Witam, od jakis 3 miesiecy spotykam sie z panna, wszystko idzie jak z pyty:)tzn był sex, bylo przytulanie, pocalunki blablabla... Mysle, ze narazie trzymam dobrze rame, czasem nawet ona mowi, ze jestem strasznie chamski i, ze lepiej traktuje swoje kolezaki(ale to bylo efektem tego, ze ona probowala przygrac sobie z moimi kolegami, wiec ja sie swietnie bawilem z kolezankami i mialem wyjebane:)). Tylko czasem juz kurwa nie wytrzymuje w srodku mnie rozwala na strzepy... mianowicie wczoraj bylem z nia na pizzy, dostala sms nie odbierala go, ale na stole lezal jej telefon. Wiec zaczela swoja gierke:
Ona: reka w moja kieszen i wyciaga mi telefon, tlumaczy, ze chce sobie cos sprawdzic i wziac numer od X(moj najlepszy ziomek z ktorym sobie ostatnio pogrywala).
Ja: delikatnie wzielem jej telefon i schowalem do kieszeni mowiac, ze nie dam jej tego numeru, jak chce to nastepnym razem jak sie spotkami, to niech sama sobie wezmie.
Ona: dalej meczyla o telefon
Ja: odpowiedzialem, ze ni chuja.
Ona:(widzialem, ze chwile kombinuje) po czym mowi, zebym przeczytal jej sms, bo telefon lezy na stole, bo dostala sms.
Ja: powiedzialem, ze jak chce to niech sobie sama przeczyta, bo to jest jej telefon i ja mam chuja do tego.
Ona: czyta sms ukradkiem nagle sie smieje i mowi - ale dostalam sms od kolegi"wyrucham Cie, az Ci cipka spuchnie".
Ja: chuj mnie trafil w tym momencie, ale udalem, ze tego nie slysze( po czym ona dodala, ze chyba sie pomylil). Wyszedlem do kibla ona konczyla pisac sms i haslo - ufff zdazylam odpisac chociaz na jednego. Odpowiedzialem, dobrze, ze nie przy mnie, bo nalezy mi sie troche szacunku, ze ja nie napierdalam przy niej sms.
Ona; znowu dostala sms i czyta - nie nosisz takich spodni jak lubie( od tego samego goscia).
Ja: drugi raz to olalem, zjedlismy pizze i zawiozlem ja do domu.
Podsumowanie tej sytuacji - nie wiem dlaczego, ale zdaje mi, ze to bylo ukartowane bo chciala, zebym czytal jej sms, aha i jeszcze ten koles jej pisal, zeby jutro jechala z nim autobusem do pracy o tej samej godzinie( niby kolega z pracy). Ona moment pozniej sie mnie pyta czy ja zawioze z rana do pracy, dalem jej do zrozumienia, ze nie( przeciez kurwa nie bede wstawal o 7, zeby ja zawiesc) a po drugie jakbym ja chcial usilnie zawiesc to znaczy, ze jestem zazdrosny, ze ona z nim pojedzie prawda?.
Po tej sytuacji poszedlem do kumpla na wodke:D i sms od niej - "a to, ze kochasz to kiedy mi powiesz?". Odpisalem-"nawet teraz. Kocham...oliwki"). Potem napisalem sms-"z reszta mysle, ze wyrazilem sie jasno, ze jak u mnie stracisz zaufanie, to go nie odzyskasz".
Dzis rano sms-"o ja pierdole nie wierzysz co sie stalo"
odpisalem - "?"
Ona; "dostalam ciasto od kolegi z pracy"
Nic nie odpisalem nagle drugi sms
"z okazji wczorajszych imienin, wlasnie jemy wz"
Nic nie odpisuje, bo po co.
Jesli ogarniecie to co napisalem, to teraz pytanie. Mysle, ze dobrze sie trzymam, bo wiem jaki tego jest mechanizm, ale jak temu zapobiec. Mam zaczac pisac sobie z kolezankami takie same pikantne sms i zostawiac telefon na jej widoku i gdzies wyjsc? ( a nie powiem ostatnio 28 latka sie kolo mnie krecila, tylko zlalem, bo chcialem byc w porzadku) czy olac i nic nie robic?
No wlasnie mam takie samo wrazenie, ze to bylo chamskie i obskorne. Zaczynam czytac pewna ksiazke i tam jest napisane, ze kobiety sie nie obrazaja jak sie mowi o seksie w sposob metaforyczny itp. Wkurwilo mnie jej zachowanie, dlatego zaluje, ze nie zjebalem jej za to...Co robic w takich sytuacjach?
Masz prawo sie troche wkurzac ,ale nie POKAZUJ jej tego ! =
= WYJEBANE ,zlewasz to ....ale wyznacz sobie granice i jesli ona ja przekroczy :
Szczera i spokojna rozmowa ( mozesz opowiedziec historyjke o kobiecie ktora chciala manipulowac, jak dziecinnie sie zachowywala itp. ) czyli dodajesz troche jej zachowania .
Na koncu dodajesz ze stracila w oczach zainteresowanie oraz to ze szkoda marnowac czas na takie dziewczyny.
Mozesz opowiedziec ze :
Miales juz taka kobiete lub twoj kolega i ty naepwno tak postapisz jesli jakas dziewczyna przekroczy ta granice.
W tym momencie badz czujny iz moze cie sprawdzic ...wtedy wiesz jak dzialac!
KLANIA SIE " LUSTRO "
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Chyba bym olal ale Ją, i to nie chodzi o to ze bym sie poddal czy cos, tylko po co mi ktos taki co sie tak zachowuje..... porazka
To ja jestem SPRITE
Dał bym sobie z nią spokój na twoim miejscu. Nic z nią nie zbudujesz, ona jest gotowa zniszczyć wszystko, żeby ciebie zmanipulować, wywołać zazdrość, itp.. Piszesz całkiem rozsądnie, potrzebujesz kobiety co twardo stąpa po ziemi, jak na kobietę
Brzmi na taką co mieszka tylko z matką, nie ma ojca!?
Jac mnie zastanawia wlasnie dlaczgo kobiety wychowywane bez ojca tak fixuja. Moja ostatnia tez sie wychowywala tylko z matka... ba nadal znia mieszka. Czy moze ktos poruszyc ten temat wlasnie? Jakies przyklady bym prosil tez bo mnie to zainteresowalo
Laska testuje na ile może sobie pozwolić. Po pierwsze, nie dajesz po sobie poznać negatywnych emocji, bo to ona może stracić, nie Ty. Coś czuję, że lodówa tutaj wiele nie pomoże - trzeba opierdolić ale na chłodno (jak kolega wyżej pisał). Po tym dajesz na luz i zobacz co zrobi. Tak generalnie to popieram kolegów wyżej, szkoda czasu na taką gówniarę. Ja bym już na Twoim miejscu się powoli ewakuował, bo im później to może być tylko gorzej.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
W robocie nie wytrzymalem i napisalem jej esa, zeby sobie darowala te sms, bo wczoraj juz pokazala klase.Ze koles jej pisal takie sms, a ona sie cieszyla. Ze nie zamierzam tracic na nia energii. Potem jeszcze jednego- "podobaja Ci sie takie sms co dostalas wczoraj, bo nie wiem jak Cie traktowac, jak twoj kolega gbur, czy jak mezczyzna?.(i nie mowiac, ze to amator:)) i dlaczego pozwalasz sobie na to? bez twojego zainteresowania przestalby wiec jak?. Wiesz co wczoraj mi sie podobalo w X(kolezanka z ktora bylem na wodce po pizzy) jak Y(kumpel) klepnal ja w tylek i ona go zjebala. Powiedzialem jej, ze swietnie zrobila i ze za to ja szanuje. Za to szanuje kobiety". Ona odpisala, ze nie chce jej sie juz czytac jej sms, ze nie wiedziala, ze tak bedzie wygladac zwiazek, ze to jeden wielki blad. I ze wystarczajaco podnioslem jej cisnienie z rana. Przez jakis czas chce miec swiety spokoj. I zebym to uszanowal.
Odpisalem jej, zeby sobie zadala pytanie czy podobaloby sie jej jakbym tak pisal z kolezankami i ze szanuje jej decyzje:)
Negatywy: wkurwila mnie, a teraz obrocila kota ogonem i ja mam laskawie czekac na jej odpowiedz(ni chuja bede sie swietnie bawil:D)
Pozytyw: zamienilem sie jutro na rano w robocie, zeby mikolajki jakos zorganizowac, a potem mam na poludnie, wiec jak chce spokoj to dam czadu jutro z kumplami, a za wiele nie wydam:D:D
Tylko coraz bardziej zastanawiam sie, zeby to jebnac, bo wkurwiaja mnie jej gierki. Kiedy tylko sie staram i jestem mily to ona cos odpierdala teraz pizza, wczesniej bylismy w aquaparku i tez bylem mily, a ona powiedziala, ze mnie zdradzila( w dupie to mialem i sie usmialem) to zaczela pytac czy bym jej wybaczyl- powiedzialem, ze nie, to odpowiedziala, ze sie jeszcze zastanowi, czy mnie zdradzila czy nie. Nosz kurwa co to ma byc.
Nie bede takiego czegos tolerowal. Tylko emocje graja gore. Pierwszy raz sie spotykam z taka laska, niby chce dobrze, bo raz mi plakala, ze ja olewam i boi sie, ze ja wykorzystam i zostawie(tak jak ona niby kiedys robila, po rozstaniu z chlopakiem. Byla z nim 2 lata i niby ja zdradzil i w zemscie potem tak robila). Ja tez jestem po zwiazku 4 letnim. Zna mniej wiecej historie, bo zna moja byla(a bylem cipa na koncu bylego zwiazku i sie rozjebal) I moze szuka we mnie dziury ciagle, nieraz przywoluje byla, ale olewam.
Eh, coraz bardziej mysle, ze to nie ma sensu.
Lako !
Po co być w relacji z kimkolwiek, jeżeli to nie daje nam przyjemności ? W związku o to chodzi by czerpać dobre chwile, wspierać się i dobrze bawić a nie "rozrywać wewnętrznie na strzępy". Wiadomo bywają i gorsze chwile - równowaga musi być, ale tego typu zachowania to przesada.
Szkoda Twojego zdrowia i czasu, Ja na Twoim miejscu szybko kopnąłbym ją w dupę i rozglądał się za jakąś wartościową kobietą, która spełnia moje oczekiwania a nie męczył z idiotką.
Pozdrawiam i trafnych decyzji życzę Ci !
"Wkurwilo mnie jej zachowanie, dlatego zaluje, ze nie zjebalem jej za to...Co robic w takich sytuacjach?" - jednogłośnie za kolegami: olej ją w chuj. Jakbym usłyszał w pizzeri ten tekst o spuchniętej cipce, to chyba bym się opluł z wrażenia, że można takim betonowym tekstem jebnąć. I zapytałbym czy przypadkiem nie ma gorączki, bo chyba jej się w głowie popierdoliło.
"wczesniej bylismy w aquaparku i tez bylem mily, a ona powiedziala, ze mnie zdradzila( w dupie to mialem i sie usmialem) to zaczela pytac czy bym jej wybaczyl- powiedzialem, ze nie, to odpowiedziala, ze sie jeszcze zastanowi, czy mnie zdradzila czy nie. Nosz kurwa co to ma byc." - no dokladnie: co to ma być? Za taki tekst to od razu bye bye i kop w dupę na pożegnanie.
"Eh, coraz bardziej mysle, ze to nie ma sensu." - zgadzam sięz Tobą. I życzę Ci, żebyś nie zmienił zdania i nie zaczął myśleć "dam jej szansę".
Mam jedno pytanie - ile ta "laseczka" ma lat?
Bo po Twoim opisie jej zachowania, to na serio pod gimnazjum podchodzi.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
21 niestety
Jeśli ona ma 21 lat, to jest po prostu debilką. Bo takie gierki to już za głupie na gimnazjum.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jesli masz szacunek dla siebie to wyjscie jest jedno = Zakoncz ten cyrk !!!
Kwestia czasu kiedy ona to zrobi...a stanie sie tak napewno.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Tylko po chuj ona to robi? wchodzi w zwiazek, zeby go rozjebac z premedytacja?. Nie przejmuje sie tym gownem co ona odpierdala, ale za duzo tego. Wiec po co? wg tej strony jak pokaze sie, ze to sie olewa to odpusci. Na poczatku tez probowala pogrywac, zlalem to - odpuscila, teraz znowu - moze dlatego, bo poczula,ze mi na niej zalezy. Ale to jest pojebane, bo skoro odpierdala, to znowu mniej mi zalezy wiec co to za pojebany mechanizm;/. Nie odzywa sie od wczoraj, ale jakos mi to nie przeszkadza, ani nie meczy, bo po 4 letnim zwiazku i uslyszeniu "zostanmy przyjaciolmi" wypracowalem sobie silna wole nieodzywania sie z byla. Mam 0 kontaktu( do konca to tez nie jest zakonczone - one zawsze wracaja, a wiem, ze zaluje), ale nie zamierzam do niej wracac. Obecna panna tez sie odezwie, bo na pizzy zabrala sobie moj lancuszek( od bylej dostalem. I kiedys ta obecna sie pyta skad go mam, ja odpowiedzialem w smiechu - nie od X( moja byla). Mam wrazenie, ze to jest taka manipulatorka z bazaru, bo nieraz jak probowala cos ugrac to chyba juz nie wytrzymala i potem taki pojebany usmieszek(byla lepiej zagrywala focha;p. No i bylem cipa:D, ale nie znalem tej stronki).
Tak podsumowujac stalem sie samodzielny(nie mysle juz, ze "juz nigdy nikogo nie poznam") i dlatego widze pewne sprawy lepiej. W zyciu nie dam sobie wejsc juz na glowe. A brzydki, czy glupi nie jestem. Moge przebierac ile mi sie podoba, a jesli z tego nic nie wyjdzie. A coraz bardziej kieruje sie to ku upadkowi, to przynajmniej mam doswiadczenie w moim zyciowym CV.
Dzieki chlopaki!!
"Tylko po chuj ona to robi?" - tego się nie dowiesz. Może jest taka "z natury", może jej odjebało po poprzednim związku... Chuj wie, bo możliwych powodów jest jakiś bilion. Więc lej na to sikiem prostym. Jest Ci z nią źle, to się żegnasz i tyle i niech ona się męczy sama ze sobą.
"W zyciu nie dam sobie wejsc juz na glowe." - i bardzo dobrze. Popieram!
Moim zdaniem ogarniasz i w chuja zrobić się nie dasz. Jedyne co dodam od siebie, to nie czekaj na to, żeby to ona skończyła znajomość. Jeżeli stwierdzisz, że już definitywnie chuj z tego będzie, to sam to zakończ jak facet z jajami.
Pozdrawiam,
Biały
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Przerazajace jak glupie sa niektore kobiety. Jakby moja panna cieszyla sie z takich durnych sms-ow, bylby to ostatni dzien ze mna. Moim zdaniem ona jest niedojrzala na zwiazek z facetem, wiec podziekuj jej za wszystko, zycz powodzenia i odejdz. I nie wracaj, bo nie ma do czego.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...