscu żebym ja go widział, a ona podejdzie do niego i się z nim pocałuję. On jak wierny pies spełnił żądanie swojej pani. Samemu później widziałem jak on się przyczaił i stanął pod ścianą niedaleko mnie a ona przyszła i rzuciła się mu w objęcia i pocałowała go przy mnie. I co kobiety nie lubią piesków??? Wolą 9999999999 do potęgi 999999 razy najgorszego pieska pantoflarza niż mnie.Mało co się wtedy nie uśmiałem do pachy. Znienawidziła mnie do takiego stopnia żeby się specjalnie z moim najlepszym kumplem przy mnie całować i wzbudzić we mnie zazdrość. Ja do niej nie próbowałem zagadywać trzymałem się od niej z daleka a ona mimo wszystko wciąż chciała rozbudzać we mnie zazdrość takimi operacjami jak wyżej wymieniłem - robiła takie akcje jak wyżej przy mnie przez jakieś 3 miesiące mimo że do niej już nie zagadywałem a ni nic.I to nie był taki pierwszy przypadek w moim życiu. Wcześniej postąpiły tak 3 inne. Stwierdziłem że one chcą żebym ja się w nich zakochiwał a one będą dla mnie okrutne. Ja się im nie dam, nie pokonają mnie. Kobiety chcą żebym skończył jak bohater książki "Cierpienia młodego Wertera". Nie doczekają się tego, nie zniszczą mnie. Będzie inaczej. Nie wygrają ze mną.

Portret użytkownika salub

One dawaly Ci jasne sygnal.

One dawaly Ci jasne sygnal. Pominmy postac Twojego kolegi, ktory polecial na kawalek miesa, niczym kielbasa rzucona dla psa. On w oczach tej laski jest tylko pionkiem.

Jesli to co mowisz jest prawda [a rozmawiamy powaznie], to powtorze po raz kolejny. Mimo Twojej wewnetrznej nienawisci, pragniesz zaznac szczescia, ale jestes na tyle zdezorientowany i zdolowany, ze wolisz sie poddac i przyjac to , co latwiejsze = czyli odpuscic walke z kobietami. Nie walke fizyczna,ale merytoryczna, niewerbalna. 

W Twoim zachowainu jest pewien blad. Przyciagasz laski. Przyciagnales bynajmniej tę kobiete, ktora pocalowala sie z Twoim znajomym. Chciala obudzic w Tobie zazdrosc,pobudzic do dalszego dzialania i starania sie o nia. Ty, zamiast sie zamykac w sobie i wyklinac dokola swiat ktory Cie otacza, powinines zastosowac metode lustra - zrobic to samo ze swoja dobra znajoma [jesli taka posiadasz]. Wzbudzic pozadanie i zazdrosc w oczach kobiety, ktora zwrocila na Ciebie uwage. To sa ich normalne zagrania. Tu nie ma nic szczegolnego. Myslisz, ze Ty jeden czegos takiego doswiadczasz?

Otoz nie. 

Wykorzystuj sygnaly kobiet. Jak robi Ci taka jazde, bo nie wybuchaj szyderczym smiechem, ale prowadz z nia gre. Rob to samo, uwodz inne. Zyj na luzie i z usmiechem na twarzy witaj kolejne dni. Zrob sobie rachunek sumienia, postaraj sie wykluczyc zachowania ktore Ciebie demobilizuja, badz wprowadzaja w dyskomfort. 

Wystarczylo pare ostrzejszych komentarzy, a zaczynasz sie otwierac. I dobrze. Bowiem tutaj nikt nie jest Tobie wrogiem. Twoje poglady sa po prostu skrajnie wybiegajace od tych, ktore tutaj panuja. 

Ja znam kobiety, ktore nie sa warte uwagi. Znam zimne suki, ktore w twarz potrafia mi powiedziec ze jestem nikim. Znam takie, ktore uwazaja mnie za cwanika, probuja zachwiac moja pewnosc siebie. Czy ja mam im sie poddac? Czy tym samym mam rezygnowac z pieknych i wspanialych kobiet? JASNE ZE NIE!! 

Poniewaz znam cudowne, kochane kobiety, o fantastycznej osobowosci, wspanialym charakterze czy zniewalajacym poczuciu humoru. Dlaczego mam sie ograniczac  z powodu paru jednostek?

Znasz wszystkie kobiety na swiecie? Ja nie znam. Wiec nie zamykaj sie na ich swiat. Nie czuj nienawisci do ogolu kobiecego swiata. To jest droga donikad. 

Gdy poczujesz prawdziwą woń uwodzenia, ten zapach atmosfery rozlegajacej sie pomiedzy waszymi umyslami, kiedy jedna dusza pragnie kolejnej, gdy ujrzysz blask w oczach jakiejs niewiasty mowiacy "jestes cudowny" i wiele innych, poczujesz i przyznasz mi racje, ze nie warto zamykac sie tylko w swoim swiecie ze wzgledu na pare niepowodzen.

I na koniec dodam, ze porazka tak naprawde nie istnieje. Kto nie doznal porazki, ten nigdy nie poczuje jak nalezy wstac, jak nalezy zawalczyc o moje lepsze "ja". Porazka jest kolejnym krokiem do doskonalosci, prowadzi do sukcesu i przynosi nowe, potrzebne doswiadczenie.

Widzę że Cię zaciekawiła

Widzę że Cię zaciekawiła historia tej laski. Później było tak że przestała robić takie akcje, przestała pokazywać się z pieskiem. Nie robiła mi żadnych akcji przez miesiąc to podszedłem do niej powiedziałem "cześć Karolina" , a ona z uśmiechem, ale unikając mojego wzroku odpowiedziała"cześć". Następnie spytałem się jej "czemu ty się już mną  nie zjamujesz od prawie miesiąca?". Zamurowało nią. Jej kolega pyta się "notatki Ci jakieś dawała?" ja mówie "Ona wie o co chodzi. W styczniu strasznie jej podpadłem". Ona w tym momencie się odwróciła i poszła bez słowa. Jej koleżanka nie mogła się ze śmiechu utrzymać na nogach.  Zobaczę nią dopiero po wakacjach ale już nie będę miał na nią ochoty. Lustra nie mogłem zastosować bo jedyną dziewczyną oprócz niej w otoczeniu była jej przyjaciółka co tak się śmiała wtedy. Z czasem mi przejdzie to ślepe zauroczenie i zacznę wyrywać inne laski bo to chyba nie kobiety ale moje ślepe zauroczenie nią przeszkadza mi w wyrywaniu innych lasek. Najgorsze jest to że jest bardzo ładna że trudno aż tak ładną zobaczyć na ulicy i z tego co widzę jest świadoma swojej atrakcyjności. Dzięki za świetną poradę salub. Masz rację -to jest przez to że jestem zauroczony w dziewczynie której bardzo nie lubię a ona mnie chyba nie nawidzi. Mam nadzieję że jak nią zobaczę za jakieś 2 tygodnie będzie z mojej perspektywy znacznie brzydsza.

Portret użytkownika salub

Widzisz, samo to, ze

Widzisz, samo to, ze postanowiles do niej podejsc po pewnym czasie, juz jest jakims plusem. Przywitala Cie z usmiechem, ale potem poczula sie niezrecznie i nieco zaklopotana. 

Pytanie zadane przez Ciebie nie bylo na miejscu. Wiesz dlaczego? Aby ona sie Toba zaczeła zajmowac, potrzebujecie silnych wiezi. Konkretniejszych relacji miedzy wami. A Ty takiej nie stworzyles. Mimo wszystko, mimo tego ze swiat sie zmienia i wiruje wokol roznych doznan,  to facet wykonuje pierwszy krok, to facet zdobywa kobiete. I ja to lubie. Wszak nie omieszkam powiedziec, ze fajnie jak mnie kobieta podrywa, ale w umiejetny sposob. Bowiem to ja jestem zdobywca i to ja lubie wyzwania a nie dania podanego na tacy. 

Trzeba z dystansem podchodzic do pojecia meska duma. Nie mozna przesadzac,bowiem zdazyc sie calkiem przypadkowo moze, ze miniesz wspanialą osobę, z ktora moglbys przezyc niezapomniane chwile. 

Co do urody tej dziewoji.... Nie mozesz krepowac sie jej uroda. Traktuj ja normalnie, na luzie. Niech Ciebie nie ogranicza to, ze jest tak uroczo piekna. Czesto ludzie odpuszczaja w wyniku olsniewajacej urody kobiety, ktora im sie spodobala... A w rzeczywistosci jest tak, ze one pragna nowych doznan, nowych znajomosci i smialych, odwaznych i szalonych facetow. 


Odpusc sobie tę laskę. Poznawaj inne. Calkowicie na spontanie. 

I dodac na koniec musze. Widzisz, mimo ze trzymales sie uparcie swoich racji, to udalo sie udowodnic, ze w srodku jestes zupelnie innym czlowiekiem, ktory pragnie pare chwil radosci. Otworzyles sie. Jednak mozna do Ciebie dotrzec... I w tym nie ma nic zlego. Po prostu, kazda osobę da sie otworzyc i zrozumiec, potrzeba tylko odpowiedniego podejscia. 

Czekam na Twoje pozytywne wpisy. O ile oczywiscie zechcesz sie zmienic.


A zechcesz? 

Pytanie zadane przez Ciebie

Pytanie zadane przez Ciebie nie bylo na miejscu. Wiesz dlaczego?  


salub chyba źle mnie zrozumiałeś. Spytałem się jej dlaczego się mną nie zajmuję w sensie dlaczego nie robi już tych swoich akcji. Chodziło mi o jej akcje z tamtym kolesiem. Cały ten swój spisek przeciwko mnie, próbowała utrzymać w ścisłej tajemnicy.Jej koleżanka jak się śmiała chwiejąc się na nogach pytała się mnie w jaki sposób się o tym dowiedziałem, o jej akcjach. Chciałem jej coś jeszcze powiedzieć, ale uciekła - poszła bez powiedzenia słowa. Poza tym chciałbym dodać że ja z nią wtedy drugi raz w życiu wymieniłem się słowem. Zmienić się raczej będę chciał. Czytam blogi Twoje i innych użytkowników, a zwłaszcza glinx11 żeby ustrzec się popełnianych przez niego błędów. Obecnie nie mam ochoty na żadną babę, ale jest takie coś jak atrakcyjność której najwyraźniej nie posiadam i którą muszę w sobie zbudować. 

 

gen nie wywołuję tematu tej

gen nie wywołuję tematu tej dyskusji bo mi się nudzi. Czy byłeś kiedyś wie takim stanie że nie miałeś ochoty na żadną kobietę? Nie chodzi mi o jakiś związek ale o zwykły kontakt towarzyski typu rozmowa. Jak byś się czuł jakby Twoje zainteresowanie wszystkie dziewczyny  kwitowały w ten sam sposób? Jak byś się czuł jakby Twoje zainteresowanie było kwitowane obrzydzeniem i wzbudzałbyś u nich wstręt? One nie wpływają na moją samoocenę a wyraźnie widać że chciałby żebym się tym przejmował. One chciały się na mnie wyżyć mimo że ja już sobie je odpuściłem, nie podchodziłem do nich. Kobiety w stosunku do mnie są jak cwaniaki w szkole którzy wypatrują w szkole najsłabszego  fizycznie psychicznie nieśmiałego chłopaka żeby się na nim wyżyć i zwiększyć swoje ego i social proof. To się nazywa postępowanie kobiet? Tak postępuje kobieta która nie dość że jest lesbijką to jeszcze nienawidzi mężczyzn. Przecież one tak mnie potraktowały jak ja bym nie potraktował najbrzydszej dziewczyny.Ty nie miałbyś wrażenia że Cię nienawidzą? Ty nie założyłbyś podobnego tematu? Ja się nie przejmuję już tym, mam swoje życie ciekawsze od każdej jednej kobiety. 

A porad na forum raczej nie udzielam bo mam za mało wiedzy praktycznej bo żadna mnie nie chciała i nie chce nikogo wprowadzać w błąd.

Portret użytkownika salub

Gen by inaczej postapil,

Gen by inaczej postapil, uwierz mi.. . . Smile

Portret użytkownika ewelajza

I mowisz ze kobiety  nie

I mowisz ze kobiety  nie wplynely na Twoje życie? Wrecz przeciwnie wplynely i to tak bardzo ze przestaly sie dla ciebie liczyc one i sex ( co bardzo mnie zdziwilo) Jezeli to co piszesz jest prawda a nie wyplakaniem sie w najtrudniejszym momencie zycia to radze zglos sie do psychiatry i nie wypowiadaj sie na jakimkolwiek forum bo ludzie swoimi odp moga jeszcze bardziej poglebic twoja chorobe Shock

to pewnie jest fake - dopiero

to pewnie jest fake - dopiero się zorientowałem ,gdy chwilę pomyślałem
nie karmcie trola ot co