Witam, mam pewien spory problem. W ten weekend po imprezie u kolegi rozdziewiczyłem moją kobietę.Wydawało się, że wszystko ok, po fakcie nie było po niej widać żeby była niezadowolona itd. Odwiozłem ją rano do domu. Po jakimś czasie rozpoczęła się dysputa na gg. Ogólnie sprawa wygląda tak, że nie wie czy dobrze zrobiła. Twierdzi, że jesteśmy razem tylko miesiąc i to za szybko. Powiedziała też, że nie chce żałować kiedyś tego co się stało. Po tym wszystkim ma wyrzuty, negatywnie jest nastawiana i postawiła kreskę narazie na sprawy intymne. Co w tej sytuacji robić, jak się zachowywać? Przecież robiła wszystko świadomie.
"Twierdzi, że jesteśmy razem tylko miesiąc i to za szybko. Powiedziała też, że nie chce żałować kiedyś tego co się stało. Po tym wszystkim ma wyrzuty, negatywnie jest nastawiana i postawiła kreskę narazie na sprawy intymne. Co w tej sytuacji robić, jak się zachowywać? Przecież robiła wszystko świadomie."
Wiesz co?
Ja bym się obraził w tym momencie, może jestem pierdolonym egoistycznym romantykiem, ale sorry...Ile ona ma lat co? W jakim świecie żyje?
Ja bym postawił kreskę na wasz związek. Bo w tym momencie poczułbym się urażony.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Tłumaczenie z jej strony byłego stanu emocji. Najlepiej to niech parę dni ochłonie. MA w sobie ona taki stan jak Ty kiedy trafiasz w słupek a nie strzelasz bramki.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
Tak to jest jak "gada" się na gg o seksie...
emotikony typu (sex) też były?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
wiesz jestem
po ostatnim i teraz będzie <ściana> na sprawy intymne
A tak poważnie: olej takie gadanie i rób swoje.
Lubię spuszczać się do buzi!
Kejszyn, nie mogę z Tobą .
Rozmowa na gg nie była dobrym pomysłem. Jak już zaczęła pisać, to dalej jakoś to poszło -.- Dzisiaj wieczorem się z nią spotkam i porozmawiam. Będą teksty typu, że narazie nie może do tego dochodzić itd, bo za wcześnie, nie jest pewna, znów to samo.
"Aha. Te "wyrzuty sumienia" nie są aby wyrazem niezadowolenia z jakości seksu? Nie skończyłeś aby po pierwszym wsunięciu? Albo nie podnieciłeś jej dostatecznie? Albo prysznica nie wziąłeś i gęby Ci capiło? Zrób Ty rachunek sumienia."
nie, wszystko było ok, poza tym, że ją bolało jakiś czas, ale to normalne.
Dajcie panowie jakieś sensowne rady jak się teraz zachowywać gdy spotka mnie rozmowa o tym żebyśmy narazie przystopowali ze sprawami intymnymi
muszę przecież NIBY zgodzić się na jej warunki, bo nic na siłę?
Pierwszy raz dla laski nigdy nie jest przyjemny, no bo naturalnie przerywasz jej blone dziewiczą. I to bardziej jej się kojarzy z bólem niz z przyjemnościa. Tutaj ona jeszcze ten stan kojarzy z Tobą i może zostaniesz jej w pamieci na zawsze jako ten pierwszy ale nie będziesz jej ostatnim.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia