Rzadko udzielam się na stronie, jednak odwiedzam ją regularnie. Od ostatnich wpisów trochę czasu już minęło, a ja stale imprezuję, bawię się i ogólnie spędzam miło czas zarówno z kumplami jak i na randkach 
Mam dzisiaj do opowiedzenia historię, która wydarzyła się dzisiaj, o byłej, pewnym frajerze i chęci powrotu (z jej strony oczywiście).
Żeby całość nabrała głębszego sensu muszę odwołać się do mojego dosyć dawnego już wpisu na forum, jak to zerwałem blablaba.. i o kolesiu, który był "pocieszaczem" dla mojej byłej.
http://www.podrywaj.org/zabawna_...
Z góry przepraszam że znowu odkopuje stare śmieci 
Otóż pomimo tego że kilka razy powiedziałem mojej byłej wprost żeby do mnie nie pisała itd.. wciąż regularnie otrzymywałem od niej sms'y. Ostatnimi czasy wiadomości od niej nasiliły się, od około miesiąca wręcz prosiła się mnie o spotkanie, jednak akurat tak wypadało że miałem lepsze rzeczy do roboty bądź też nie miałem ochoty na spotkanie z nią. w końcu uległem i teraz właśnie wróciłem z tego spotkania (zaznaczam że nie prosiłem się o to spotkanie, to ona o nie zabiegała od dawna - tak żeby była jasność
).
Zaczęło się z grubej rury
, podjeżdżam pod nią, ona wychodzi i kieruje się w stronę mojego samochodu... a tu nagle pojawia się ów frajerzyna (okazało się że przyjechał specjalnie 30km żeby sprawdzić z kim się umówiła), podchodzi do mojego auta i zaczyna do mnie dymić żebym wysiadał że mi najebie i sratatata. Ja chociaż miałem nerwa jak sku*wysyn, to jednak zachowałem względny spokój i skończyło się na wymianie zdań tzn on wyzywał, ja ripostowałem(jednak w razie czego zawsze w samochodzie duży klucz wożę i był w pogotowiu
) a ex stała pomiędzy nami. Zaczęła z nim gadać żeby dał sobie spokój a ja to popier*oliłem, mówię jej że wcale tego nie potrzebuje i że jade do domu bo nie potrzeba mi takich atrakcji (pewnie ktoś pomyśli że ze mnie jakaś cipka, wystraszył się i ucieka - otóż nic z tych rzeczy. Jestem po prostu zdania że jeśli nie muszę to się nie biję, a szczerze mówiąc w życiu nie biłbym się z powodu laski bo naprawdę nie warto, a tego kolesia po prostu wyśmiałem). Namówiła mnie jednak żebym został a koleś w końcu sobie poszedł odgrażając się - pewnie niezłe jaja jeszcze z tego będą ale to mnie jakoś nie martwi 
Jak już się wszystko uspokoiło, dowiedziałem się że ona już z nim nie jest, ale on się z tym pogodzić nie może.
Następnie co już w sumie dla mnie jest na marginesie ale pewnie zainteresuje wiele osób które rozpaczliwie chcą wrócić do swoich byłych. Zaczęła się "gierka" z jej strony czyli przymilanie się, szukanie kontaktu, w końcu płacz, przytulanie się do mnie... Aż do pytania: "czy dasz mi jeszcze jedną szansę?" Tak więc jestem żywym dowodem że byłe zawsze wracają, ale dodam że wracają dopiero wtedy kiedy już ich nie potrzebujemy i uwolnimy się od nich co w skrócie można wyrazić w znanym wszystkim haśle: MIEJ WYJEBANE A BĘDZIE CI DANE. Odkąd wróciłem ze spotkania dostałem już 3 sms'y żebym to przemyślał, że ona zrobi wszystko żeby było dobrze między nami itp. 
P.S. Zapomniałem dopisać że na jej pytanie nie odpowiedziałem "tak", jednak przy jej płaczu nie dałem rady powiedzieć "nie", odpowiedziałem wymijająco i nie dałem jej odpowiedzi. A niech teraz ona myśli i trochę pocierpi... :]
Odpowiedzi
Niezły zonk z tym typem..
wt., 2010-12-14 21:09 — InstruktorSexNiezły zonk z tym typem..
jaja to by były, jakbyś
wt., 2010-12-14 21:41 — promojaja to by były, jakbyś powiedział że nie potrzebujesz tych atrakcji i naprawdę pojechał do domu:D
a to że się nie biłeś to z punktu widzenia PUA bardzo dobre posunięcie, więcej zyskałeś tym podejściem;)
no, no. Dobrze się rozwinęło.
wt., 2010-12-14 21:46 — Pachenkono, no. Dobrze się rozwinęło.
dobrze że utrzymałeś nerwy na
wt., 2010-12-14 22:15 — tyler durdendobrze że utrzymałeś nerwy na wodzy, naprawdę dobrze rozegrane.
Co teraz chcesz z nią robić? Wrócić do związku?
Śmieszny koleś, jeszcze ten
wt., 2010-12-14 22:17 — SofoklesŚmieszny koleś, jeszcze ten wpis na forum z jego wiadomością na nk
poprawiłeś mi humor tym wpisem, dzięki
tak, TWOJA byla ZAWSZE
wt., 2010-12-14 22:32 — Amogtak, TWOJA byla ZAWSZE WRACA;d
haha przeczytalem ten temat z
wt., 2010-12-14 23:03 — Profesorhaha przeczytalem ten temat z forum malo nie pdalem ze smiechu a teraz taka akcja z tym kolesiem " Kaja bedzie moja dziewczyna i tak juz zostanie " " daruj sobie " haha
Proszę się nie śmiać z tego
śr., 2010-12-15 07:34 — stanleyProszę się nie śmiać z tego kolesia, że chciał się z Tobą bić, jego ego robi teraz swoje. Myślał, że znalazł sobie dziewczynę, a naprawdę był tylko zabawką w jej rękach. On był twojej byłej potrzebny tylko po to by wzbudzić w Tobie zazdrość, chciała Tobie pokazać, jak szybko podniosła się po rozstaniu i już kogoś ma, że nic nie znaczyłeś w jej życiu. Tylko, że zachowałeś się jak trzeba, więc dziewczyna zrozumiała, że tą metodą daleko nie zajedzie to się chłopaka pozbyła. Poczuł się przez to urażony, dlatego tak się odgraża teraz.
Jajca jak berety, teraz
śr., 2010-12-15 09:06 — rosemayerJajca jak berety, teraz trzeba wyglądać nowego użytkownika na forum, który będzie pytał jak zdobyć Kaję
. Też mi się podoba zachowanie Zawy, nawet bardzo, dobrze żeś nie szarpał się z nim bo po co bić się z powodu jakiejś pizdy, która właśnie wykorzystuje innych kolesi żeby wzbudzić zazdrość w byłym. To wszystko jest żałosne w chuj- dziewczyna nierówno pod kopułą (spowodowane młodym wiekiem) wykorzystująca równie młodego kolesia manipulując nim za pomocą emocji jak kukiełką. To jednak jest przykre, że tyle niepotrzebnych emocji wychodzić, a ich efektem są takie chujowe akcje, dobrze że Ty to rozegrałeś jak facet a nie pipa która nie ma kontroli nad uczuciami bo mogło wyjść z tego wiele zła.
a z jakiego powodu ją
śr., 2010-12-15 12:36 — student21a z jakiego powodu ją zostawiles?? i co teraz zamierzasz wrócić?
Nie dziwie się trochę temu
śr., 2010-12-15 12:53 — Sower of DeathNie dziwie się trochę temu kolesiowi ;p Poczuł się oszukany i wykorzystany. Jednak nie wiedział na kogo zwalić winę bo przecież jego ,,aniołek" nie mógł mu tego zrobić, to oskarżył o to zawiego44 haha niezłe jaja.

Dobrze, że się nie biłeś więcej zyskałeś dzięki temu
A tą pannę popierdol niech się nauczy nie mieszać
hahahahha i dobrze zrobiłeś !
śr., 2010-12-15 13:32 — Seba123hahahahha i dobrze zrobiłeś ! to on sie okazał frajerem a nie ty ! o panne nigdy nie wolno sie bic ! jak to mówi mój kumpel """cyt Kobieta to rzecz nabyta o nią sie nie walczy wolał bym komuś wpier.,dolic za to ze sie krzywo popatrzył niz o kobiete sie bic""" i po czesci sie z nim zgodze ! bo walczą o kobiety tylko niepewni siebie mezczyzni !!!
Nieźle. Na początku myślałem
śr., 2010-12-15 13:48 — baudelaireNieźle. Na początku myślałem że będzie nuda, ale ciekawie się wybroniłeś.
.
Chłopak który chciał Cię bić...żal
Teraz Ty rozdajesz karty, więc rozdaj je dobrze.
To nie jest moim zdaniem
śr., 2010-12-15 14:12 — CaponeTo nie jest moim zdaniem dobry przykład tego, że byłe zawsze wracają. W większości przypadków to ONA zostawiła CIEBIE i to TY latasz za NIĄ, robiąc z siebie to i owo.
Już odpisuje na Wasze
śr., 2010-12-15 14:45 — zawa44Już odpisuje na Wasze pytania.
To że się nie wdałem w bójkę wynikało właśnie z takiego założenia że nie warto się bić o laskę, a poza tym gdybym zaczął się z nim nap*erdalać to czym różniłbym się od niego? Od razu jednak zaznaczam że jeśli będzie dalej do mnie dymił to w końcu w "pape" dostanie. Jakoś mi go nie szkoda, bo denerwował mnie już od dawna co zresztą opisałem na forum. Od wczoraj EX cały czas pisze do mnie esy czy chcę spróbować jeszcze raz i czy się z nią dzisiaj zobaczę, ale odmówiłem spotkania bo już się umówiłem na deskę i zaraz właśnie wyjeżdżam
czy chcę do niej wrócić? tego jeszcze nie wiem, na pewno muszę z nią jeszcze poważnie porozmawiać bo nauczyłem się już że słowa to jedno i nie zawsze idą za nimi czyny, moja ex Dużo mówi o miłości o staraniu się itd. ale zobaczymy ile z tego okaże się prawdą. Poza tym jest mi całkiem dobrze jako singiel i nie narzekam na brak kobiet, można powiedzieć że moje uczucia do niej trochę osłabły co jest jednak na plus bo myślę bardziej trzeźwo i nie pod wpływem emocji. tak że przy okazji, pomimo tego że panuje na stronie przekonanie że nie wraca się do byłych, chętnie posłucham jakiejś rady czy pakować się w to jeszcze raz, chociaż przypuszczam że raczej sobie ją daruje...
Capone, może i masz rację, nie jest to idealny przykład bo to ja z nią zerwałem a nie ona ze mną, jednak dała mi poważne powody do tego i już przed zerwaniem kręciła się koło tego typa (z tego co wiem nie zdradziła mnie ani nic, kiedy bylismy razem) więc myślę że jeśli nie ja to ona by prędzej czy później zerwała, ja po prostu uprzedziłem fakty zamiast chodzić za nią i prosić się o czas dla mnie.
Nie wracaj jeżeli nie chcesz
sob., 2010-12-18 19:03 — szustiNie wracaj jeżeli nie chcesz być na miejscu tego kolesia. Zapomnij o niej, wg mnie to najlepsze rozwiązanie