nie umiem sobie wybaczać własnych błędów, powiedzieć: dobra spiepszyłem, trudno, analizuję i analizuję. czy to objaw tego, że tak naprawdę dalej mi "za bardzo" zależy czy wada charakteru, przydatna w pracy zawodowej, a fatalna w zyciu uczuciowym?
nie umiem sobie wybaczać własnych błędów, powiedzieć: dobra spiepszyłem, trudno, analizuję i analizuję. czy to objaw tego, że tak naprawdę dalej mi "za bardzo" zależy czy wada charakteru, przydatna w pracy zawodowej, a fatalna w zyciu uczuciowym?
wiecej luzu kolego w zyciu , człowiek uczy sie na własnych błędach najlepiej. błedy zawsze były i będą nam towarzyszyły
Rób swoje i nie patrz się na innych
zamiast tyle analizować to po prostu nie powtarzaj tych samych błędów.
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Jeśli nie masz notesu w którym zapisujesz efekty swoich dokonań to go załóż, tam zapisz błąd, przeanalizuj i wracaj po wnioski tylko w potrzebie