Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

|Od parku, przez klatkę schodową do mieszkania!|

Portret użytkownika Italiano

Luźniejszy dzień w szkole, pogoda dopisywała chociaż rewelacji nie było… Na zegarku godzina 10:30. Piątek? Taaa zdecydowanie to był piątek. Przechadzam się korytarzem szukając nauczycieli aby złożyć im życzenia, nagle… Tidit Tidit sms od dziewczyny z poprzednich blogów. Pamiętacie? Najpierw lądowałem z nią w parku, dalej na klatce schodowej. Czytam: „Mam dziś wolne mieszkanie do 14, wpadniesz po szkole?”. Oszołomiony byłem, nie przygotowałem się na taki rozwój dnia jednak odpisałem: „Będę czekać na ciebie przed wyjściem. Nie ociągaj się”.

Naczekałem się na nią długo, miałem czas do zastanowienia się co będziemy robić(He ciekawe?) ale jeszcze bardziej myślałem jak w oryginalny sposób zrewanżować się za to, że musiałem czekać długo na nią. Wymyśliłem… Zjawiła się w końcu przed wyjście, nie dając mi nawet dojść do słowa od razu zaczęła wyjaśniać czemu się spóźniła i przepraszać. Wysłuchałem ją i zaczynam swoją akcję: „Dobrze nie jestem zły, mamy poważniejszy problem i musimy poważnie porozmawiać”. Widać zaskoczenie w jej oczach i przerażenie na twarzy o co może chodzić. Ja ciągnę dalej: „Nie wiem jak to się stało, ale pocałowała mnie…” jej mina w stylu WTF? Nie mogłem już wytrzymać i wybuchłem śmiechem dokańczając: „pocałowała mnie… w policzek nauczycielka”. Emocje z niej uszły, przypomniała sobie że był dzień nauczyciela i zaczęła „bić” po ramieniu. Idąc do najpierw do sklepu a później do niej ciągle się ze mną droczyła jak mogłem ją tak wkręcić, ja natomiast rozmowę sprowadzałem do seksualnych podtekstów.

Będąc już u niej w pokoju, zacząłem brać się za swoje czynności, nie byłem przygotowany nie miałem gumek przy sobie więc na nic więcej nie liczyłem żebym później nie miał przypału. Mimo to było bardzo ciekawie. Dziewczyna chcąc mnie zaczepić rzucała do mnie miśkami, wiedziałem już o co jej chodzi, wszystko co przerobiłem w wojnę na poduszki, w której „przypadkiem” wpadłem na nią przewracając ją bezpiecznie na fotel. Ona leżała na fotelu a ja utrzymywałem się nad nią powiedziałem z uśmiechem na twarzy: „Krępująca sytuacja” na to ona: „Widziałam, że chciałeś to zrobić”. Nie pozostawało nic innego jak ją tylko pocałować.

Czułem jej podniecenie na sobie i w szybkim tempie jej stan dopadł również mnie, całowała mnie jak nigdy dotąd… pokazywała całą sobą, że chce więcej i więcej aż poczułem się wykorzystywany, kto jednak nie chciałby być tak wykorzystywany. Obrót, już znajdowała się na moich kolanach siedząc twarzą do mnie, jej koszulka błyskawicznie powędrowała na ziemie a stanik został zdjęty przy tym jak ona męczyła się z moją dużą oraz szeroką koszulką. Przeszedłem do całowania jej piersi czując, przyśpieszony oddech, który wydobywała z siebie całując mnie po szyi i za uszami. Miała na sobie już tylko leginsy, których miałem zamiar pozbyć się, kiedy kazałem położyć się jej obok mnie. Najpierw jeszcze kolejna porcja rozgrzewających czynności aż w końcu ręką przesuwając się z od jej klatki piersiowej delikatnie zjeżdżam w okolice bioder następnie wkładam ją pod leginsy aż ląduje pod majtkami i robi swoje. Po ręce naszła kolej na moje usta, więc całując ją najpierw po szyi i piersiach przesuwam się w dół… Miała opory przed minetą więc wróciłem do góry dalej pracując ręką. Wykorzystując techniki, które zawarte były w materiałach o tantrze. Działały, wszystko działało a w myślach pojawiały się myśli typu: „Skurczybyku patrz ile ty już potrafisz z dziewczyną zrobić”. Co były dalej nie chce opisywać to nie piszę opowiadania erotycznego tylko blog, który ma być dowodem na to, że nie marnuje swojego potencjału idę do przodu i szukam sensu mojego życia, podrywania i mojej pasji. Wspomnę jedynie, że robiąc przerwę co jakiś czas, gdyż dziewczyna narzuciła szybkie tempo zdążyłem zwiedzić cały jej mieszkanie przez korytarz, mieszkanie i pokój rodziców… skupiając się jedynie na niej oraz seksualnych działaniach. Wink Spotkanie zakończyły się orgazmem dziewczyny i szybszym przybyciem siostry do domu. Tak na marginesie z siostry też będzie kobieta warta uwagi w przyszłości. Smile

Mimo powodzenia w samorozwoju i kontaktach z dziewczynami,… ciągle jest mi mało. Pracuję nad sobą tzn. nad swoim lenistwem oraz wiarą w siebie, staram się systematycznie ćwiczyć w domu moje mięsnie – efekty już małe są więc mam motywację na więcej. Ale ciągle szukam sensu podrywania, cech idealnego mężczyzny a na dodatek odpowiedzi jak jeszcze bardziej wpływać na mój rozwój. Są dni, w którym jestem przesiąknięty pozytywną energią i jest ich bardzo dużo jednak zdarzają się dni, w którym jestem przybity… Zastanawiam się jak będzie moje życie wyglądać w przyszłości czy moje plany związane z logistyką i maturą ułożą się czy zmienię się i w przyszłości będę miał jaja na to by pokazać całkowicie jakim jestem człowiekiem, nie obawiając się niczego. Stąd mam do was pytanie, które może pomoże mi wpłynąć na moją przyszłość… jak rozwijacie się po za stronką? Co lubicie robić, jaka jest wasza odskocznia od podrywania dziewczyn i w czym realizuje swój potencjał? Bo wiem, że podrywanie nie jest waszym jedynym zajęciem lub najważniejszą wartością w życiu.
Pozdrawiam
Italiano

Odpowiedzi

Portret użytkownika GDP

Italiano przyjacielu...

Italiano przyjacielu... Pierwszy raz słyszę o sensie podrywania. Nigdy nie był to dla mnie cel sam w sobie.
Co do cech idealnego mężczyzny, to każdy z nas jest na swój sposób idealny, jeśli jest sobą oczywiście. Większość książek i trenerów uwodzenia proponuje nam przyjęcie maski zajebistego kolesia, który może mieć każdą. Tylko szybko się okazuje że nie możesz mieć każdej bo one zwyczajnie się Ciebie boją. Mają jakiś szósty zmysł i widza, że nie jesteś sobą. Wszyscy mówią, że musisz być jakiś... Co to kurwa znaczy jakiś?! Bądź sobą! Każdy z nas wie, że nigdy nie będzie Mysterym, czy BadBoy'em. Oni osiągnęli ideał bycia sobą (no dobra może Mystery to nienajlepszy przykład) i moim zdaniem to jest największa tajemnica samorozwoju.
Jak się rozwijam poza stronką? Gram na gitarze, biegam, spotykam się ze znajomymi i zarażam ich swoją pozytywną energią Smile. Do tego dodam, że kontakt z pacjentami i świadomość tego, że im pomagam powoduje, że wracając wieczorem do mieszkania jestem zajebiście usatysfakcjonowany ze swojego życia i aby to uczcić macham tyle pompek ile tylko dam radę Tongue. Powodzenia i pozdrawiam!!!

Portret użytkownika Neofita

Dobre pytania

Dobre pytania zadajesz.
Zdajesz sobie sprawę z tego co na prawdę się dzieje.
Fajnie musisz mieć już w swoim wieku.