Cześć chłopaki:)
Chce opowiedzieć wam krotko ciekawą historię o tym jak poznałem pewna dziewczynę, co z tego wynikło i zadać wam kilka pytań na temat tego co dalej mam począć oraz jakim myślami ta dziewczyna się kieruje.
Wszystko zaczęło się w klubie, wpadłem tam najebany jak świnia i do tego pijany z moimi znajomymi. Zachowywałem się bardzo otwarcie do ludzi śmiałem się i byłem niesamowicie rozmowny. Po chwili rozmowy z jedna moja niedawno poznana koleżanka zabrałem ja na parkiet, świetnie się bawiliśmy i po chwili wyszliśmy z stamtąd i pojechaliśmy do mnie. Dalsza cześć wieczoru była bardzo przyjemna, dziewczyna została na noc i bardzo jej się podobało, mi z reszta tez ale w tym momencie pojawia się mały szczegół, który zaczął mi później komplikować życie, okazało się, że ona od 2 lat ma chłopaka...
Myślę se trudno, ktoś tu kiedyś napisał ,,dla mnie może mieć psa rolki, a nawet telewizor plazmowy". W sumie wyglądało to jak skok w bok, przygoda na jedna noc ale jednak i ja i ona liczyliśmy na to że to powtórzymy, choć jak wracała do domu zaproponowałem kolejne spotkanie a ona powiedziała, że już tak nie możemy robić bo ma chłopaka.
Kit z tym facetem, udawałem, że on po prostu nie istnieje. Po tygodniu spotkaliśmy się pogadaliśmy chwile, a wieczorem napisała do mnie ze chce pożyczyć tą książkę, o której rozmawialiśmy. Nie było to nic innego jak pretekst do spotkania, które zresztą udało się wspaniale tak samo jak 4 kolejne, które już odbywały się u mnie.
No i dobra teraz sedno problemu, nie rozmawialiśmy o jej chłopaku najwyżej jakaś mała wzmianka ale wiedziałem, że ją to meczy. Przy każdym spotkaniu mówiła mi, że się ze mną spotkała w sumie po to żeby mi powiedzieć, że to jest ostatnie spotkanie, a i tak każde kończyło się wspaniale i mówiła mi cały czas rzeczy w stylu ,,o Jezu jeszcze nikt mi tak nie zrobił", ,,jesteś cudowny" i najlepsze ,,O Boże, ja się czuje przy Tobie jak... no jak... no... przy prawdziwym mężczyźnie", ale z drugiej strony musi kłamać, że gdzieś wychodzi a idzie do mnie i stwierdziłem, że musimy o tym pogadać bo ja nie chce żeby ona się męczyła. Z tej rozmowy wyszło tyle, że ona się czuje jak w reklamie neti- posłuchać serca czyli mnie czy rozumu-jej chłopaka.
Ona sama nie wie co ma zrobić czego chce i ja tak samo już nie mam pojęcia co zrobić żeby to dobrze rozegrać i pisze do was z prośbą o pomoc w decyzji.
-Czy mam to skończyć żeby ona się nie stresowała ale wtedy oboje się zranimy, a ja nie wiem czy ona z nim jest szczęśliwa mówi, że od kiedy mnie poznała cały czas jedzie mu po berecie i wyżywa się na nim ale wcześniej jak jacyś faceci ja podrywali zawsze wybierała jego i nigdy z nimi nawet na randkę nie poszła, a ze mną zaszła już tak daleko i tak bardzo jej się to podoba.
-Czy też ciągnąć to i patrzeć jak ona ma wyrzuty sumienia, że musi oszukiwać całe swoje otoczenie i, że musi to ukrywać, gdyby tego faceta nie było sprawa jest prosta ale on jest, a ja chce żeby ona była szczęśliwa. W tym przypadku jest możliwość ze oni się rozstaną i wtedy już wszystko będzie załatwione ale możliwe jest tez to, ze to po prost jakoś wyjdzie na jaw i będzie wielki problem.
-No i przede wszystkim dlaczego ona się ze mną spotyka ona sama tego nie rozumie? Czy to chodzi o to, że ja jestem w jakiś sposób lepszy od niego, czy ona chce może spróbować czegoś nowego, czy coś innego, jakimi myślami ona może się kierować?
Dzięki za poświęcenie waszego cennego czasu na ta lekturę i będę bardzo wdzięczny za każda rade czy tez słowo krytyki.
Tez to brałem pod uwagę ale ,,jak dobrze zwierzynę oporządzisz to do innej obory żreć nie pójdzie". A poza tym z nim była znaczy jest 2 lata i dopiero wtedy zdradziła.
Owidiusz
"Fas est et ab hoste decorie"-"Godzi się uczyć i od wroga"
Ranko świetnie sobie to tłumaczysz..Jak Ty się nią dobrze zaopiekujesz to nie spierdoli do innego..
hahaha... Znajdzie w kimś to ,czego Ty nie masz... i będzie Ciebie w ch^ja robić..
Opcje moim zdaniem masz 2.
1. Masz w dupie to czy ma wyrzuty ,czy myśli o chłopaku czy sraczki dostała..Przychodzi seks i wychodzi..
2. We łbie Ci się już posrało do potęgi ,że odbijasz ją temu facetowi i ona jest "Twoja"...
Z tym "Twoja" to dosadnie użyłem...BO to sucz jest nie kobieta
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Zadaj sobie pytanie czy warto marnowac kogos 2 letni zwiazek, przelecisz ja kilka razy, i coo? znudzi ci sie, zostawisz ja, aby metlik w głowie zrobisz dziewczynie. Ile ona ma lat?
Co do czwartego punktu, przecież napisałem, że od kiedy mnie poznała jej stosunek do tamtego faceta się radykalnie oziębił, ona sama nie wie dlaczego po prostu nagle zaczęła się przy nim inaczej zachowywać.
Owidiusz
"Fas est et ab hoste decorie"-"Godzi się uczyć i od wroga"
Kejszyn wszytko sie zgadza ale jak chlopak umie odpowiednio to rozegrac wywolac emocje ,, to szansa ze mu bedzie tak robic jest znikoma...
Tamtym jest znudzona , moze to byc facet tak tylko zeby nie byla sama a rozglada sie za innym ..
Jak go pokonac najlepiej tak jak mowimy go nie ma ..
Dostarczaj emocji eskaluj wkoncu ona bedzie musiala mu powiedziec prawde ..
A on albo z nia zerwie albo ona to sama zrobi .
Napewno nie naciskaj na nia widac ze Ci na niej zalezy i nie ejstes zwyklym dupkiem co chce sie zabawic a to mi sie podoba .
Wiec pomoge doradze jak najlepiej bede potrafil..
Rob dalej swoje i spokojnie nie naciskaj to samo wyjdzie z czasem zaufaj mi:)
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Acha to jeśli laska szuka emocji gdzie indziej, to rozejdzie się ze swoim żeby być z tobą, to zapewne potem ciebie kopnie w dupę i będzie rogi przyprawiać. Myślenie debila, sam tak kiedyś myślałem.
Chłopie rób swoje, a jej rozterki zostaw jej.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki