Cześć,
poznałem tą laskę 3 lata temu, gdy zaczynałem chodzić z nią do gimnazjum. Powiem, szczerze - byłem typowym przyjacielem - łajzą ;) Ona w czasie gimnazjum miała chłopaka, który z nią zerwał (i tak traktował ją jak szmatę, nie miał zaufania). Pod koniec gimnazjum miałem dość. Powiedziałem co o tym wszystkim myślę (zachowywała się w stosunku do mnie jak szmata) i nasza znajomość na okres paru miesięcy dobiegła końca. Na wakacjach napisała do mnie. Przeprosiła ładnie, poprosiła o wybaczenie. Nie wiem, czy to dobrze zrobiłem, ale wybaczyłem. Byłem już ostrożniejszy, jednak coraz częściej gadaliśmy ze sobą. W pewnych momentach budowaliśmy między sobą erotyczne napięcie. Byliśmy też na 'kotku', 'miśku'. Jednak w pewnej rozmowie laska uświadomiła mi, że jednak kocha jeszcze tamtego. Byłem wkurwiony - kto by nie był. Oczywiście wycofałem się już z takiego nazywania się nawzajem. Przecież już z rok z nim nie jest. Z czasem zaczęła mi wypisywać że jest jej lepiej już, nie musi go mieć, ale go nadal kocha (Już sobie wyobrażam jak to odbieracie.;p) Dzisiaj rozmawialiśmy, ona mi zaczęła pisać o nim. Jak to go pamięta. W sumie, szczerze mówiąc - jebie mnie to, więc zmieniłem temat na inny. Przestała się odzywać w ogóle a potem napisała, że była zła że tak olałem to co napisała i wolała nie pisać, bo była zła. Ogólnie zaczyna mi dużo mówić o swoich uczuciach... Nie staram się jej zrozumieć.
Myślicie, że raczej znowu wtapia mnie w rolę przyjaciela?
Co zrobiłem źle?
może zapytaj kobiet bo ja się nie znam...

ale jakbyś się z nią przespał i dobrze zaspokoił to raczej nie musiałaby wspominać byłego...
Jak chcesz uprawiać z kobietą seks, to zawsze dawaj jej sygnały, że jest dla Ciebie obiektem seksualnym i nie wycofuj się z tego.
"W
pewnych momentach budowaliśmy między sobą erotyczne napięcie. Byliśmy
też na 'kotku', 'miśku'. Jednak w pewnej rozmowie laska uświadomiła mi,
że jednak kocha jeszcze tamtego.'
I wtedy powinieneś z uśmiechem zareagować, że to BARDZO DOBRZE, bo będzie was łączyć tylko dziki, namiętny seks bez zobowiązań... dokładnie tak jak lubi... dokładnie tam gdzie lubi... dokładnie z taką częstotliwością jak lubi... tylko 10 razy intensywniej
ciekawy jestem jak by na to zareagowała...
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
No to jeśli nie uda mi się nic zdziałać, będę się od niej oddalał o kilometry.
Mój starszy zawsze mówi gdy coś nie idzie po jej myśli
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"