„W każdej kobiecie suki dwie trzecie?” Taki był tytuł roboczy jak to skrobałem.
Hmmm, im dłużej żyje-no co prawda to nie zbyt wiele jak na razie bo lekko ponad dwie dekady- tym bardziej jestem o tym przekonany. Nie jestem pewien czy tematyka tego co poniżej odpowiada do końca tematyce strony lecz jakoś mnie wczorajszy wieczór skłonił do napisania tutaj.
To może od początku? Ok.
Jako facet często popełniam wiele błędów, nie w podrywaniu lecz później. Tego nie nauczy mnie żadna strona nawet tak świetna jak ta. Moje grzechy główne: niecierpliwość, zachłanność i gniew. Ostatnio sądziłem że się pozbyłem niecierpliwości i zachłanności.
Generalnie sytuacja z pewną dziewczyną- na miano kobieta nie zasługuje.
Impreza urodzinowa, mnie olewa generalnie chyba że akurat w którymś z pokoi jesteśmy sami. Wita się z jednym z gości zbyt serdecznie a uderzanie w ślinę uznałem za zły omen. Deczko mnie to zdenerwowało bo niby z tydzień wcześniej mówiła że ten typek się jej zupełnie nie podoba i takie tam pierdoły. Uwierzyłem. Lecz czyny mówiły co innego. Zapytałem co to miało znaczyć i że chyba zbyt serdecznie się przywitali. „ups, widziałeś to?” i chichot jak by to upsanie nie miało wybrzmieć z jej ust. Spierdoliła momentalnie do reszty gości. Deczko się zdenerwowałem, wy też byście lekkiego ciśnienia złapali? Nie bawiliśmy się razem. Zachowywała się cały wieczór jak by się mnie wstydziła. Mówiła że nie lecz fakty zaprzeczały jej słowom. Po pewnym czasie przestałem znosić obrażanie mnie jej zachowaniem i gapieniem się w tego typa jak w obrazem dodając do tego olewanie mnie kurwica we mnie się przebrała. Musiałem iść posiedzieć w samotności. Jeśli jej zachowanie to jakaś próba sprawdzenia kiedy mnie wkurwi to już chyba wie Po pewnym czasie wyszedłem zupełnie z mieszkania. Nawet nie zauważyła że nie ma mnie w pokoju i wyjścia z mieszkania pewnie też nie zauważyła.
Morał tej opowieści jest krótki i niektórym znany dałem się robić w chuja jak przedszkolak mały.
Na tą hipotezę składa się to że dawałem jej za dużo swobody chyba. Nie pultałem się zupełnie o to że się widuje z jakimiś kolegami. Miałem to gdzieś w sumie, bo chciałem jej ufać. Lecz niestety nie potrafiła tego uszanować. Nie ukrywam, jestem strasznie zazdrosny(przysięgam, leczę się) a jej udało utwierdzić się mnie w przekonaniu że akurat jej ufać nie powinienem. Nie sądzę aby te spotkania były tylko koleżeńskie. Zwłaszcza że tego dnia przed imprezą kumpel widział ją w pewnej sytuacji z jakimś typem. No ale cóż tak bywa.
Dziewczynina pewnie chce sobie spróbować wielkomiejskiego życia i tego że tu dużo łatwiej mieć kilku facetów a potem sobie jednego wybrać. Najwidoczniej trafiło na mnie i jeszcze kilku. Aby się chłopaki szybko ocknęli. No chyba że im dzielenie się odpowiada. Mi stanowczo nie.
No więc teraz będzie trzeba wrócić znów do pewnych przyjemnych czynności dnia codziennego:) Odświeżenie lekki materiału i w miasto.
[Jeśli to powyższe grafomaństwo się wam nie spodoba to nie zjebcie mnie odrazu]
W następnym wpisie postaram się umieścić moją hipotezę na temat kobiet i ich krzywych akcji. Z jakich wbudowanych mechanizmów w ich mózgach może to wynikać.
Odpowiedzi
Zazdrość. Niedobre uczucie w
sob., 2010-12-11 09:06 — salubZazdrość. Niedobre uczucie w takiej dawce, która nam opisales.
Twoja postawa na tych urodzinach była..naganna. Wiesz dlaczego? Nic nie może burzyć Twojego świata. Twój świat ma być pełen harmonii, radości i szczęścia. I posiadać tytanowe mury pewności i zdecydowania. Ona swoim zachowaniem mogła chcieć uczynić wiele - np wzbudzić w Tobie zazdrość bądź po prostu uwieść tamtego kolesia. Zamiast sie tym przejmować, z radością uwodzisz inne kobiety, stosujesz zasadę lustra która odpowiednio wykorzystana, jest niezwykle potężna bronia. Samo wyjście z imprezy i zamknięcie sie w sobie mogłeś zastąpić świetna zabawa. Wystarczy uwierzyć w to ze chcesz sie bardzo dobrze bawić i ze jesteś królem imprezy, a Twoja podświadomość takim Cie właśnie uczyni.
Obiecaj poprawę i nie ukazuj słabości, ponieważ siłą prawdziwego mężczyzny jest umiejętność przezwyciężania takich czy innych życiowych zawirowan.
Mea culpa. Obiecuję poprawę.
sob., 2010-12-11 10:13 — MrMalamutMea culpa. Obiecuję poprawę. Właśnie dopiero teraz mi uświadomiłeś jak zjebałem.
nie do konca kumam , ale
sob., 2010-12-11 09:31 — Oveernie do konca kumam , ale jesli to byla Twoja laska i na twoich oczach sie lizala z jakims typem to Cie podziwiam ze nic mu nie zrobiles , ja bym nie dal rady
a dlaczego miałby coś robić?
sob., 2010-12-11 09:34 — Guesta dlaczego miałby coś robić? Zgwałcił jego laskę? Rzucił się an nią, a ona się broniła?
Dokładnie, sama chciała, duża
sob., 2010-12-11 10:09 — MrMalamutDokładnie, sama chciała, duża jest.
zamień swoją "zazdrość" na
sob., 2010-12-11 09:32 — Guestzamień swoją "zazdrość" na "obojętność". Zakoduj sobie jedną z najważniejszych zasad, która w twojej sytuacji będzie bardzo pomocna: miej wyje...ne.
To nie jest jego dziewczyna
sob., 2010-12-11 10:05 — salubTo nie jest jego dziewczyna
Przeczytaj sobie blog o
sob., 2010-12-11 10:23 — salubPrzeczytaj sobie blog o zazdrości. Bodajże Rafciuuu o tym pisał, znajdź jego twórczość w wyszukiwarce w prawym górnym rogu.
A ona była jedyną dziewczyną
sob., 2010-12-11 12:09 — ItalianoA ona była jedyną dziewczyną na tej imprezie ? NIE SĄDZĘ. A tobie świat się załamał bo laska cię olała i wzbudzała zazdrość. Twój świat nie ma się kręcić wokół tej dziewczyny, ale ona ma krążyć do okoła ciebie, by dostać szansę wstąpienia do tego świata. Za bardzo ci na niej zależy, zacznij pracę nad sobą, poznawaj dziewczyny, łap dzień i wykorzystuj go w 100%.
"wy też byście lekkiego ciśnienia złapali?" - trzeba było złapać wszystkie dziewczyny oprócz niej na tej imprezie a nie ciśnienie. Jeszcze jakbyś ją olał stworzyłbyś efekt lustra, co by zaowocowało w niej na pewno stanem takim jak masz ty teraz.
Pozbieraj się do kupy i na miasto ćwiczyć. Nie ma ludzi nie zastąpionych i ona nie jest wyjątkiem - znajdziesz na jej miejsce inne. Skoro tak cię potraktowała to znaczy, że nie zasłużyła na ciebie, a by ty weź się za praktykowanie budowania poprawnego raportu.
Ważne, że wyciągnąłeś wnioski, błędy zanalizowałeś teraz przełóż swoją motywację na wyniki w kontaktach z dziewczynami.
Na Twoim miejscu nie
sob., 2010-12-11 12:15 — luckymen87Na Twoim miejscu nie przejmował bym się tym i szybko o niej zapomniał
Temat dla mnie ciekawy,
sob., 2010-12-11 16:41 — bubblesTemat dla mnie ciekawy, rozumiem co mu radzicie ale też z drugiej strony - choć nie wiem jakie były jego relacje z nią i na jakim etapie ten związek był - nie zawsze można wymagać od człowieka żeby na takie akcje kobity reagował zabawą w najlepsze. Może to nie był akurat taki przypadek ale wyobraźcie sobie - przychodzi do was na imprezę jakiś znajomy z panną a ona idzie w tany na dzień dobry z innym i tamtego zlewa. A gość to olewa. To albo wchodzimy w klimaty żenady i patologii albo zdziwko totalne. Jak ja bym był w jakimś normalnym związku gdzie jestem z panną, pewne rzeczy mamy dogadane, rozumiemy się nawzajem co i jak, idziemy razem bo jesteśmy ze sobą - no to k... nie walił bym żarcików do reszty jak obok panna wyrywałaby innego. Też bym wyszedł stamtąd.
i dlatego miałbyś potem
sob., 2010-12-11 17:57 — Guesti dlatego miałbyś potem problem
Nie mówię że nie, ale jak
sob., 2010-12-11 18:00 — bubblesNie mówię że nie, ale jak jest moją dziewczyną to chyba logiczne że reaguję na nią i jej czyny inaczej jak na pierwszą lepszą poznaną w knajpie...
Zresztą to nie wyglądało na
sob., 2010-12-11 18:02 — bubblesZresztą to nie wyglądało na chęć wzbudzenia zazdrości tylko raczej na jej wyrachowanie i pokazanie swojemu dotychczasowemu że był tylko nic nie znaczącym epizodem.
polemizowałbym
sob., 2010-12-11 20:05 — Guestpolemizowałbym
Szkoda Twego zdrowia..
sob., 2010-12-11 20:23 — salubSzkoda Twego zdrowia..