Postanowiłem i ja podzielić się moją rutyną.
Przyznam, że ta rutyna jest dzieckiem mojego lenistwa oraz mojej pasji.
Lenistwo - bo nie chce mi się uczyć na pamieć tekstów większości rutyn i NLS'owych nawijek, a literatura, poezja to moja pasja.
Dlatego postanowiłem spisać typowo NLS'ową formułę w postaci listu. Jak to już kiedyś Foxy nadmieniał, że z Mysticiem opracowali taką rutynę o gigantycznej skuteczności.
Poza tym napisałem ostatnio wiersz również weń wplotłem trochę NNLS'a.
Wszystko to na wyświechtanych kartkach papieru, staram się skombinować maszynę do pisania i wydrukować w taki sposób, dla klimatu 
Rzecz wygląda mniej więcej tak, co zresztą ostatnio wykonałem, co prawda nie na nieznajomej w kawiarni, ale na pewnej dziewczynie z innej grupy na roku.
Kawiarnia, park, albo inne przyjemne miejsce do posiedzenia i porozmawiania. Po jakimś czasie rozmowy, gdy temat zejdzie na zainteresowania/twórczość/kreatywność.
- Wiesz Asia.. Apropo własnej, szufladowej twórczości... Moja przyjaciółka niedługo ma urodziny i gdy spytałem ją, tak, wprost spytałem, jaki prezent by jej się spodobał. To powiedział mi żebym nie kupował jej żadnego prezentu, tylko napisał taki piękny list, albo wiersz, o którym jej kiedyś mówiłem. Szczerze to sam nie widzę w swojej twórczości nic nadzwyczajnego, ot takie skrobanie od szuflady.. Ale pewnie Cię to nie ciekawi...
- Oczywiście, że ciekawi! Opowiedz mi o tym.
- No i napisałem dla niej ten list i wiersz, ale nie potrafię sam ocenić czy w ogóle się nadaje. Potrzebuję dodatkowej opinii.
Teraz czytam ten liścik/albo wiersz/ albo fragment opowiadania (opis romantycznej gry wstępnej, gdzieś nad morzem, albo nad jeziorem. Wiadomo. Modulacja głosu, lewe oczko, kino. Zmniejszanie dystansu. Istna gra jednego aktora na scenie jej emocji.
Post factum dziewczyna była urzeczona. Mówiła, że piękne, żebym i jej taki list napisał. Ja niestety nie jestem zainteresowany nią (jak dla mnie ma zbyt wysoki i chaotyczny temperament. Irytujący wręcz). Rzecz miał miejsce wczoraj, który to dzień nota bene był dla mnie zadziwiająco udany. Materiał na innego bloga, niedługo.
Tych tekstów nie chce mi się przepisywać. To klasyczna NLS'owa, podręcznikowa nawijka z kilkoma dodatkowymi elementami. Robota na kilka minut.
Co sądzicie o takiej rutynce?
Pozdrawiam.
Drwal
Odpowiedzi
Pomysł jak najbardziej OK.
pon., 2011-04-11 13:27 — GDPPomysł jak najbardziej OK. Szkoda tylko, że nie przytoczyłeś takiego wierszyka, bo to byłoby sedno całej sprawy.
Te rzeczy działają zabójczo.
pon., 2011-04-11 16:56 — FoxyTe rzeczy działają zabójczo. Wychodź z założenia, że to co mówisz w odpowiednim tonie, szybkością itp. to mimowolnie pojawia się w głowie kobiety, a ona czuje te emocje. Tadam! Możesz wszystko
Nie chciałem przynudzać
pon., 2011-04-11 18:46 — JacekDrwalNie chciałem przynudzać wierszem, ale skoro padł pomysł to mogę go zarzucić.
I mówię to 100% serio. I nie jestem gej, po prostu dziewczęta lubią wrażliwe dusze w twardej oprawie - i zjawiam się ja 
A no i obowiązują prawa autorskie - kiedyś wydam tomik poezji
No to go:
"Przewodnik dla kobiety -
Droga do Nirwany
To czego pragniesz to harmonia, spokój
To co dostajesz to entropia, niepokój
Medytacja, kontemplacja
Umysłu detoksykacja
Każdy ruch, każdy dźwięk,
Ma swój własny ukryty sens
Stężenie emocjonalne,
Twych emocji ciśnienie parcjalne
Jak kłąb szarych niepoznanych nici
Powodujących mętlik, niepewność dających Ci
Każdy ruch, każdy dźwięk
Ma swój własny ukryty sens
Masz już klucz, wielki, złoty, piękny...
Klucz, innym niedostępny
Klucz do twych emocji
klucz do twego serca
klucz do twego umysłu
Każdy ruck, każdy dźwięk
Ma swój własny ukryty sens
Klucz ten powoli wsuwa sie do
Twego ciała
Dając rozkosz, zapomnienie
Uwalniając mysli, które...
Rozpłynęły się, rozfrunęły
Jak ptactwio we wszystkie strony
w nieskończoność niebios twego świata
Każdy ruch, każdy dźwięk
Ma swój własny, ukryty sens
Kłąb twych uczuc niepohamowanych,
Teraz już rozprostowanych, dobrze poznanych
Nici twych myśli rozpięte między
Sercem, a Głową
One są prawziwą TOBĄ!
Więc podążaj ICH drogą!
bo...
Każdy ruch, kazdy dźwięk
ma TWÓJ własny, ukryty sens"
Rzecz poparta odpowiednią modulacją głosu, gestykulacją dotykiem, daje odległość od pocałunku równą 2 cm.
Przyznam że nie mogłem sie
pt., 2011-05-06 19:49 — frozenKAIPrzyznam że nie mogłem sie powstrzymac od odpowiedzi bezpośredniej:) jako że sam bywam poetą może inaczej odbieram to co napisałeś... owszem osiągniesz pocałunek
ale osiągniesz cos jeszcze więcej. klucz do kobiecej duszy.
Wykorzystuj to własciwie bo to niebiezpieczny oręż./
pozdro
Brawo! Stary to już nie jest
pon., 2011-04-11 17:38 — GDPBrawo! Stary to już nie jest NLS, tylko potężna hipnoza moim zdaniem
. Powtarzanie tego refrenu doskonale wprowadza w trans, a strofy są konsekwentnie przemyślane. Jestem pod wielkim wrażeniem.
To nie jest NLS. To jest coś
pon., 2011-04-11 18:09 — saveriusTo nie jest NLS. To jest coś lepszego.
Uo.. Dzięki. Czuję się
pon., 2011-04-11 20:12 — JacekDrwalUo.. Dzięki. Czuję się zmotywowany do wysmażenia więcej takich tekstów i ewentualnego polepszenia i częstszego spotykania się z płomiennowłosą muzą, myślenie o której dało iskrę do tego tekstu.
Choć niebezpiecznie dużo o niej myślę...
"Choć niebezpiecznie dużo o
pon., 2011-04-11 20:41 — saverius"Choć niebezpiecznie dużo o niej myślę..."
Ja też za dużo myślę o mojej nowej bezawaryjnej dętce... nie ma się czego wstydzić...
Jacek, popraw ten wiersz. Daj
wt., 2011-04-12 06:29 — FoxyJacek, popraw ten wiersz. Daj więcej powtórzeń konkretnych słów, bądź bardziej bezpośredni, wtedy lepiej działa.
Dałem się wyrwać;)
wt., 2011-04-12 09:06 — rafciuuuDałem się wyrwać;)
Jacek trzymaj sie swojego
pon., 2011-04-25 12:05 — salubJacek trzymaj sie swojego stylu i twórz w sposób taki, jaki uważasz za stosowny. Nie zmieniaj niczego, my możemy jedynie komentować bądź krytykować Twoja twórczośc, ale na tym to polega. Osobiście uważam, ze to fajny sposób, sam raz na jakis czas cos skrobne.