Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zachowanie pewnej panny -ciekawi mnie opinia ekspertów

26 posts / 0 new
Ostatni
Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2
Zachowanie pewnej panny -ciekawi mnie opinia ekspertów

Witam, jest to mój I post, więc pozdrawiam wszystkich. Ciekawi mnie wasze zdanie na niniejszy temat: wychaczyłem w klubie jedną pannę, tańczyliśmy razem, fajnie było. Dała mi numer. Następnego dnia napisałem esa w celu przypomnienia i zagadania. Odpisała, potem ja napisałem, a ona nie, więc nie chcąc się narzucać olałem sytuację. Po 2 dniach napisała na Fejsie, pogadaliśmy sobie, miła gadka, kilka ST, odbiłem (jak sądzę). W trakcie rozmowy napisała że "jesteśmy na dobrej drodze" Smile - ja pytam "do czego", ona coś bełkotała że jest zbyt roztargniona. Następnego dnia zadzwoniłem i mówię żebyśmy się spotkali w jednej knajpce. Zgodziła się, usiadliśmy sobie na sofie, było kino, eskalacja dotyku, chociaż się opierała dosyć, bo ma chłopaka Smile . Kilka razy ją pocałowałem, jednak w policzek, bo się stawiała. Następnego dnia dzwoni kumpel, i pyta się o której jadę do domu - chciał żebym go podwiózł. Mówię że o tej i o tej, a on ok, jeszcze mam spotkania z X (właśnie z nią byłem wczoraj w knajpie). Mówię, że nie ma sprawy. Jednak jak jechaliśmy to wyszło, że na tym spotkanku ją przelizał, i że się nie opierała. Pili ponoć winiacza, i tak wyszło Tongue. I tu moje pytanie do was: czy X po prostu zadużyła się w kumplu, czy ja coś zjebałem?

Niech będzie POCHWAlony!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

1:0 dla niego! Czy sie zadurzyła nie wiem, ale na pewno on osiągnął cel, Ty nie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Tak samo mu powiedziałem. I też kurwa wiem, że on osiągnął cel, a ja nie, więc jak masz tylko takie rady, to możesz je sobie wsadzić w dupę. Dziękuję, dobranoc.

Niech będzie POCHWAlony!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

to, co sobie wsadzam w dupę to moja osobista i całkowicie prywatna sprawa...

może mi wytłuścisz, w którym momencie swojego posta pytasz o radę? Bo jakoś nie zauważyłem. Pytasz, czy sie zadurzył. Więc odpowiadam: nie wiem!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Oj kolego... Wstań od kompa, przetrzyj twarz, nałóż lornety. Piszę kurwa jak byk:

"I tu moje pytanie do was: czy X po prostu zadużyła się w kumplu, czy ja coś zjebałem?".

Skoro nie wiesz, to po jakiego chuja piszesz? No ja pierdolę... Btw. nie działa BBcode?

Niech będzie POCHWAlony!

Numenesse
Portret użytkownika Numenesse
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Brak

Dołączył: 2011-09-28
Punkty pomocy: 91

"I tu moje pytanie do was: czy X po prostu zadużyła się w kumplu, czy ja coś zjebałem?" Na to możesz sobie odpowiedzieć tylko sam. Albo to on jest bardziej ogarnięty w temacie, albo ona jest w nim taka zadurzona, albo Ty coś zjebałeś - a tego nie stwierdzimy, bo nie znamy szczegółów. Nie wiemy czy zrobiłeś wszystko dobrze, czy w jakiejś części zawaliłeś. Sam musisz sobie na to odpowiedzieć.

Ucz się.

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Ledwoś wszedł, a już pyskujesz, i to Guestowi..
A tak pro forma- potyczkę słowno-logiczną przegrałeś-
Guest-
"może mi wytłuścisz, w którym momencie swojego posta pytasz o radę? Bo jakoś nie zauważyłem."
Ty-
"Oj kolego... Wstań od kompa, przetrzyj twarz, nałóż lornety. Piszę kurwa jak byk:

"I tu moje pytanie do was: czy X po prostu zadużyła się w kumplu, czy ja coś zjebałem?"."

A teraz ja- 'czy x po prostu zadużyła się w kumplu' to pytanie, a nie prośba rada. Prosiłeś o odpowiedź na pytanie, nie widzę nigdzie prośby o radę.

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Hmm, dzięki za odpowiedź. No właśnie się zastanawiam. Kolega ma pewną klasę, że tak napiszę, ciekawie tańczy Smile, podpatrywałem go w akcji, to zauważyłem też że innym laską się podoba jak on tańczy w parze. Co do mojej akcji, to nie wiem co mogłem zjebać. Zastosowałem wszystko co wyczytałem tu no i co wiem z doświadczenia. Myślę że bycie zbyt nachalnym raczej odpada - pokazałem jej po prostu o co mi biega, żeby sobie nie myślała że chcę być jej psem, uchowaj diable. Być może coś pomieszałem, albo kurwa, po prostu coś jej się nie spodobało. No trudno. Inne też mają. Co mnie dziwi, rozmowa przez Face przebiegła dobrze, czułem jej zainteresowanie, no i napisała pozytywny tekst "jesteśmy na dobrej drodze".

Niech będzie POCHWAlony!

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Kprzemek - wyjdź stąd.

Niech będzie POCHWAlony!

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Zwolnij Panie Wielebny, zwolnij, nie życzę sobie.

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 502

Może zbyt mało ja rozgrzałeś że miała opory, pozatym jak się najebała to instynkt zadziałał, więc mogło się jej coc spodobać w danej chwili i poszła w tango, a potem żebyś się nie zdziwił że zwyczajnie nie wiedziała co robiła, bo alkohol, za mało emocjo, raportu, przebywania z nią, nie każdemu dogodzisz, byleś teraz nie latał za, nią, pokaż się jako spontaniczny gość, co może zyskać

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Hmm, tzn. ten niewinny/winny esek, to tak tylko w celu przypomnienia po imprezie. Bo nie wiedziałem co powiedzieć, jak zadzwonię, żeby nie było kwasu. A tak, jeden es i tyle. Ale dobra, przyjmuję opinię eksperta. To następnym razem, co proponujesz żeby powiedzieć, jeśli nie chcę jej jeszcze nigdzie zapraszać? A co do kumpla - sytuacja wyglądała tak, że on najpierw tańczył z X, i to bez owijania w bawełnę, też całował, ale mówił że ona też się wzbraniała, tak jak i przedemną. Pod koniec randki, X mówiła, że miała się jeszcze spotkać z kumplem, ale już nie ma siły, więc potem się dowiedziałem, w sumie od nich Tongue że spotkanie odbyło się dnia następnego. Hmm... Być może kumpel koloryzował, chociaż myślę że jednak mógł to zrobić... Ona potem wysłała mu esa, którym on oczywiście nie omieszkał się pochwalić: "dziękuję za miłe spędzenie popołudnia, przepraszam, ale nie zdążyłam się pożegnać, jak należy". Prawdę napisawszy, ja podwiozłem swoją bryką i kumpla i ją, więc faktycznie czasu nie miała. Czy powinien ją jeszcze gdzieś zapraszać, coś aranżować? Bo tak to analizując, facet osiągnął lepszy efekt za 5 zeta (ruski szampan), niż ja wkładając w to 40 zeta, i jakieś 3 godziny czasu, bo tyle trwała ta pojebana randka. Teraz jak o tym pomyślę, to chyba za długo jednak było, ale kurwa, ona pewnie poszła by od razu do niego pić, jak by nasza "randka" skończyła się po godzince. Sądźcie, i radźcie.

Niech będzie POCHWAlony!

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

@Vego, mądrze prawisz, a tak mi się przynajmniej wydaje. Faktycznie, wszystkiego było mało, ale ze swojej strony już nic więcej nie mogłem zrobić. Była knajpa, ona nawet zadowolona z kawki i ciacha (albo z frajera który jej to postawił), ale podczas spotkania się wzbraniała. Myślałem, że może nie chce wyjść na easy, to i lepiej, ale akcja z kumplem mocno mnie wkurwiła. W sumie, to nie byliśmy w związku, ani nic, oczywista oczywistość, no ale kurwa. Poza tym, on ją znał od 1.5 roku, a zaczął kręcić jakoś w tym samym czasie co ja. No, możliwe, może alko jej tak pierdolnął, albo po prostu wydał się jej atrakcyjniejszy. Dzięki za odpowiedź, latać za nią na pewno nie będę. Z dniem dzisiejszym to raczej koniec. Pozdrawiam

Niech będzie POCHWAlony!

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 502

Właśnie on się z nią za przeproszeniem nie "pierdolił", a ty tak, chciałeś być za dobry, miły, odrazu nie ma co lecieć, daj sobie tydzień, dwa i wtedy się odezwij, oczywiście nie zrób z siebie totalnego chama i nie leć z macaniem od 5 min, musisz jej zafundować emocje, rozrywkę, niech się coś dzieje, ty musisz to zainicjować, ona to może siedzieć i czekać tylko na to co zrobisz, bo widać że ma branie, musisz poprostu być lepszy od innych, i się nie napalaj, bo kolega pokazał smsa albo coś gada, proponuje Ci blog Hektora, krzemka, ognuma, złącz to w jedno, a zrozumiesz, bo widać że nieobeznany jesteś albo nie rozumiesz do końca wiedzy która tu jest, a i nie wypominaj jej czegoś, bo skończy się tym że Ci powie "nie będziesz mi mówił co, z kim, itp mam robić"

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 502

Miałem na myśli żeby, nie odczuła natręctwa do niego, bo to ją tylko zniechęci

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 502

Jednym słowem szambo totalne( zapewne już pozamiatane)

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Dzięki GENerale, chyba tak zrobię. Tak się właśnie zastanawiałem nad tym drugim spotkaniem, ale to już będzie ostateczna zagrywka, jak zobaczę że ona dalej w chuja leci to chyba będzie cyniczny tekst pokroju: "ok, widzę że traktujesz poważnie związki, masz chłopaka i jesteś jemu wierna, szanuję to. Żegnaj." Co do spotkania, przemyślę jeszcze miejsce i jak to ma wyglądać. Prawdopodobnie jest tak jak mówisz, kumpel leci w chuja. Dzięki raz jeszcze. Pozdrawiam

Niech będzie POCHWAlony!

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Dobra, tak zrobię. A doradź jeszcze: jakie miejsce byłoby odpowiednie? Bo bulić znowu kasę po kroju 80 zeta na kino lub inny shit jako spektakularne pożegnanie to mi się nie uśmiecha. Jakiś spacer, czy co? Czy może tak jak kolega, winiacza z kartonu tudzież inny szampan?

Niech będzie POCHWAlony!

Ojciec Dyrektor
Portret użytkownika Ojciec Dyrektor
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 2

Dzięki wielkie stary. Piwko dla Ciebie.

Niech będzie POCHWAlony!