Witam wszystkich po dluzszym czasie. Spedzilem go na pracy, szukaniu
siebie i poznawaniu panien. Krotko o sobie: Dopoki jest bariera 3
sekund to nie ma leku przed nieznanym. Widze, ide, gadam. Jest poczucie
humoru, jest proba wciagniecia lasek do rozmowy, jest pewnosc siebie, wyglad, podejscia bezposrednie i posrednie, gestykulacja... wiec nie rozumiem dlaczego jeszcze nie umowilem sie z zadna dziewczyna do ktorej podchodze??? Przeciez to jest pojebane. Wybaczcie chwilowa frustracje i bojowe nastawienie, ale czasami mam wrazenie ze cos rozpierdole jak kolejny raz slysze ze NI CHU JA. Nie mam pojecia gdzie tkwi problem... po prostu nie mam pojecia... Pozbylem sie jebanego leku, nabralem troche ogłady w tym wszystkim, poprawilem wyglad, postawe i pewnosc siebie, tryskam jebanym poczuciem humoru a i tak chuj z tego wychodzi... tyle jesli chodzi o podejscia w realu... jesli chodzi o neta to inna sprawa... gadka, tekst, spotkanie, calowanie... tylko bzykania jeszcze brakuje ale mysle ze to kwestia czasu... Ma ktos podobny problem?? Ja juz tego nie rozumiem. Jeszcze raz od poczatku przeczytam chyba to cale forum...
Nie tylko Ty masz ten problem, też się pod tym podpisuje.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Jeśli opiszesz dokładnie jakąś z sytuacji to na pewno marso, jak i inni użytkownicy forum wskażą Ci popełniane błędy, a przynajmniej dadzą wskazówki:)
Pozdro
Ja też mam podobnie tyle że i w necie nie mam szczęścia. Czytam różne książki, artykuły i się cały czas uczę podpierając to praktyką. Co zrobić od razu wszystko nie przychodzi trzeba czasu i determinacji.
Wszystko jest możliwe jeśli tylko mocno tego chcesz
Osobiście nie wierzę, że na 10 kobiet do których podeszliście żadna nie dała Wam numeru
Zdaj relacje z ostatniej akcji to moze zobaczymy w czym problem
gen ma racje ze moze byc tego za duzo...
Moze powinienes byc troche bardziej pozazny ja tez probowalem na usmietego chlopaka ale pozniej chcialem zobaczyc czy na powaznego kolesia jakas poleci i sie udalo.
Jak prosisz o nr to jakie zadajesz pytanie???
Zawalając planowanie
Planujesz zawalic...
Nawet nie dochodzi do zapytania o numer telefonu... wlasnie kurwa...
No to jedziemy:


Ekspedientka w sklepie (malo czasu na raport wiec grubo):
Juz ktorys raz w kolejce stoje i ona mnie obsluguje, ja banan na mordzie ona banan na mordzie widze ze mnie szuka wzrokiem bo lawiruje miedzy kolejka. Moja kolej
Ja:Czesc!!
Ona:Czesc!! Co podac??
Ja:Cole poprosze
Ona:To wszystko??
Ja:Z tych spraw owszem... powiedz mi jak masz na imie??
Ona:Dlaczego??
Ja:Bo ja mam na imie Adam
Ona:A ja mam ładnie na imie...
Ja:A no to swietnie... to jak masz na imie??
Ona:K
Ja:O której konczysz prace??
Ona:Ok. 22 a co??
Ja:OO Fajnie!! Ja tez koncze o 22... a jakie plany na dzisiejszy wieczor??
Ona:....
Ja:OO No to sie swietnie sklada... bo mam pewien pomysl
Ona:Jaki??
Ja:Jak to jaki?? Idziemy na piwko.. Bede po Ciebie ok 22. Poznamy sie lepiej!!
Ona:Niee ja po pracy ide do domu...
Ja:A jak dzisiaj w pracy??
Ona:bla
Ja:OK. to rozumiem ze wolisz sie nudzic w domu niz poznac kogos nowego??
Ona:Bo ja mam chlopaka
Ja:Fajnie!! Wez go ze soba jego tez chetnie poznam
Ona:Jak to??
Ja:No tak o. Zwyczajnie
Ona:Ale ja nie moge dzisiaj.
Ja:Przed chwila mowilas ze nie masz planow na dzisiaj??
Ona:No bo zmeczona po pracy bede
Ja:OK. Widze ze tego nie przeskocze. Milego wieczoru w takim razie.
Sygnaly byly, bezposrednie podejscie, malo czasu, w miedzy czasie przerywana rozmowa z 3 razy, lekko po chuju. Pewnie moj blad ze raportu nie bylo...
Inna akcja
W pracy w terenie widze fajny 2 osobowy set idzie
Ja:Czesc!!
One:Czesc!!
Ja:Co slychac??
One:A nic, a co u Ciebie??
Ja: Rewelacja bla bla bla, wiec nie wieze ze u was nic skoro u mnie same plusy
One:No my akurat to i to i to
gadka szmatka
Ja:sluchajcie gdzie tutaj jest fajna knajpka gdzie mozna usiasc??
One:no tutaj jest fajna knajpka
Ja:No to chodzmy tam, pogadamy przy kawce, bedzie wygodniej
One:Nie my nie mozemy bo mamy chlopakow (kurwa znowu to samo)
Ja:No to swietnie, ja mam dziewczyne i czesto z nia wychodze spotkac sie ze znajomymi.. My sie znamy wiec w czym problem??
One:Bo nasi faceci sa zazdrosni..
Ja:No to ich zmiencie
One:bla bla
Ja:No dobra no to taka zwala.. OK. Trzymajcie sie ide cos zjesc
Byla beka, humor, dobrze sie gadalo, a i tak NI CHU JA!! Nawet usiasc nie chcialy, a podejrzewam ze jakbym nie zaproponowal to bysmy gadali tak jeszcze z pol godziny stojac na rynku.
Racja... fajerwerki, humor i wszysko inne pokazuje dopiero na spotkaniu...trzeba to zmienic
..
W pierwszej sytuacji z ekspedientka: Powiedziałes "lepiej sie poznamy" i moim zdaniem to wszystko zepsulo to nie Ty masz powiedziec ze chcesz ja blazej poznac tylko ona musi do tego sama dojsc. Lepiej by bylo gdybys powiedzial "Jak to jaki?? Idziemy na piwko.. Bede po Ciebie ok 22. Chyba, ze bedzie Ci glupio jak badziesz pila piwo z tak przystojnym facetem jak ja" powiedziane powaznie z lekkim cwaniackim usmiechem. Bedzie wtedy zaszokowana Twoja skromnascia i poczuciem humoru, moze trochr glupio brzmi ale zawsze to zawsze szokuje, ona pozniej moze sie troche z trgo smiac smiej sie z nia bedzie to znaczylo ze masz poczucie humoru.
Zawalając planowanie
Planujesz zawalic...