Hej . Mam do Was pytanie jak sobie radzicie z wyrzutami sumienia lub poczuciem winy u dziwczyn po seksie ?
Czasami bywa tak , ze taka uwiedziona niewiasta ma poczucie
winy po pierwszym razie . Wynika to z tego , ze zbyt szybko to nastapilo lub cos tam innego . Wtedy wytwarza sie zla atmosfera i jak by jej zal czy cos .
Chce to mozliwie dobrze zalagodzic lub zapobiedz temu jak najlepiej mozna .
Dotychczas dawalem im duzo czulosci , sprawe stawialem w takim swietle , ze to ja jestem ten zly a ona swieta i dzwonilem na drugi dzien by troche pogadac .
Nie wiem czy dobrze , dajcie jakies rady bo tego watku jeszcze chyba nikt nie poruszal . A to bardzo wazne zeby samopoczucie dziewczyny bylo swietne i by czuly sie dobrze .
Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam 
Wychodzę z założenia, że jeśli laska obyła z tobą nieprzymuszony i świadomy stosunek, to wiedziała co robi.
W końcu chyba noża do gardła jej nie przystawiłeś.
No, to co robisz, nie jest do końca dobre w mojej opinii.
Czy to pierwszy raz w związku, czy przypadkowy seks na dyskotece, czy takie sobie bez zobowiązań... Przecież nie masz sobie nic do zarzucenia.
Wszystko zależy od poczucia moralności jaką masz. A każdy te granice ma inne. Jeden nie pójdzie do łóżka z panną, póki nie będzie jej znał miesiąc, a drugi zerżnie ją po kilku minutach rozmowy.
I to samo jest z pannami. Mogą żałować? Mogą. Ale dlaczego ty masz to robić razem z nimi. Idziesz dalej i nie odwracasz się za siebie. W tej kwestii to dość zdrowe podejście.
Per aspera ad astra
Ale temat.
To nie są wyrzuty sumienia, ani jakieś tam sprawy związane z moralnością.
To jest takie pierdolenie byle testować wytrzymałość faceta, a to gadanie się po prostu olewa, ma na tyle rozumu (choć nie tyle co mężczyzna), że wie na czym takie zabawy polegają i jak mogą się skończyć.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dokładnie tak jak mówi Save, po seksie po prostu przytulasz ją a jej pierdolenie olewasz
Lubię spuszczać się do buzi!
no bo żadna nie chce wyjść na szmatę a że ją cipsko przyzna, przecież się do tego nie przyzna
olewaj takie zachowanie, nie przepraszaj i nie tłumacz się
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki