
Przed wczesniej opisanym grillem, odezwalem sie na naszej klasie do dziewczyny, ktora kilka razy przypadkowo spotkalem na miescie. Nazwijmy ja Daria. HB8. Wybaczcie, ale jestem bardzo surowy w ocenie, poki co tylko dwie SHB znam, co nie znaczy ze nie spotykam sie i nie widuje naprawde atrakcyjnych kobiet.
Ja: " To kiedy po raz kolejny sie przypadkowo widzimy?"
D: " A no pewnie gdzies niedlugo znajac nasze przypadki
"
Ja: "No, ale zawsze można to popchnac w taki sposób, ze spotkamy sie nawet nie przypadkiem.....
nie uważasz?" (pochnac z lekka dwuznacznoscia)
D: " no fakt zawsze moznaa popchac too własnie w taki sposób;p"
Ja: "Ups, te moje niesforne slownictwo, aj aj .. bo
tak ostatnio w miare czesto sie widujemy calkiem przypadkowo......
dlaczego by przypadku nie zmienic na celowo.... To jest bardzo dobry
pomysl - przyznaj mi racje i powiedz ze myslisz podobnie.... "
D: "czemu niesforne słownictwo:p ja takiegoo na
codzien używam :) noo fakt czesto,hehe
Przyznaje Dobry pomysl"
Ja: "Podaj mi 9 magicznych cyferek.. z drugiej
strony lubię takie spontaniczne spotkania z Tobą - podobają sie Twoje
reakcje, jak mnie zauważasz.. "
D: "XXX-XXX-XXX - o ile to o te cyferki chodzilo.
A co do reakcji too nawet nie wiem jak reaguje
spontaniczne spotkania wiec spontaniczne reakcje:d "
Mniej wiecej tak to wygladalo, potem kontakty przenioslem na strone tefeloniczna. Byly smsy i rozmowy. Heh.
Probowalem sie z nia od razu ustawic, ale slyszac slowa " nie wiem czy dam rade" itp zniechecalem sie lekko. Jednak Daria okazala sie naprawde trudna sztuka do zdobycia co mnie dodatkowo inspirowalo. Pisalem z nia parenascie esow dziennie, ona nie chcac na razie sie spotkac utrudniala mi pole do dzialania, wiec pobudzalem jej emocje wirtualnie. Udalo mi sie. Wszedlem do jej wyobraznie poprzez emocjonalne opowiesci, o tancu na sciolce lesnej w srodku straszliwej burzy, o dwojce osob uciekajacej przed kataklizmem, gdzie most sie nagle zalamuje i...... "Powiedz mi wiecej, chce wiedziec" - "Powiem Ci, jak sie zobaczymy". Uslyszalem ze jestem okrutny i niedobry. heh mow mi tak wiecej bejbe. Wchodzilem do jej umyslu takze poprzez wiadomosci namaszczone erotyka, kiedy delikatnymi musnieciami sprawiam relaks jej cialu. Po takiej dawce emocji zagadywala sama, ja odpuscilem po dosyc duzej dawce inicjatywy. Minelo kilka dni, wiec chce sie spotkac. Dzwonie do niej, nie odbiera po paru sygnalach. Ok. Potem napisala esa, na ktorego juz nie odpisalem. Poszedlem na browara zimnego z kolegami, wiec mialem zajeta reke.
Rano znowu sie odzywa. Ok, pare esow i koncze pierwszy. Mysle sobie, kurwa mac, jestes trudna kobieta, ale chce Ciebie miec. Dam jej szanse. W trakcie kilku przypadkowych spotkan ( gdzie nie bylismy sami i nie moglem stworzyc komfortowych sytuacji) kwalifikowalem ja. I ona mnie tez heh. Mowilem jej o cechach kobiet z gory nastawiajacac na poczucie humoru, spontanicznosc, checi zrobienia czegos szalonego oraz przede wszystkim na ZDECYDOWANIE. Niezdecydowana kobieta jest u mnie z miejsca skreslona.
Nadchodzil weekend. Chcialem sie wybrac ze znajomymi na jakis bro do baru i spotkac sie z Kinga przy okazji. Dalem Darii znac ze bede w danym miejscu i powiedzialem zeby wpadla na impreze do klubu, ktory mialem odwiedzic. Zaczela marudzic. Mysle sobie, kij z tym. Kumpel dzwoni i mowi, ze nie ma paliwa i nie ma gdzie kupic w tym momencie. Ok, zadzwonilem i odwolalem spotkanie z przyjaciolka, z ziomkami poszlismy na okoliczna impreze. Pisze Daria " ja raczej bede". Heh w tym klubie niby. Slowo "raczej" mi nie podpasilo. Odpisalem, ze zmienily mi sie plany i wieczor spedze w innym miejscu. Dostalem zwrotnego esa ze u nas to tylko przypadki decyduja. Uhahana byla. Niestety, ja odpisalem ze przypadki juz mnie nie interesuja i dalem do zrozumienia ze w gre wchodza normalne spotkania. Tyle ode mnie i dalem chlodnik na 3 dni.
W tym czasie pojechalem na impreze do pewnego klubu. Erotic show. Wybawilem sie za wszystkie czasy, rwalem laski z parkietu i czulem na sobie wzrok napuszonych lysych samcow, majacych 35cm w bicepsie i zaslaniajacymi sie swoimi kolegami. Koszulke mialem tak mokra, jakby ktos ja wrzucil do wiadra z woda. Na parkiecie krolowalem z pewna Pati, ubrana w mini. Wiele tancow oddawalo nasze emocje. Mi sie na przyklad spodobalo jak zarzucala wlosami, ktore uderzaly mnie w twarz, badz jak szczypala mnie w tylek. Ja nie pozostawalem dluzny. Po tej imprezie odezwalem sie do Pati i spotkalismy sie kilka dni potem. Daria nadal byla chlodzona. Na spotkaniu bylo spoko. Negi i odbijanie shittestow to podstawa. U mnie tego nie brakowalo i wygrywalem te riposty. Heh. Parenascie minut po spotkaniu dostaje jakies esy od Pati, sugerujace mi ze bylo dobrze.
3 dni chlodnika dla Darii. Cwicze sobie na silowni, siodme poty wylewam a tu kuzwa sms. Od niej. "Czy ty jestes na mnie jakis zly?" haha Hektor przyjacielu "Ja cie oleje, Ty mnie zapragniesz" - dobre slowa. Bylem na treningu. Spelnialem swoja pasje a wiec nikt nie mogl mi przeszkadzac. Zreszta to wymaga ode mnie skupienia. Odpowiedzialem po paru godzinach ze nie mam powodow do zlosci, potem zaczela sie jakas gadka , moje wymagania po raz kolejny i nastawienie na zdecydowanie u kobiet, uslyszalem rowniez shittest " bo to chlopak powinien sie starac". Odbilem to. Najbardziej rozwalil mnie sms " Moj chlopak sie dowiedzial ze podobno zdradzam go z Toba" Heh -
" Ledwo sie znamy a Ty juz mi mowisz o swoich problemach (zawsze dziala) a poza tym na zdradzanie trzeba zasluzyc". Piszac to ze ma chlopaka chciala sie postawic w pozycji nagrody ,ale po moich powyzszych slowach odpowiedziala" ale wisi mi to, bo w sumie my juz prawie nie jestesmy razem..." Heh
Ale czy ja sie nie staralem(?!
) , proponowalem dwukrotnie spotkanie. Nie lubie takich sytuacji. ALe wyjasnilismy sobie co nie co i nastepnego dnia ustawilem sie z nia na spotkanie na srode. Odzywam sie do niej w srode, w zwiazku ze spotkaniem, to slysze, ze nie wie czy sie wyrobi, ze nie wie czy da rade. Heh. Ucialem to, piszac ze dzis sie nie widzimy i jesli kiedys znajdzie chwile czasu, to niech sie odezwie w sprawie spotkania i moze sie cos wykombinuje ( zasugerowanie ze moge nie miec czasu). Do dzis chlodnik. Mam na to poki co wyjebane. Po jej kolejnym niezdecydowaniu, umowilem sie z Pati na kolejne spotkanie, ktore odbylo sie dzis.
Zjedlismy nalesniki z kurczakiem, pogadalsimy, posmialismy sie. Wypilem potem w plenerze piwo czeskie robione na konopiu indyjskim. Srednie w smaku szczerze mowiac. Lunal deszcz. Zaczelismy moknac, wiec ja przytulilem ,bo i zimno mi bylo. Jej na pewno tez. W Pati podoba mi sie nie tlyko jej zgrabny tyleczek, ladne nogi czy poczucie humoru i szalenstwo, ale tez rumience na twarzy. Po jednym z moich negow strzelia focha. Powiedzialem ze jest sztywniakiem, poniewaz nie chce ze mna zatanczyc w deszczu na brzegu rzeki.
Uderzylo w ambicje, probowala sie bronic "jeszcze mnie nie znasz" hah a jeszcze 10 minut wczesniej w czasie pewnej rozmowy powiedzialem jej wprost ze musze ja najpierw poznac zeby ja ocenic w czyms tam itp. Gracjan - to jest naprawde mocne.
" Musze Cie najpierw poznac"> panna sie nakreca coraz bardziej. Nie lubie fochow, a wiec postanowilem podbic sytuacje mowiac, ze na pewno sie nie focha, ja nie lubie fochow i sztywniakow. Byla oziebla hehe. Podszedlem, zarzucilem ja sobie na bark i zaczalem wirowac w deszczu. Zaczela sie smiac i piszczec z radosci, przy tym klepac mnie caly czas po tylku.
Wiecie co jest dziwne? Ja jej jeszcze nie pocalowalem. Jakos nie bylo okazji a co wyda sie najbardziej glupie - nie mialem ochoty. Bylo zabawnie, wprawdzie to drugie spotkanie,ale nie odczulem jeszcze duzej potrzeby pocalowania jej. Jednak zrobie to przy nastepnym spotkaniu.
Tylko pojawia sie problem....
Poniewaz wczoraj na miescie spotkalem pewna HB8 blondi, Eweline. Hmmm co za cialo..... Powiedziala, ze sie spieszy i nie ma czasu. O Ty malenka, dla mnie nie masz czasu?! Napisalem esa, ze mnie sie tak nie traktuje i musi sie odwdzieczyc. I co mnie zaskoczylo bardzo pozytywnie? Oczekiwalem odpowiedzi olewczej, badz a dlaczego, a po co, a otrzymalem "A KIEDY MAM CI SIE ODWDZIECZYC?"
Zarobila duzego plusa i ustawiony jestem z nia na jutro. 2-3 esy, ustawienie sie na miescie. To mi sie podoba. Chcialem wczoraj sie spotkac z nia, jednak nie miala czasu, no i z Daria nie wyszlo, wiec zobaczylem sie wspolnie z Kinga i druga Kasia, calkowicie na spontanie, wracajac z pracy.
Tak wiec po dzisiejszym spotkaniu z Pati, na jutro umowilem sie z Ewelincia, z tymze Pati zaproponowala mi spacer na jutro. Jakos to pogodze. Dodam rowniez, ze Ewelina to aktrakcyjna 19 letnia dziewczyna, ktora jakies miesiac temu porzadnie znegowalem i zbudowalem swoja atrakcyjnosc w czasie zalatwiania pewnego interesu ( wtedy byla dziewczyna mojego znajomego).
Na koniec chcialbym wspomniec o pewnej kobiecie, ok 26 letniej, ktora zagadalem juz jakis czas temu. Pisalem o tym w blogu. Za kazdym razem jak mnie widzi, usmiecha sie od ucha do ucha. Szla do mojego miejsca pracy. Rozmowa dobrze sie zaczela i nagle oboje sie zorientowalismy ze nie znamy swoich imion.... Chciala wymoc na mnie,abym sie przedstawil., jednak odbilem to i ona pierwsza, szlachetnie i z klasa wyciagnela reke i wyznala mi slodko swoje imie - Ola.
I temat o slodkosci sie zaczal. Jak na atraktycjna, pewna siebie kobieta , brunetke z extra tylkiem, musiala mnie testowac.
O: "Bo mi kazdy mowi ze jestem slodka. Z kim nie rozmawiam, zawsze to stwierdza po paru minutach rozmowy"
Ja:" Slodka..?! Yy, ja bym powiedzial ze jestes wredna i niedobra! Przeciez nie da sie nic innego stwierdzic patrzac na Ciebie.
O:" Oj nia zartuj, Bo ja jestem wredna"
Ja:" No przeciez widze to i mowie. Jestem szczery i mowie to powaznie"
O:" Kurcze... (smiech), wlasnie poprawiles mi tym humor. Powiedziales cos innego niz wszyscy, naprawde mi sie to spodobalo.
Ja:" Bo ja nie jestem taki jak kazdy" 
I wlasnie kolejne sytuacje mi sie przypomnialy, ale juz nie bede przedluzal.
Temat mojego wpisu dotyczyl glownie Darii, ale takze i Pati, z ktora nie koresponduje esemesowo duzo a ktora czesto ( w jakichs 80%) sie pierwsza odzywa. Wpis ten rowniez dedykuje wszystkim Panom Podrywaczom, ktorzy wiedza o co chodzi
a takze Paniom, ktore udaja zimne suki, a po czasie okazuje sie wrazliwymi antylopkami.
pozdro
Odpowiedzi
Widze Salub, że obaj
czw., 2010-08-19 18:24 — frozenKAIWidze Salub, że obaj pojawiamy się znów na stronie skuteczniejsi niż sie z niej lekko wycofywaliśmy

Nie jestes taki jak każdy? znaczy że jest taki jak ja !
pozdro
Tzn mi sie juz nawet opisywac
czw., 2010-08-19 18:54 — salubTzn mi sie juz nawet opisywac wszystkiego nie chce..

Czy ja wiem czy skuteczny..ot pare zwyklych historii z kobitkami...
"a takze Paniom, ktore udaja
sob., 2010-08-21 17:10 — Admin"a takze Paniom, ktore udaja zimne suki, a po czasie okazuje sie wrazliwymi antylopkami." One lubią być tak postrzegane. Mają zabawę z grania zimnych suk
A czasem to taka kalkulacja... lepiej być przez chwilę wredną niż słuchać pół wieczoru przynudzania .
Dlatego uparci , umiejętnie uparci częściej sięgają po swój cel niż Ci którzy się szybko poddają.