
Witam.
Sprawa jest poważna, dlatego zaawansowani.
Wolałbym walnąć na forum, ale dla zaawansowanych- tego nie ma, więc piszę tu.
Chodzi o to, co myślicie o problemie, o dziwo dosyć jeszcze powszechnym w dzisiejszych czasach- mianowicie gwałtach, gwałcicielach, zgwałconych kobietach...
Jeszcze niewiele kilka miesięcy temu uważałem, że problemem gwałtu objętych jest bardzo znikomy ułamek cywilizowanych kobiet. Niestety przekonałem się w ciągu pół roku, że może to dosięgnąć każdego z nas i czai się on może nawet w Twoim, Czytelniku, skromnym środowisku.
Pierwszy raz kumpel zdradził mi info, że podrywana przez niego laska po długim czasie oporów zwierzyła mu się, że niegdyś została ofiarą gwałtu. Była z niej zajebiście odpicowana sucza, więc w sumie się niespecjalnie dziwiłem i temat generalnie pojebałem. Teraz okazuje się, że dziewczyna, z którą jestem od lutego i którą biorę pod uwagę snując plany na swoją(teraz naszą) przyszłość, zwierza mi się, że ona też była zgwałcona! Kiedy miała 15 lat(teraz ma 21)! Obie nie zgłaszały tego nigdzie, ale uraz trzymają. Jakiś nie wiem- smutek, gniew w sercu.. Może żal... Nie wiem, do Boga, czy sprawcy...
Generalnie zwykłem bagatelizować wszelkie smutki, czy tragedie tego świata. Nie wiem jak reagować kiedy ktoś płacze z błachego według mnie powodu. Ktoś spodziewa się wtedy szablonowej reakcji, że będę pocieszał w stylu: "Och, ach, a to drań! Nie płacz jestem z Tobą!" A ja jak oschły imbecyl nie mówię nic i wliczam to w debilną statystykę. Słucham jak wiadomości w tv. Tragedie bliskich mi osób nie znaczą więcej niż obcych ludzi- niedosłownie, ale coś w tym jest.
Nie rozumiem do końca gwałtu. Sam zawsze marzyłem, żeby jakaś suka mnie zgwałciła. Albo więcej nawet niż jedna
Jestem takim głupcem, że wydaje mi się wręcz, że te wszystkie akcje z gwałtami są przekoloryzowane i jakieś takie nadmuchane. Przed wybuchem wszechobecnego przemysłu i komercji gwałty były porządkiem dziennym wszędzie. W domu i na podwórku.Dziewuchy normalnie żyły, wiele sobie z tego nie robiąc. Teraz pragną być traktowane jak jakieś męczennice boże i wymagają składania im pokłonów + wyrazów współczucia.
Generalnie nie wiem co o tym myśleć. Prosiłbym o wypowiedzi. Jak u was z tymi doświadczeniami. Spotkaliście się z tym problemem w swoim środowisku? Jak reagujecie, co o tym myślicie?
Pamiętaj- każdemu się może zdarzyć!
Dodam, że w przypadku mojej dziewczyny to nie było tak, że jakiś oblech wyskoczył z krzaków i ją wziął siłą, tylko jakiś chłopak, na którego leciała zmusił ją(?) do seksu...
Odpowiedzi
Hmm zależy od psychiki
śr., 2012-05-23 21:27 — SneakersHmm zależy od psychiki kobiety. Jedna będzie tłumiła to w sobie inna poleci na psy, zrobi z kolesiem "porzadek".
Oczywiscie wiekszosc "gwałtów" to nic innego jak podkoloryzowane "kosze" od facetów typu "zemszcze się za to". Szczegolnie tyczy sie to mlodych gowniar głownie ze srodowiska patologicznego.
Duzo jest spraw takich, ze kobieta sklada falszywe zeznania, a nawet jak dochodzi do prawdziwych gwaltow to nie jest latwo znalezc oprawce.
Jezeli Twoja kobieta zachowuje sie normalnie i normalnie funkcjonuje bedac z Toba to najwidoczniej albo koloryzowala albo juz "wyleczyla sie" z tego wydarzenia. Na Twoim miejscu zapytalbym "ale wszystko juz w porzadku tak?" - do tego pytania sprowadzilbym wszystko, dalbym sie jej wygadac, bo co niby moglbym zrobic? NIC wiecej. okazac ciut empatii.
Nigdy nie bylem swiadkiem gwaltu (lub proby), wsrod znajomych tez nie slyszalem aby ktos kogos gwalcil. Tylko w mediach to slysze.
Aha i te "zmuszenie" do seksu.. kobieta utożsamia wyrzuty sumienia z gwaltem. Niby nie chce a robi to.. takie samozaprzeczenie albo robi to z totalnym dupkiem, ktory ja zostawia... a kobieta porzucona i upokorzona jest w stanie zrobic wiele.
Kurcze Sneakers, na swoje
czw., 2012-05-24 08:42 — baudelaireKurcze Sneakers, na swoje zdanie to masz coś do poparcia? Jakieś badania przeprowadzone, dokumenty, czy tylko sam tak strzelasz?
Neofita ja bym sobie w takiej
czw., 2012-05-24 08:40 — baudelaireNeofita ja bym sobie w takiej sytuacji zadał inne pytanie. Jakbyś się czuł gdyby to Ciebie zgwałcono, z tym że zrobiłby to wielki murzyn z kompanami, nie zaś cycata niunia.
Osobiście jestem wielkim zwolennikiem kastracji tych, którzy nie potrafią używać ani mózgu, ani kutasa.
Oczywiście. Nie proponuję
czw., 2012-05-24 10:15 — baudelaireOczywiście. Nie proponuję bicia pokłonów dla smarkuli, ale jednak empatia w sytuacji gdzie coś strasznego w jej życiu zajść mogło wymaga przynajmniej pochylenia się nad problemem. Stawianie sprawy na ostrzu noża bo "ma 21 lat i pewnie pierdoli głupoty" jest chyba trochę ucieczką przed zmierzeniem się ze sprawą.
Nikt ta naprawdę nie wie czy to prawda czy fałsz, jednak gdy sprawa dotyka nas bezpośrednio, inaczej na to patrzymy. Łatwiej nam wyrokować i stawiać diagnozy z boku. Problemem są też śmiesznie niskie wyroki za czyn jakby nie było straszliwy i oddziaływujący na kolejne lata życia pokrzywdzonych.
"Oczywiscie wiekszosc "gwałtów" to nic innego jak podkoloryzowane "kosze" od facetów typu "zemszcze się za to". Szczegolnie tyczy sie to mlodych gowniar głownie ze srodowiska patologicznego."
Tu bym chciał jednak wiedzieć czy sa jakieś statystki potwierdzaące te słowa.
"Duzo jest spraw takich, ze kobieta sklada falszywe zeznania, a nawet jak dochodzi do prawdziwych gwaltow to nie jest latwo znalezc oprawce."
Tu też.
"Jezeli Twoja kobieta zachowuje sie normalnie i normalnie funkcjonuje bedac z Toba to najwidoczniej albo koloryzowala albo juz "wyleczyla sie" z tego wydarzenia."
No i właśnie tutaj chyba nie do końca tak jest. Znane są przypadki ludzi, którzy po ciężkich, traumatycznych przeżyciach funkcjonują niejako niby normalnie. Cytując pana Lipczyńskiego:
"Przeżyty uraz zmusza ofiarę do poszukiwania związków z innymi, a jednocześnie z tych związków wycofuje się. Często tworzy niestabilne, aczkolwiek intensywne relacje, oscylujące pomiędzy skrajnościami „do ludzi i od ludzi”."
Na "Nieodwracalne" byłem w
czw., 2012-05-24 12:03 — baudelaireNa "Nieodwracalne" byłem w kinie już lata temu z ówczesną dziewczyną, kumplem i Jego panną.
Coś jednak jest w tym co mówisz, bo zupełnie inaczej film odebrałem ja i kumpel, a zupełnie inaczej odebrały go dziewczyny z którymi wówczas byliśmy. Przyznam że były dość poruszone filmem, w każdym razie dużo bardziej niżeli ja.
Ps. Na poczatku strasznie wkurwały mnie sceny "z ręki". Tak "trzęsło" obrazem że myślałem że nie przetrwam. No ale to efekt zamierzony. No i Monica...
No tak. Zraniona głowa. Z
czw., 2012-05-24 14:51 — NeofitaNo tak. Zraniona głowa.
Z dziewczyną rozmawiam, kiedy będę już gotowy- wrócę z nią do tematu.
Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że znajdzie się ktoś kto bliżej znał ofiarę takiego przedsięwzięcia. Może ktoś się znajdzie? Bardzo prosiłbym o wypowiedzi- co kto może dodać od siebie w tym temacie- to bardzo ważne.
W naszym przypadku, kiedy poznajemy dziewczyny musimy być przygotowani na ofiarowanie swojej pomocy.
Spotkanie się z czymś takim jest bardzo trudne.
Spróbuję przygotować siebie na okazanie więcej empatii w każdej przykrej sprawie, ponieważ kiedy z kimś się jest to nie ma tylko samych radości i przyjemności, ale i smutne i przykre przeciwności...
Dziękuję z wsparcie chłopaki.
Baudelaire mam kolegę
czw., 2012-05-24 14:56 — SneakersBaudelaire mam kolegę policjanta w dużym mieście + koleżanke psycholog też w wiekszym miescie. Sprawy "gwałtów" przewijaja sie dosyc czesto przez ich "rece" i uszy (rozmowy).
wiele naprawde wiele jest podkoloryzowanych. Kolega mowil mi, ze sporo dziewczyn/kobiet wycofywało swoje zeznania, twierdzac ze klamaly/chcialy sie zemscic/ lub twierdzily, ze same tego chciały (seksu)...
Takze liczb Ci nie podam, ale juz nawet na logike biorac to czy Twoja badz moja lub kogos tam dziewczyna, bylaby taka otwarta na czulosci seksy nie seksy, bylaby "normalna" jakby kiedys ktos brutalnie ja zgwalcil? WĄTPIE. Gwałt niesie powazne urazy w psychice co leczy sie bardzo dlugo.. pietno gwaltu lezy w kobiecie do konca zycia.. a jak laska mowi SPOKOJNIE o gwalcie to no kurwa.. albo koloryzuje albo udalo sie jej sprostac temu albo no nie wiem.
A ja sądzę, że w Polsce jest
czw., 2012-05-24 15:00 — saveriusA ja sądzę, że w Polsce jest dużo więcej gwałtów niż rejestrowane+szacunki tych nierejestrowanych. Nawet nie wiesz, który z Twoich kolegów ze studiów dorabia sobie jako płatny morderca, albo który Twój wfista obrabiał kantory. Przestępcy to na co dzień często "normalni" ludzie.
no masz racje save, to mozna
czw., 2012-05-24 15:18 — Sneakersno masz racje save, to mozna podciagnac pod zdanie "wiele kobiet może tłumić to w sobie".
no fakt grozby tez moga byc,
czw., 2012-05-24 17:28 — Sneakersno fakt grozby tez moga byc, to wszystko oddzialywuje na psychike kobiety. Jak ma slaba to bedzie zmanipulowana do granic mozliwosci.
Załozmy, ze laska koloryzuje to jaki ma w tym cel? to mnie zajebiscie ciekawi..
hmm jaki ma
czw., 2012-05-24 17:57 — skauthmm jaki ma cel...
wspolczucie ? bycie w centrum uwagi, branie na litosc ?
nie wiem, nie spotkalem sie z czyms takim, ale wiem, ze trzeba ogromnego wyczucia co do takich spraw..
My powinnismy chyba wiedziec najlepiej jakie potrafia byc kobiety. to calkiem ciekawe, ze tak czesto stajemy sie kolejnej laski 'przeznaczeniem" i w pierwszych rozmowach slyszymy juz o ich 'najwiekszych' problemach i calym hujowym bagnie. czesto robione jest to, zeby zrzucic z siebie to wszystko wlasnie NA NAS ! niby specjalnie, niby podswiadomie - dlatego szukaja silnych osobowosci.
czasami wierze, czasami udaje, ze sie przejmuje, a wiem, ze wali sciema na kilometr.
ale jak nie sciema ?
ciezka sprawa, jak smierc bliskiej osoby.
sprawy sam bym nie poruszal. ni huja. z takim czyms trza sie pogodzic.. jak to zrobilo tyle milionow ludzi po niezliczonych wojnach. ciezko takie cos przelknac, ale co do kurwy nedzy mozesz teraz zrobic...
zaloze sie, ze pisze tak tylko po to, zeby i siebie jakos oszukac, przekonac do racji tych slow, a prawda jest jednak taka, ze ja to jednak msciwy kawal skurwsyna jestem i zapozyczyl bym sie u typow spod ciemnej gwiazdy nawet by zemsta sie dokonala. cos na styl 'pluje na Twoj grob"...
p.s przy takich relacjach trzeba pamietac, ze latwo wpasc w role psychologa-opiekuna itd... a wiemy ocb.
Czyli generalnie nie
pt., 2012-05-25 18:46 — NeofitaCzyli generalnie nie polecacie zaczynania tematu?
Chciałem jakoś naprawić swoją pierwszą reakcję na jej zwierzenie, co ma mi za złe. Jednak myślę, że racją będzie jak dam temu spokój. Jak będzie chciała to sama do tego wróci. Tylko czy ja nie będę tego w sobie dusił? A ona może już nie będzie chciała mi o tym mówić więcej skoro zareagowałem tak oschle... ;( Kurwa, dojebałem do pieca. Jeszcze właściwie sam z niej to wyciągnąłem, bo ona tylko tak pobrzdąkiwała o czymś strasznym. Podejrzewałem ocb no i się dowiedziałem... Zachowałem się jak debil. Ona mi o tym opowiedziała, a ja zamiast powiedzieć jej coś miłego i przytulić to siedziałem jak cap i nie wiedziałem co zrobić. No i tak siedziałem i zacząłem gadać jakieś bzdury zupełnie od rzeczy w tej sytuacji.
No i teraz będę sobie popijał gorzkiego browarka co nieudolnie naważyłem- ale w końcu go pokonam, nie ma co...
Dzięki za pomoc meny, chyba zrozumiałem, nie?
zrozumiales, ale pamietaj, ze
pt., 2012-05-25 19:30 — skautzrozumiales, ale pamietaj, ze nie musisz robic dobrej miny do zlej gry.. sama sytuacja byla dla Ciebie zaskoczeniem i nie malym szokiem, wiec udawana empatia nasilila by w niej negatywne uczucia, pomyslala by wtedy, ze 'udajesz, ze ja rozumiesz'.. a tak to wie, ze Ty nie mozesz tego zrozumiec bo nie wiesz co tam sie dzialo, nie byles w jej skorze itd.
ona zapewne chce wypieprzyc to z jej glowy ( o ile to nie bujda...) wiec Ty czujac cos do niej, jej w tym pomagasz.
a pomagasz jej w tym, samemu o tym nie myslac, bo Cie to zniszczy od srodka.
ok, mozesz sobie myslec, ze nawazyles piwa, lecz to moze lepsze jest uswiadomienie sobie, ze cala ta sprawa moze byc calkiem hujowym ziarnem zasianym w Twojej podswiadomosci.
nie poruszac tematu to jedno, ale jezeli ma Cie to dreczyc jak huj wie co to trzeba dzialac. niedokonczone sprawy zawsze wisza w powietrzu i zbieraja pozniejsze plony. bedziesz mogl zauwazyc to przy najblzszym seksie. jezeli bedzie oschla lub za bardzo namietna - cos jest na rzeczy, jezeli bedzie jak dawniej - luz blues.
Wiesz co Przemo. Ważne żebyś
pt., 2012-05-25 21:32 — baudelaireWiesz co Przemo. Ważne żebyś Ty się czuł w tym w miarę dobrze(o ile to możliwe). Nie dlatego że brak Ci empatii, albo coś w ten deseń. Dlatego że nawet w tak poważnych sprawach facet winien widzieć rozwiązanie, nawet jeśli rozwiązanie to tylko spokój, poparcie, zrozumienie i chęć wsłuchania się w to, co Ci panna chce przekazać.
Ostatnio mój kumpel przy
pt., 2012-05-25 22:26 — peperOstatnio mój kumpel przy piwie mówił mi, jak jakiś czas temu był w trakcie kryzysu ze swoją dziewczyną ( znam oboje ) i ona się opierała przed seksem w sytuacji sam na sam. On jednak dalej naciskał i mimo jej zaprzeczeń, doprowadził do seksu.
Zaciekawiło mnie jak powiedział, że w czasie stosunku czuł jak ona w to się wczuwa i było naprawdę niesamowicie, tak jakby potrzebowała żeby on ją po prostu wyruchał. Powiedziała mu później nawet, że to był jej najlepszy seks właśnie wtedy.
Ja również jak Sneaksers zwracałbym uwagę na odpowiednią definicję gwałtu a wyrzutów sumienia
o fantazjach mozemy zalozyc
pt., 2012-05-25 22:29 — skauto fantazjach mozemy zalozyc inny temat.