Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wieczór iście hipnotyczny.

Portret użytkownika salub

Cześć,

Jak już zapewne słyszeliscie, bo wspominalem parę razy, poznalem kobietę z ktora chce się związać i cały proces uwodzenia, mimo ze jest fascynujący, to przebiega trochę inaczej, niz dotychczas wyrywałem panny.

Przede wszystkim roznicą jest czas. W tym przypadku nie liczy się dla mnie, zeby w przeciagu paru spotkań, dwoch czy trzech mieć laskę w lozku czy zeby jak najszybciej doprowadzac do innych intymnych rzeczy. Oczywiscie, pobudzanie fizyczne ma miejsce ciągle i nieustannie, jednakże tutaj nie jest to dla mnie najwazniejsze. Tak, panowie. Co nie zmienia faktu, ze chciałbym wejsc w jej gorace ciało.. Laughing out loud

Zdobywająć coś szybko, rownie szybko sie nudzilem. Tutaj przebiega wszystko tak idealnie, bez pospiechu, bez zbednych gierek. Do pierwszego pocalunku doprowadzilem na 3 spotkaniu, kiedy to ją wyizolowałem z imprezy. Sposobem prostym. Zainteresowanie, potem pozostawienie mozliwosci aby bawila sie z innymi, ja w tym czasie oczywiscie tanczylem z dwiema pannami po boku, dobry social w klubie, miedzy innymi dlatego, ze wpadly moje kolezanki, a dokladnie cała ich szostka, w tym dwie gorące suki, ktore chetnie mnie przywitaly. Resztę szczegołow pominę i na koniec konkret - " Idziesz ze mną ,czy zostajesz? " Wyszla.

Często sie spotykamy. Innym laskom bym tego nie umozliwil, jednak moja meska intuicja mowi mi, ze moje postepowanie jest sluszne. Nie musze sie bawic w jakies analizowanie, schematy i chuj wie co jeszcze. Banalne "bycie sobą" mi naprawde wystarcza ...

Dlaczego taki tytul? Chcialbym nawiązac do jednego wieczoru, w ktorym sie spotkalismy. U mnie w pokoju. Najpierw film, nie do konca obejrzany. Ta kobieta ma w sobie taki temperament. I zawsze zajebiscie mnie zmęczy.

Lezac z nia, wpadl mi pomysl. Wejdzmy pod prysznic. Nadzy. Dodałem tez, ze uslyszy ode mnie cos, czego nigdy nie slyszala. Byla niepewna, wahala się, mowila, ze znamy sie niecaly miesiac, bo faktycznie nasza znajomosc dopiero wtedy sie zaczela, a ta intensywna jeszcze pozniej. Najpierw ją zachęcałem w sposob pobudzajacy, co bardzo ją rajcowało. Potem jednak, uzylem innego sposobu. "Ok, to nie ma sensu, glupi pomysl z tym prysznicem. Ubieraj się, wychodzimy". Wtedy zaczęła coraz bardziej chcieć, jednak nie była zdecydowana na ten krok.

I wtedy...

Zgasiłem wszystkie swiatła. W pokoju, segmencie i łazience, przymknąłem laptopa, zasłoniłem okna. Nic jej nie mowiac robiłem te wszystkie czynnosci, po czym z szafy wyjąłem swoj krawat i szalik. Siadlem na niej i zawiazałem sobie oczy. Powiedzialem, ze teraz nie musi sie niczego wstydzic. Po czym ona sama wziela szalik i rowniez sobie zasłonila.

Mowie:
"Teraz będziemy zdani tylko na słuch i dotyk, dwa cudowne zmysly, tylko Ty i ja"

Zaczelismy pocalunki, intensywny i namietny dotyk. Chodzilismy tak w roznych kierunkach, co nie sprawialo mi problemu, poniewaz znam swoj pokoj itp, a ja ją prowadziłem. Nastepnie polozylem ja na łozku. Zdjęła ze mnie koszulkę, ja z niej.

Całując jej brzuch, szyje, usta i wszystko wokół, zacząłem grę słowną. Zacząłem wprowadzać ją w stan, po ktorym powiedziała z blyskiem w oczach, ze jestem zajebistym, cudownym facetem, ze brak jej słow....

"Wyobraz sobie, ze znajdujemy się teraz w gorach, gdzie wokol nas znajdują sie wysokie, masywne drzewa.... Zapada zmrok, chmury szaleją na niebie, slychać szelest liści oraz świst porywistego deszczu... Nie wiemy, gdzie jestesmy.. jest coraz ciemniej...........

[nie musze pisac o tonie glosu, szybkosci w jakim wypowiadalem slowa, prawda? ]

Znajdujemy sie w tak niebezpiecznym miejscu, zdani tylko na siebie.... nagle....zrywa sie burza... slychac grzmot... jeden....drugi.....trzeci........ wlasnie piorun uderzyl w drzewo, slychac trzask pękanego drewna....biegniemy.... pod nami łamią się jeszcze suche gałęzie..... korony drzewa wariują pod wplywem wiatru... urwanie chmury...deszcz leje jak szalony..... biegniemy dalej... przed siebie.....

[ w momencie, gdy akcja nabiera tempa, moje pocalunki sa coraz bardziej namietne, szybsze, dotyk krancami palcow po delikatnej i gladkiej skorze dodaje efektu dreszczy, takiego jakiego moglaby doswiadczyc na zywo podczas burzy]

Biegniemy dalej.... mijamy roznego rodzaju roslinnosc... mniejsze i wiekszy krzaczki.....o tam...gdzies w oddali pomknął ktos z przedstawicieli lesnych zwierzat, ktory tak jak my... szuka schronienia..... wybiegamy pod gore..... naszym oczom ukazuje sie chatka.....stara, drewniania chatka......

[widzisz to? ]

Bez namyslu postanawiamy wejsc do tego lesnego domku, miedzy gorami i drzewami...... wbiegajac szybko zamykamy drzwi, w dotyku dloni czuc, ze klamka jest stara i zardzewiała, drzwi strasznie skrzypią...... burza dalej szaleje, kolejne grzmoty...slychac rzesiste krople deszczu, ktory rozbija sie o dach, kolejne drzewa się łamią....... mimo ze jest niebezpiecznie...... strasznie...to Ty czujesz się bardzo bezpiecznie w moich objeciach..... nie boisz sie przy mnie niczego, bo wiesz, ze zawsze Cie ochronie....

[w tym momencie bardzo mocno mnie objęła, podczas calego opowiadania caly czas sie calowalismy albo ja ją calowalem miedzy wyrazami]

I nagle naszym oczom ukazuje się kominek..... potezny, kamienny kominek..... przejezdzam po nim dlonią i czuć ogromną ilosc kurzu...zapewne juz dawno nikt tutaj nie zagladal....ale popatrz obok......lezy tam drewno....suche drewno.......sprawdzam kominek, wydaje sie byc sprawny....... rozpalam ogien....podrzucam drewno.........

Stoimy na srodku pomieszczenia.... ogien i jego szalone iskry wpadają w niezwykly taniec..... blask plomieni pozwala zauwazyc nam pozostale rzeczy znajdujące sie w pokoju.....dostrzegamy stare, solidne meble......a takze drewniane lozko......z jakąś posciela..... blask plomieni tworzy niezwyklą poswiatę.....idealnie zgrywa się z blaskiem blyskawic, ktory oswietla raz co raz nasz domek......

Slyszysz jak pęka drewno w kominku? Cos niebywalego... i ten zapach.....ewidentnie zapach tego domku to dąb..... zrobiony z bardzo mocnych dębowych desech, ktorych woń przetrwała do dzis......

[ Czujesz to? ] [czuję - odpowiedziała kręcąc ciałem w rozne strony....]

A to lozko...... to bedzie nasza oaza...oaza na pustyni niebezpieczenstwa...tu czujemy sie wysmienicie....... Sciagam z Ciebie bluzke.......... ty zrzucasz moja........ na tym nie poprzestajemy.......... powoli zsuwasz ze mnie moje spodnie....ja pozbywam sie Twoich......

[ strasznie się wiercila, tak jakby naprawde to czula]

Całuje Twoj brzuch....... twoj pępek........przechodzę coraz wyzej....... moj jezyk wiruje na Twojej szyi, biegnie ku policzkom..... obezwładnia uszy........ i z powrotem............

Przytul mnie mocno.....

[ bardzo mocno mnie sciska]

mm........ czuje niesamowitą przyjemnosc...... jest Ci blogo i wspaniale... jestes cala rozgrzana..... pocaluj mnie namietnie....

[ zdecydowanie mnie przyciaga do siebie i zaczyna bardzo szybko i namietnie calowac]

cos cudownego........ jestemy coraz bardziej rozgrzani.... coraz bardziej pobudzeni...

[ w tym momencie zaczalem calowac jej piersi. Gdy wczesniej byly opory, to teraz nie bylo zadnych. Wycalowalem obie piersi, ssalem sutki, lekko gryzlem i bylo czuć jak bardzo są napięte, jakby mialy wybuchnac. Dodam ze caly czas pała stała mi jak szalona i przez caly czas posuwałem się w przod i tyl, aby miala zobrazowanie seksu]

wtedy Ty po raz kolejny mnie obejmujesz,...sciskasz tak mocno ile masz tylko sil....

[robi to!]

[gdy tak dalej masuje ją swoim kutasem przez spodnie, bardzo energicznie, w ogole przez caly czas, to wydawala z siebie tak cudowne dzwieki.... mialem wrazenie ze doszla choć raz, ale nie udowodnie tego....]

a teraz...jestesmy coraz bardziej podnieceni.. rozgrzami....... nasze ciala sa tak gorace..... ta atmosfera...ten kominek...burza...cieplo...lozko..... ty..ja..my.... biore Cie do siebie..wchodze...nasze ciala staja sie jednoscia..

[wyraznie zwiekszone tempo, namietnosc, intensywnosc. Gdy to mowilem, to myslalem ze mnie tam zajedzie, byla bardzo przylepiona do mnie]

Tutaj juz skoncze historię. Gdy chcialem sprawdzic, czy bedzie z tego cos wiecej dzisiaj, to zabierała mi reke ze swojego rozporka i cipki, wiec troche nastroj moglem popsuc, ale to bylo juz na koniec. Ciesze sie bardzo, ze wszystko nie idzie mi tak prosto, ze jest tyle emocji, doznac i zajebistych chwil. Tego wlasnie chce.

Tym bardziej, ze szlifuje to, aby byc w zwiazku, a trafilem naprawde na niepowtarzalną kobietę.

Jakie wnioski? Takie, ze wprowadzajac kobiete w taki stan, mozna zrobic naprawde wiele. Ona ma wylaczony wzrok (zakryte oczy), zdaje sie tylko , a wlasciwie AZ na dotyk i sluch. Ograniczajac jeden zmysl, pobudzamy drugi. To niesie znakomite efekty. Ona byla ze mna w tej chatce. A gdy pare dni potem zapytalem jej, czy pamieta jaki zapach miala chatka, to powiedziala jasno: dębowy. I co jest wazne. Emocje tutaj byle nie z tej ziemi. Ale popatrzcie: Od chwili grozy (ucieczka od burzy, grzmoty, poszukiwanie schronienia), po stabilizacje i spokoj, harmonie i radosc (kominek, lozko i wszystko co sie z tym niesie)

Nie licze tych wszystkich slow, ktore od niej uslyszalem. A wczoraj tez cos fajnego mnie spotkalo, moze opisze potem.

Hmm.. no i chyba jestesmy juz razem.. Smile

Milego dnia.

Odpowiedzi

Portret użytkownika rafciuuu

Zajebiste:) Ostatnio znowu

Zajebiste:)
Ostatnio znowu zacząłem czytać książki w większych ilościach i zauważyłem, tak jak Carlo wspomniał, że to bardzo ułatwia sprawę przy układaniu scenariuszy.
Kiedy mam nastrój to opowiadam o swoich pragnieniach, właśnie w formie pikantnych historii czy bajek.

Portret użytkownika Ronlouis

Znalazłem właśnie Twój blog i

Znalazłem właśnie Twój blog i widzę, że też uskutecznialiście zakrywanie oczu partnerce. Tak jest rzeczywiście, że świetnie to działa na wyobraźnie, kiedy zmysł wzroku jest wyłączony. A inne się wostrzają, Po wpisie widzę, że romantyczny z Ciebie gość i to jest właśnie to czego one potrzebują.

Portret użytkownika Kratos

Zajebista akcja... Ostatnio

Zajebista akcja... Ostatnio przeprowadziłem coś takiego i... rzeczywiście jest to chyba najlepszy sposób na zniwelowanie oporów laski w łóżku.

Przy okazji dla laski jest w tym coś... Romantycznego.

Z resztą napiszę jutro o tym bloga.

Pozdro!

Portret użytkownika salub

Dodam, ze takie historie

Dodam, ze takie historie warto stosowac caly czas,w zyciu codziennym.

Ostatnio szepczę to do ucha kiedy tylko mam ochotę. W kazdym mozliwym miejscu.

Portret użytkownika salub

Oczywiscie lezac w lozku

Oczywiscie lezac w lozku mozna popisac sie barwniejszym opisem, ale krotkie i szybkie opowiesci tez wplywaja fajnie na psychike.

Ostatnio nawet moja kobieta zaczela mi opowiadac, ze chcialaby sie znalezc na malej bezludnej wyspie i podala kilka szczegolow, a innym razem opisywala mnie w fartuchu lekarza...po czym zatrzymala sie, zamyslila i powiedziala "ups, teraz byles bez tego fartucha.. " Smile

Portret użytkownika Guest

hahahaha... teraz raczej

hahahaha... teraz raczej chodzą w mundurkach Wink

a co do opisu to przez chwile naprawdę poczułem się, jakbym tam był...

Portret użytkownika salub

w tym fartuchu ?

w tym fartuchu ? Wink

Portret użytkownika Guest

o nieeee... w jej fantazje

o nieeee... w jej fantazje nie wchodzę... chociaż.... jeżeli nie masz nic przeciwko Wink Mogę też zabrać stetoskop... Smile

Portret użytkownika salub

Takiemu to ciągle mało

Takiemu to ciągle mało bedzie... Smile

Portret użytkownika frozenKAI

Masz salub autentyczny

Masz salub autentyczny talent!!! nie raz się o tym przekonałem a to mnie tylko upewniło!!!
super zajebiście szczęśliwa będzie kobieta z która sie zwiążesz