Trochę się poplątałem i potrzebuje Waszej pomocy. Sytuacja wygląda następująco:
Domówka u koleżanki, pod koniec wakacji jakoś. Doszło między mną a nią do pocałunków, dotyku itp, w sumie przez pół nocy. Seksu nie było. Akcja powtórzyła się parę dni później na kolejnej imprezie. Po wcześniejszej akcji dziewczyna zaczęła wypytywać mnie na gg, czego od niej chcę, jakie są moje zamiary i takie tam wiadomo- chciała wiedzieć na czym stoi. Napisałem jej wprost, że nie interesuje mnie związek poważny, tym bardziej, że ona zostawiła chłopaka(podręcznikowego frajera) dwa tygodnie wcześniej.
Stwierdziła, że ona tez nie ma ochoty na żadnej związek, była z nim półtora roku i teraz chce wrócić do imprezowania. No to spoko, o to mi chodziło.
Ale tu się pojawia problem- dużo z nią rozmawiałem(w rl, nie gg i sms) i doszedłem do wniosku, że to ciekawa osoba. Wydaje mi się także, że ona powoli zakochuje się. Wczorajsza sytuacja:
Byliśmy w parku na spacerze, rozmawialiśmy na ławce, wtuleni. Rozmawiamy o pierdołach różnych, w pewnym momencie zaczęliśmy się całować. Po pocałunku, który ja zakończyłem ona rzuciła tekstem:
"Ej.. to jest chamskie.. Jak się nic do siebie nie czuje, bo my nic do siebie nie czujemy, prawda..?<tu pauza na moją odpowiedź>'
Ja jakaś odpowiedź typu 'a jak myślisz?' już nie pamietam
A ona zaczyna historyjkę opowiadać, o chłopaku co jej się podoba, co go zna parę lat, i zawsze ich do siebie ciągnęło, ale że on bardzo nieśmiały. Od razu czerwona lampka- chce wzbudzić zazdrość. Zaczynam jej mówić, żeby go poderwała jakoś itp.
Po czym doszła do wniosku, że jak ludzie nic do siebie nie czują to chyba łatwiej jest się im zbliżyć (kobieca logika <3).
Zaraz zmieniłem temat, a ta 'pocałuj mnie jeszcze raz'
Posiedzieliśmy chwilkę jeszcze, doprowadziłem ją pod jej blok. Powiedziałem, że mi zimno i przytuliłem ją do siebie, a ona 'i teraz Ci już niby ciepło od razu?'
Ja z ironią, której chyba nie odczuła 'Tak, na sercu mi ciepło'
Laska zrobiła oczy maślane i tekstem rzuciła 'Ej to było takie uczuciowe, przecież ty nie jesteś uczuciowy!'
Powiedziałem, że za krótko mnie zna żeby jakieś wnioski wyciągać, przytuliłem na pożegnanie- a ta wtuliła się z całej siły, wzdychnęła 'Ehh, ale ja głupia jestem.. Już się nie całujemy..' Odpowiedziałem, że to nie ona tutaj rządzi, uśmiechnąłem się i poszedłem w stronę domu.
Ok trochę się rozpisałem, ale to chyba istotne będzie do oceny całej sytuacji. Teraz do rzeczy- Chcę to popchnąć dalej, by z takich spotkań wolnych było to coś więcej. Zdaję sobie sprawę, że wypłoszę ją tekstem typu 'powinniśmy zostać parą', czy jakimiś innymi. Wydaje mi się, że ona chciałaby jednak ze mną być, ale tego nie powie, bo myśli że ja nie mam zamiaru się wiązać- Jak dać jej subtelnie do zrozumienia, że jednak chcę spróbować?
IMO poczekaj na rozwój wydarzeń. W pewnym momencie dziewczyna zrozumie czy coś czuję do Ciebie czy wprost przeciwnie.
Pozdrawiam
Wiesz Sagułaro, że nie ma co się opierać na tym co ona mówi. Pewne jest, że i kobitka ta chce czegoś więcej. Gdyby tak nie było to upewnianie się tekstem "nic do siebie nie czujemy" nie miałoby miejsca. Wzbudzanie zazdrości jest kolejnym tego oznakiem.
IMO popieram TopaZ'a
seks rozwiąże wszystkie jej wątpliwości, zapewniam cie
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Do posta kolegi Gongo, chciałbym dodać słowa ,, bardzo dobry'' na początku. Wtedy post będzie kompletny
Pozdrawiam
Oke, dzieki koledzy
jak cos sie dalej posunie dam znac, ale chyba juz sobie poradze
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.