Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie klasowe oraz casting na współlokatorkę

Witajcie,

Postanowiłem te dwa tematy założyć w jednym wątku, bo mam wrażenie, że mają ze sobą sporo wspólnego Wink

Temat 1 - spotkanie klasowe

Ogólnie mam bardzo minimalistyczne podejście do portali typu nk i fb i nie dbam w nich że tak powiem o swój wizerunek internetowy. Odrzucam wszelkie zaproszenia do znajomych i sam nikogo nie zapraszam. Poza tym mam ustawiony profil jako niewidoczny pod pewnymi względami, ale mniejsza już z tym.

Do mojej licealnej klasy się nie przykleiłem, ale kto będzie chciał wiedzieć kim jestem, ten będzie wiedział. Z 33 osób do mojej klasy dodanych jest 21 plus znalazłem jeszcze parę osób na nk, które się tak jak ja nie przydzieliły. Widzę jednak, że klasa moja jako zbiorowość ledwo dyszy, a że nie było jeszcze żadnego spotkania klasowego, to postanowiłem wziąść sprawy w swoje ręce. Jedynie w 2008 r. była jakaś niemrawa próba ruszenia towarzystwa przez jedną dziewczynę. Cytuję jej apel "Cześć! Fajnie Was widzieć. Odezwijcie się i napiszcie co u Was słychać, co się zmieniło od czasów liceum..." Takim hasłem i to bez konkretów to trochę ciężko naród poderwać, choć kilka osób w tamtym wątku się odezwało, ale bez szału, entuzjazmu i życia w treści.

Pod koniec stycznia tego roku postanowiłem poderwać naród czymś bardziej wyrafinowanym i konkretniejszym od koleżanki, a swój "apel" zatytułowałem "10 LAT MIJA - MAŁY JUBILEUSZ" Tak zgadza się, mija już 10 lat odkąd się rozeszliśmy i tak naprawdę wstyd, że jeszcze się nie widzieliśmy, choć poza jednostkowymi przypadkami, to jakiejś silnej więzi ogólnoklasowej to nie mieliśmy nigdy. Treść jaką wystosowałem brzmi następująco:

"Mija w tym roku 10 lat od czasu kiedy się rozstaliśmy. Wypadałoby się spotkać i wrócić wspomnieniami do tamtych chwil, czasów licealnych oraz zobaczyć jak potoczyły się dalej losy naszych klasowych znajomych. Proponuję zrobić jakąś grubą imprezę z tej okazji, żeby zahuczało, zafurczało i bachorów naprzybywało (wróć... tego ostatniego miało nie być Tongue) Jako, że konkretów zawsze brakuje, to proponuję wybrać jakiś dogodny dzień w okresie maj-czerwiec. Daty konkretnej nie podaję, bo się okaże, że ten dzień akurat tylko 5 osobom pasuje.

Mamy styczeń. Jest dużo czasu, żeby się zdeklarować jakie dni komu pasują/mogłyby pasować, tak żeby się najwięcej osób zebrało. Wielu osób tu jest nie dołączonych do klasy, ale pewnie macie jakieś kontakty do nich, więc rozgłoście tę wieść, żeby do jak największego grona dotarła, zwerbujcie ich, popytajcie jakie im terminy w tych miesiącach pasują. Jak już coś wiecie to piszcie tutaj w temacie. Jako miejsce spotkania można wybrać miejsce imprezy pożegnalnej, tam przy wieży ciśnień bodajże, ale proponowałbym coś mocniejszego.

Widzę, że niektórzy tu już rodzinki zakładą. Żon, mężów, dzieci, psów nie zabieramy ze sobą na imprezę. Poczujmy się tego dnia wolni... tak jak dawniej Wink

Nie wiem, co mi odbiło wyskakiwać z tą propozycją, bo na organizację tego spotkania czasu nie mam, ale liczę tutaj na współpracę. Mamy tu ponoć moderatora Wink

pozdrawiam, Przemo"

Minęły już prawie 3 miechy, a odzewu żadnego. Co niektórzy na pewno mogli się zdziwić tą akcją, bo w czasach licealnych byłem raczej cichym grzeczniutkim dobrze się uczącym chłopcem, mimo że drzemał we mnie dzik Smile Nigdy na szczęście nie byłem popychadłem (był jeden chłopak, który w tę rolę niestety wpadł i szkoda mi gościa było), ale za to aspołeczniakiem niestety trochę tak. Nie dawałem się wyciągnąć na żadne imprezy, a potem ludziska odpuścili. Nie mniej wracając do tematu organizacji imprezy klasowej zastanawiam się, czy przyczyna tkwi w źle skonstruowanym tekście czy mam w klasie takich leniwych wstydliwych ciężkodupców do zintegrowania się Wink

Po co się z Wami tym dzielę? Chcę, żebyście ocenili subiektywnie apel, który wystosowałem i ew. coś zasugerowali, co by obudzić moją klasę. Po drugie chcę, żebyście podzielili się jak u Was wyglądały (jeśli już były) spotkania klasowe, po jakim czasie miały miejsce

Temat 2 - casting na współlokatorkę

Nie będę robił wstępu jakiegoś specjalnego, tylko od razu przedstawię Wam jak wygląda zbudowany przeze mnie profil ogłoszeniowy na pewnym portalu stancjowym i chcę, żebyście go ocenili oraz pomogli mi go udoskonalić pod kątem stworzenia bardziej magnetycznego profilu, tak żeby laski po przeczytaniu nie mogły się opanować i miały dziką ochotę obejrzeć ten pokój do wynajęcia Wink

Pominę może mało istotne elementy ogłoszenia, gdzie tak naprawdę są dość ścisłe odpowiedzi do wyboru, do zaznaczenia i tam raczej magnetyzmu nie stworzę. Pole do popisu dają właściwie 3 zakładki, które teraz Wam przedstawię, jak wyglądają u mnie:

DODATKOWY OPIS

Pokój ma wystrój damski i wyposażony jest w zamek na klucz. Bardzo dobry dojazd na UTP (niecałe 10 minut autobusem). Przystanek 69, 70, 81, 94 - 100m od bloku, zaś 72 i 93 - ok. 500m od bloku. Spokojna okolica. W pobliżu Carrefour, Lidl i Kaufland, nieco dalej Biedronka. Do tego nieinwazyjny, przyjazny właściciel mieszkania - przychodzi raz na kilka miesięcy:) Fotki pokoju i łazienki (skopiuj linki do przeglądarki): images40.fotosik.pl/370/39d7be184249449amed.jpg images46.fotosik.pl/367/28c0fcf9f3fdbcbbmed.jpg images49.fotosik.pl/386/145e9b6e0fddd87dmed.jpg

KIM JESTEŚMY

młode osoby pracujące, studenci - płeć mieszana

KOGO SZUKAMY

współlokatorki bezkonfliktowej, wnoszącej pozytywny nastrój;)

Może jestem w błędzie, ale tutaj moim zdaniem trzeba być trochę ostrożnym i nie przegiąć, żeby nie zapachniało jakimś ogłoszeniem matrymonialnym czy jakkolwiek podejrzanym. Ale też, żeby te ogłoszenie nie było zbyt powściągliwe, zbyt grzeczne. Czekam na Wasze propozycje Smile

pozdrawiam, Przemo

Odpowiedzi

Portret użytkownika skaut

Czesc Przemo. Fajnie, ze coa

Czesc Przemo.

Fajnie, ze coa piszesz, ale dlaczego to ciagle nie jest to co ciagle obiecujesz ? Smile

Co do 1 sprawy: masz wyjebane, ale jednak chcesz cos zrobic, bo 'wstyd'... Ludzie pewnie w ten sposob to odbieraja. Ze na sile, ze jednak nie byliscie zgrani ze soba gdy sie dzien w dzien widzieliscie, wiec po co sobie teraz glowe soba zawracac. Zycie to nie Magda M.

Ostatnia linijka tekstu zostala napewno zle odebrana, bo chcesz sie podjac czegos, a sugerujesz, ze masz malo czasu. Wiec niby chcesz by ktos Ci pomogl, ale ludzie moga odebrac to jako - ' Ty rzuciles pomysl, Wy wykonajcie reszte'.

Moim zdaniem olej to jezeli tego nie czujesz.
Jednak jezeli Ci tak naprawde zalezy to napisz prywatnie do paru osob i sprobuj zebrac mniejsza grupke na jakies nieoficjalne piwo po pracy. Wywiedz sie na spokojnie kto co robi i jak zapatruje sie na cos wiekszego. Tutaj trzeba rozeznania, tutaj trzeba rozglosu, ze nie jestes juz cipa Smile bo i to podswiadomie probujesz wszystkim udowodnic, a moze troche niepotrzebnie.

Co do 2 sprawy:
Masz racje, ze nie nalezy przesladzac, bo pojda podejrzenia.
Ogloszenie wyglada normalnie, ale ja bym dorzucil kto mieszka dokladnie z imionami, zainteresowaniami i nalogami Smile

Tak wygladaja profesjonalne ogloszenia w Londynie to moze sprawdza sie i u Ciebie.

Tymczasem lece, bo sie spoznie na pociag znowu. Pozdro.

Zapowiedziany wpis jest w

Zapowiedziany wpis jest w drodze. Jak powiedziałem, że będzie to będzie. Tyle, że czas mi figle płata i dokończyć nie mogę Tongue Już chciałem terminem wstawienia rzucić, ale nie chcę znowu na wiatr. Wczoraj wróciłem z kilkudniowego pobytu z Niemiec i swoją drogą parę ciekawych doświadczeń i przemyśleń doszło w temacie damsko-męskim, a w grupie co się w mojej branży rzadko zdarza była w miarę atrakcyjna panna, specyficzna Wink

Co do Twoich podejrzeń to sporo racji w tym co piszesz. Jest we mnie trochę takiej próżnej chęci pokazania tej wersji Przema, do której nie są przyzwyczajeni, sprawienia małego szoku Wink No i co tu ukrywać, w mojej klasie licealnej była jedna laska, która mnie jarała jak skurwysyn, a do tego 3-4 laski, które mnie jarały trochę mniej. Pominę może kwestię tego co wtedy robiłem, by z nimi nawiązać bliższy kontakt, bo... nic pod tym kątem nie robiłem. Wprawdzie też nie psiłem się nigdy, nie nadskakiwałem, ale to marne wytłumaczenie. Co prawda moja obecna wersja to jeszcze nie jest to, co często zaznaczam, ale zawsze chciałem wrócić uderzyć do laski, przed którą w szkolnych czasach wyglądałem jak totalny szary frajer. Myślę, że w głębi duszy wielu z nas tutaj tak ma. I to nie, żeby jej udowodnić coś dla niej, ale sobie. I chuj z tym, że to może się wydawać jakieś mało ambitne Smile

A propos ostatniej linijki, na którą zwróciłeś uwagę, to pomysłodawca nie zawsze musi być realizatorem pomysłu. Musi być też ktoś kto rzuci (w miarę konkretny) pomysł i coś zaproponuje, jakąś formę realizacji

Odnośnie Twojej sugestii do drugiego tematu, to wolałbym nie opisywać zainteresowań i nałogów mojej permanentnej współlokatorki. Z resztą zbierając pewne rzeczy/informacje do kupy, to wychodzi na to, że to przez nią laski szybko uciekają. Z drugiej strony właścicielka postawiła ultimatum ostatnio, że jak ktoś się wprowadzi na ten wolny pokój to wypierdoli tą uciążliwą współlokatorkę, a ja zrobię jeszcze nabór na pokój po niej

ps. spróbuj się odnieść do mojej grubej odpowiedzi na Twój komentarz we wpisie o paleniu Smile

Portret użytkownika skaut

Widzialem odrazu, ze jest

Widzialem odrazu, ze jest gleboka chec udowodnienia komus/sobie czegos co jest wogole nie potrzebne. Nie chce mi sie tu filozofowac o ego lub o ciele bolesnym, ale powrot do przeszlosci wydaje mi sie bezsensowny i do niczego nie prowadzi. Lepiej zakonczyc ten okres w glowie raz na zawsze i zyc tym co jest obecnie. Chyba, ze Ci sie targety skonczyly ? Smile zreszta by uderzyc do starych kolezanek z klasy nie trza robic odrazu festynu... Smile

Odnosnie koncowki Twojego tekstu: huj Cie obchodzi wspollokatorka. Jezeli nie da sie z nia dogadac to nie ma jej. Przyjdzie nowa jakas dupa, zobaczy, ze tamta jest jaka jest, kolejna skarga pojdzie i wtedy bedzie juz przesadzone.

Portret użytkownika Fan

Troszkę inaczej bym zaczął

Troszkę inaczej bym zaczął ten apel.

Coś takiego: 'a pamiętacie, jak na WOSIE Marian zapuścił śmierdzacego bąka? Ha, ale było śmieszne. Jak to jest teraz Marian? (przymnienie fajnych i brechtownych wspomnień i zachęcienie do rozmowy- wybierasz osobę, która jest komunikatywna na portalach-ona będzie wciągać pozostałych)

Otóż, jak bardzo byście chcieli przeżyć te fantastyczne chwile razem. Teraz jest doskonały moment, abyśmy wspólnie zaplanowali datę, pasuje wam przyjechać 21 czy 28 do Warszawy czy Zakopanego? (po kolei, opiszę co się dzieje: 1)zakłada, że chcą znowu przeżyć fantastyczne chwile. 2) Teraz jest odpowiedni moment. 3) pytanie sprzecznego wyboru odpowiedzi, czy jak tam to się nazywa)

To ja bym tak pisał ten apel.

Teraz ogłoszenie. na początku warto się zastanowić jaka to ma być dziewczyna i jakie wartości dla niej mają być ważne. Każdy aby coś kupił, musi czuć entuzjazm, ten entuzjazm tworzymy na podstawie tzw. Kryteriów Wejścia.

A więc: jeżeli ma to być imprezowiczka, to warto dodać.

Mieszkasz z ludźmi w wieku 26lat, gdzie często nas po prostu nie ma w domu, bo imprezujemy.

Chcesz mieć pannę, z którą będziesz gotował?
Mamy doskonałą kuchnię dla kucharza, ze wszsytkimi odpowiednimi sprzętami.

Coś takiego spróbuj. Albo określ Przemo jaka to ma być dziewczyna i daj więcej zdjęć to się jakoś to połączy i wyjdzie coś fajnego. Bo te 3co dałeś, to fajne. Ale to za mało. Jeżeli panna lubi przestrzeń, czy balkon i jej nie dasz informacji, że coś takiego jest- to może nie skorzystać. jeżeli ważna dla niej kuchnia- no to zdjęcia kuchni musi mieć. Ważna czystość? No to zdjęcie jak jest czysto w domu i jakiś odkurzacz niech wystaje. TO działa podświadomie w ludziach i odpala odpowiednie reakcje.

Portret użytkownika skaut

Co do pierwszej propozycji to

Co do pierwszej propozycji to wyglada mi to na zwykla reklame i od razu pomyslalbym, ze ten niesmialy, aspoleczny szarak zostal jakims przedstawicielem handlowym lub innym akwizytorem i chce mi cos wcisnac.

Co do drugiej sugestii to jak najbardziej. Chcesz otwartych ludzi to pokaz sam na ile otwarty jestes.