siemanko,
poznałem pewną dziewczynę. Umówiłem się z nią na 1 randkę, która była zresztą udana. 2 dni później robiłem imprezę w plenerze na kilkadziesiąt osób, napisałem jej ze bedzie miło jak wpadnie, chociaż wiedziałem że ma inne plany. I tutaj mnie bardzo zaskoczyła, bo nie poszła z koleżankami na dyskoteke tylko przyszła sama do mnie, choć krótko się znamy. Na imprezie jak to na imprezach bywa można powiedzieć że się do siebie 'bardziej zblizylismy' namietnymi pocałunkami
Fajna z niej dziewczyna i myślę że podobam się jej, wiec jedyne co mi pozostało to nie spierdolić tego. Dobrze mi się z nią rozmawia, jestem po prostu sobą i zajebiście mi z tym. Ona chyba to widzi i tez jej sie podoba. Powiedzcie mi, jak się zachować zeby upewnić się jeszcze bardziej czy zalezy jej na mnie, bo chciałem podjąc kolejne kroki w tej sprawie tylko nie wiem jak się do tego zabrać... Moim celem jest zainteresowanie jej swoją osobą najmożliwiej jak się da. Podajcie mi jakies propozycje.
ps. Czy chłodnik jedno czy dwu dniowy wchodzi w grę?
Chłodnik teraz? Nigdy w życiu. To początek początków, rób to co robiłeś. Bądź sobą, dostarczaj jej emocji, wkręć ją do swojego świata.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Z tego co piszesz to laska polubiła Ciebie takim jakim jesteś, jak dobrze pójdzie to nei będziesz musiał używać uwodzenia.
Sptykaj się z nią i ciesz się życiem. Wszystko idzie jak powinno.
High five
wspominałem jej ze w weekend wyjeżdżam i nie bedzie mnie przez prawie 2 tygodnie. ostatnio jak z nią rozmawiałem to pytała się czy jade w sobote czy w niedziele, bo ona w sobote jedzie z kolezankami do klubu na dyske. Jak myślicie, dobrym pomysłem będzie jak ją zaskocze i nic nie mówiąć pojadę w środku nocy na ową dyskotekę mimo iż rano muszę wyruszać? Nie mówię ze na całą noc ale chociaż na godzinkę czy dwie.
Życie jest zbyt krótkie żeby się martwić, chwile są zbyt krótkie by się zastanawiać...
Masz okazję sprawdzić, czy żeczywiście jej się podobasz.
Powiedz, że nie masz i tak nic do roboty, więc możesz z nią iść. Pobaw się godzinkę lub dwie i powiedz, że lecisz bo musisz się wyspać i niech cię odprowadzi to się z nią pożegnasz tak, aby starczyło jej na te 2 tygodnie Twojej nieobecności.
Poćwicz przedtem pocałunki...
Jeśli pójdzie z Tobą, dziewczyna jest Twoja, bez durnego pytania czy chce być Twoją dziewczyną.
High five
Pocałunki to ma na lustrze ćwiczyć?
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
A od czego są koleżanki?
High five
Pierwszy pocałunek dużo mówi dziewczynie i daje dużą podstawę do tego czy będzie się dalej spotykać, więc nie warto tego zaniedbywać
High five
Pierwszy pocałunek dużo mówi dziewczynie i daje dużą podstawę do tego czy będzie się dalej spotykać, więc nie warto tego zaniedbywać
napisałem na samym początku że pocałunek mam już za sobą i to dosyć namiętny. Było to na mojej imprezie i byłem nieźle najebany xD ale pisała na drugi dzień że się jej podobało
Życie jest zbyt krótkie żeby się martwić, chwile są zbyt krótkie by się zastanawiać...
Pierwszy pocałunek to ten najważniejszy w znajomości. Najprościej jest zrobić to nie na odpierdol się, a z "uczuciem". Wtedy nawet jak coś się spartoli, to dziewczyna ma świadomość że nie jest to byle pocałunek. Nie wiem jak to konkretnie wytłumaczyć, chodzi o samo przyłożenie się do niego i sposób wykonania, oddechu bla bla bla. Okoliczności w jakich się całuje też mają wiele do powiedzenia.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
O matko po co zamieszczacie na forum cos z czym nie macie zadnego problemu ? matko, chciales nam sie pochwalic czy jak ? od tego są blogi a jak utrzymac zwiazek i jak rozkochac kobiete jest na lewej stronie.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Jeżeli to jest pierwsza taka akcja dla gościa, to jest to problem. Wcale sie nie dziwię, że korzysta z pomocy. Im lepiej teraz się nauczy, tym lepiej dla niego w przyszłości.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Właśnie, każda sytuacja jest inna, każda laska jest inna i dlatego trzeba być sobą w tym momencie.
Zdecydowanie bez zbierania odwagi.
Zastosuj 90 na 10 (przybliż sie do niej tak jakbyś chciał ją pocałować ze stanowczością i zatrzymaj sie tuż przed pocałunkiem), niech ona też okaże chęć.
High five
Nie zostaw ten chłodnik w spokoju...
Czy jej zależy tego nie sprawdzisz możesz jedynie szukać u niej IOI albo zrobić test czy uważa cie za kolegę czy potencjalnego partnera...to test ze ślubem...powiedz ze dowiedziałeś się ze masz ślub w rodzinie i czy uważa ze dobrym pomysłem byłoby zaprosić jakaś koleżankę na ślub...jeśli powie:
tak(jesteś na razie kolega)
mmm....tak(jesteś kolega ale nie jest tego pewna i uczuć co do Ciebie)
Nie(wiadomo zainteresowana)
Po prostu rób swoje i sprawdź co z tego będzie dalej..nie musi się udać ale warto spróbować nie?Spotkaj się tez z innymi pannami...
Sprawdzić w 100% nie sprawdzisz możesz jedynie brnąć dalej i czekać na efekty i wypadki...
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Z tym testem to nie rozpędzałbym się tak. Nie masz 100% pewności na taką a nie inną odpowiedź, nie znasz też intencji dziewczyny;)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!