Witam i prosze o wszelkie rady.
Mam problem z moja dziewczyna z ktora jestem od 3 lat. Na poczatku tej znajomosci bylem bardzo zazdrosny o nia ale trafilem na ta strone i zaczalem prace nad soba i w tej chwili nie mam z tym problemow powiedzmy od roku nie bylo problemow do teraz. Moja dziewczyna po prostu chce zebym byl zazdrosny a pozniej ma do mnie pretensje. W ogole to jest taka jazda. Ostatni przyklad bylem z nia umowiony na spotkanie ona zadzwonila ze jedzie do sklepu i da mi znac jak wroci. Minela godzina mysle co sie dzieje to dzwonie - nie odbiera. Za nastepne pol godziny telefon ze juz jest. Jestem u niej i pytam co ci tak dlugo zeszlo a one ze nie byla w sklepie tylko u kolegi ja pytam jakiego a ona ze nie znam. To powiedzialem jej za jak sie umawia ze mna to niech nie jezdzi do kolegi bo ja nie bede na nia czekal jak pies i ogolnie szkoda ze tak wyszlo bo na wieczor sie umowilem z kumplem tak ze chwile z nia pogadalem ze moze bylem u niej pol godziny a ona mi wtedy jazde robi ze jestem zazdrosy o jej kolegow. Nastepny przyklad mowi ze rano autobus sie zepsol i by nie dojechala do pracy ale znalazl sie taki ktos kto ja zawiozl a ja sie pytam to z kim sie zabralas a ona dobra nie chce o tym gadac. Ja na to ze mnie meczy tymi swoimi tajemnicami. Nie wiem jak mam jej wybic z glowy takie zachowania jej i prowokacje do zazdrosci. Pomozcie
Postaw sprawę jasno, nie podoba ci się jej zachowanie, jeśli tego nie zmieni będą konsekwencje.
Z tego co wyczytałem to po dobremu się już nie da.
W najgorszej sytuacji spróbuj sprawić ze to ona będzie zazdrosna, umawiając się z jakaś dziewczyna.
Nie pozwalaj również jej siebie opieprzać, to nie ty robisz coś złego tylko ona wiec ja ustaw.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Nie no stary, laska ewidentnie przesadza. No co mozesz zrobic... na pewno nie olac.Są różne opcje :
- stanowczo powiedz jej że Ci się to nie podoba i jak dalej bedzie sie spotykac z jakimis łebkami to odchodzisz bo nie bedziesz tego tolerował - zapewne sie poprawi.
- coś co bedzie chyba najskuteczniejsze - robić to samo spotykaj sie z "kolezankami" i nicech ona o tym wie
- no mozesz też zastosować po prostu chłodnik. po jakims czasie sie odezwie i bedzie sie pytac czemu sie nie odzywasz, czemu jestes chłodny to powiesz ze Ci sie nie podoba jej zachowanie i nie bedziesz sie męczył.
Tyle na temat. I nie bój zaby jak to rdobrz rozegrasz to odzyskasz kontrole a jak nie to przynajmniej bedziesz wiedział że laska ma CIe w dupie i znajdziesz se lepsza. INNE też MAJĄ!
Edit : Criss mówi to samo, wiec teraz zacznij działac bo nic innego zapewne nie usłyszysz;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
" Ostatni przyklad bylem z nia umowiony na spotkanie ona zadzwonila ze jedzie do sklepu i da mi znac jak wroci. Minela godzina mysle co sie dzieje to dzwonie - nie odbiera. Za nastepne pol godziny telefon ze juz jest. Jestem u niej i pytam co ci tak dlugo zeszlo a one ze nie byla w sklepie tylko u kolegi ja pytam jakiego a ona ze nie znam."
w tym momencie obawiałbym się o swoje emocje - bo to już kwestia nie dosc ze koleś jakis to jeszcze kłamstwo (nie byłam w sklepie, byłam u kolegi).
(widocznie jeszcze dużo pracy nad spokojem u mnie
)
Popieram przedmówców.
Postaw sprawe jasno. Pewne rzeczy Ci sie nie podobają i to zaznacz. Po takiej akcji umówiłbym się z koleżanką
Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite
Kurwa Panowie przecież to on sam pierdoli sobie sprawę w związku ! Po co dajecie mu jakieś obiektywne rady ? Jak sam nie będzie wstanie tego wykorzystać.
To że jesteś zazdrosny wskazuje na to że brakuje Ci pewności siebie.
Ona cię wykańcza, stary spójrz na to z dystansem. Pomyśl.
Po drugie w związkach takie akcje już na coś wskazują to nie jest od tak że jej się to widzi.
Po cholerę się dopytujesz ? Drążysz ? Sam ją napędzasz do takich zagrań !
Żadnej rozmowy , ona wartością wtedy się obtoczy i zwycięzcą nazwie.
Lustro rób i to konkretne.
Szczera rozmowa ? Co to da ? Wzbudzi w niej litość , w jego obecnej sytuacji? Da jej wybór , "przestań bo skończę z Tobą"? Jak widać gołym okiem że emocje Tobą targają na lewo i prawo i zaraz się rozpierdolisz jak ona mocniejsze fale stworzy.
Spokój zachowaj. Neutralizuj jej słowa. Z tym lustereczkiem to uważaj , bo to ma być naturalne. Dupa ma Ci się podobać , masz fantazjować że będziesz ją jebał na tym jachcie, wtedy to zadziała , kiedy zalejesz się obojętnością. Kobiety zajebiście wyczuwają i dostrzegają szczegóły spalisz się jak o tani chuj jak to źle zrobisz.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
"Kurwa Panowie przecież to on sam pierdoli sobie sprawę w związku ! Po co dajecie mu jakieś obiektywne rady ? Jak sam nie będzie wstanie tego wykorzystać"
Po pierwsze: jego życie, prosi o pomoc ja mu udzielam nie wnikam w szczegóły.
Po drugie: Zrobił źle to nie znaczy ze będzie robił tak zawsze.
Po trzecie: Niech on zdecyduje w jaki sposób je wykorzysta.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Myślisz ze to będzie tak , ze on coś zrobi ? Zaraz mu dupa napisze ze pijaczyna dał jej butelkę podtrzymać, a ona to obróci w to że koleś ją zaprosił na kolację na stare dobre wino.
Ta rozmowa to głupi pomysł, sam kapitulację podpisze.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
Dngu dobrze gada. Przeciez ona dobrze wie, ze zle robi. A dlaczego? zeby Cie wkurwic, zebys sie zesrał na czerwono. Wiec na kiego chuja jej to tlumaczyc, skoro na poczatku ustaliles zasady, to chyba nie trzeba dlugo myslec, ze laska probuje z niego zazdrosnego ciula zrobic. Aha i taka mała rada: przed rozpadem mojego 4 letniego zwiazku moja byla robila podobnie, wypisywala i dzwonila do swojego kolegi. Ja pod wplywem emocji rozjebalem ten zwiazek. Robilem jej wyrzuty. W zasadzie nie o tego goscia, ale o to ze sie z nim kontaktuje na wakacjach i ze nie po to jechalem z nia zeby teraz siedziala i napierdalala sms. We wkurwieniu powiedzialem, ze szykuje sobie kolderke na powrot. No i potem pieskowanie i zesralo sie:D. I jak myslisz jest teraz z tym gosciem co probowala nim wzbudzic we mnie zazdrosc? Nie!! jest zupelnie z kims innym. Wiec zapamietaj - kobiety zawsze maja w swoim arsenale takiego przydupasa(albo wymyslaja sobie go, byc moze jak Twoja panna), ktorym posluza sie do wytworzenia zazdrosci. Nigdy w zyciu to nie Twoje zagrozenie. W ogole masz myslec, ze nie ma zadnego zagrozenia dla Ciebie, przeciez jak moglaby zdradzic tak zajebistego faceta?.
Trzymaj sie twardo kolego!
Jesteście zajebisci. Dzięki za każdy wpis z kazdego chce cos wynies ogolnie z tego calego watku. Uwielbiam jak mnie spierdolicie ze to moja wina i zebym sie wzia za siebie i przestal szukac problemow. Jak to mowi moj 40 letni tata ktory rozwiodl sie z moja mama i ma teraz inna mlodsza panne "synu wyluzuj". Wlasnie wasze rady historie i doswiadczenie pozwalaja mi stawac sie lepszym. Czyli calkowity luz, zero zazdrosci i zero dociekania.
Dangu w stylu wypowiadania z Mistrzem Yoga mi sie kojarzysz.
Zostaw ją.. po co Ci taka ? Marudzi i ciągle robi ,żebyś był zazdrosny. Prędzej czy później ona Cię zostawi i to będzie najprawdopodobniej te prędzej. W szoku będzie jak ją rzucisz więc jak jej brak tak emocji to pierwszy wykonaj krok. Jak jej będzie zależało to przypełznie na kolana, a jak oleje Cie to znaczy ,że i tak miała Cię w dupie. Zachowasz honor i inaczej po związku będzie na Ciebie patrzyla.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Na tym forum pojawiają się wpisy monotematyczne, bardzo wąskie, nie można patrzeć na to regułek książkowych lub dogłębnie zlewać problem z lewą stroną ( Odnoście tej "polemiki"). To tworzenie nowej utwardzonej iluzji jak te reklamy Tv.
To kolejny dowód że takie pierdolenie z książkowych schematów gówno się ma co do życia. To odsetki .Grając w piłkę z zawiązanymi oczami nie staniesz się jakimś wybitnym piłkarzem.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
MrSnoofie , chodziło mi bardziej o treści innych użytkowników. Nie doświadczyli tego tylko snują przypuszczenia. Ja nie potrafiłbym strzelać z broni nie mając w magazynku żadnych naboi.
Co do Twojego blogu, odnośnie napisania, myślę że tutaj to potrzebna jest zbiorowa wiedza, większej grupy. Szufladkujemy też kobiety a relacje międzyludzkie są naprawdę w rożnych momentach dziwne i nie przewidziane to temat rzeka , okryty tajemnicą i bardzo trudny do zebrania w jakąś kulkę papieru , by móc ją rozwijać i rzucać w kąt gdy jest nie potrzebna. Nigdy nie stworzy się takiego poradnika/blogu , jedynie cząstki cząstek.
To jak z tlenem , jest tego tak dużo , że żaden z nas nie sięgnie po wszystko. Własne doświadczenia będą tylko ukierunkowaniem. I nie widzę sensu w to brnąć , szkoda czasu na takie poznawanie no chyba ze masz powołanie...
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
Po 1. - rozkmiń czy nie masz nic sobie do zarzucenia. Może bez kitu leniwy w związku się zrobiłeś i pannie "za nudno" jest.
Po 2. - nie dopytuj się o nic, lej na te teksty o kolegach i podwożeniu do pracy. Zresztą już to widzę jak autobus się spierdolił i nagle kurwa rycerz w białym Mercedesie podjechał na przystanek i zawiózł ją do pracy. Ściema jak chuj. Chyba, że miała na myśli taksówkarza...
Po 3. - lusterko i olewka. Jak zobaczy, że zaczynasz mieć ją w dupie przez takie chujowe akcje z jej strony, to szybko jej przejdzie opcja na tajemniczych kolegów. Chyba, że ona ma Cie w dupie i robi podkład pod zerwanie. Wtedy się przekonasz.
Po 4. - jeżeli wszystko zawiedzie, weź pod uwagę opcję BAYTa. Też nie widzę sensu trwania w znajmości, gdzie laska non-stop odpierdala jakieś akcje na wzbudzenie zazdrości.
Po 5. - nie pozwól się NIE SZANOWAĆ. Bo ta akcja ze sklepem to już cięcie w chuja - umawiacie się, laska niby do sklepu idzie, a poźniej na miejscu dowiadujesz się, że jednak u kolegi była. Raz, że Cie okłamała, a dwa, że nie szanuje Twojego czasu.
Także miej oczy otwarte i nie daj sobie wejść na głowę.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Tu sie raczej zgodze ze w moim zwiazku zrobilo sie troche nudno ale 3 lata to jest troche czasu i wiem ze musze wpuscic troche swierzosci i spontanicznosci do tego zwiazku. I od pewnego czasu rzeczywiscie moze jestem trocge leniwy. Mysle ze nie robi tego pod zerwanie bo z tego co widze wiaze ze mna najblizsza przyszlosc.
Biały Jeleń Ad.5
Wiem ze nie moge pozwolic sie nie szanowac ale moja dziewczyna zawsze wszystko potrafi zrobic tak ze to nie jest przeciez jej wina i nic sie nie stalo. Typu no jechalam do sklepu i go spotkalam a nie widzialam sie z nim dawno to zaprosil mnie do siebie na chwile bo co za roznica czy sie spotkamy o 4 czy o 5 jak mamy caly wieczor i co za roznica czy bym byla w sklepie tyle czasu czy u niego i zebym nie bym zazdrosny bo tylko o to mi chodzi.
I dalej sa teksty typu wczoraj w sklepie spotkalam takiego kolege co go dawno nie widzialam chyba z 6 misiecy i jak on mnie zobaczyl to tak sie ucieszyl ze mnie pocalowal. To jest jej stary znajomy co sie znaja od gimnazjum. I takie teksty typu na pewno musze sie z nim niedlugo zobaczyc.
No jak sobie pozwalasz,żeby tak odkręcała kota ogonem i Cie nie szanowała no to dalej trwaj w tym gównie. Szczerze to juz za późno na naprawę tego związku, masz za miękko ramę i będziesz sztuczny. Jedyna opcja to lustro na maxa... Umów się z nią i nie przyjdź
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
BAYT ja tylko chcialem pokazac jak ona sie tlumaczy i wlasnie odwraca kota ogondem nie zrobilem wtedy z siebie downa i nie przyznalem jej racji powiedzialem ze mi sie to nie pogoba i zeby tak nie robila i mnie przeprosila ze wie o co chodzi tak ze nie chodzi tez o to ze ona robi to przez brak szacunku. Jeszcze mam tez pytanie to jest normalne zeby dziewczyna mowila takie teksty do swojego chlopaka o tych kolegach? Ja nie mowie ze mam z tym problem tylko nie wiem po co ona chce zebym byl zazdrosny. Czy juz sam nie wiem moze ona ma charakter ze mowi mi o wszystkich rzeczach jakie ja spotykaja.
Hahahaha
Popatrz na sytuację z boku, to też się zaśmiejesz - wszystko było spoko aż do niedawna tak? Zero gadki o kolegach? I NAGLE ona zaczyna spotykać kolegów - w sklepie, na ulicy, tajemniczy jegomość podwozi ją do pracy, kolega rzuca się jej na szyję i daje "buziaka", bo się pół roku nie widzieli i "tak bardzo się stęsknił"... Haha
No sorry, ale z Twojego opisu to moim zdaniem to są bajki wyssane z palca. Teraz pytanie dlaczego? A jeżeli to nie ściemnione historyjki, to są jeszcze dwie opcje:
1. Nagle wszyscy dawno niewidziani koledzy Twojej kobiety przeprowadzili się w jej okolice - mało prawdopodobne
2. Wcześniej też "widywała" tych kolegów, tylko nie miała potrzeby Ci mówić o tym.
Więc obojętnie czy to są ściemy czy po prostu panna nie mówiła Ci wcześniej o tych kolegach, to jakiś powód ma, że zaczeła to robić.
Wpuść trochę tej spontaniczności i emocji do Waszego związku i zobacz jaki będzie efekt.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Biały Jeleń mysle ze w Ad. 2 masz racje ze wczesniej nie miala potrzeby mi o tym mowic tylko nie wiem po co teraz zaczela musze jakos dosc do tego o co chodzi. Zrobie tak jak mowisz troche spontanicznosci i emocji dostarcze temu zwiazkowi i za jakis czas napisze co dalej sie dzieje i czy sa jakies efekty.
Moze ona jest tez przemeczona i sama nie wie czego chce i czego jej potrzeba. Pracuje od pon. do piatk. od 9 do 19 a w weekendy ma szkole ale przewaznie jeden dzien zazwyczaj soboty. Mysle tez ze jak pisze Biały Jeleń brak wiekszych emocji zeby rozladowac ten stress i przemeczenie postaram sie ja gdzies zabrac gdzie moglibysmy spokojnie spedzic caly dzien i porobic cos innego.