Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

|Droga do RZYMU| Krok dalej? Nie! Wyżej!

Portret użytkownika Italiano

Stało się, sam nie wiem w jaki sposób do tego doszło, jak ten czas szybko minął ale niedawno stuknął mi 1000 wpis na stronie. Z tego powodu, postanowiłem to jakoś „symbolicznie” uczcić blogiem, który pokaże wam jak młody Italiano idziecie sobie przez życie z dzienniczkiem rozwoju w plecaku i jak się rozwija.

Wspomniałem o dzienniku rozwoju, wyjaśnię ci teraz na czym to polega. Wszystko zaczęło się od tego, że wymyśliłem sobie projekt rozwoju mojej osobowości. Czyli prosty klucz do sukcesu, DZIAŁAM->WNIOSKUJE przez to osiągam SUKCES. Żeby działać potrzebowałem CELU, żeby wiedzieć do czego moje działania zmierzają. Określenie celów przyszło łatwo, zawsze miałem poukładane w głowie to co chce osiągnąć i jak to mogę osiągnąć. Jednak co z tego, gdy potrzebowałem wrócić po jakimś czasie do swoich postanowień miałem problem, aby dokładnie wszystkie powtórzyć. Więc wymyśliłem, aby wszystko co będę miał w głowie przelewać na papier. Zacząć prowadzić dziennik, do którego w każdej chwili będę mógł wracać i zapisywać nowe spostrzeżenia. Zaopatrzyłem się w duży zeszyt A4 i co najważniejsze PODZIELIŁEM GO NA ODPOWIEDNIE ROZDZIAŁY. A wszystkie zapisywane tam informacje miały oznaczać wzrost mojego doświadczenia nie tylko w podrywaniu, ale ogólnie życiu, budowaniu osobowości. „Projekt”(nazywaj to jak chcesz) nazwałem DROGĄ DO RZYMU. (Dlaczego? Hah tego być może dowiesz się w kolejnych wpisach, teraz sam pomyśl nad tą nazwą a przypadkowa ona nie jest).

Dużo już mógłbym opisać sytuacji co się u mnie pozmieniało, przez co i przez kogo. Jak pocałunek z pewną panią instruktor od tańca na mnie wpłynął lub jak przeżywałem chwile grozy, myśląc, że zostanę tatą lub jak dostawałem na ostatniej imprezie zlewki, a później kumpel widząc, że mi nie idzie rozbawiał mnie mówiąc: „ To pewnie i tak lezby… nie przejmuj się… ja się nimi zajmę” i już go nie było – nieobliczalni ludzie to jednak cieszą. Chce wam napisać przemyślenia z mojej DROGI DO RZYMU, może komuś z was otworzą na coś oczy lub po prostu zlejecie temat bo „za dużo tutaj niby teorii”. Na wspomnienia z mojego życia przyjdzie jeszcze czas, najpierw chcę coś zbudować od podstaw samodzielnie i jest tym oto ten projekt osobowości. Więc wybaczyć mi musisz raport nie w tym odcinku, być może następnym, bo zauważyłem że znów zaczynają mnie łapać "eksjusy" przy podejściu, więc trzeba walczyć!

Ostatnio, coraz więcej z nas bierze uwodzenie jako styl bycia to jeszcze straszne nie jest dla mnie, taki styl może doprowadzić do sukcesu. Ale gdy widzę, że część zaczyna traktować uwodzenie jako całe życie i układa swoje życie pod to, to jestem zażenowany. Nie chce tego dokładnie rozwijać, bo mógłbym jakieś spory wywołać a tego nie chce spowodować tym blogiem. Jednak chce zaznaczyć, że człowiek musi mieć jakąś odskocznie od podrywania/uwodzenia, nie może tym żyć cały czas bo później przegrzewają się niektóre komórki i pewność siebie staje się zaślepieniem we własną „zajebistość”. Ciągle w kółko, dupy, dupy, dupy i sweet witch i znowu dupy i laseczki itp.To prawda, że przez kobiety to w głowach może się poprzewracać, aż chce mieć w sobie taką siłę jak one mają do tego, aby wprowadzać zamęt w głowach. Dlatego ja jako optymistyczny egoista w ostatnim czasie skupiłem się na sobie. Moim priorytetem na chwilę obecną jest MATURA, którą jeśli dobrze napisze pomoże mi się wybić w głąb Polski i poczuć na czym polega samodzielne życie. A na tym mi bardzo zależy, aby sprawdzić się w roli chłopaka, który nie jest w 100% uzależniony od rodziców ale potrafi zawalczyć o siebie i swoją przyszłość -> SAM. W rozdziale o celach mam zapisane też takie jak: AUTO, OSZCZĘDNOŚCI/POMYSŁ NA ZAROBIENIE, POPRAWA LIFESTYL’U/OSOBOWOŚCI i wspomniana wyżej BUDOWA CIAŁA to są te ważniejsze, które mi mają pomóc.

Na dodatek zaczynam działać konkretnie z danymi cechami osobowości, chce wyrobić w sobie taki nawyk, że gdy rano się budzę wybieram sobie coś co chce dzisiaj udoskonalić i robię różne czynności czy ćwiczenia, które mają mnie do osiągnięcia danej cechy doprowadzić. Jeśli chodzi o cechy to najważniejsze dla mnie są: SAMODZIELNOŚĆ, PEWNOŚĆ SIEBIE, ODWAGA, WIARA W SIEBIE, SZCZEROŚĆ, POZYTYWNE NASTAWIENIE(które już osiągnąłem) oraz SAMODYSCYPLINA=SIŁA PSYCHICZNA, CIERPLIWOŚĆ.

Aby wyrobić w sobie samodyscyplinę skontaktowałem się z moim starszym bratem, aby załatwić od niego sprzęt do ćwiczeń, ustaliłem sobie porę dnia, plan treningowy na wyskok i budowę ciała. Przez wakacje zacząłem realizować a efektem jest 2kg mniej. Jedna znajoma wyśmiała mnie mówiąc co to jest 2kg? Wtedy jednak naszły mnie myśli, że nie wszyscy mają tą samą miarę postrzegania sukcesów. Jeśli w ostatnim czasie nie zrobiłeś niczego dobrego dla siebie, nie śmiej się z innych, którzy coś robią. Dam ci pierwszą moją lekcję, którą sam poznałem: Pamiętaj, że małe sukcesy są schodami do tego, aby osiągnąć coraz więcej! Jest to myśl, która znajduje się raz na początkowych stronach moje dziennika rozwoju. Powiedzieć, że zdobyłem samodyscyplinę nie mogę, ale wiem że przez te ćwiczenia, które wykonuje codziennie po 30 minut, jestem na dobrej drodze do tego, aby ją opanować, zdobyć kontrolę nad swoim czasem, umysłem a na dodatek poprawić swój wygląd fizyczny.

Doszedłem do wniosku również, że przedmiotowe traktowanie kobiety nie pasuje do mnie i nie zamierzam z siebie robić bad boya, dlatego aby zaliczyć jakąś pannę. Nie tego szukam od w relacjach z kobietami jak na razie. Chce się dobrze z nimi bawić, sprawiać sobie i jej przyjemność ale nie chce nikogo w tym celu wykorzystywać. Na razie na związek nie liczę, nie interesuje mnie on. Nie jest jeszcze odpowiednia dla mnie pora, teraz szukam dobrej zabawy, która będzie wiązać się z rozwojem. Na dodatek nie jestem gotowy na to, aby drugiej osobie swoją osobą przekazać takie wartości jak zaufanie, szczerość lub wierność albo wsparcie. Kiedy nadejdzie takie moment na związek? Nie wiem, nie mam pojęcia, być może wtedy wszystkich moich najważniejszych wartości nie będę umiał jeszcze okazać ale będę wtedy chciał czuć i mówić: „TAK Z TĄ DZIEWCZYNĄ CHCE SIĘ UCZYĆ BYĆ W ZWIĄZKU I POZNAWAĆ PODSTAWY MIŁOŚCI OPARTĄ NA DOBRYCH WARTOŚCIACH”. Miłość? Górnolotne słowo ale mimo wszystko ja i tak w nią wierzę i szykuje się na poderwanie tej jedynej. Na razie jest praca abym ja czuł się i pokazywał się jako jedyny… dobry wybór hah! Po eskapadzie, gdzie mógłbym zostać ojcem z nie odpowiednią dziewczyną, nie chce mieć małych Włoszeczków stąd wzięło się to nastawienie do związku. Czy to podejście jest słuszne? Pożyjemy zobaczymy, teraz wszystkie konsekwencje chce brać na klatę, otwarcie, bez zbędnego pierdolenia.

Na dodatek przez wpisywanie sobie co działało w danej akcji na dziewczynę, dlaczego tak a nie inaczej reagowała opanował swoje podstawowe fundamenty uwodzenia. Teraz chce je opierać na MOWIE CIAŁA, PEWNOŚCI SIEBIE, ZNAJOMOŚĆ SIEBIE, POZYTYWNE NASTAWIENIE te zagadnienia stały się dla mnie czynnikiem na którym się skupiam przy dziewczynach. Na dodatek ostatnio zacząłem pracować nad głosem. Gdy zobaczyłem co kumpel mojej rodziny(ten sam, który otworzył mi oczy na podejście do samodzielności w poprzednim blogu pisałem)robił z dziewczyną przez modulacje swojego głosu uznałem, że to najwyższy czas spróbować czegoś nowego z moim głosie. Na dobrą sprawę kilka podejrzeń, że on zna tą stronę miałem i na dodatek myślałem, że może być samym Gracjanem bo Wrocław mu bardzo dobrze znany, a że z wykształcenia informatyk to mógł tą stronę stworzyć, jednak Admin z moimi okolicami nie masz nic wspólnego. Dlatego dalej zbieram odwagę na nawiązanie rozmowy o tematyce podrywu z nim.

A jak panowie u was z waszymi pasjami? Bo ja ostatnio znalazłem sobie nową, oprócz siatkówki, koszykówki i jazdy na rowerze (ogólnie sportu) dołożyłem rozśmieszanie ludzi, uśmiechanie się do kobiet i pisanie tekstów stand upowych. Może kiedyś już wam kiedyś wspominałem ale napisałem StandUp i wygrzebałem z neta adres mailowy do Aberalda Gizy, wysłałem mu swoją próbkę umiejętności. Okazał się spoko gościem, nie sądziłem, że dla zupełnie nie znanego chłopaka zainteresuje się jakimś tekstem… Wartościowy feedback(tak się to określa?) dostałem! Na dodatek, stojąc w kolejce, autobusie, towarzyszy mi uśmiech, jeżdżąc na rowerze uśmiech też nie znika wręcz utrzymuje się gdy z naprzeciwka jedzie dziewczyna na rowerku… Uwielbiam dziewczyny, które aktywnie dbają o siebie. Na pytanie czego chce, bez zastanowienie odpowiadam – CHCE BYĆ SZCZĘŚLIWY. Tworzyć sam swoje szczęście i o nie dbać.

To ode mnie byłoby na tyle, zauważyłeś na pewno, że wpis nie jest stricte poświęcony uwodzeniu i jakimś nowym rewelacją, jednak z czasem postaram się rozkręcić na to swój projekt. Na razie na ten czas skupiłem swoją uwagę na swoim celach, dążeniach. Ale to nie znaczy, że stałem się jakimś masochista tylko udoskonalającym siebie. Wychodzę w teren działam, na imprezach poprawiam swój taniec, nawet dostałem komplement, że „Twoje ruchy są idealnym kandydatami, abyś poszedł ze mną na studniówkę..” -> wtedy aż się zaczerwieniłem, nie często coś takiego się słyszy. To też znak, że za niedługo na pewno przeczytacie o moich kastingach mających na celu wybranie towarzyski na studniówkę. Całowanie też się poprawia już coraz lepszy jestem, jak to brzmi. Ale często się już łapie na tym, że to nie ja fatalnie całuje, tylko dziewczyna. Na dodatek z imprez jak wracam to zawsze z jakąś pamiątką, jeśli nie w książce telefonicznej to z troszkę większymi rzeczami. Jak np. Flaga solidarności z akcji protestacyjnej…:)jak ją wziąłem? Nie mam pojęcia, to jest najlepsze.

Wiesz już co słychać u mnie, jak się mam jak leci u mnie czas i dlaczego u mnie znajdziesz zawsze uśmiech na twarzy jeśli się do mnie odezwiesz z chęcią do rozmowy. Jeśli masz dla mnie jakaś cenną informację zwrotną to proszę cię zostaw ją w komentarzu a ja na pewno jej nie pominę bo mam intensywny czas. A ty? Jesteś szczęśliwy…? Zrobiłeś coś ostatnio dla siebie lub wróciłeś z imprezy z pamiątkami? Cieszysz się życiem? Napisz mi o tym!

Pozdrawiam
Italiano

PS: Wrzucam ten wpis tutaj do działu bo mój projekt jest jeszcze w zarodku… Chce tylko wam pokazywać jego tzn. moje początki, myślę że postaracie się to docenić. Ale plan aby przedstawić DROGĘ DO RZYMU na ogólnym też mam, jednak tam chce wyjść z konkretnymi akcjami.

PAMIĘTAJCIE, POWAGI ZABIJA POWOLI! WIĘCEJ UŚMIECHU.

Odpowiedzi

Portret użytkownika skaut

Uuu jeszcze nikt nie odpisal

Uuu jeszcze nikt nie odpisal mojemu mlodemu kumplowi ?

Nic sie nie dziw kolego, bo tutaj wiekszosc ma podobnie jak Ty, czyli 'myslenie o sobie nasza natura'. A i pisanie o tym co sie dzieje u kogo w danej chwili jest troche zabawne, bo chwila moment moze sie to wszystko zmienic.

/wrzucilbym tutaj ten kawalek co kiedys Gracjan wrzucil na czacie ogolnym gdzie goscia laska zostawila i z pracy go wyjebali, a dzien pozniej byl na Ibizie, ale nie pamietam linku./

Podoba mi sie to, ze masz cele i konkretne nastawienie co do tego jak widzisz swoje najblizsze zycie. Wiedza o tym czego sie chce w zyciu okresla to jakim kto staje sie/jest czlowiekiem. Ciekawe co mozna powiedziec o mnie jezeli jedynym czego ja 'na chwile obecna' oczekuje to SWIETEGO SPOKOJU Smile

Wykazujac chec zainteresowania naszymi osobami zadales najbardziej odpowiednie i trafne pytanie, sam wielekrotnie przygaszam/zachecam nim do dalszych ochoe i achow, wiele osob ktore w jakis sposob opowiadaja mi o swoim obecnym zyciu, a mianowicie czy jrstesmy szczesliwi. Ja odpowiem na to pytanie niedlugo (podobnie zreszta jak o tym co u mnie), a nie wiem jak inni.

Tymczasem moje podejscie i poparcie do Ciebie znasz, nic sie w tej kwestii nie zmienilo.

P.s obys tylko w tych wielkich nadziejach opartych na maturze mi sie pozniej nie rozczarowal. Bo wiesz... Jak to spiewal Lady Pank ?

Portret użytkownika Italiano

Teraz to młody kumpel ale

Teraz to młody kumpel ale jeszcze kilka dni temu w moją męskość biłeś - lubię cię! Smile

Nie chciałem przedstawiać siebie tylko w obecnej chwili, tylko pokazać (może bardziej ogólnie) jak zmienia się powoli ciągle moje życie, jak potrafię się za siebie zabrać i pracować nad tym co sobie w mojej małej głowie wymyśliłem. Wyszło chyba inaczej, jednak nie mam z tym problemu bo to dopiero początek takiego mojego rozkręcania się z systematycznymi blogami, te dwa pierwsze są po to, aby zarysować nieco sytuację mojej budowy osobowości.
Następne wpisy będą skupiać się głownie na kontaktach, akcjach i rozwalaniu pesymistycznego nastawienia dziewczyn a co lepsze moich wnioskach z tego wyciągniętych. (O proszę, rąbek tajemnicy zdradzę jak widzę dalszą część projektu... Kto wiem może kiedyś coś z tego więcej powstanie).

Zainteresowany życiem innych użytkowników chyba każdy jest, a ja po prostu chce wiedzieć co słychać, co się dzieje u niektórych...Jak się im układa, GDP, FAN. Cieszy to, ale trzeba otworzyć się trochę więcej i na to też mam plan w głowie, jak siebie zaprezentować dla was.

Dzięki za dobre słowo dresowy kumplu! Doceniam to! Znowu klata rośnie, jak jest dobra atmosfera...

PS: Coś co pasuje do nas? "Tacy sami a ściana między nami?", nie znam się na muzyce:(!

Portret użytkownika peper

Faktycznie wydaje się, że

Faktycznie wydaje się, że masz wszystko poukładane w głowie jak należy Wink Z czego tą maturkę będziesz pisał i na co planujesz iść?

A tak z ciekawości... możesz jakoś bardziej precyzyjnie opisać na czym wd. Ciebie polega ta sztuka dobrego całowania? Bo w sumie uświadomiłeś mi, że nigdy się tym nie interesowałem a to bardzo fajny aspekt życia... W jaki sposób doskonalisz się w pocałunkach, jakieś rady od partnerek zaciągasz, czy po prostu próbujesz różnych rzeczy?

Portret użytkownika Italiano

Matematyka rozszerzona,

Matematyka rozszerzona, ambicji co do niej dużych nie mam. 50% w całości mi wystarczy, a przez to będę mógł dostać się na AWF lub politechnikę(transport) do Wrocławia... Kusi mnie zamieszkanie tam w akademiku.

Sztuka dobrego całowania? Na systematycznym całowaniu, w ostatnim czasie jakoś się nie oszczędzałem i praktykowałem to. Jednak bardziej chodziło mi o to jak dziewczyna mnie całuję a ja ją... Czy się "dopasujemy z tym". Po za tym, czy na prawdę w życiu wszystko wymaga doskonalenia? Z niektórych rzeczy trzeba się po prostu cieszyć i je robić! Tak jest z całowaniem... A że praktyka sama daje lepsze efekty to już inna droga. Wink