Mam niezłą zagwozdkę. Rama /tak, tak nawet nie ramka :)/ przyjaciela. Spotykamy się od roku. Kino /te od ruszających się obrazów/, wspólne wyjścia /sklep, restauracja/, sms, telefony. Pocałunki tylko na przywitanie się lub pożegnanie w policzek. Lewa strona przeczytana ze zrozumieniem. Ale... Chciałbym zmienić formę ramki
. Mam teraz umówione spotkanie - zlać? Być może zadzwoni. Jak nie to czy samemu zadzwonić na drugi dzień. Wiem, wiem ale chciałbym się umówić na inny termin
I wreszcie zastosować trochę kina /tego nie od obrazków/. Czy jednak cierpliwie czekać na jej telefon? Mam coś dla niej i ona o tym wie.
Bedzie Ci bardzooo trudno wyjść z ramy przyjaciela, w której jak piszesz siedzisz już od roku.
Przeczytaj jeszcze raz lewą stronę i tym razem z PEŁNYM zrozumieniem.
Ja bym to zlał i poszukał innego targetu. Szkoda czasu na to. Wychodzenie z ramy jest czasochłonne. Zastanów się czy jest warta tego czasu?
A jak już tak bardzo chcesz to bądź niedostępny. Jesteś na jej każde zawołanie cały czas... Daj jej zatęsknić, niech poczuje, że Cie traci.
I znajdź sobie przede wszystkim inny target, Problem sam zniknie.
Tak jak pisałem - szkoda czasu. Inne też mają.
Otóż robisz za dużo niepotrzebnych rzeczy a nie dążysz do kontaktu fizycznego.
Kino? Restauracja? Po chuj?
Artykuły i blogi zawierają potrzebne Ci informacje do ,,zmiany ramki", więc jednak nie przeczytałeś ze zrozumieniem.
I skoro macie umówione spotkanie to macie.
A nie że Ty masz nadzieję że ona się na nim zjawi, ogarnij się człowieku. Oleje to, to Ty zrób to samo.
,,Wiem, wiem ale chciałbym się umówić na inny termin"
Takimi wypowiedziami robisz z siebie debila bo jednak nie wiesz.
Zajmij się swoim życiem a nie jej- zmieniając Siebie zmieniasz otaczający Cię świat...
Ok. Zleje to spotkanie ale i tak będę się z nią musiał spotkać bo mam coś co należy do niej. Inny target? Nie pisał bym wtedy w tytule - 'Wyzwanie'.
To twarda sztuka jest. Ciężko będzie Ją 'złamać'.Dużo przeszła. Ma jakiś wyidealizowany obraz faceta a ja się jakoś w niego nie wpasowuje. Kiedyś nie odzywałem się do niej 3 miesiące. Sama napisała emila. A ja jeszcze wtedy nie znałem tej stronki i znowu wpadłem w ramkę. Pierwszy krok. Jak mnie całuje na powitanie to w policzek. A i to nie zawsze. Jak się żegnamy to ja 'wymuszam' pocałunek ale ona zawsze nadstawia policzek. Kino czasami jest. I to na prawdę w miarę naturalne - ale piekielnie rzadko. Ona od razu się 'wycofuje'.
powiem Ci, że trudniej Ci będzie ją teraz wyrwać, niż komuś kto jej nie zna. pozdrówka
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Gen to dwa różne tematy: T1 i T2. A zaraz może być i T3
No pisałem, że z zapoznawaniem nie mam problemu. Tylko później taka fujara ze mnie jest 
Stan wolny z odzysku. Dawno w piaskownicy się nie bawiłem i cała wiedza dotycząca tych zabaw gdzieś się zapodziała.
Gen. Ok. T1 idzie w odstawkę. Ale będę się musiał i tak z nią spotkać żeby oddać to co dla niej mam. Tak wiem - krótkie spotkanko - przekazanie rzeczy i pa. Tylko teraz kiedy? Czy na tym co jestem już umówiony. Czy je zlać i na następnym, które i tak będzię ale w innym terminie.
Gen. Z terminami nie jest tak łatwo z jej strony. Ma dziecko. I niestety czasami /he,he,he/ ja się muszę ugiąć. Tak wiec zmienić go mogę ale ona musi podać konkret np. godzinę. Nie chcę odwoływać spotkania. Chce o nim 'zapomnieć'. To będzie jedna z tych rzeczy których się kompletnie nie spodziewa po mnie /piesek pamięta o wszystkim/.
Niestety pokazałem Jej, że ze mną jest bardzo łatwo. Taki kundelek co pójdzie wszędzie za 'swoją' panią. Zrobi też wszystko na Jej każde pstryknięcie.
Mamy masę tych samych tematów do gadania. Tych życiowych i zawodowych. Dobrze się czujemy w swoim towarzystwie. Prawie nigdy nie odmówiła mi spotkania. To ja Ją zawsze gdzieś wyciągam. To ja się przypominam. Czasami sama zadzwoni ale jak ma jakiś ważny problem i wie, że ja go umiem rozwiązać. Ale zawsze daje mi do zrozumienia, gdzie pieska miejsce
więc zadzwon do niej i powiedz, ze musisz odwołać spotkanie bo z kimś się umówiłeś, pewną taką dziewczyną. No chyba przyjaciółka zrozumie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"