Od niedawna jestem z pewną dziewczyną. Właśnie przeżywamy, nasz wspólny a właściwie jej okres. Na dniach ma dostać krwawienia i teraz jest nerwówa straszna. W poprzednich związkach po prostu siedziałem cierpliwie wytrzymywałem to kończyło się i było ok. Ale tutaj jest to nie do zniesienia. Zmieniła się nagle nie do poznania, jest oschła, nastrój jej się potrafi zmienić w sekundę atakuje mnie za byle co, boję się teraz przy niej cokolwiek powiedzieć. Na weekend mamy jechać razem ze znajomymi w góry, nie wiem czy powinienem jej powiedzieć, żeby trochę ochłonęła że wiem co przechodzi ale niech mniej się na mnie wyżywa czy po prostu to jest taki typ i czekać aż jej przejdzie ? ;/
Co to za pytanie "czy po prostu to jest taki typ" ?? Powiedz jej wprost ze nie pozwolisz sobie by swoją frustrację, złość wylewała na ciebie, bo ci się to nie podoba i sobie na to nie pozwolisz. Jeżeli dalej będzie się tak zachowywać to "miej wyjebane a będzie ci dane" powiedz jej że jak zacznie się normalnie zachowywać wtedy niech da ci znać (olej ją gadaj z nią oschle tak jak ona z tobą) NIE MOŻESZ POZWOLIĆ SOBIE WEJŚĆ NA GŁOWĘ.
pzdr
Okres okresem i każda laska przeżywa i radzi sobie z tym na swój sposób, jednak jakieś granice muszą być... Nie jesteś (i nie możesz sobie pozwolić na bycie!) chłopcem do bicia. Bo coś czuję, że później i bez okresu może się podobnie zachowywać jak pozwolisz się tak traktować...
Wiadomo - bierz pod uwagę, że ma ciężkie dni, bądź wyrozumiały i nie bierz wszystkiego do siebie, ale jeżeli przegina pałę, to opieprz ją za to - okres nie jest wytłumaczeniem na wszystko. Niech się trochę hamuje. Bo jeżeli Ty już teraz się boisz, to albo strachliwy jesteś albo naprawdę panna Cie zterroryzowała.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
spoko, do weekendu jej na bank przejdzie
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Zgadzam się z Białym Jeleniem. Okres, okresem, ale chyba laska trochę przesadza. Zresztą, moim zdaniem są kobiety, które "nadużywają" okresu. Łatwe wytłumaczenie na wszystko: "bo mam okres", "bo niedługo dostanę okres", "bo właśnie kończy mi się okres". Dziewczyna pewnie swoje lata ma i powinna wiedzieć, że można się źle czuć, ale wyżywać się na innych z tego powodu, to się nie powinno. Ja bym na Twoim miejscu nie pozwoliła na takie traktowanie.
"czy powinienem jej powiedzieć, żeby trochę ochłonęła że wiem co przechodzi ale niech mniej się na mnie wyżywa"
Nie mniej wyżywa, tylko niech się w ogóle nie wyżywa. Ty rozumiesz, że może się źle czuć, ale bez przegięć - nie pozwolisz na siebie najeżdżać. Cały świat ma chodzić na palcach wkoło niej bo ONA niedługo dostanie okres? Co to będzie, jak w ciąże kiedyś zajdzie...
Aż dziw że to kobieta powiedziała, że kobiety często manipulują swoim okresem.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki