Wątek się tyczy tej samej dziewczyny co w ostatniom moim temacie na forum.
Napisala do mnie sms 1,5 h przed spotkaniem o tresci ,,Hej. Słuchaj możemy przełożyć spacer na inny dzień? '' od razu do niej zadzwoniłem i mowie ,, Czesc. Co jest powodem tego, ze nie mozemy sie spotkać, pomijając to że jest brzydka pogoda? Ona- dziadkowie dzisiaj do mnie przyjechali i jestem sama w domu (co za brednie, mysle sobie) Ja- naprwde nie mozesz wyjsc na godzinke? Ona no nie moge, bo jestem sama w domu i nie mogę ich zostawić? Ja- juz chyba rozumiem o co chodzi, to czesc( mowie spokojnie z odrobina sarkazmu) Ona- czesc "
Myśle, że mnie testuje i nie chce byc taka latwa. No, ale taki numer to wydaje mi sie, ze przechodzi ludzkie granice. No ale przeciez wiemy doskonale jak one maja nasrane w bani. Nie zamierzam do niej dzwonić ani pisac. Możę wkoncu sama zadzwoni, a jeżeli nie to przeciez nic sie nie stalo, to jej strata nie moja. Powiedzcie co o tym myslicie.
Jesteś pewien że ci dziadkowie serio do niej nie przyjechali i nie mogła ich zostawić ?
Według mnie to było nie potrzebne;
" juz chyba rozumiem o co chodzi, to czesc( mowie spokojnie z odrobina sarkazmu)"
Czemu od razu do niej zadzwoniłeś? Trzeba było poczekać chwile, i wysłać tylko jednego smsa o super długiej treści "ok" i tyle.
NIe jestem pewien, ale co to ma do rzeczy?
według mnie zjebałeś sprawę z tym telefonem wyszleś na needy. Wystarczyło powiedzieć ok albo pomyśl teraz jak mi to wynagrodzisz .
wyobraź sobie: naprawdę nie możesz pójść na spotkanie z ważnego powodu, powiadamiasz o tym dziewczynę. Po chwili ona dzwoni i mówi 'ha, już wszystko wiem, rozumiem co chcesz zrobić. Żegnam' i się nie odzywa przez następne kilka dni.
Co byś pomyślał o takiej dziewczynie?
~ Raq
nie znacie panowie calej sprawy, wystawila mnie juz 2 raz. Nie mam zamiaru za nia sie juz uganiac. Postanowilem zastosowac chlodnik i wrzucic na luz.
chcialem poznac wasze zdanie bo jestem jeszcze mlody i naprawde malo wiem.
Dobra teraz pytam co moge zrobic dalej?
Czyli zalozenie mialem dobre, dzieki
Następnym razem napisz samo "ok" i styka
Pomyśl o tym z innej strony, szanuje Twój czas skoro Cie uprzedziła przed spotkaniem 
a ja już we wcześniejszym temacie pisałem Ci że za bardzo ją ciśniesz i gnieciesz.
laska się wystraszyła i tyle
nadal upieram się przy swoim.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
przeciez sie zgodzila, wkoncu... ale sie zgodzila.
no, właśnie widzę jak jestes na tym spotkaniu;p
ale zgodziła się:d haha, też pocieszenie znalazłeś
wyszedłeś na desperata i tyle, koniec kropka, bierz się za inna.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Nigdy ale to NIGDY nie pokazujesz calej dupy...... w tym momencie jestes najzwyczajniej NEEDY. Jezeli Cie rozstawia to po prostu ja zlej, kliknij next.
ja też tak miałem tylko że mi powiedziała pół godziny wcześniej. Postawiłem jej warunek że to ostatni raz albo nara. Ciekawy jestem jak postąpi.
Hmm, kiedyś również strasznie, przeżywałem odmowy spotkania godzinę przed zwłaszcza ze laska zaprosiła mnie na walentynki i spotkała się w nie z były. Popełniłem te same błędy co Ty. Udałem needy martwiącego sie dzieciaka, który nie jest jeszcze z nia a juz za nia lata. To bez sensu pokazujesz lasce, że jestes dla niej pieskiem którego ona ma w dupie. Ja odkręciłem sytuacje w ten sposób iż 3 tygodnie się do niej nie odzywałem. Wtedy umówiłem się na spotkanie i nie wspominałem ani słowa o Tym co się wydarzyło - ignorancja jest najlepsza tarczą. Pokazałem, że jednak mam to w dupie, bawiłem się świetnie. Po spotykałem się z nią jeszcze kilka razy i za co większość mnie zbluzga zacząłem sie na niej mścić za to ze przywaliła mnie wtedy w chuja. Ja zacząłem walić w chuja wtedy kiedy ona najbardziej się angażowała, uznałem że skoro ona mi tak zrobiła to dlaczego ja nie miał bym.
Teraz nauczyłem się mieć wyjebane na to czy laska mi odmówi 5 min czy godzinę przed spotkaniem. Zazwyczaj pisze samo "okej" albo "dzięki, że szanujesz mój czas". I robię swoje albo spotykam się na spontana z inna.
" Szanuj czas innych to inni będą szanować Ciebie "
e tam zdarza się ale Cie pociesze. umówiłem się z Kobietą ostatnio na 17 mówie do niej, że zadzwonie przed wyjściem i się umówimy w konkretnym miejscu. dochodzi 17 ubieram się zakładam buty zamykam drzwi biorę telefon i dzwonie do niej powiedzieć że już idę, a tu kurwa telefon wyłączony. zadzwoniłem po 5 minutach jeszcze raz, dalej wyłączony wróciłem na chatę i poszedłem spać i takie o to spotkanie miałem. Później mnie przepraszała, że jej się przysnęło, ale mam to w dupie. teraz jak będzie chciała gdziekolwiek iść to ma przyjść po mnie.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.