
W weekend przekroczyłem ostatnią granice moralności, jeżeli chcesz mnie potępiać to nie czytaj tego artykułu.
Kumpel zabrał mnie na wesele jako osoba towarzysząca, była z nami jego siostra i jeszcze jej koleżanka, śmieszna sprawa. Wesele 300km od miejsca zamieszkania, nie opodal ukraińskiej granicy. Pierwszego dnia wesela, narobiłem specjalnie szumu wokół siebie, każdą osobę którą poznałem przedstawiałem się jako osoba towarzysząca kumpla, a że to były wiejskie klimaty zatem pierwsze skojarzenie- Gej, w dodatku fioletowa koszula potwierdzała ich regułę. Drugiego dnia już większość osób mnie kojarzyła, zatem social na wyższym poziomie, w dodatku ruszaliśmy imprezą, wychylałem się ponad wszystkich. Tańczyłem na parkiecie bez muzyki gdy wszyscy siedzieli, później znajomi dołączali.
Koło godziny 1 w nocy, zespół zawinął się, a bez muzyki ciężko się bawić, wiec pojechaliśmy do domu Pani młodej, gdzie zresztą nocowałem po klawisze, na których grałem z nudów przed poprawinami. Rozłożyłem je na scenie i zacząłem grać, śpiewać. Znów przykułem uwagę całej sali, chodź już niewiele osób zostało, podczas tego jedna dziewczyna dosiadła się do mnie i pomagała mi śpiewać (nie wychodziło jej to). Spostrzegłem IOI. Zatem do dzieła, rozmowa, za chwilę izolacja:D No problem, wszystko po myśli. KC, przyparcie jej do ściany, w momencie kiedy chciałem podjąć poważniejsze kroki napotkałem LMR:) a moja reakcja była powrotem na imprezę, która następnie przeniosła się nad rzekę popływać.Ona oczywiście też tam była. Wiadomo impreza, alko, woda, nie pływaliśmy bo zimno było. Kiedy już mieliśmy się zawijać do domu, pyta się czy nie chce u niej nocować bo ma całe piętro wolne, dla mnie miękka piłeczka. Zgodziłem się, kiedy byliśmy pod jej domem wysiadł z nami jej chłopak! WTF!? Nie wiedziałem, tak w 3`kę weszliśmy do domu, myślę co jest nie tak, ja na miejscu gościa wkurwiłbym się, albo popierdoliłbym taką dziewczynę, chodź być może jego stan upojenia alkoholem nie pozwalał mu myśleć racjonalnie. Najpierw pokazała gdzie ma spać jej chłopak, dla mnie był to już czytelny znak, następnie pokazała mi łózko na którym ja miałem spać, chodź potem rzuciła tekst "chyba że idziesz na dół ze mną":D Myślę tej nocy będzie zaliczona baza:D
Poszedłem z nią, kiedy już leżałem na łóżku w bokserkach, ona latała po pokoju, muzykę włączyła itp. ogólnie to czekałem na nią z 10 minut w łóżku, w pewnym momencie drzwi od pokoju otwierają się i widzę ze ona biegnie do tych drzwi i mówi "nie", jak potem się okazało to był jej chłopak, na szczęście mnie nie zobaczył
Hłe, hłe:D Potem gdy wróciła, oczywiście zero LMR, wszystko po myśli:D
Obudziłem się rano o 10 i poszedłem do domu w którym nocowałem wcześniej, czyli do pani młodej. Ona na upartego szła za mną, a chciałem ją spławić. Wszedłem do pokoju w którym było łóżko które było mi przydzielone i spała tam inna dziewczyna z wesela, gdy mnie zobaczyła od razu uśmiech na jej twarzy się pojawił. Rozebrałem się i położyłem obok niej, szepnąłem na ucho że idzie za mną ta dziewczyna, a chcę ją spławić i powiedziałem żeby się do mnie wtuliła. Wtedy weszła do pokoju moja nocna przygoda, wkurzyła się i wyszła, a ta dalej wtulona we mnie i ani myśli puścić, myślę o co chodzi? W końcu rzuciłem do niej tekst, dobra już poszła na co zareagowała ogromnym zmieszaniem:D Myślę kolejna? 
Wtedy poczułem że mi skrzydełka urosły trochę i zacząłem się wygłupiać z wszystkimi dziewczynami, najlepsze jest to że koleżanka siostry kumpla co z nami przyjechała cały czas mnie zaczepiała, w drodze powrotnej cały czas mnie dotykała "przypadkiem", ale mieszka w tej samej okolicy co ja i zbyt niebezpieczna znajomość, jeszcze doniesie mojej dziewczynie przez przypadek i co wtedy?
Ogólnie, reakcja otoczenia była dla mnie niewspółmierna, myślałem że będę wręcz potępiony, a okazało się wręcz przeciwnie, więc muszę wyciągnąć wnioski z tej przygody. Kiedyś miałem granicę że po alkoholu nie byłbym w stanie iść do łóżka, tej granicy się pozbyłem, teraz miałem granice że na pierwszym spotkaniu też bym nie potrafił, też już jej nie ma, co będzie następne??
Odpowiedzi
"co będzie następne??"
wt., 2010-08-24 19:08 — saverius"co będzie następne??" szalony seks analny w wannie bez zabezpieczenia
no toś pojechał...
wt., 2010-08-24 19:10 — frozenKAIno toś pojechał...
wspomnienia
wt., 2010-08-24 19:25 — saveriuswspomnienia
Mam tylko nadzieję, że na
wt., 2010-08-24 20:43 — AdminMam tylko nadzieję, że na następnych weselach nie przekroczysz jakiejś granicy z panną młodą. ha ha
Dwie historie związane z
śr., 2010-08-25 10:50 — saveriusDwie historie związane z weselami:

1. Mój znajomy, a przyjaciel z dzieciństwa mojego starszego przyjaciela, jest szefem kilku zespołów muzycznych. Grali na pewnym weselu, po pewnym czasie wszyscy szukają panny młodej, bo się zapodziała. Szukają na salach, na zewnątrz, przy grillu, może w łazience.
Pan młody wchodzi do kuchni i co widzi? Dwóch kucharzy w takich wysokich białych czapkach posuwa pannę młodą na 2 baty.
2. J mi o tym opowiadała, więc historia mniej prawdopodobna, ale takie akcje są w życiu, że można w to uwierzyć. Wszyscy się bawią i tańczą na weselu. Intercyza nie została podpisana. Panna młoda ma bogatych starych i duży posag, dom czy coś tam. Nagle pan młody każe wszystkim usiąść, wznosi toast i mówi: "Proszę wszystkich żeby zajrzeli co jest pod siedzeniami". Wszyscy wyjmują i oglądają zdjęcie panny młodej robiącej laskę jakiemuś typowi. Matka panny młodej wypiją 0.5 na raz, wszyscy w szoku, panna młoda płaczę.
Pan młody wychodząc z uśmiechem z sali mówi: "widzimy się w sądzie".
To takie 2 opowieści z krypty, jednak ta pierwsza jest na 100% autentyczna. Ta druga cóż, nigdy nic nie wiadomo
Nie, nie wierze w ta druga
śr., 2010-08-25 15:59 — salubNie, nie wierze w ta druga historie. Chociaz rozne przypadki chodza po ludziach...
Gabio - blisko ukrainskiej
śr., 2010-08-25 16:00 — salubGabio - blisko ukrainskiej granicy? A mozesz bardziej sprecyzowac? TO i tak nie sa Twoje rejony..
Salub nie wiem czy słyszałeś,
śr., 2010-08-25 16:19 — AdminSalub nie wiem czy słyszałeś, w naszych rejonach był ciekawy przypadek gdy Panna młoda zniknęła i zaczęli ją szukać. W końcu znalazła się za domem weselnym z drużbą. Znalazł ją ojciec Pana młodego, nieźle wpierdolił drużbie. heh
Takie sa nasze wschodnie
ndz., 2010-08-29 07:45 — salubTakie sa nasze wschodnie realia.
Salub, okolice Przemyśla;) Co
śr., 2010-08-25 16:27 — GabioSalub, okolice Przemyśla;) Co do przypadków, u mnie w okolicy matka Pana młodego zniknęła i gdy ją odnaleźli jakiś gość ją posuwał, a na tą wieść jej mąż, a ojciec młodego się powiesił na imprezie. Dziwne przypadki, tak samo jak miesiąc przed ślubem okazało się że gość który miał ożenić się ma dziecko z inną, zmienił się tylko zestaw gości i pani młoda, a wesele się odbyło:) To dopiero przypał. Hehe
Fajna akcja:D już myślałem,że
śr., 2010-08-25 20:08 — HektorFajna akcja:D już myślałem,że byliśmy na tym samym weselu bo był tam taki szalony agent;D
Wesele piękna sprawa jak dwoje ludzi się kocha:D
oho, a ja wlasnie za tydzien
czw., 2011-05-19 11:31 — skautoho, a ja wlasnie za tydzien jade na wesele. blisko Lublina to tez jest jako 'blisko wschodniej granicy' ?
Tak, powodzenia w akcjach:)
sob., 2011-05-21 10:21 — GabioTak, powodzenia w akcjach:)
zamierzam wejsc jak Johnny
sob., 2011-05-21 12:02 — skautzamierzam wejsc jak Johnny Fontane w Godfather, a pozniej dzialac po cichaczu co by babka na zawal mi nie kipla, bo dawny niesforny wnuczek obgania laski poczynajac na kelnerkach, a na jakichs dalszych kuzynkach konczac... juz zaczalem jesc seler i zen szen.... od wtorku wlanczam ananasy