Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Basejumping

Portret użytkownika Frost

Witam w ostatni Czwartek oglądłem na National Geographic dokument pt,, Tabu'' z tego co wiem jest to nowy program emitowany na tym kanale.

Przedstawione były tam różne uzależnienia między innymi od zakupów, seksu i od adrenaliny. A mnie szczególnie zainteresowało uzależnienie od adrenaliny. Przedstawiam wam filmik o Basejumpingu jest to najniebezpieczniejszy sport na tej planecie. Sport ten legalny jest tylko w Szwajacarii z powodu dużego ryzyka wypadków.

Przedstawiam wam 2 filmiki to musi być hedonistyczna enchilada i megaskok adrenaliny Wink

Podam wam informacje czysto z wikipedii że od 11 kwietnia 1981 do 8 października 2010, zginęło co najmniej 158 skoczków uprawiających ten sport.

Podzielcie sie swoimi odczuciami na ten temat Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika Frost

Ja latałem tylko na

Ja latałem tylko na motolotni, i od razu mi sie spodobała wysokość, jeszcze został mi skok na bunge i skok ze spadochronu, ale na basejumpig chyba sie nie zdecyduje Laughing out loud hehe

Teraz jak skończe szkołe to musze sie zapisać do aero klubu

Też ostatnio ogarniałęm

Też ostatnio ogarniałęm basejumping. I mała poprawka - w tym przedziale czasowym zginęło 200+ osób. 158 ma potwierdzone opisy swoich "ostatnich lotów".

A co do uprawianai sportu. To czytałem jakie trzeba spełniać warunki i jak zacząć.

No to warunkiem rozpoczęcia jest wykonanie dużej ilosci (wydaje mi się, ze w tysiące) skoków ze spadochronem (no chyba, ze jest się samobójcą, jak wspomniany Jebb Corliss - czytałem o nim artykuł, ze gościu chce popełnic samobójstwo, ale nie w jakiś banalny sposób, tylko roztrzaskac sie na skałach w czasie basejumpu. stąd jego popierdolone akcje, jak ta z "grindowaniem na przełęczy")

Poza tym zabawa jest dosc kosztowna. Strój kosztuje sporo, nawet ten poczatkujący. Jest chyba 5 klas strojów (w zależności od stopnia wtejamniczenia) i im wyższy stopień - tym większe skrzydełka i więcej zabawy.

Nie wiem czy bym się ostatecznie odważył, ale na tę chwilę - chciałbym tego kiedyś spróbować (gdy bede miał doświadczenie w skakaniu i forsę - czyli daje sobie ładne kilka lat, a i technologia będzie lepsza - moze bezpieczniejsze będzie).

A przy okazji. Jeśli kręcą was te klimaty - to w tym roku myślałem nad ogarnięciem paralotnii. Przyjaciółka już się zapisała na kurs, ja jeszcze nie zdecydowałem czy paralotnia, czy kite. Możemy ewentualnie ogarnąć sprawę Wink

Pozdrawiam

Oczywiście, że potrzeba

Oczywiście, że potrzeba licencji.

A tysiąc nie jest przesadą, bo równa się kilkuletniemu doświadczeniu. Liczba wygląda makabrycznie, ale jak ktoś skacze 2-3 razy w tygodniu to wyrobi się w 3-6 lat Smile
Tak skaczą zawodowcy, albo pasjonaci.