Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wyjątki od reguły???

8 posts / 0 new
Ostatni
sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1
Wyjątki od reguły???

Witam wszystkich użytkowników tejże ciekawej i przydatnej strony. Chciałbym się podzielić z wami moją historią ponieważ doszedłem do dość nietypowych wniosków a czy są one trafne? Sami oceńcie.
Od razu zwracam uwagę, że to nie jest prośba o pomoc jak wrócić do byłej tylko raczej spostrzeżenia i wnioski na temat relacji w związku i już poza związkiem.

Otóż pewnego dnia omówiłem się z fajną laską która jest siostrą dziewczyny mojego bardzo dobrego kumpla. Znałem ją już od jakiegoś czasu, ale była z innym, który po pewnym czasie zaczął umawiać się z jakąś lesencją za jej plecami, ona natomiast zwróciła na mnie uwagę już wcześniej i widać było, że jest mną zainteresowana, ja z kolei byłem średnio zainteresowany bo tamtego gościa też poznałem dość dobrze i wtedy jeszcze byłem z inną. Niedługo po tym jak ona dowiedziała się o wszystkim i zerwała z tym gościem ja zerwałem ze swoją(z innych powodów) i niedługo po tym spotkaliśmy się i już wiadomo było, że coś z tego będzie. Byliśmy ze sobą przez trzy miesiące i się skończyło, rzuciła mnie z powodu mojego szybkiego rozleniwienia się w związku do którego przyzwyczaiły mnie moje byłe bo i tak jakoś na moje wychodziło i byłem silniejszy i to ja rzucałem jak przyszło co do czego. Ale niestety tym razem trafiła kosa na kamień. To była moja pierwsza dziewczyna na której mi tak zależało od czasów mojej pierwszej miłości i wiązałem z nią przyszłość nawet po tak krótkim czasie i pewnie przez to stałem się bardzo szybko cipką i to przez duże c. Szczerze mówiąc jak później trafiłem na tą stronę to okazało się, że popełniłem prawie każdy możliwy błąd jaki mogłem zrobić w związku. Stałem się słaby, podatny na jej gierki, potrzebujący, wydzwaniałem do niej, męczyłem ją, czasami jak z nią rozmawiałem trząsł mi się głos jak mi wjeżdżała na psyche, przepraszałem za wszystko, podporządkowywałem się i prosiłem wiele razy o kolejna szansę i pewnie jeszcze dużo pomniejszych błędów o których już nie będę pisał.

Półtora miesiąca po naszym rozstaniu była już z innym. Ja w tym czasie zdążyłem przestudiować jako tako tą stronkę i zacząłem działać. O dziwo stosowanie się do zasad po rozstaniu przyniosło bardzo szybko pewne efekty. W prawdzie jeszcze szalały we mnie emocje więc popełniłem błąd bo pierwszy się odzywałem ale spotykałem się z innymi dziewczynami i robiłem jednoznaczne opisy na gg. Zawsze gdy rozmawialiśmy przez telefon to wypytywała mnie co tam słychać i czy mam dziewczynę, skąd takie opisy, że jest zazdrosna itd. Ale ja podążając wskazówkami ze strony zbywałem ją i nie zdradzałem za dużo co ją frustrowało. Niestety nie stosowałem się idealnie do rad ze strony w tamtym czasie, a ona w końcu zamieszkała ze swoim nowym i to po niespełna dwóch miesiącach, chociaż w dużym stopniu zmusiła ją do tego jej sytuacja życiowa. Wiadomo, lepiej mieszkać ze swoim chłopakiem niż z obcymi ludźmi na stancji, albo w brudnym akademiku. Ja akurat i tak miałem w planach przeprowadzić się do jej miasta i tak zrobiłem. Jak dowiedziała się, że znalazłem mieszkanie i szukam pracy zadzwoniła do mnie, aby spytać się co tam u mnie jak leci itd. Ja niewzruszony odpowiedziałem, że dobrze i jestem zadowolony. Kiedy na dobre zadomowiłem się w nowym miejscu zamieszkania miałem ciągły kontakt z jej siostrą i oczywiście moim kumplem którzy tak się złożyło mieszkali koło mnie, więc nadal mieliśmy wspólnych bliskich znajomych. Trochę jeszcze naściemniałem, że mam nową dziewczynę i jest fajnie, nie wiem czy dobrze zrobiłem. Oczywiście same pozytywne opisy na fb i gg.Po krótkim czasie zaczęły dochodzić mnie słuchy, że moja była przy każdej okazji wypytywała się o mnie i o moją nową dziewczynę, słyszałem też, że z tym jej nowym nie było szału i wypowiadała się o nim jakoś tak nijak. Taka sytuacja trwała jakiś czas, ja trochę ochłonąłem, zająłem się pracą i kontaktami z innymi laskami jestem już umówiony na spotkane z kolejną, ale pomijając fakt, że zaczynam myśleć o innych laskach w moim przekonaniu byłem na dobrej drodze, aby odzyskać byłą, lecz niedawno dowiedziałem się, że jej zainteresowanie moją osobą opadło, już się nie wypytuję i podobno coraz lepiej jej się żyje z nowym i tak się zastanawiam czy faktycznie czas i cierpliwość i zaparcie zawsze nam służy w takich sytuacjach i czy nie ma innego wyjścia trzeba być nieustępliwym a jak nie wróci to trudno. Zastanawiam się czasem co by było jakbym ja się odezwał bo ona pomimo tego, że wypytywała nie miała chyba odwagi albo pewności, żeby do mnie bezpośrednio się odezwać i się ze mną umówić na spotkanie. A może to była kolejna moja iluzja? Albo jej gierka?

Czekam na wasze komenty, jestem bardzo ciekaw waszych przmysleń na ten temat bo chodzi mi tu o sam stan rzeczy i czy nie ma przypadkiem wyjątków od reguły? Może za długie nie odzywanie się sprawiło, że w końcu o mnie zapomniała? A może to coś zupełnie innego?
Pozdrawiam Smile

Ashkael
Portret użytkownika Ashkael
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Biegun Północny

Dołączył: 2010-04-04
Punkty pomocy: 197

Wyjątek od reguły? Laska jak każda inna. Ale niezaprzeczalnie najbardziej rozpierdalają te "pozytywne opisy" na gg i fb.

Kael

"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"

Ten
Portret użytkownika Ten
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 572

"po tak krótkim czasie i pewnie przez to stałem się bardzo szybko cipką i to przez duże c. " C - to jest duże C ^^

a z twojego wpisu możesz sam zauważyć że jak jest praca nad sobą to są efekty.

Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.

sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1

Fakt i powinienem jeszcze dodać cudzysłów, żeby to miało sens gramatyczny, dzięks za wyłapanie błędu

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

Stary - ale Ty NIE miałeś żadnej panny. Wcześniej, czy później taka informacja w mieście, gdzie mieszkacie obok siebie (przynajmniej ta siostra) - wyjdzie na jaw.

...
To się zastanów, co wtedy pomyśli ta panna o Tobie?

po drugie - nie widziała Cię - czyli nie było tego "social proof" (czy jak to się tam nazywa), a kity, które żeniłeś pannie, to musiały w końcu wyjść na jaw.

Po trzecie - nawet się nie spotkaliście, tylko dawałeś prowadzić rozmowę przez telefon. To jak mogłeś spowodować u niej jakieś głębsze emocje, o których pisał Gracjan albo BANE - że musi Cię panna zobaczyć, żeby się przekonać.

Po czwarte - zrobiłeś coś dla kontrastu? Siła kontrastu? Cokolwiek?? ubranie? sylwetka? czy tylko żeniłeś kity?

Bo jak dla mnie - to naściemniałeś, i chyba, wyszło to na jaw.
Nie korzystałeś w pełni z życia, jak tego zalecał BANE lub inni użytkownicy. Nie pokazałeś się NAPRAWDĘ bawiącym się w jakimś klubie - to były tylko Twoje opowieści, a mówiąc precyzyjniej - bujdy na resorach.

no, to jak? ...

sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1

Witaj, EasyBeś, rozumiem skąd Twoje pytania i teraz widzę, że powinienem dokładniej opisać pewne rzeczy i dodać więcej szczegółów.
A więc po pierwsze ta panna o której najpierw naściemniałem naprawdę istnieje, a co lepsze to jestem z nią umówiony.

Po drugie ona jest z mojego rodzinnego miasta więc trudno jest mi "pokazać" się z nią w moim miejscu zamieszkania bo to nasze pierwsze spotkanie/randka i może coś z tego będzie więcej, może w ogóle oleje swoja byłą, zobaczymy, póki co chce się dobrze bawić i nie myśleć o niej. Ale prawdę mówiąc masz racje, ponieważ pojawiły się wątpliwości u siostry mojej byłej czy faktycznie mam dziewczynę bo nikt jej jeszcze nie widział,ale to ja jadę się spotkać z nią .
Może później jakieś fotki wrzucę na fb Smile A czy tak w ogóle to nie staję się zbyt niedostępny dla swojej byłej? Może pomysł z dziewczyną to za wiele, może sama dobra zabawa i spotykanie się z inny kobietami wystarczy. Tak czy inaczej zobaczymy co przyniesie to spotkanie Smile

Po trzecie póki co moja była nie zaproponowała mi spotkania, a według Gracjana i Bane'a to ona ma pierwsza wyjść z taką propozycją, dlatego nic nie wspominałem o spotkaniu i w ogóle nie mamy kontaktu ostatnio tylko ona się o mnie dowiadywała od naszych wspólnych znajomych.

Po czwarte ostatnio zacząłem ćwiczyć, ale jeszcze trzeba poczekać na efekty heh.

Tak czy inaczej największym kontaktem między nami jest jej siostra wiem, że się sobie zwierzają i wiem, że każdy mój ruch jest później opisywany mojej byłej, ale z siostrą mam bardzo dobry kontakt, tylko nie ujawniam się z kim się spotykam i kiedy i daje do zrozumienia, że to robię no i w zasadzie nie kłamię:) Jedyna sprawa jaka mnie martwi to, że były momenty kiedy mogłem pokazać swoją słabość np: spytałem się co słychać u mojej byłej, albo kto dzwonił jak akurat ona dzwoniła do swojej siostry. Już tego nie robię, teraz kompletna zlewka i zaczynam się zastanawiać czy własnie nie przez te moje momenty słabości, które ujawniłem ona przestała się tak mną interesować, na szczęście skończyłem z jakimikolwiek przejawami zainteresowania, tylko nie wiem czy oby już nie za późno. Tak czy inaczej, przynajmniej czeka mnie spotkanie z nową laską Smile

sublime
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Szydłowiec

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 1

Witaj, EasyBeś, rozumiem skąd Twoje pytania i teraz widzę, że powinienem dokładniej opisać pewne rzeczy i dodać więcej szczegółów.
A więc po pierwsze ta panna o której najpierw naściemniałem naprawdę istnieje, a co lepsze to jestem z nią umówiony.

Po drugie ona jest z mojego rodzinnego miasta więc trudno jest mi "pokazać" się z nią w moim miejscu zamieszkania bo to nasze pierwsze spotkanie/randka i może coś z tego będzie więcej, może w ogóle oleje swoja byłą, zobaczymy, póki co chce się dobrze bawić i nie myśleć o niej. Ale prawdę mówiąc masz racje, ponieważ pojawiły się wątpliwości u siostry mojej byłej czy faktycznie mam dziewczynę bo nikt jej jeszcze nie widział,ale to ja jadę się spotkać z nią .
Może później jakieś fotki wrzucę na fb Smile A czy tak w ogóle to nie staję się zbyt niedostępny dla swojej byłej? Może pomysł z dziewczyną to za wiele, może sama dobra zabawa i spotykanie się z inny kobietami wystarczy. Tak czy inaczej zobaczymy co przyniesie to spotkanie Smile

Po trzecie póki co moja była nie zaproponowała mi spotkania, a według Gracjana i Bane'a to ona ma pierwsza wyjść z taką propozycją, dlatego nic nie wspominałem o spotkaniu i w ogóle nie mamy kontaktu ostatnio tylko ona się o mnie dowiadywała od naszych wspólnych znajomych.

Po czwarte ostatnio zacząłem ćwiczyć, ale jeszcze trzeba poczekać na efekty heh.

Tak czy inaczej największym kontaktem między nami jest jej siostra wiem, że się sobie zwierzają i wiem, że każdy mój ruch jest później opisywany mojej byłej, ale z siostrą mam bardzo dobry kontakt, tylko nie ujawniam się z kim się spotykam i kiedy i daje do zrozumienia, że to robię no i w zasadzie nie kłamię:) Jedyna sprawa jaka mnie martwi to, że były momenty kiedy mogłem pokazać swoją słabość np: spytałem się co słychać u mojej byłej, albo kto dzwonił jak akurat ona dzwoniła do swojej siostry. Już tego nie robię, teraz kompletna zlewka i zaczynam się zastanawiać czy własnie nie przez te moje momenty słabości, które ujawniłem ona przestała się tak mną interesować, na szczęście skończyłem z jakimikolwiek przejawami zainteresowania, tylko nie wiem czy oby już nie za późno. Tak czy inaczej, przynajmniej czeka mnie spotkanie z nową laską Smile

SlimShady91
Portret użytkownika SlimShady91
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Siedlce

Dołączył: 2010-03-25
Punkty pomocy: 4

To jak mogłeś spowodować u niej jakieś głębsze emocje, o których pisał Gracjan albo BANE - że musi Cię panna zobaczyć, żeby się przekonać.

kurde może ktoś mi podać linka do tego co mówił Gracjan i BANE na ten temat?