Od ok. 2 miesięcy spotykam się z pewną panną HB8. Wszystko jest ok na spotkaniach. Dobrze nam się rozmawia, nie odrzuca moich pocałunków. Problem tkwi w tym że nie potrafię sprawić aby bardziej się starała. Na początku znajomości coś tam jeszcze pierwsza zaproponowała. Teraz większość spotkań wychodzi z mojej inicjatywy. Próbowałem olewać, P&P ale to nic nie daje... Tydzień olewki i zero reakcji z jej strony. Jakieś rady ??
Jesteś pewien ze jest tobą zainteresowana na tyle żeby się starała? Po co przecież widzi że latasz za nią. P&P daje rezultat w przypadku kiedy osoba jest tobą zainteresowana. Masz inne koleżanki? Spotykaj się z innymi. Czym więcej się starasz, mniej dostajesz!
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Moim skromnym zdaniem może być tak, że chce sprawdzić na ile wytrwały będziesz, nie chcę wyjść na łatwą, może chcieć budować poważny związek.
Sam mam taką znajomą, która chłopakowi odmawia ze wszystkich sił seksu chociaż jej się też bardzo chce. Odmawia bo się boi, że jak ją już zaliczy to ją zostawi. Więc jeśli sugerować analogiczność w Twoim przypadku to budowanie zaufania. Ale poczekaj na kogoś lepiej ogarniętego niż ja
edited:
Pure-O sam też pisał i inni użytkownicy, że dziewczyna, która się szybko oddaje wg. schematu to traci wartość nagle, jak widział, że nie odmówi mu seksu, to ten zostawiał ją nie wykorzystując i kończył znajomość.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Nie wiem może się mylę ale skoro dziewczyna mnie całuje to wychodzę z założenia że jest mną zainteresowana...
Całowanie, to strefa komfortu. Laska Ci może dać dupy, a później Nie być Tobą ani trochę zainteresowana.
Bądź przebojowy! A będzie za Tobą latała, jak "piesek"
P.S.: W związku co spotkanie nasilaj kontakt fizyczny i intymny. Ona może Ci tego Nie powiedzieć, ale Ona tego Chce!
Naprawdę.
"Sam mam taką znajomą, która chłopakowi odmawia ze wszystkich sił seksu chociaż jej się też bardzo chce."
Nie rozumiem jak kobieta, może odmówić mi sexu jeśli się z nią spotykam jest jakaś intymonść, atrakcyjność i połączenie. I kiedy znajdujemy się sam na sam w komfortowym miejscu to jest to Nie możliwe, żeby Ci odmówiła. Zachowujesz się jak Kulturalny Zwierzak, dotykasz ją Delikatnie, ale trochę Dziko(Chwytasz ją za włosy z tyłu głowy i pociągasz do tyłu Delikatnie gryząc po szyi piersiach) i Pewnie Siebie. W krótkich przerwach jak ją pieścisz, Ściągasz z niej ubrania jak z manekina (bo Nie będzie Żadnego oporu i Nie ma).
Powdzenia
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
"Całowanie, to strefa komfortu. Laska Ci może dać dupy, a później Nie być Tobą ani trochę zainteresowana."
Nie przesadzaj, nie o takich dziewczynach rozmawiamy. O ile jej nie zapłacisz za sex, to normalna dziewczyna będzie zainteresowana. Chyba, że sama nie wie, co się w trakcie seksu z nią działo po trunkach, tabsach itp. Na typ dziewczyny, o której Ty napisałeś nie potrzeba większości rad z tej strony.
-------------------------------------------------------
Nie jestem wszystkowiedzący.
W poradach kieruję się jedynie własną wiedzą i doświadczeniem.
Są one po prostu moją subiektywną opinią na dany temat. Nie mam na celu nikogo obrazić.
Przesadziłem, ale. Laska może z Tobą sypiać, możesz być dla niej wszystkim, a jak zaczniesz marudzić, braknie Ci Pewności Siebie i Ona stanie się ważniejsza dla Ciebie niż Ty sam to Cię zostawi nawet w przeciągu kilku dni, a zainteresowanie uleci, jak powietrze z balona.
Masz 24 lata. Spotykasz się z nią dwa miesiące i myślisz, że jeśli się z nią całuje to jest zainteresowana. Może była, ale żeby jej zainteresowanie rosło albo utrzymywało to Trzeba: Kroczyć do przodu!
Lepiej kroczyć do przodu i zepsuć to, niż stać w miejscu i niczego się Nie nauczyć
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
2 miesiące i nie jesteście razem jeszcze?
Chyba, że nie chcesz, ale widzę, że jednak chcesz. Heh
Musisz ciągle kroczyć do przodu. Tak jak wyżej to zostało napisane. Poza tym... początkowo to facet powininien wychodzić z inicjatywą, a jak odpowiednio się to rozegra, to już potem nie będzie problemow z inicjowaniem spotkan, wypadów itp.... jednak nie wiem jak to wyglada u Ciebie po 2msc.
Zapewne dziewczyna stracila zainteresowanie, ktore jakos tam wzbudziles.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Dzięki wszystkim za rady. Sprawa sama się wyjaśniła. Panna napisała do mnie "musimy porozmawiać". Oczywiście domyśliłem się o co chodzi. Wysłuchałem co ma mi do powiedzenia, uśmiechnąłem się i odszedłem. Długo nie musiałem czekać na jej reakcje która, nie będę ukrywał, bardzo mnie zaskoczyła. Po ok. 30 min dostałem kilka debilnych smsow "z miałczeniem, mruczeniem". Spytałem się o co jej chodzi. Napisała że ma ochotę na odrobinę szaleństwa... Zapytałem się czemu ochłodziła ze mną kontakt aby niecała godzinę później oferować mi seks - bo może uda się jeszcze uratować to co było między nami, wie że ja też tego chce... Wqrwiłem się strasznie. Zawiązałem penisa na supełek i powiedziałem jej że na pewno się nie spotkamy, seks nie będzie kartą przetargową, nie będzie miała wszystkiego co chce zwłaszcza że chwile wcześniej powiedziała mi że ma mnie w dupie. Dowiedziałem się że jestem bezczelny i nie jestem "prawdziwym facetem" ;]. Podczas naszych spotkań dążyłem do zbliżenia. Wielokrotnie zapraszałem ją do mieszkania jednak ona za każdym razem je odrzucała. Co miałem sobie myśleć? Lepiej że mam to już za sobą... Nowe doświadczenie ale żal trochę tych 2 straconych miesięcy...
Ja sobie mówię tak. Wszystko potrafisz spierdolić ale zakończenie masz idealne. Dobrze się zachowałeś odchodząc, nie mazgając się.
"Zapytałem się czemu ochłodziła ze mną kontakt aby niecała godzinę później oferować mi seks - bo może uda się jeszcze uratować to co było między nami, wie że ja też tego chce... Wqrwiłem się strasznie. Zawiązałem penisa na supełek i powiedziałem jej że na pewno się nie spotkamy, seks nie będzie kartą przetargową"
Dobrze zrobiłeś, idziesz w dobrym kierunku.
"Dowiedziałem się że jestem bezczelny i nie jestem "prawdziwym facetem" ;]. "
Widocznie tak się zachowywałeś jak przez 2 msc nie zainicjowałeś seksu.
"Nowe doświadczenie ale żal trochę tych 2 straconych miesięcy..."
Jaki kurwa żal. Powinieneś się radować bo inne czekają.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Nie zainicjowałem seksu bo nie miałem jak. Jak mnie zapraszała do siebie to zawsze ktoś był w okolicy. Jak zapraszałem ja do siebie to odmawiała... Zabawa w krzakach, kiblu i innych podobnych miejscach nie za bardzo mnie interesuje... A żal mi jest straconego czasu jaki na nią poświęciłem. Problem tkwi w tym że za szybko zaczyna mi zależeć, wkręcam się i ciągnę takie znajomości dalej chociaż wiem że nie mają sensu.
Dzień później dostałem sms z przeprosinami... Umówiłem się z nią wczoraj po pracy, powiedziałem że przyjmuje przeprosiny. Poszliśmy do jej mieszkania bo musiałem wziąć parę swoich rzeczy. Akurat okazało się że współlokatorka wyjechała... Szansa była i ją wykorzystałem... Spędziliśmy razem noc. Oczywiście wszystko było zajebiście. Rano dowiaduję się że "jestem samodzielna i nie chce stałego związku", później na fb jeszcze flirt z jakimś gościem... Ciekaw jestem czy to kolejny ST czy nie ?? Dodam jeszcze że przyznała mi się że jej propozycja seksu była formą sprawdzianu mojej postawy... Soją drogą męczące jest dla mnie całe to zastanawianie jak postąpić, co zrobić. Wniosek: olać i nic nie robić... będzie chciała sama przyjdzie... taka postawa jest chyba słuszna w obecnej sytuacji.
Laska się Tobą bawi jak zabawką, a Ty jeszcze się zastanawiasz co masz zrobić...
"Dodam jeszcze że przyznała mi się że jej propozycja seksu była formą sprawdzianu mojej postawy... "
I co myślisz, że jesteś mężczyzną w jej oczach?
Zachowałeś się jak piesek, zrobiłeś to na jej zasadach i to Ona Ciebie wykorzystała, a Ty w jej oczach straciłeś jeszcze bardziej.
Poleciałeś na całej lini, więc zakończ z nią kontakt, bo to nie zmierza już w dobrym kierunku, jak chcesz udanego związku z szacunkiem.
czyli wg ciebie jak by jej nie zapiął to wtedy byłby prawdziwy PUA, nie pierdol kolego
a co do jej gadania, albo to babskie pierdolenie, albo cię sprawdza albo coś jeszcze innego
po pierwsze na teksty typu nie chce stałego związku odpowiadasz cos w stylu, świetnie bo ja też nie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"czyli wg ciebie jak by jej nie zapiął to wtedy byłby prawdziwy PUA, nie pierdol kolego" - kokoskop ja tego nie powiedziałem, to jest Twój tok myślenia
nie chodzi mi o samo zapięcie laski, bo to powinien zrobić już dawno, ale to tak wygląda trochę jak by to była nagroda dla niego ten seks. Tak jak by zastosowała przyciągnięcie i puszczenie.
"Rano dowiaduję się że "jestem samodzielna i nie chce stałego związku"
Dobrze mówisz, ale nie do końca, przecież życie to nie ciągłe maskowanie się. np chcesz być z związku z kobietą, a przed nią cały czas będziesz udawał bezuczuciowego gnojka? w pewnym momencie trzeba się określić, chyba że chcesz zostać najlepszym PUA i do końca życia chcesz być singlem i do śmierci podrywać kobiety, lub Twoim założeniem jest przelecieć całą kulę ziemską kobiet:)
Weź się określ autorze trochę, bo ten supełek poniżej brzucha, że seks nie będzie kartą przetargową to trochę nie pasuje do tego seksu na jej zawołanie...
Pewnie że nie żałuje sama teraz do mnie pisze i proponuje spotkanie...
Student nie rozumiem czemu uważasz że postąpiłem jak piesek. Na tej stronie m.in. wpajana jest zasada ze to my mamy być nagrodą dla kobiet... Czemu miałem nie zainicjować spotkania skoro mnie przeprosiła. Zachowała się w porządku w stosunku do mnie i dostała nagrodę.
To taka moja chwila przemyślenia, nie wytłumaczalna
Napisz lepiej jak Ci idzie dalej z Nią i jak postępy w kolejnych etapach. Pozdro