To już nie daje mi spokoju, potrzebuję Waszej pomocy i rady.
Jesteśmy razem już 1,5 roku, uprawiamy seks od roku. Jesteśmy szczęśliwi...prawie.
Wiem, że to może z racji tego, że ona jest młoda (ledwo 18 lat), że słaba sytuacja rodzinna, którą pomogłem jej trochę opanować, może na to wpływać... Może to, że jest moją pierwszą dziewczyną i po prostu czegoś nie umiem (?), lub nie rozumiem.
Gra wstępna wygląda na poprawną - zawsze jest tak mokra, że aż ścieka. Gdy robię jej dobrze ustami, zawsze jest zadowolona. Dochodzi - to po prostu czuć. Twierdzi, że jestem w tym mistrzem
. Nigdy nie doznała tego innego - pochwowego orgazmu. Jest jej dobrze, często jest bardzo blisko, ale brakuje tej iskry, tego zapłonu. A ja też nie jestem jakimś atletą, żeby 30 minut na najwyższych obrotach jechać. Mimo tego, że nie dochodzi, zawsze wygląda na zadowoloną i po prostu mięknie i jest strasznie słodka.
Fakt - nasz seks prawie zawsze jest taki sam, próbuję ciągle robić coś inaczej, zmieniać najmniejsze drobiazgi, ale z nią się po prostu nie da. Jest strasznie nieśmiała i nie mam pomysłu, jak na nią wpłynąć - i minetka, i lodzik - wszystko musi być tak, żeby druga strona nie widziała, bo jak twierdzi, nie może się skupić - ok mogę to zrozumieć. Jedyne pozycje, jakie respektuje - klasyk i piesek, reszta według niej "nie działa" i nie chce nawet próbować. Przecież nie zmuszę.
Daje mi miłość, wiem, że mnie kocha, ale w łóżku, póki co, daje mi tyle, co dmuchana lalka. No może przesadziłem - całuje i stara się przytulać i głaskać. Nie jestem w tym specjalnie wymagający, ale po prostu to, co w życiu mi nie pasuje, chcę zmienić.
Próbowałem rozmawiać z nią wielokrotnie. Bez zmian. Trochę mnie to męczy.
Opuszczam przed Wami gardę i po prostu proszę o pomoc.
Odpowiedzi
co do orgazmu - młoda jest,
pon., 2013-12-02 19:39 — Guestco do orgazmu - młoda jest, jeszcze się nauczy... Bardziej mnie martwi ta pruderia... 1,5 roku to juz powinna chcec cos wiecej, jakichs urozmaicen...
No mnie tez to martwi... 69
pon., 2013-12-02 19:48 — SunLightNo mnie tez to martwi... 69 nie, pikantne slowka nie, jebanie jak szmate... Zalezy od humoru... Jest ciezko.
uuuu... to faktycznie... To
pon., 2013-12-02 19:52 — Guestuuuu... to faktycznie... To ja doceniam moją wobec tego... Tylko anal nie wchodzi w gre, ale ja sam do tego nie tęsknię;)
A widzisz, tu sie rozniny -
pon., 2013-12-02 19:56 — SunLightA widzisz, tu sie rozniny - anal ok, jesli moja dupka skosztuje najpierw czegos penisopodobnego. Ale chyba nie warto sie poswiecac ;D
A mnie to nie dziwi. Jak
pon., 2013-12-02 20:11 — baudelaireA mnie to nie dziwi. Jak sobie przypomne swoje 18 lat i dziewczyny jakie wtedy mialem to mysle ze wygladalem jak wyposzczony krolik z mina "boze, kiedy se wreszcie wloze". Oczywiscie mialem i wczesniej troche seksualnych doswiadczen bo zaczalem w wieku 15-16 lat tylko ze to incydentalne przygody byly.
)). Dopiero jak juz mialem stala parnterke- wtedy juz 19letnia (pol roku czekalem az mi rozlozy nogi:))) )- zaczalem sie starac i o kobiecy orgazm. I to byl poczatek dlugiej mozolnej drogi po ktorej jednoznacznie stwierdzam ze jak panna sama nie da nic z siebie to fiuta spilujesz a krolewna nawet nie jeknie
Wedlug mnie niezwykle rzedko 18latka zna na tyle swoje cialo zeby mogla czerpac z seksu tyle co dorosla kobieta. Bo ze ma cycki i cialo doroslej kobiety to jeszcze troche za malo dla orgazmu.
Orgazm kobiety jest w glowie i to tam nalezy go Sun szukac nie w wilgotnej cipce.
Nie chce wyrokowac ale najprawdopodobniej bedziesz jeszcze robil orgazmy innym dziewojom, ale jak juz chcesz koniecznie probowac dac orgazm tej dziewczynie to pracuj nad Jej glowa. Przelamuj z Nia niesmialosc- to bardzo wazne, ucz Ja ze seks i wszystko co miedzy Wami sie dzieje ogranicza tylko Wasza wola. Skup sie na tym zeby sama poznawala swoje cialo, niech sie masturbuje razem z Toba. Sprobuj w ten sposob ze co tydzien kazde z Was robi jakis maly odwazny krok w tym kierunku, ale nic na sile. Pokaz Jej ze seks to zabawa dwojga ludzi.
Moje poczatki choc to dawno bylo pamietam tak ze seks konczyl sie wtedy gdy ja konczylem
teraz może po części przez
pon., 2013-12-02 20:27 — Ulrich IIteraz może po części przez filmy, czasopisma, programy, miejskie legendy jest przeświadczenie że każda nastka to wyłuzdana seks niewolnica, robiąca loda w bramie i pykająca sie "na dyskach" a tak naprawdę wiele dziewczyn krępuje sie swojego ciała, wstydzi sie seksu przy świetle, same się zastanawiają jak wypadną, ja mialem kilka pozornie ładnych zylet, które w łóżku były co najwyżej przecietne i tak naprawde teraz po czasie (nie chwalac się) sam je rozbudziłem, pokazałem prawdziwy seks, bliskość i intymność, bo prawdziwy seks w związku rodzi sie jak pisze baudelaire w głowie, w bliskości, szczerości co lubicie, luzie, zrozumieniu i tak naprawdę żadne gadżety, pieniądze, atrakcyjność tego nie zastąpią (no może na chwilę)
ja dodam że najlepszy seks miałem tez zwykle po 2-3 latach w związku gdzie praktycznie potrafiłem dawać jej orgazmy z perfekcyjną wręcz dokładnością znajomości jej ciała
Najgorsze jest to, ze ja o
pon., 2013-12-02 20:29 — SunLightNajgorsze jest to, ze ja o wszystko obwiniam siebie i nie ma sily ktora jest w stanie miprzetlumaczyc ze to nie zalezy tylko ode mnie. Kwestia ego? To nie pozwala mi cieszyc sie seksem i czasami nawet podczas niego o tym mysle i po prostu miekne... Jakas masakra.