Bez zbędnego pieprzenia. To będzie opowieść o moich siedmiu przedmaturalnych dniach. I o moim chyba najbardziej spektakularnym podboju.
Sobota, 28.04.2012
Kolega „S” organizuje spotkanie. Skład? – Ja, on, jeszcze jeden kolega i dwie dziewczyny. Wszyscy lat 16, ja 19. Myślę – ale będzie stypa…
Idziemy na miejsce zbiórki. W moim polu widzenia ukazują się dwie dziewczyny – średnia blondynka i miedzianowłosa 80/60/100 (popracujemy nad tą pupą na basenie ;D). Nie ma lipy, nie będę się nudził.
X: Cześć, jestem X
!
Sun: Cześć, jestem pan bardzo pewny siebie.
X: Uśmiech od ucha do ucha.
Rozmowa jakoś szła, organizator nakręcał dziewczyny, ale stwierdziłem, że prawdziwy ALPHA musi przejąć inicjatywę
. I tak, waląc raz po raz C&Fem stawałem się główną atrakcją tego show. Nawet mi się oświadczyła i pierścionek dostałem, hehe. Niezła kotwica
. Nie ma co opowiadać dialogów, to bez sensu.
Pożegnanie – standardowe przytulenie. Ale to było coś zbyt czułe przytulenie z jej strony… A w mojej głowie tona myśli.
Niedziela, 29.04.2012
Standardowe ChurchGame, była, to czemu by się nie pobawić, hehe. Znak pokoju – buziak – a po kościele wzięła ode mnie numer.
Wieczorem spotkanie, nic ciekawego. Zbudowałem dobre attraction i rapport. Plotki głosiły, że już ją mam. Ale to był początek tej dziwnej drogi…
Poniedziałek, 30.04.2012
Kolejne wieczorne spotkanie. Ekipa się bawi, a ja i X jesteśmy zajęci sobą. Dużo rozmawiamy – tematy to oczywiście marzenia, związek, prawdziwa miłość i seks. Na nic nie liczę – to dopiero trzeci dzień! Czas minął przyjemnie i szybko, pożegnanie – nieudany KC.
Wtorek, 1.05.2012
Przełomowy dzień. O kurwa, mega przełomowy dzień. Kolejne spotkanie, każde inicjuje ona. Tym razem zabrałem ją samochodem na polanę widokową. Kocyk w bagażniku i gitara
. Postanowiłem sobie, że jak chcę się dobrze bawić, to muszę działać.
Sun: Wyobraź sobie, że mam ochotę zacząć całować cię tak, że twoje całe ciało wpadnie w drgawki, które rytmicznie, idąc od tego miejsca (dotykam w pierś) mniej więcej do tego miejsca (udo) potęgują w tobie niezapomniane uczucie, które powoli będziesz przelewać we mnie (całuję ją). O, właśnie w ten sposób!
No i KC. Ja już super mega hiper szczęśliwy, coś w końcu mi wyszło. Ale ja patrzę, ona idzie dalej! Usłyszałem tylko: Bierz koc, idziemy! Do dzisiaj w to nie wierzę, zakończyło się oralem. I to z dziewicą! Naprawdę nie ogarniałem… Trancer, któremu przy okazji dziękuję za pomoc w wysyłaniu Fedainów (taka nasza mała potyczka słowna na gg), nasłuchał się moich żalów, oj nasłuchał. Dzięki stary.
Ale to nie był koniec niespodzianek. W garażu poprosiła mnie o bluzę i… prawko. Nie wiedziałem o co chodzi, to jej dałem, myślałem, że na chwilę. A ta do mnie „No, to już masz powód, żeby się ze mną jutro zobaczyć, Pa!” A ja stałem w tym garażu jeszcze chwilę i uwierzcie mi, byłem niesamowicie skonfundowany.
Środa, 2.05.2012
Spotkanie jakby nigdy nic. Dużo dobrego kina, odzyskałem prawko. Nieco odważniejsza rozmowa, a na koniec zaskoczenie. Chcę ją całować, a ona „nie tak szybko!” i mnie w policzek. Masakra jakaś, Push and Pull?
Czwartek, 3.05.2012
Naprawdę dobre spotkanie. Wszyscy już wiedzą, że jest we mnie wpatrzona. Plotki idą w świat…
Gramy w „prawdę”, a ona pyta mnie, czy jestem prawiczkiem… No normalne pytanie, wcale mnie nie zaskoczyła
. Usłyszała prawdę, uśmiechnęła się tylko. Ogólnie zabawnie. Oliwy do ognia dolali moi kumple, którzy zrobili mi taki „social jebaki”, że masakra. Zaczęli opowiadać o moich podbojach, dziewczynach itd… Śmiałem się niesamowicie, ale paradoksalnie, te opowieści zaowocowały.
Koniec spotkania, znów nie daje się pocałować. Wkurza mnie to, następnym razem nie dam się tak zmanipulować.
Piątek, 4.05.2012
Rano, przed maturą, dostaję masę słodkich smsów, ale jej się wyróżnia. „Nie będę za ciebie trzymała kciuków, jak wszyscy. Będę tam z tobą, weź mój pierścionek na maturę. Dojrzałe jak na 16stolatkę. Zdziwiłem się.
Zdałem maturę, wróciłem, dostałem propozycję spotkania „w stałym gronie” i przyjąłem ją. Przy okazji otrzymałem informację, że mój kumpel atakuję tą średnią blondynkę. No to zrobiłem dywersję rodem z przedszkola… 
Temat zszedł na pierścionek, którego X jeszcze ode mnie nie dostała, a ona przecież już mi się oświadczyła, hi hi. Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że idziemy go wybrać. Przy okazji troszkę ją ponegowałem, trzymała mnie za rękę jak dziecko ojca ;D. Nauczyłem więc, jak należy się zachowywać, gdy ręce mężczyzny i kobiety splatają się w romantycznym uścisku
. Stwierdziłem przy okazji, że skoro już idzie ze mną za rękę, to mogę ją całować, kiedy chcę. „No nie wiem.” było strasznie nieprzekonujące, więc po prostu ją pocałowałem. Ku uciesze reszty miejsca, w którym się znajdowaliśmy
. No i tak poszliśmy „wybierać pierścionek”. Niezapomniany seks, mówię wam. Niezapomniany.
Akcja pomyślna, zakończona KC. Śmieszne to było, znów nadstawiłem policzek i standardowo w ostatniej chwili odwróciłem głowę do normalnego KC. Jej „Ej!” to chyba najbardziej niezapomniane „ej” w moim życiu. Dawno się tak nie śmiałem ;D.
Sobota, 5.05.2012
Dziś są urodziny kolegi. Planuję lekko spektakularną akcję, którą może opiszę, a może nie. Zobaczymy.
-------------------------------------------------------------
Konfuzja, totalna konfuzja. Ma tylko 16 lat. A może i aż. Wydaje mi się, że wyróżnia się spośród swoich rówieśniczek. Odwagą i dojrzałością myśli. Ma dużo wad – np. chyba jakiś kompleks, z którym będę walczył – nie lubi, jak się na nią długo patrzę. Trancer nasz kochany mówi, że ją po prostu zawstydzam. Kto to wie?
Mogę zostać zjechany, w końcu związek z rozemocjonowaną 16sto latką. Ale ja ją wychowam, właściwie już sobie wychowałem. Nie dążę do tego związku, to ona do tego dąży. Myślę, że będzie dobrze. Ponoć prawdziwego uwodziciela poznaje się po tym, jak radzi sobie w związku
.
W przygotowaniu dla ogółu społeczności mam „Przepis na nastkę”. Będzie on czysto teoretyczny, ale być może jakieś nowości się pojawią. Niektóre mechanizmy funkcjonujące między przyjaciółkami oraz rówieśnikami w wieku 16-18 lat są naprawdę zaskakujące, a ja właśnie poznaje je od środka.
Pozdrawiam was serdecznie,
LTRLight
Odpowiedzi
Zbytni entuzjazm wyczuwam u
sob., 2012-05-05 10:11 — GDPZbytni entuzjazm wyczuwam u Ciebie. Chce żebyś mnie dobrze zrozumiał. Już widzę to Twoje idealizowanie owej niewiasty, że jest bardzo dojrzała jak na 16-latkę i do tego loda zrobiła i dała Ci pierścionek... Zastanów się czy to są odpowiednie argumenty za tym by uważać, że jesteś z nią w związku i że chcesz z nią być. Nastolatki są nieobliczalne, tak samo z resztą jak 20 i 30-latki więc uważaj na siebie. Dobrze radzę bo już dwa razy w tym roku w podobny do Ciebie sposób wchodziłem w niby związek tyle że z dziewczynami w moim wieku mniej więcej i dostawałem po gębie, a teraz jeszcze zęby z podłogi zbieram
Rozumiem GDP o co ci chodzi,
sob., 2012-05-05 10:15 — SunLightRozumiem GDP o co ci chodzi, znakomicie to rozumiem. Gdy się to opisuje, to po prostu wygląda to tak kolorowo. Idealizacja? Nie, raczej nie. Tak jak mówię, żeby być pewnym, dużo rzeczy "konsultowałem" z Trancerem i w chwilach kryzysu dawał mi po mordzie odpowiednio.
Ale dzięki za przypomnienie. Zapamiętam.
Mimo iż jesteś jakiś już czas
sob., 2012-05-05 12:59 — PrzemoMimo iż jesteś jakiś już czas na tej stronie i jesteś w naszym zacnym gronie advanced to w pełni rozumiem Twój entuzjazm, bo to Twój pierwszy seks/pierwszy oral (jeśli dobrze rozumiem)
Pamiętaj, żeby bawić się tym "związkiem", ale też poznawać cały czas inne kobiety i dążyć z nimi również do cielesnych doświadczeń
Bo to Twój pierwszy
sob., 2012-05-05 13:03 — SunLightBo to Twój pierwszy seks/pierwszy oral.
No akurat nie ;P. Ale entuzjazm wziął się z tego, że pierwszy raz zbuduwałem tak... dobre attraction. I to mnie cieszy, bo to znaczy, że się rozwijam.
[*]
sob., 2012-05-05 14:08 — Sneakers[*]
Karzeł ale właśnie jego
sob., 2012-05-05 15:08 — ItalianoKarzeł ale właśnie jego matura pewnie zainspirowała... tak się przejął charakterystyką kobiet: Izabeli i tej drugiej, że chce teraz scharakteryzować działania naszych młodych, gniewnych nastek.!
Widać, że poznajesz oblicze hmm... zauroczenia, ciekawe gdzie cię ono doprowadzi, czy do miłości czy do chłodnego spojrzenia na wszystko i uznania, tak jak GDP napisał, że szkoda zębów. Miej oczy szeroko otwarte, nastki potrafią tak kombinować, że nawet nie skojarzysz kiedy skończy kombinować a kiedy będzie szczera - mówię ci uważaj!
Bo na kulka sztuczek się mogłeś już złapać. Ale powodzenia!