Witam wszystkich zainteresowanych moim poprzednim blogiem pdt. Dziwna wtorkowa akcja Vol I.
Nie pisze bloga bo nie mam jeszcze wszystkich potrzebnych informacji, a szczerze mówiąc nie mam nic poza tym ze dowiedziałem się ze mój bliski kumpel jest z nią powiązany nie wiem w jaki sposób, oraz ze numer był jej.
Co do pierwszej informacji zauważyłem mojego kolegę na mieście z dziewczynami w śród których była owa piękność. Złapałem go na telefon i zaszantażowałem ze jak nie powie mi o co chodzi to wywalę go z bandy, powiedziałem ze na jego miejsce jest wielu chętnych a tak naprawdę nie ma żadnego 
Powiedział ze wszystko co wie to to ze chciała się spotkać z "wokalista"
Pytałem o więcej powiedział ze nic nie wie. Zadowoliłem się mała informacja bo zawsze coś.
Po tym zadzwoniłem razem z kolega na ów numer i była to ona.
Powiedziałem tylko lekko agresywnym głosem ze ma przyjść w piątek o 20 do parku niedaleko centrum, powiedziała tylko ok ja dodałem ze lepiej żeby przyszła i się wyłączyłem.
Co o tym sadzicie chłopaki?
Może nie zrobiłem tego w najbardziej profesjonalny sposób jednak zamieszanie w to mojego kolegi wcale mi nie odpowiadało ze względu na to ze w sobotę mam wystąpić w kolejnej szkole na akcji charytatywnej, a jedyne co mi ta dziewczyna daje to zwiększone ciśnienie.
Musze się na jutro dobrze przygotować, trochę po wyglądzie ustaliłem już plan akcji, powiem tylko ze nie zamierzam narazie nic poważnego z nią robić bo może na tym ucierpieć grupa na co bym się nie zgodził.
Na razie nie ma co gdybać,spotkaj się z nią i obczaj co i jak.
Z tym angażowaniem kumpla to może być zła opcja,jeżeli masz zamiar ją uwodzić. Ale mam nadzieje,że nadrobiłeś zdecydowaniem jak się umawiałeś z nią .
Pozdrawiam i czekam na raport!
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Jutro popołudniu zdam raport w blogu ;]
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus