Witam.
Po 7 miesiącach związku powiedziałem swojej dziewczynie, że jak sie pierwszy raz kochalismy to był to mój pierwszy raz. Pytanie czy dobrze zrobiłem? Czy ona nie poczuje sie teraz za pewnie, bo jak narazie to ja kontrolowalem sytuacje w zwiazku. Ona miala 2 letni związek przede mna. Ja 22 lata. Ona 18 lat. Z góry dzieki.
Myślę, że ważniejsze jest w jaki sposób to powiedziałeś i jak teraz się zachowasz.
Jeśli wyznałeś to będąc zawstydzonym, a w dodatku Wasz seks nie jest zbyt udany, to faktycznie ona może poczuć, że to będzie jej broń.
Jeśli zaś powiedziałeś to ot tak, po prostu, z uśmiechem podczas luźnej rozmowy, a ponadto dobrze sobie w łóżku radzisz, to nic to nie zmieni.
W końcu to nie ma znaczenia, z iloma kobietami spałeś: ważniejsze jest jak Ty się z tym czujesz.
Dobrze, że jesteś szczery, chyba też tego oczekujesz od innych
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Oczywiście że dobrze zrobiłeś.... Twoja kobieta powinna docenić Twoja szczerość
Prawie nieważne jest jak to powiedziałeś. Ważane jak się będziesz zachowywał i co będziesz robił dalej. Uważam, że dobrze że powiedziałeś. Mogłeś sobie zobaczyć jej reakcję na to, a to czasami jest najlepszy sprawdzian tego co ktoś sobie myśli. Jeżeli nadal będziesz kontrolował związek to będzie dobrze.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Jeśli trafiłeś na rozsądną kobitę, to co z tego, że to powiedziałeś. Jeśli wam dobrze w łóżku to czego chcieć więcej?
P.S. Pozwoliłem sobie zmienić tytuł Twojego postu, bo "czy dobrze zrobiłem" leci od razu do kosza..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
No również uważam, ze dobrze zrobiłem. Poczułem się z tym lepiej. Jak na razie widzę, ze po tym jak to powiedziałem nic się miedzy nami nie zmieniło. Najbardziej właśnie obawiam się, ze stracę pewność siebie. Kreowałem się trochę na takiego, który potrafi podrywać. A ona była o mnie zazdrosna. Czyli tak jak powinno być dawałem jej dobre emocje. Czy teraz się to nie zmieni? Jak właśnie powinienem się teraz zachowywać i co robić dalej? Czy może nic nie zmieniać i robić to co robiłem cały czas.
Bądź sobą.. Jeśli podrywałeś i sprawiało Ci to przyjemność to ok, jeśli jednak tylko takiego udawałeś, to szybko wyjdzie szydło z worka.
Bez sensu jest grać kogoś kim się nie jest.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Święte słowa. Salub ma rację, trzeba być sobą i nie grać bo kobiety to szybko odczytają.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...