Cześć! Dzięki za wszystko co mi zrobiliście. Wasze rady są bezcenne, a gdybym miał możliwość, postawił bym wam wszystkim kolejkę! 
Otóż, mam pewien problem i nie wiem co mam robić. Spotykałem się z pewną dziewczyną. Szło coraz lepiej, dopóki nie wyjechałem za granicę. Musiałem wyjechać ze względów osobistych na miesiąc czasu. Wiedziałem że wyjazdy wszystko psują, ale w głębi mojego głupiego serca, czułem że wszystko się jakoś ułoży i że w takim stanie w jakim byliśmy, niemożliwe byłoby żeby coś się zepsuło.
Mieliśmy kontakt tylko via internet. (GG, Nk, Facebook...). Znaliśmy się już pare dobrych miesięcy, a ja... Idiota... Zakochałem się. To nie była tylko znajomość. Oficjalnie nie byliśmy ze sobą, ale zawsze kiedy spędzaliśmy ze sobą czas, było jakieś "zaawansowane" kino z mojej jak i z jej strony... 
Od paru dni nie piszemy ze sobą... Do powrotu jeszcze 2 tygodnie, a ja nie wiem co mam zrobić żeby to naprawić. Jak z nią gadałem, zauważyłem że nie jest mną już zainteresowana, krótko mówiąc zapomniała o mnie... Wiedziałem że tak będzie. Zawsze kiedy zaczynałem rozmowę, pogadaliśmy 2-3 minutki i nagle "Muszę iść, pa.."
Co mam zrobić? Próbować teraz, przez GG, z nadzieją że coś zdziałam? Czy czekać do powrotu i żałować tego że nie spróbowałem teraz?
nie nastawiaj się na kontakt wirtualny, daj raz na parę dni o sobie znać i tyle, 2 tyg to zleci
a czy będzie tobą zainteresowana, obaczymy po powrocie
ale jak mówisz było kino okey, znacie się jednak parę miechów i co żadnego kc, nie mówię o czymś więcej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No właśnie... Mogłeś próbować coś więcej niż tylko kino. Jak często utrzymywaliście kontakt przez internet? Słuchaj daj jej odpocząć od tego i jak przyjedziesz odezwij się, umów i bądź nieco bardziej konsekwentny w swoich poczynaniach względem tej laski. Niech widzi, że traktujesz ją jako kobietę, która Ci się podoba... A nie koleżankę do rozmów na różne tematy. Kino to nie wszystko, a jedynie dobry początek.
Zaawansowane kino? tzn.? Dla mnie zaawansowane kino to lodzik
Hahaha kolega z gory bardzo dobrze podsumowal
Z mojej strony to minetka (uwielbiam) ale po tym to juz zawsze jest SC, wiec to juz nie kino...
Ja na Twoim miejscu porozgladal bym sie za jakimis dziewczynami tam za granica, korzystaj z kazdej minuty swego zycia, zbieraj doswiadczenia! Nie ograniczaj sie do jednej laski zwlaszcza ze nie jestescie w zwiazku, im wiecej o niej myslisz tym bardziej ja (jak mniemam) idealizujesz i tymbardziej sie zakochujesz.
Jak chłopaki wyżej zauwazyli .. kino to poczatek do tego co powinno sie stać z dwojgiem ludzi ktorzy na siebie dzialaja !
Jesli tego nie ma to albo ktoras z osob jest niezainteresowana, lub po prostu traktuje druga jako kolege/kolezanke do rozmow i spedzania czasu.. a to przeciez nie o to tu chodzi.
LentroN .. wdaje mi sie ze laska sie znudzila .. jedyne wyjscie to po powrocie zadzwonic umowic sie na spotkanie , calowac , calowac i jeszcze raz calowac .. musisz pokazac czego chcesz ... wtedy szybko sie przekonasz czy nie jest za pozno i czy nie znalazla juz kogos w twoje miejsce .. bardziej konkretnego
Miałem kiedyś podobną sytuację z tą różnicą, że to moja dziewczyna wyjechała na dwumiesięczne wakacje. Spokojnie daliśmy radę, jednak zero pisania, a tylko rozmowy przez telefon i to z 2 razy na tydzień. Jak ona była na wakacjach, to miałem dużo czasu dla kumpli, jednak zawsze wiedziałem, że jest ona. Po jej powrocie, było jeszcze lepiej. A ten pierwszy seks...miazga
.
Ja na Twoim miejscu zadzwoniłbym po powrocie i umówił się na spotkanie, albo zadzwonił kilka dni przed, pogadał, że wracasz i chcesz się spotkać.
Dzięki chłopaki za pomoc.
Co do podrywania tutaj, granicą jest język... Niby dogadać się potrafie, ale to tak jakbyście mieli podrywać dziewczyny, znając np. Angielski na podstawie
A co do idealizowania - 100% racja... Zakochanemu debilowi nie można wmówić nic złego o dziewczynie, bo jest oślepiony jej "wyidealizowanym przez siebie imejdżem"... Ale przejrzałem na oczy i staram się o niej nie myśleć, porozmawiam z nią po powrocie, tak jak mi radziliście.
Dzięki!