Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

I po studniówce... a raczej po dwóch...

Portret użytkownika peper

Postaram się napisać tekst trochę krótszy niż ostatnio Wink

2 tygodnie temu w związku z moją studniówką, zaproponowałem mojej partnerce żebyśmy się spotkali i potrenowali układ poloneza, zwłaszcza, że jak się ostatecznie okazało - mieliśmy tańczyć w pierwszej parze. Głowiłem się tylko trochę nad miejscem spotkania bo na dworze było bardzo zimno. Na szczęście ona napisała mi sms'a:

Blondi: No wiesz, tak teoretycznie to mozesz wpaść do mnie do domu ;P

Ja: Hmm no dobra, przynajmniej Twoi rodzice zobaczą że nie idziesz z jakimś szalonym psychopatą Laughing out loud

Blondi: Raczej nie zobaczą ;D sama mieszkam

W tym momencie to dopiero miałem eksplozje myśli... 18'latka mieszka sama w domu? O co chodzi?! Zrobiło to na mnie wrażenie, od tego momentu zdecydowanie zacząłem więcej o niej myśleć.

Ja: Ooo a to mnie zaskoczyłaś, naprawde Laughing out loud no dobra czyli po angielskim mam do Ciebie zajść?

Blondi: Tak jest Wink tylko niestety nie będę mogła Ci poświęcić zbyt dużo czasu. Sam rozumiesz - czwartkowa praca klasowa

Ja: Taak spoko, naucze Cie układu i spadam, też mam zabiegane dni Wink

Oczywiście żeby nie było tak pięknie z zaproszeniem do domu, musiałem dostać od niej zegarynkę w postaci pracy klasowej Smile Samo spotkanie oczywiście było na luzie - trochę żartowaliśmy, rozmawialiśmy, wypiłem herbatkę no i pokazałem jej ten układ taneczny, a potem zabrałem się do domu.

Kiedy jechaliśmy na studniówkę, opowiedziała mi dlaczego mieszka sama - jej rodzice z młodszym bratem mieszkają w Szwecji, ona tutaj została, żeby zdać maturę a pod koniec tego roku do nich wyjeżdża - na stałe.

Sama studniówka wyszła w moim odczuciu przeciętnie, chociaż ona mówi, że naprawdę jej się podobało. Na początku musiała trochę siedzieć sama - ja już prawie na wejściu musiałem się zająć sprawami organizacyjnymi, przemową itp. Na szczęście partnerka mojego kumpla okazała się jej dawną znajomą - więc dotrzymywała jej towarzystwa. Później zintegrowaliśmy się bardziej z moimi znajomymi, wspólne manewry na parkiecie itp. tylko trochę mnie irytowało, że w sumie dużo tańczymy w grupce, a mało w dwójkach. Liczyłem na większą eskalację dotyku na parkiecie, zwłaszcza podczas wolnych kawałków - niestety tych było może z 3 na całą noc...

Mimo wszystko czas jednak zleciał bardzo szybko, pozytywny znak, Blondi sama mówiła, że jeszcze tak szybko czas jej nie zleciał chyba nigdy " spojrzałam na zegarek o 21, a jak spojrzałam na niego kilka chwil później, było już po północy... " o godzinie 4 cała studniówka się skończyła, ja jednak miałem razem z Blondi wynajęty pokój w hotelu w którym była studniówka ( łóżka osobne Laughing out loud ). Blondi jednak coś marudziła, że jest już zmęczona i żebym też pierwszy szedł do łazienki, bo ona na pewno dłużej będzie brała prysznic. Świeżutki i wykąpany położyłem się pod cieplutką kołderkę i oglądałem telewizję, blondi poszła pod prysznic. Zanim jednak wyszła z łazienki, zdążyłem się zrobić śpiący, jednym okiem już zasypiałem. Blondi wyszła z łazienki i oznajmiła, że po tym prysznicu już nie jest taka zmęczona i że będzie musiała oglądać tv przed snem. Ale jak wyszła z łazienki... miała na sobie krótkie spodenki w których było widać jej zgrabne nogi, które wcześniej nie rzucały się tak w oczy gdy miała na sobie sukienkę... Kładzie się do łóżka i wspólnie komentujemy różne kanały telewizyjne, rozmowy w toku, jakieś pornole, mini mini, później wyłączamy telewizor, gasimy wszystkie światła i jeszcze przez jakiś czas rozmawiamy leżąc w łóżkach obok siebie, o tym jak się baliśmy na różnych horrorach w kinie.

o 5.30 poszliśmy spać, czyli jakieś półtorej godziny od końca studniówki. Nie zrobiłem w tym pokoju nic - i to pewnie był błąd. Chociaż z drugiej strony, naprawdę nie czułem od niej jakiś "miękkich piłek" jakiś zachęt, nawet eskalacja dotyku nie była tak wielka jakbym chciał. Nie wiem, czy źle zrobiłem, że nie próbowałem dążyć do czegoś więcej tego wieczora, tak wyszło i już.

o 8.00 musiałem ją trochę szarpać, bo nie chciała wstać na śniadanie Smile ale byłem stanowczy, bo w brzuchu pustka... Po śniadaniu mieliśmy w planach saune ( wszystko w cenie wynajmu hotelu ) ale na saunie było za gorąco, więc poszliśmy na basen. Na basenie same grubasy, w dodatku woda basenowa jak zwykle zimna, więc ostatecznie poszliśmy na jacuzzi. Jeśli chodzi o jej wygląd w stroju kąpielowym - nie zawiodłem się Laughing out loud Powiem tak - ma naprawdę piękny biust, choć może nie najpiękniejszy jaki w życiu widziałem. Ma też piękne nogi - choć nie najpiękniejsze jakie w życiu widziałem, ale takie połączenie pięknego, sporego biustu + zgrabnych nóg - to chyba najlepszy mix korzyści, który do tej pory widziałem. Zazwyczaj duży biust wiąże się z obfitymi kształtami, a zgrabne kształty z małym biustem - przynajmniej u większości dziewczyn w moim wieku. Jej ciało było więc dla mnie miłym widokiem. I w sumie nie tylko dla mnie, mój kolega na studniówce zdążył mnie uraczyć swoją opinią "achh Peper, ale ta Twoja Blondi ma cyce, achhh ale bym ją ruchał" czyli pozytywna ocena, miło z jego strony Wink

Po południu wróciliśmy do domu, nie wiedziałem nawet czy mieć do siebie żal za to, że poza miłymi rozmówkami nic nie robiłem. Pod wieczór jeszcze podczas rozmowy na esy, napisałem jej:

Ja: Jak już mówiłem - miło mi sie spedzalo czas w Twoim towarzystwie i dlatego nie chcialbym konczyc znajomosci miedzy nami wraz z tą studniówką. Chciałbym się od czasu do czasu z Tobą spotkać - chodz nie wiem czy to w praktyce jest mozliwe, bo jestesmy na takim etapie ze oboje mamy teraz b mało czasu. Po prostu chciałem się z Tobą podzielić tą myślą Wink a teraz ucz się! Laughing out loud

Blondi: No widzisz, cieszę się że się nie zawiodłeś. Mi też było bardzo miło, że wgle wpadłeś na pomysł żeby mnie wziąć Laughing out loud Studniówka na prawdę udana, podobało mi się wszystko. Postaram się choć czasem znaleźć czas, choć to dla mnie niestety bardzo trudne. (( pewnie chodzi o uczenie się do matury ))

Ja: Zobaczymy jak to wyjdzie, ja też nic z czasem obiecać nie moge. Chciałem tylko to Ci powiedzieć, tymczasem ide już spać ;*

Dwa dni później czekała mnie kolejna studniówka - koleżanka koleżanki mojego kolegi rozeszła się z chłopakiem, a partnera miała już opłaconego, więc zapytała mojego kolegi czy nie zna kogoś odpowiedniego w zastępstwie - kolega polecił mnie. Tak więc nie znałem nawet swojej partnerki - taki wypad w ciemno. Darmowa wyżerka, darmowa limuzyna - czemu nie. Jednak tak dla równowagi - mojej partnerce daleko było do rangi modelki, taka zwykła przeciętna cicha dziewczyna. Jednak nie narzekam - w końcu to nie była moja studniówka, a na mojej byłem z piękną partnerką Smile

No ale wracając do tej drugiej studniówki - moja partnerka mimo spokojnego usposobienia, pod wpływem koleżanek trochę za dużo wypiła i to był dla niej finish tej studniówki. Ja jednak spotkałem niejaką "P" ( opisywaną kiedyś w moich blogach, dziewczyna z mojej szkoły, wspólnie byliśmy w samorządzie, ładna osoba o naturalnej urodzie i świetnych, długich nogach ). "P" sama do mnie zagadywała, co chwilę przychodziła, opowiadała mi różne rzeczy o jej kontaktach z chłopakami, o tym, że jej partner który ją tu zaprosił to typowy grzeczny chłopiec, nie mają o czym rozmawiać bo w sumei nie widzieli się 3 lata i jej się tu nudzi itp. Posypało się kilka znacznych IOI, moja ręka często lądowała na jej kolanie gdy do niej coś mówiłem. Kilka drinków później, przyszła do mnie kiedy sobie śpiewałem przy stole do kolegi ( ja byłem dosyć trzeźwy Laughing out loud po trzeźwemu też potrafię sobie śpiewać głośno podczas imprezy ) i zaczęła śpiewać razem ze mną. Powiedziałem jej, żeby dokończyła swojego drinka i pójdziemy na parkiet - tak też się stało. Na parkiecie dużo bliskości, nasze twarze były może z 5, może z 10 cm obok siebie, mocny kontakt wzrokowy, atmosfera, byłem tak blisko z dziewczyną, która podobała mi się od 3 lat w tym liceum, dawno nie byłem tak pewny jak w tej chwili, że dziewczyna chce abym ją pocałował - i nie zrobiłem nic. Kompletnie nic. Poczułem z jej ust dość mocno wydzielający się odór alkoholu - przypomniały mi się wtedy te historie o niej, jak to daje się obmacywać i całować innym chłopakom na parkiecie po alkoholu, autentycznie historie, 2 z tych chłopaków było ode mnie z klasy. Te wszystkie myśli sprawiły, że jej nie pocałowałem - a może to tylko jakaś wymówka, może po prostu wtedy pomyślałem, że cały wieczór przed nami i po co się śpieszyć, a później ułożyłem sobie taką ładną historyjkę o tym, że nie chciałem aby było tak jak miedzy nią a innymi? Nie wiem, sam już nie pamiętam jak to było.

Gdy wróciłem do stołu, kolega mnie zapytał:
- I zrobiłeś coś?
Ja: - co masz na myśli?
- No... była pijana, wykorzystałeś sytuacje na parkeicie?
Ja: - myślę, że stać mnie na coś więcej niż wykorzystywanie sytuacji gdy dziewczyna jest pijana
- może i tak, ale Bartek czy Krzysiek ( chłopacy ode mnie z klasy ) by się nie zastanawiali...

Wracając do Blondi, w najbliższy piątek wyjeżdża na ponad tydzień ferii do Szwecji do rodziny. Zadzwoniłem więc do niej wczoraj - rozmowa trwała ok 20 minut, zaproponowałem jej wspólne obejrzenie filmiku ze studniówki u niej, powiedziała, że pomysł jej się podoba. Rozmawialiśmy też dzisiaj ( gadaliśmy aż 40 minut, chyba trochę za długo Laughing out loud ) i jesteśmy umówieni na jutro pod wieczór u niej. Tak więc - może jednak nie zrąbałem wszystkiego tym, że na studniówce do niczego nie doprowadziłem. Jednak jeżeli jutro się z nią spotkam - to myślę, że po prostu teraz już muszę ją chociaż pocałować, a najlepiej doprowadzić do jakiegoś wspólnego "miziania", tylko w ostatnim czasie coś ciężko przychodzi mi przełamywanie tych barier - czego przykłady macie opisane powyżej. Myślę też, że zrobienie wspólnie jakiś przekąsek do filmu jest dobrym pomysłem - jeśli macie jakieś fajne pomysły, piszcie tutaj, póki co inspiruje się pomysłami użytkownika Pogromca Twarożków/ dawniej chyba DrMentor który napisał tutaj fajny blog o zabarwieniu kulinarnym Laughing out loud

Jak sami pewnie wywnioskowaliście - nie jestem raczej typem jakiegoś wyrafinowanego podrywacza. Ciągle mam nawet podstawowe iluzje - bo jak ją pocałować u niej w mieszkaniu, jak będziemy tylko oglądać 2 godzinne nagranie studniówkowe ? Podczas nagrania? Przed nim ? Po ? - te i inne głupstwa zaprzątają mi głowę. Jednak jedno muszę sobie nie skromnie przyznać - to nie są jakieś podchody "żeby zaliczyć" czy "nie ważne jaka potwora, ważne że ma otwora". Dlatego, że dziewczyny z jakimi akcje opisuje, Blondi czy "P" to naprawdę bardzo urodziwe osoby o ciekawym charakterze Wink

Trzymajcie kciuki, żebym jutro nie poddał się wymówką i posunął naszą relację na przód Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika Italiano

Peper... Nic a nic nie

Peper... Nic a nic nie przejawiała oznak chociaż do złączenia łóżek? Mogłeś w tą stronę to pchać, że od dzieciństwa zawsze boisz się sam spać - potrzebujesz misia. Ale to przeszłość tak...
Przedstawiłeś realne podejście, żadnego wielkiego skupiania się na detalach lub sposobie opisu sytuacji, tylko prosto i konkretnie na temat - jednak zawsze nutkę tajemniczości zostawiasz, czyli jakieś nie dokończone spotkanie Wink.
Teraz to jedynie konkrety prawda? Bo jeśli nie zrobisz nic to będziesz żałować jak będzie wyjeżdżać... a chyba chcesz się przyczynić do tego aby dobrze zapamiętała mężczyzn z ojczyzny.

Swoją drogą Panowie, jak wyglądały wasze studniówki lub jak wspominacie dziewczyny, z którymi się wybieraliście? Była jakaś platoniczna miłość:)?

"Nie wiem, czy źle zrobiłem,

"Nie wiem, czy źle zrobiłem, że nie próbowałem dążyć do czegoś więcej tego wieczora, tak wyszło i już."

Zdecydowanie źle zrobiłeś. Nawet biorąc pod uwagę, że nadal widzisz jej zainteresowanie mimo nieuskutecznienia niczego konkretnego na studniówce

"Chociaż z drugiej strony, naprawdę nie czułem od niej jakiś "miękkich piłek" jakiś zachęt"

Ostatnio jak to czytam to przypomina mi się fragment Adepta z Generatora Randek, w którym opisuje taką właśnie nie dającą żadnych miękkich piłek pannę, a mimo to... Najlepiej jak przytoczę cytat:

"Niech ta historia z 2008 roku pokaże Ci, jak działać pomimo, że nie widać ŻADNYCH sygnałów zainteresowania...

...Przez 2 bite godziny lecę moim materiałem i zero SYGNAŁÓW ZAINTERESOWANIA!!! Inga jest nieresponsywna na mój dotyk, wręcz mnie odpycha za moje próby eskalacji dotyku, więc odpuszczam i rozmawiamy sobie dalej na luzie... ale wydaje mi się, że brnę pod górkę i nic tu sie nie dzieje... czuję, że coś tu niegra. W pewnym momencie, po około 2h, w zabawny sposób dyskwalifikuję się, jako facet, który ma mikro penisa. I dostaje jako reakcję jej wesoly tekst "hmmm, to po co ja sie tu z toba spotkalam?" Odbieram to na na pewnym poziomie jako jej zainteresowanie. Niejednoznaczne, niewyraźne, ale jednak. Jest to jedyny werbalny i niewerbalny sygnał od niej w czasie rozmowy. Myślę sobie zrezygnowany "OK, tym razem nic z tego nie będzie", wychodzimy z kafejki i idziemy na parking. Okazuje się, że Inga mieszka przystanek od Promenady po drodze do mnie, więc proponuję, że ją podwioze. Podjeżdżamy pod jej blok, w samochodzie rozmawiamy jeszcze przez jakis kwadrans. Żegnamy się i... Inga nachyla się, abyśmy sie cmoknęli na pożegnanie i nagle jakby między nami przeskoczyła iskra erotycznego łąduku!! Zaczynamy się ostro całować... NAGLE, BEZ POWODU, bez żadnych oznak... ostre całowanie sie i mizianie."