Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Linki różne

Mam propozycję by w tym dziale umieszcać przeróżne linki. Czy to do artykułów prasowych, czy to ciekawe filmiki. Wszystko o tematyce przeróżnej (ale w granicach dobrego smaku - nie wymieniajmy sie tutaj pornosami Tongue), ale na pewno ciekawej.

Panują w tym dziale inne zasdy, więc myślę, że to jest dobre miejsce na wrzucanie takich linków, jako, ze na głównym wrzucamy tylko linki z yt.

Pozdrawiam i Zapraszam do wymieniania się ciekawostkami

Odpowiedzi

Zacznę od razu. Na fb jeden

Zacznę od razu.

Na fb jeden mój znajomy opublikował link do dosc ciekawej mapy.

Przeprowadzono badania wśród świata ludnośći. Takteż rozwiejmy wątpliwości:

średnia wartość IQ vs Średnia długosc penisa
na świecie

http://www.targetmap.com/viewer....

Tongue

Portret użytkownika _kuba_

Fajna mapa Jacku Nie wiem

Fajna mapa Jacku Tongue

Nie wiem tylko czy te długości trochę zaniżone nie są .. a co do Polaków to IQ dobre i penis nie najgorszy Wink

Portret użytkownika Jac

http://www.se.pl/mezczyzna/ws

http://www.se.pl/mezczyzna/wszys...

Kilka smaczków poniżej!

Co wolno:
-Mówić komplementy, nawet dotyczące urody cielesnej, o ile nie chodzi nam o podstępne uwiedzenie

Czego nie wolno:
-Wykonywać dzikich, uwodzicielskich tańców w nadmorskich dyskotekach ( To pewnie w nienadmorskich już wolno Wink )
-By dziewczyna płaciła na randce, a jeśli chłopak jest biedny, trzeba się przyznać od razu
-Poprosić o posmarowanie olejkiem, gdy chcemy podstępnie uwieść i porzucić

Kiedyś w którymś z komentarzy

Kiedyś w którymś z komentarzy tutaj Skaut poruszył temat szybkiego czytania.

Znalazłem na necie ciekawą witrynkę, która zawiera taką wiedzę (co prawda znacznie okrojoną względem faktycznego kursu) w pigułce.

Sam uczestniczyłem w kursie, rok temu, ale myślę, że warto nawet przeczytać taki "artykuł".

Strona jest darmowa.
http://www.szybkieczytanie.info/

Znalazłem coś

Znalazłem coś takiego.

Artykuł na temat zerwań.
http://facet.onet.pl/extra/odcho...

Co o tym sądzicie? Iluzje? Bzdety? Niepotrzebne rozdmuchiwanie sprawy, czy może sensowne wyjaśnienei sprawy?

Sam uważam, że to ostatnie.

A ja chłopaki polecam ten

A ja chłopaki polecam ten wywiad przeczytać

http://www.blogstilla.pl/2011/12...

Jestem ciekawy czy w pełni zgadzacie się z jego spostrzeżeniami Wink Ja np. nie do końca

Daję przykład jednego z fragmentów, który mnie najbardziej zaintrygował. Ja widzę w nim dużo głębszy przekaz niż "Nie ważne co mówisz, tylko jak mówisz":

"To jest śmieszne, że te różne tandetne teksty, które tam znalazłem, typu „chyba brakuje jednej gwiazdy na niebie, bo zeszła tutaj na dół", teraz mogą działać. To jest kwestia tego, jakie masz do nich nastawienie. Wtedy podchodziłem do tego na zasadzie „muszę znaleźć jakąś magiczną pigułkę, jakiś świetny tekst", a teraz mówisz to, bo się tym bawisz - nabijasz się z tego i to zaczyna działać.

Uwielbiam fazę, gdy na szkoleniu pokazuję kursantowi w jaki sposób podchodzić do kobiet. Często robię to na zasadzie, „powiedz mi w jaki sposób chcesz żebym podszedł. To może być cokolwiek, jeśli chcesz mogę udawać supermana, jeżeli będziesz chciał mogę udawać Osamę Bin Ladena".

"Wymyśl mi coś śmiesznego, z czym nigdy byś nie podszedł" Smile

Ja z tym idę i nagle to działa, ale to ze względu na moje nastawienie"

Inny bardzo interesujący fragment:

""Mam tylko chwilę, nie będę zajmował czasu, bo czeka tam na mnie kumpel"

Hahaha, a co to ma na celu?

To, żeby dziewczyna poczuła się komfortowo, bo ma pewność, że Ty odejdziesz.

Ale głupota Wink

To jest po prostu takie ściemnianie.

Ale dlaczego jeśli jesteś atrakcyjny dla kobiet, to od razu wychodzisz z założenia, ze ona nie będzie chciała przy tobie być?

Ale Ty się mnie nie pytaj, ja Ci nie odpowiem - nie wiem, nie mam pojęcia Smile Ja wtedy nie miałem żadnych doświadczeń i kierowałem się tylko tym, co inni ludzie pisali."

A teraz jeden z fragmentów, który mnie najbardziej rozbawił Smile :

"Przypomniała mi się jedna zabawna sytuacja. Poznałem śliczną dziewczynę, spotkałem się z nią i przyszła do mnie na mieszkanie, wszystko poszło bez oporów. Całujemy się, rozbieramy i zaczynamy uprawiać sex. Na początku na misjonarza, później ją obróciłem i zaczęliśmy bzykać się na pieska... Smród jak poczułem z jej tyłka był nie do zniesienia! Odwracałem głowę, bo nie mogłem oddychać! Cała ochota na kolejne spotkanie mi minęła. Bezwstydnie pokazała siebie Tongue

W ogóle to jest śmieszne, że faceci boją się podejść do kobiety, a później wychodzą takie rzeczy."

Portret użytkownika skaut

Ze stillem widzialem sie

Ze stillem widzialem sie jakos ponad tydzien temu na jednej z dyskotek. Zamienilismy pare zdan, ale zapomnialem jakos poruszyc temat tego wywiadu, a rowiez mialem pare uwag. Ale w sumie co ja go bede uswiadamial Smile

Rozwija sie w bardzo dobrym kierunku i bedzie z niego calkiem niezly biznesmen hehe.

Co do artykulu: podobal mi sie fragment o tym jak to kiedys kazdy sluchal jakis smutow i zaglebial sie w sens zycia myslac, ze to takie glebokie i NIKT tego nie rozumie. Ze nikt nie rozumie nas, a my przeciez sluchajac coldplay doswiadczamy czegos niesamowitego....

Wielu sie na tym zlapalo, ale ja to tlumacze zenskim pierwiastkiem w naszych genach Smile
Sam czasami nuce Adele heheh.

http://www.fakt.pl/artykuly,O

http://www.fakt.pl/artykuly,Orgi...

jeden z wielu komentarzy damskich do tego arta, który przykuł moją uwagę (chodzi o ostatnie zdanie):

"i beda tam sie puszczaly aż złapią hiva..takie tak kończa...masakra ale żałosne laski..jakby chociaż im za to płacili a one same tak tyłki nadstawiały hehe..."

Tu drugi artykuł, na który trafiłem będąc ciekawy co to jest ta zabawa w słoneczko Wink

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/...

Ciekaw jestem chłopaki czy Wy się spotkaliście w rzeczywistości z takimi zjawiskami w gimnazjum czy nawet liceum/technikum czy są to raczej bzdury wyssane z palca...

Teraz muszę spadać z pracy, ale jeszcze dziś odniosę się do pewnych fragmentów z artykułu pod drugim linkiem

O słoneczku słyszałem już ze

O słoneczku słyszałem już ze dwa lata temu. Jak na demotywatorach był wielki boom na ten temat Tongue

Zaś sama degeneracja młodzieży.. Cóz - jestem świadkiem czegoś takiego juz od czasu mojego własnego gimnazjum.

W wakacje między klasą 6tą, a 1szą gimnazjum byłem na wycieczce dla najzdolniejszych uczniów z miasta. (Mała mieścina - 20 tysięcy mieszkańców - 3 szkoły podstawowe. Po 20-30 uczniów z każdej szkoły). Byli zarówno sportowcy, jak i kujony. Słowem - mieszanka wybuchowa.

Sportowcy chlali, sportowe dziewczyny chlały z nimi. Nawet chodziła plota o jakiejś parze, która "się dymała". Każdy lizał się z każdym - mam na myśli towarzystwo sportowe. Ja byłęm w ugrupowaniu kujońskim - i nie uczestniczyłem w większości ich "górnolotnych rozrywek".

Gimnazjum - byłem w klasie złożonej w głównej mierze z kujonów. Totez nie miałem kontaktu z tego typu degeneracją. Za to zaczeło sie gdy opuściłem gimnazjum. Miałem kumpla, dwa lata młodszego (który de facto był naturszczykiem) i mimo, ze zadawał się z ekipą do której sam należałem (tzw. "pancury" - tłum. punkowcy, metalowcy itd.) to miał tez kontakt z drugą stroną medalu.

I wtedy nasłuchałem sie historii o dziewczynkach, które za piwo robiły loda w toalecie, albo szatni od w-f. A to o "imprezach-ruchańskach", a to jak sie zbierali pod mostem i tam chlali i palili. Słowem - zupełnie inny świat od którego ja byłem całkowicie odizolowany.

Potem była kolejna wycieczka. Tego samego rodzaju co między podstawówką a gimnazjum. Czyli wymiana z litwinami, znów najzdolniejsi z miasta (sportowcy + kujony). Historia się powtórzyła, tylko tym razem w wiekszym stopniu "wtajemniczenia. Palili zioło, pili piwska, wódkę. Oficjalnie sie rucali. Nawet była laska, która za fajki obciągała. Jeden mój kumpel (z ugrupowania kujonów) nie mógł uwierzyc i sam sprawdził. Pożyczył dwie fajki i poszedł wnocą do jej pokoju. Wrócił zadowolony i zdał nam relacje. Mnie nie starczyło odwagi, by pójść i samemu się przekonać. Heh - najśmieszniejsze, ze wczesniej znalem tę dziewczynę. Nasze matki pracowały w tym samym miejscu. Dziwne jak poznajesz kogoś od zupełnie innej strony.

Potem było liceum. Tez byłem w kujońskim liceum - wiec w gruncie rzeczy pod kloszem, ale od swojej dziewczyny słyszałem różne historie. O tym co działo sie w jej gimnazjum, a potem liceum.

I choć sam osobiście nie uczestniczyłemw tego typu precedensach, to potwierdzam te historie i poglądy które przedstawiono w tyh artykułach. W sumie nie mam powodu niw wierzyć w historie tego kumpla i mojej ex.

A jedyny komentarz, jaki mi się nasuwa to:

Jak i gdzie do kurwy nędzy dobrze wychować, jak bym kiedys - nie dajcie bogowie! - miał córkę. Jak będe miał syna to pół biedy. Ale córka...

Skoro wystarczy, że przez chwilę nieuwagi rodzicielskiej - dziecko wpadnei w złe towarzystwo. I tyle lat wychowywania pójdzie w piździec. A moze to nie prawda z latami wychowywania? Może ta degeneracja jest skutkiem własnie lat chujowego wychowywania dzieci. Wychowywania polegającego na "kupowaniu tego co dziecko zapragnie" i pozwalaniu na szwędanie sie dzieciaka po miescie bez celu, zamiast przedsięwziac jakieś wspólne aktywności i byc z tym dzieciakiem? Uczestniczyc w jego życiu.

Na koniec dodam, że ja pierwszy raz w klubie byłem na 1 roku studiów (19 lat). Pierwszy alkohol, papieros, pocałunek z dziewczyną - między gimnazjum a liceum (16 lat), a pierwszy seks w klasie maturalnej (18 lat). Czyli chyba w miarę wcześnie... Jak na kujona.

A i co mnie zadziwiło. Gdy w zeszłym roku przeprowadzałem w czasie różnych imprez grupowych, wyjśc do pubów itd. taką mini ankietke, dość dyskretnie i subtelnie wśród ludzi z grupy.
Nie wiem czy uwierzycie, ale na 25 osób (8-miu facetów) tylko ja + jeden inny typek mamy seks za sobą. A wśród dziewczyn tylko dwie (jedna ma chłopaka, z którym jest od 2-3 lat i chyba planują być jeszcze dłużej, a druga jest mocno imprezowa). Ostry dysonans między środowiskami.

Pozdrawiam
Temat jest dość ciekawy i zapraszam do wymiany opinii. Rozruszajmy ten dział! Bo kurz się osadza.

"Słowem - zupełnie inny świat

"Słowem - zupełnie inny świat od którego ja byłem całkowicie odizolowany"

Ano właśnie. Może to jest tego typu kwestia, że nie było nam dane posmakować innego świata. Tu niby się mówi o niby pustej, niskiej jakości rozrywce, ale przyznaj Drwal, że też żałujesz, że Cię to ominęło. A jak ktoś powie, że nie mamy co żałować, to tak jak z tym słynnym powiedzonkiem jak to się mówi wygładniałemu bezdomnemu, że szynka to nic specjalnego i Ci się przejadła. Wracając do tematu, to takie niby zwykłe doświadczenia wpływają później plusowo na relacje z kobietami, bo pewne rzeczy stają się dla Ciebie naturalne, nie "poza zasięgiem", stajesz się obyty z kobietami, z seksualnością. To by nas zahartowało w pewnych kwestiach. Oczywiście byle za mocno nie przegiąć w drugą stronę. Zrównoważona degeneracja jest ok Smile

Dlaczego nie mieliśmy okazji trafić na takie laski na jakimkolwiek etapie edukacji (gim, liceum, studia), które za te choćby piwo robią laskę w toalecie czy gdziekolwiek indziej. Dlaczego? Z perpektywy czasu myślę, że bym się wtedy nie zawahał a nawet i dziś, bo jak kupisz piwo za zrobienie loda, to pachnie dziwkarstwem, ale korona z głowy nie spadnie. Gorzej bym się czuł, gdybym miał dać równowartość w gotówce tej pannie Wink

"Nawet była laska, która za fajki obciągała. Jeden mój kumpel (z ugrupowania kujonów) nie mógł uwierzyc i sam sprawdził. Pożyczył dwie fajki i poszedł wnocą do jej pokoju. Wrócił zadowolony i zdał nam relacje. Mnie nie starczyło odwagi, by pójść i samemu się przekonać."

Tu wprawdzie widzę, że miałeś jedną okazję heh. Ciekawe czy tak naprawdę każdemu obciągała za te fajki? Czy wygląd faceta, jego socjal lub jego pewność siebie nie miała przypadkiem też wpływu. Wyobraź sobie, że z tymi fajkami poszła by do niej taka pizda klasowa, popychadło, które jednak zdobyło się na odwagę i poszła na dokonać tej transakcji. Hmm?

"W sumie nie mam powodu niw wierzyć w historie tego kumpla i mojej ex."

Mało przekonujące byłoby to osobiście dla mnie. Póki nie dotknę, nie uwierzę, jeśli chodzi o te tematy

"Na koniec dodam, że ja pierwszy raz w klubie byłem na 1 roku studiów (19 lat). Pierwszy alkohol, papieros, pocałunek z dziewczyną - między gimnazjum a liceum (16 lat), a pierwszy seks w klasie maturalnej (18 lat). Czyli chyba w miarę wcześnie... Jak na kujona."

Szczere Smile Ja pierwszy raz w klubie byłem mając 22 lata i co wiele wówczas osób podziwiało i niedowierzało, że poszedłem tam sam a nie w asyście innego inicjatora klubowego czy kogoś obytego, który wesprze mnie, gdybym za duży szok przeżył widokiem tego co tam zastanę Wink Pierwszy namiętny pocałunek (wprawdzie bez języczka) miałem jako dzieciak mając 8 lat (z jej inicjatywy), a z języczkiem mając 26 lat, a pierwszy seks (oralny) mając 27 lat. Papieros był w wieku 21 lat, a pierwszy alkohol na studniówce, czyli 18 lat

"(...), ale przyznaj Drwal,

"(...), ale przyznaj Drwal, że też żałujesz, że Cię to ominęło."

Szczerze? Nawet pół roku temu żałowałem. Przestałem gdy zrozumiałem kilka rzeczy.

Aktualnie nie żałuję nawet trochę. Nie wiem czy byłbym zadowolony, gdyby mój pierwszy "lodzik" był zrobiony za kilka papierosów. Za to zrobiony przez moja dziewczynę, z która byłem, którą kochałem i która zrobiła mi to spontanicznie (jeszcze zanim ja jej minetkę) - był świetnym przeżyciem. I jest świetnym wspomnieniem. Ciesze się, że swoje pierwsze kroki w sprawach seksualnych stawiałem z dziewczyną która była mi bardzo bliska, aniżeli miałbym to robić na jakiejś pochlaj-imprezie z puszczalską gówniarą.
Przyznaję się - jestem romantykiem. I chuj Tongue

A co do tamtego gościa, który za kilka fajek otrzymał blowjoba? Miał (dotychczas ma) obleśną aparycję. Brzydka twarz, masywny drugi podbródek, przygarbiony i z wałkiem sadła. Jako członek frakcji kujonów nie miał socjala (rzekłbym tu wręcz o antysocjalu). Jedyne co ewentualnei mogło działać na jego korzyć to to, ze był perfidnie chamski wobec dziewczyn (przykład: "Wyzywał jedną dziewczynę od kurew, dziwek, szmat. Obgadywał ją, a potem gdy ona ryczała - leciał po wielki bukiet kwiatów i ją przepraszał - więc dawał jej silne emocje. ale to nie ona była "tą od obciągania").

Myslę Jacku, że różnimy się i

Myslę Jacku, że różnimy się i to bardzo. I Twój przypadek rozumiem. Tylko nie rozumiem czemu przestałeś żalować dopiero pół roku temu?! Skoro Twoja dziewczyna sprawiała Ci przyjemność ustami i miałeś wtedy 18 lat to co innego. Ja nigdy nie miałem dziewczyny na stałe, a swojego pierwszego lodzika (w wieku 27 ) miałem z dziewczyną, która podobno uchodzi za obciągarę. Będąc szczery, to ja do dzisiaj jestem skłonny stawiać kobiecie piwo za gwarantowanego lodzika, bo mi tego strasznie brakuje. Rok przerwy to jednak dużo

Wiem, że się różnimy. Bo w

Wiem, że się różnimy.

Bo w przedziale czasowym od mniej więcej półtora roku temu do pół roku temu byłem mocno przekonany, że raz - laski lecą na konkretny typ faceta - coś na wzór tamtych sportowców. Dzis wiem, że Ci sportowcy po prostu posiadali jedna (może dwie) cechę, która była atrakcyjna. Wiadomo o które cechy chodzi.
A dwa - dopiero niedawno całkowicie wyleczyłem się z tamtego związku (którego to skutki popchnęły mnie do uczestnictwa w społeczności) i przestałem mieć nawet ten wewnętrzny, mocno skrywany uraz do byłej dziewczyny. Oraz do tej, od której smsowe "zostańmy przyjaciółmi" już bezpośrednio mnie do społeczności popchnęło.

A tamten żal wtedy wział się z przekonania, że gdybym był jak Ci sportowcy (w większosci) skurczybykiem wobec dziewczyn - i bez specjalnych skrupułów "ich używał" to byłbym na wygranej pozycji. Podczas gdy bycie uprzejmym, a potem usłyszenie "zostańmy przyjaciółmi" - tak mi się wtedy zdawało - stawia na przegranej.

Dziś wiem, że to wszystko trochę inaczej wygląda.

Portret użytkownika Italiano

Tak jak to widać w komentarzu

Tak jak to widać w komentarzu Drwala wszystko zależy od towarzystwa, w którym się przebywa... w większych miastach te towarzystwa są rozmaite począwszy od metali, dresiarzy, kujonów do sportowców - takie głownie podziały występują ale wśród takich osób znajdują się również NORMALNIE NASTOLATKOWIE. Którzy przechodzą obok wszystkiego dostając tylko mały wpierdol... Niektórym wychodzi to na dobre np. MNIE bo człowiek zaczyna dostrzegać jak trzeba o swoje walczyć. Wracając do tematu spraw w szkołach na wsiach lub dalszych okolicach od miasta jest prosta albo komuś wpierdolisz za przeproszeniem sam dostajesz wpierdol. Jeśli jest się normalnym niczym nie wyróżniającym się nastolatkiem przejdzie się przez to z boku... będzie się słyszeć o takich akcjach jak dziewczyna chcąc zarobić na kupno KAMELEONA będzie z dresem z 3 klasy gim chodzić i mu obciągać aby tylko móc sobie to zwierzątko kupić(przykład autentyczny). To jest nagminne, samo zachowanie teraz dziewczyn z gim jest oszałamiające jak one sprytnie potrafią przyciągać swoją uwagę... panosząc się z koleżankami po ulicach, śmiejąc się całą gębą wydając z siebie jakieś piski i wzrokiem wszystkich mierząc chcąc pokazać że są już dorosłem i pod sklepem mogą wypić sobie piwko, zapalić a wracajac do domu umówić się na seks.

W liceum już sprawa się zmienia, bardziej rozumne istoty tam chodzą i zależy do jakiego się trafi - ale przykłady jak laska się na obserwacjach astronomicznych pod wpływem alkoholu z kolegą z klasy puściła w kiblu i tak straciła dziewictwo również są częstym zjawiskiem a to co przed chwilą napisałem również jest autentyczne... To stało się normalną istota funkcjonowania, a ja zadaje sobie jedno proste pytanie.. dlaczego się tak w głowach pojebało. Szczerze mówiąc w szkołach można spotkać gości którzy wychodzą na przerwy po to aby znaleźć sobie panienkę do bzykania.

Jeśli chodzi o wychowanie... Córka czy chłopak ja uważam że jeśli się wpoi odpowiednie wartości dziecku od małego szkraba czyli coś takiego jak SZACUNEK DO SWOJEJ OSOBY to nie ma bata żeby nawet takie zjebane miejsce jak GIMNAZJUM ZJEBAŁO jego mentalność i spowodowało że chłopak zacznie bzykać co popadnie a dziewczyna dawać gdzie popadnie. I to jest dla mnie wazniejsze niż nauka o seksie... chociaż ona również jest potrzeba żeby dzieci nie miały dzieci jednak podstawą musi być hierarchia wartości i poczucie wartości takiej osoby w szkole - reszty będzie się uczyć wraz z każdym dniem przetrwania w piekle jakim niekiedy jest szkoła.

Utrata dziewictwa to inna sprawa i to zależy głownie od środowiska a także podejścia dziewczyny do tematu... Ale nie jest tak że dziewic w tym kraju brakuje z tego co widzę dziewczyny w liceum, które mają po 18 lat lub technika 19 i przejawiają cechy takie jak inteligencja oraz ogarnięcie zyciowe szanują sobie posiadanie takiej błony Smile trzymając to na odpowiedni moment uważając że jeszcze może być za wcześnie - przełomowy moment to BAL MATURALNY... bo przecież z kimś trzeba iść a jak z kimś iść to trzeba kogoś poznać... a jak poznać to trzeba ekhemmm...

"Jeśli jest się normalnym

"Jeśli jest się normalnym niczym nie wyróżniającym się nastolatkiem przejdzie się przez to z boku..."

Coś w tym kurde jest

"ale przykłady jak laska się na obserwacjach astronomicznych pod wpływem alkoholu z kolegą z klasy puściła w kiblu i tak straciła dziewictwo również są częstym zjawiskiem a to co przed chwilą napisałem również jest autentyczne..."

A na jakiej podstawie wywnioskowałeś, że autentyczne? Zakładam, że świadkiem FC nie byłeś

Portret użytkownika Italiano

Widzieć nie widziałem... ale

Widzieć nie widziałem... ale doskonale słyszałem dwójkę moich znajomych z klasy, którzy znaleźli się w kabinie obok, gdy ja w szybkim tempie wszedłem do WC. Wink Przez chwile mnie zamurowało co robić... wyjść i zostawić w spokoju czy jednak "dokończyć swoje".

Portret użytkownika Italiano

Swoją drogą Gen może tutaj

Swoją drogą Gen może tutaj dużo wnieść jeśli chodzi o wychowanie córki - ten to musiał przeżyć katorgę w okresie dojrzewania swojej podopiecznej.
Ostatnio, w sieci gdzieś czytałem taką anegdotę:
Mężczyzna rozmawia z kobietą o ich dziecku, które jest już w drodzę. Oboje zastanawiają się jakiej płci będzie dziecko a mężczyzna przy tym wyraźnie opowiada tylko o chłopaku co będzie robić z nim. Wywiązuje się taki dialog:
KOBIETA- Dlaczego tak ciągle mówisz mój syn, mój syn. A jak pierwsza będzie córeczka?
Mężczyzna chwile się zastanowienia i odpowiada:
- No cóż. Wiesz wychowamy jak swoje..."

CoffeTime w wieku 14 lat wiele było takich sytuacji... na które wystawiali nas oczywiście starsi bo pytania CZY BIJESZ KONIA było podstawowym do młodego - a ja głupi odpowiadałem, że TAK bo myślałem że chodzi o dosłowne znaczenie.

Akurat PiS jest partią

Akurat PiS jest partią konserwatywną i byli za zaostzaniem reguł (mundurki i inne dziadostwa).

To co wyczyniają Patformersi to dopiero jajca. Nowe popierdolone podstawy programowe - jest projekt "nowelizacji Polskiej edukacji" - dzieciaki idą do szkoły w wieku 6 lat. W zamian bedzie 4letnie - uwaga, trzymać sie biurka, albo szafy - GIMNAZJUM co moim zdaniem jest chore. bo gimnazjum to najgorszy wiek. Ja zaś sam osobiście odczułem brak czwartego roku liceum, którego przywrócenie byłoby doskonałym pomysłem), pierdolą w służbie zdrowia i chcą "ku unii, ku unii". Okiem nie mrugniecie - szkolnictwo będzie płatne.

Ale dość już o polityce, bo to grząski grunt w naszym kraju. I mam przeczucie, że nic dobrego z dyskusji politycznych by nie wynikło.

Portret użytkownika Guest

polityka na

polityka na bok!!!Smile

grrrrrrr... straszne rzeczy opowiadacie.... zwłaszcza o tych córkach.... Zaczynam się bać

Portret użytkownika Jac

Dokładnie, różnicy dla mnie

Dokładnie, różnicy dla mnie nie ma żadnej, takie programowanie społeczne. Tak samo z alkoholem, pijana kobieta, kojarzy się większości gorzej od pijanego faceta.

Portret użytkownika skaut

Nie chce mi sie akurat

Nie chce mi sie akurat wchodzic w polemike na temat kurwienia, ale my przeciez tylko chcemy aby kobieta sie szanowala.. a ostatnimi czasy to i o to ciezko o czym slyszy sie na okolo, tylko, ze ja jakos tego nie dostrzegam bo nie zwracam na to uwagi. Nie interesuje mnie to, nie ma wplywu na moje zycie, kazdy niech robi to co chce. Bede mialbdzieci to wtedy bede sie przejmowal.

Jak wychowac dzieci w takich klimatach ? Pierw trzeba je zrobic, miec za co utrzymac, z kims wartoscioeym wychowac i nie wymagac nie wiadomo czego ! Kazdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale wielu sie w tym gubi... (Niestety bardzo duzo przypadkow widze na wlasne oczy).

Jedno mnie bawi - ciekawe czy kobiety tak chetnie mierza nas z nimi jedna miara hehehe. Stara gadka, ze jak koles dupi to ogier, a laska sie puszcza to dziwka - ciekawe kto to wymyslil i ladnie reszcie sprzedal.
A moze to porownac do - gosciu podejdzie do laski chcac ja poznac i zapyta niesmialo o imie, godzine, ogien whatever uslyszy, ze jest frajerem (?), a jak sobie przypomne w jaki sposob dziewczyny Cie zaczepiaja to JaK ja mam je nazwac ?? POLDEBILKI ?

Zreszta, luz blues - za duzo filozofii i gdybania, w pewnych kwestiach poprostu kobiet i mezczyzn porownywac nie wolno.

"Nie chce mi sie akurat

"Nie chce mi sie akurat wchodzic w polemike na temat kurwienia, ale my przeciez tylko chcemy aby kobieta sie szanowala.."

Kto powiedział, że chcemy? Jak jeszcze bardziej kobiety będą się szanowały to gdzie będzie darmowy przygodny szybki seks? Będzie się jeszcze bardziej szerzyła fala sfrustrowanych prawiczków pod 30-tkę

"a ostatnimi czasy to i o to ciezko o czym slyszy sie na okolo"

Słyszy się, tylko niestety nie widzi i nie doświadcza heh

Portret użytkownika Hedoniz

"Kto na czym się skupia to

"Kto na czym się skupia to ma"

Świadomość warto mieć, ale zastanawiać się nad tym, skupiać, myśleć - nóż w plecy.

Dla mnie istnieją TYLKO takie kobiety jakie mnie interesują - i to w życiu mam.

Polecam Laughing out loud

"Dla mnie istnieją TYLKO

"Dla mnie istnieją TYLKO takie kobiety jakie mnie interesują - i to w życiu mam."

Czy ja czegoś nie wiem? Smile

Portret użytkownika Hedoniz

Zależy co masz na myśli

Zależy co masz na myśli Przemo Wink ?

Portret użytkownika peper

"Stara gadka, ze jak koles

"Stara gadka, ze jak koles dupi to ogier, a laska sie puszcza to dziwka - ciekawe kto to wymyslil i ladnie reszcie sprzedal."

A ja myślę, że odpowiedzią jest już oklepany na stronie argument o uwarunkowaniu genetycznym i matce naturze, która stworzyła nas tak, żeby mężczyzna jak najszerzej rozpowszechniał swój materiał genetyczny, a kobieta wybierała tylko najodpowiedniejszych partnerów...

Ofc mamy XXI wiek, więc osobiście oczekuje od naszych Homo Sapiens czegoś więcej niż kierowania się pociągiem seksualnym, no ale wd. mnie te przekonania o ogierze i dziwce wynikają właśnie z tych uwarunkowań biologicznych...

Ja bardziej niż to, żeby dobrze wychować córkę/syna ( a najlepiej oboje, chciałbym mieć i jedno i drugie Laughing out loud ) martwię się o to, żeby znaleźć odpowiednią partnerkę do założenia rodziny... wymagania są tu zdecydowanie wyższe, niż z potencjalną kandydatką do ogólnie rozumianego w dzisiejszych czasach "związku/chodzenia ze sobą"

Portret użytkownika Italiano

http://www.joemonster.org/fil

http://www.joemonster.org/filmy/...

Film niektórym może się wydawać, że przesadzony lub kolejna bajka jednak ma przesłanie w sobie... ale mam do was pytanie. Mieliście tzn. podrywaliście już kobiety z tych wyższych sfer? Chodzi mi o taką kobietę z wysokim statusem społecznym być może gwiazdę lub po prostu bogatą kobietę, która ma wygórowane wymagania... Miał ktoś okazję się wykazać? Jak to było... ;D?

filmik już widziałem. I.. No

filmik już widziałem. I.. No cóż - uważam, ze obrazuje prawdę. Sam zresztą jak patrzyłęm na tego człowieka - to inaczej gdy był w roboczych ciuchach, a inaczej, gdy siedział w beemce i w garniaku. Tak to działa, działaó od zawsze i uważam, że nie ma sensu z tym walczyć (apropo komentarzy pod filmikiem, jakie wyczytałem na jutubie).

Zaś co do podrywania kobiet z wyższych sfer. Na razie tylko jedną. Miała na oko 30 lat. Praktyki w szpitalu - podrywałem panią doktor Tongue Nie wyszło wiele, bo miała obrączkę. Choć była b. uprzejma i pogodna. Poza tym groziła, że będzie mnie odpytywać z anatomii (moja reakcja... - Oj.. to ja sie zaraz będę musiał ewakuować <śmeich>" Tongue).

Italiano. Pewnie, że się

Italiano. Pewnie, że się zdarzało. Z celebrytek to tylko Olę Szwed podrywałem, ale to już wiesz. Notomiast jeśli chodzi o tak zwane wyższe sfery, to np. pewną pannę (ok. 30-tki albo młodsza) na lotnisku zagadałem. Oboje lecieliśmy służbowo. Tyle że po nią przyjechała limuzyna z szoferem, a ja brałem taksówkę. Odpierdolona była mocno jeśli chodzi o strój, ale nie jak typowa biznesmenka, tylko raczej luźniej. I przede wszystkim zajebista figura, ciało i twarz. Czekając na boarding usiadłem niedaleko niej i zapytałem ją o czas i koszty przejazdu taksówki z jednego lotniska na drugie. Cała rozmowa to uśmiech i głęboki EC z jej strony. Dawno wówczas nie miałem takiej laski i czasem mnie wręcz onieśmielała patrząc mi się głęboko w oczy. Do tego aż emanowała obyciem towarzyskim i niesamowicie inteligentna. Sama zadawała pytania co do podróży. Zanim wsiedliśmy do samolotu jeszcze powiedziała, że jedzie do hotelu z lotniska w Moskwie i żebym pojechał z nią, to mi pokaże Plac Czerwony itp., a stamtąd sobie pojadę na te drugie lotnisko, bo to po drodze. Skończyło się tym, że na miejscu szofer nie chciał się zgodzić, żebym ja z nimi jechał (jakieś procedury) i odmówił. To co mnie ujęło w tej lasce, to zero jakiejś sukotarczy, zero shit testów. Pomyślałem sobie o tych niewiele reprezentujących sobą osiedlowych atrakcyjnych fizycznie małolatach, które mnie zlewają - co za kontrast heh, w statusie i zachowaniu

Portret użytkownika Jac

"i tak oboje nie przebili

"i tak oboje nie przebili moich zagrywek z lat młodości... Nie mieli dość jaj..."
Wielka szkoda, ojciec z reguły jest bardziej dumny z dzieci gdy go przerastają Wink

Portret użytkownika baudelaire

gen nie bądź taki do przodu .

gen nie bądź taki do przodu Wink. Pewnie i tak o wszystkich wyczynach swoich małoletnich nie wiesz Wink .

Portret użytkownika GDP

http://tantralove.eu/index.ph

http://tantralove.eu/index.php?a...

Wykłady i warsztaty na temat tantry. Zamierzam się wybrać jak będą w Łodzi.

Wchodzę sobie jak to zwykle

Wchodzę sobie jak to zwykle na WP do mojej poczty, a tu o drodze moja uwagę przykuwa pewien link

http://www.wysokieobcasy.pl/wyso...

Portret użytkownika Jac

Ciekawy artykuł, przyznam, że

Ciekawy artykuł, przyznam, że psycholog ma tutaj często sporo racji, jednak sama nie wyzbyła się do końca iluzji. Dodatkowo rozmawiają w tym temacie dwie kobiety, niekiedy wyczuwam, tok myślenia, faceci są źli i chcą biedne dziewczynki zmanipulować, na każdym kroku, korzystając z niedozwolonych technik manipulacji. Takie robienie nieświadomej ofiary z kobiety. Tak jak gdyby kobiety nie robiły tego samego po swojemu, my to wiemy i nie płaczemy z tego powodu. Świadoma manipulacja jest określona jako zła, zapomniały panie, że kobiety posiadają wrodzoną umiejętność nieświadomej manipulacji nami, nie widzę więc nic złego w naszym działaniu. Jeżeli my taką wiedzę, co działa na kobiety, będziemy wykorzystywali z szacunkiem do nich ostrożnie aby ich nie krzywdzić, to też nie widzę nic złego.

Fragment "Jest też instrukcja, jak być sadystą psychicznym. Mężczyzna ma okazywać, że nie potrzebuje tej kobiety"
Haha, że niby kobiety tak nie robią, robią tak nieustannie i nawet nie potrzebowały sobie pisać poradników aby to wiedzieć. To teraz jak facet takie coś napisał to jest sadystą psychicznym.

W czołówce powinno być napisane: artykuł skierowany wyłącznie do tych nie istniejących kobiet, które nie manipulują, nie fochują się, nie robią gierek i nie obrażają tylko po to aby facetowi bardziej zależało! Jak taka gdzieś tam istnieje i to przeczyta to faktycznie ma pełne prawo się oburzyć!

Reakcja dziennikarki "Nigdy już nie dopuszczę żadnego mężczyzny do głosu." Ja opieram się na naturalności i poznaniu idei właściwego zachowania. Kobieta, która świeżo co przeczytała ten tekst zapewne się przeraziła, ktoś ją będzie chciał zmanipulować i bzyknąć, nie da się poderwać puki nie ochłonie mimo, że ja mam dobre intencje, szczerze mi się podoba, posiada cechy, których szukam w kobiecie, razem spędzili byśmy miłe chwile, których byśmy nie żałowali, bo do niczego bym jej nie zmuszał. Nie żebym się obawiał, po takich artykułach, jakiejś większej niedostępności, jednak irytuje mnie taka generalizacja w nich zawarta.

Jeszcze jeden fragment
"Wyśmiewanie się z niej albo przemawianie do niej jak do małego dziecka będzie dla niej często przyjemne bądź raczej upewni ją o twojej przewadze i dzięki temu sprawi, że poczuje się przyjemnie".

O Jezu <-- Reakcja dziennikarki zapewne zniesmaczonej tym."

Chyba o negi chodzi, negi czyli zbicie zbyt napompowanego ego kobiety, która chce podbić sobie wartość adoratorami (zachowanie takiej kobiety właśnie na to zasługuje)
Mówienie do kobiety jak do małej dziewczynki, powiedziane w zabawny sposób nie widzę w tym nic złego. Czasami moja dziewczyna odgrywa się tym samym w stosunku do mnie i wychodzi z tego zabawna rozmowa. Oboje mamy dystans do siebie i jest ok. Dużo bym mógł jeszcze na ten temat napisać, bardzo chętnie bym z tą psycholog skonfrontował swoje przekonania!

Daję Wam linka, którego

Daję Wam linka, którego wczoraj dostałem na maila od cnotliwego kuzyna, co to mnie chce na "dobrą" drogę sprowadzić Wink

http://wiadomosci.wp.pl/title,Pr...

Może to jakiś znajomy Saveriusa hehe

Znów mnie kuzyn skłonił do

Znów mnie kuzyn skłonił do pewnej lektury. Polecam przeczytać i się wypowiedzieć, bo to trochę burzy nasz fundamentalne przekonania... o ile to jest prawda

http://projekt-kasandra.blogspot...

Portret użytkownika Uwodziciel

A tu akurat zapodałeś przemo

A tu akurat zapodałeś przemo jedną z durniejszych stron internetowych jakie kiedykolwiek widziałem.

Koleś co to zrobił ma niezły problem z samym sobą.

Portret użytkownika GDP

A ten koleś to Ty ?

A ten koleś to Ty ? Smile

Portret użytkownika Guest

jaka tam z tv... sprząta u

jaka tam z tv... sprząta u mnie 2 x w tygodniu Wink

Portret użytkownika Guest

a tak na marginesie, Drwalowi

a tak na marginesie, Drwalowi chyba nie o takie linki chodziło... ale rozumiem, że dziewczyna chciała się pochwalić Wink

Portret użytkownika GDP

Przysiągłbym, że już go

Przysiągłbym, że już go kiedyś gdzieś spotkałem...

Portret użytkownika Uwodziciel

link nie działa. Co tam było

link nie działa. Co tam było ciekawego hoon ? Wink

Portret użytkownika Hedoniz

Ja odpalam i działa | Z tego

Ja odpalam i działa Wink | Z tego co wiem konto na Fb jest potrzebne, ach pewnie chodzi o to, że Wiedźmę musisz mieć w znajomych by przeglądać "jej" zdjęcia Laughing out loud

Portret użytkownika skaut

Dobre, dobre, ale czy one

Dobre, dobre, ale czy one 'mowia' teraz rzeczywiscie to co mysla ?

Wg mnie, miedzy wierszami idzie wyczuc teskonte za tymi emocjami...

Facet, który powiedział, że

Facet, który powiedział, że idzie na randkę ma u mnie plusa Smile Szczerze i bez pierdolenia, kombinowania jak to nazwać

A te deklaracje kobiecie "Ja już nigdy się nie zwiążę z takim..." są oczywiście gówno warte, ale już one sobie wymyślą pseudoargument jakby potem ktoś im wypomniał, że co innego mówiły

Portret użytkownika Italiano

Przeglądałem internet w

Przeglądałem internet w poszukiwaniu jakiś materiałów, żeby wzbogacić swój głos tzn. popracować nad nim i trafiłem na ciekawą stronę. EASYVOICE.pl!

A tutaj przykład ciekawego artykułu: http://www.easyvoice.pl/psycholo...

Portret użytkownika baudelaire

Zgubna chęć pisania sms-ów

Zgubna chęć pisania sms-ów ?Wink
http://blog.onet.pl/42098,archiw...

Portret użytkownika Italiano

Wrzucam kilka linków stron,

Wrzucam kilka linków stron, które od czasu do czasu uda mi się odwiedzić i wyciągnąć jakąś cenną lekcję z treści tam zawartych. Mam nadzieję, że wam też się na coś przydadzą!Smile

http://programowanierozwoju.pl/

http://lukaszjamrozy.pl

http://irozwojosobisty.pl/

http://www.afirmatio.pl/

http://www.danielkotowski.pl/

http://www.pozaschematy.pl/

http://bartekpopiel.pl/