Za przeproszeniem wkurwia mnie juz to. Mieszkam w malym miasteczku okolo 30 tys. mieszkancow. Kazda osoba tutaj praktycznie mnie zna , bo od 6 klasy podstawowki dzien w dzien umawialem sie z dziewczynami czasem nawet z dwoma w jednym dniu, z tego naprawde udalo mi sie zaslynac ale wiemy ze to nie trwa wiecznie.
Teraz mam 21 lat i jest problem.
Problem nie tyczy dziewczyn, ale ogolnie chlopakow. Ziomkow ze swojego osiedla ktorzy mnie dobrze znaja tez nie dotyczy, ale gdziekolwiek nie pojde jestem zaczepiany za przyklad podam:
2 tygodnie temu na dyskotece 6 kolesi zmowilo sie na mnie z niewiadomego powodu zeby mi najebac.
Wychodze z klubu i jeden mnie zaczepia, wystawia mi reke gdzies na ok. okolice glowy. Skwitowalem slowami :odczep sie. Musialem sie potem wrocic po bluze i jak wyszedlem to jeden koles wyskoczyl mi na plecy i napierdala piescia w tyl glowy.
Kolejna akcja w dyskotece , w tym tygodniu. Tancze sobie z pewna dziewczyna i nagle koles mnie reka odpycha i z mina srajacego kota mowi jakies popieprzone rzeczy.
Byly tez takie sytuacje ze nieznany chlopak podbija do mnie i mi gada ze mam jakis problem i jak chce to sie ponapierdalamy poza klubem.
Ktoregos dnia jak szedlem z kumplem przez park to dwoch takich typkow minelo nas i walnal mnie jeden z barku i sie pyta czy mi zajebac. Mowie ze nie szukamy przygod ale on sie zaczal do mnie rzucac...
Moglbym podac naprawde sporo takich przykladow.
Tak po prawdzie to polowa moich wyjsc w teren to ktos sie do mnie rzuca ;//
Cwicze juz na silowni od pol roku, jestem jeszcze dosyc watly ale proboje to nadrobic. Wiem tez ze najlepszym rozwiazaniem bedzie sie wyprowadzic do innego miasta gdzie nikt mnie nie bedzie znal, ale poki co tak jest.
Czy Wy tez tak macie ? Zastanawiam sie czy to jest moja zmora,bo moich kumpli nie spotykaja takie sytuacje...
Czesto jak jestem w sasiednich miastach to takie rzeczy o dziwo ani razu mnie jeszcze nie spotkaly, ba nawet byli tacy co sie probowali zaprzyjaznic...
Myślisz o tym i boisz się , że będziesz spotykał takich ludzi. Co za tym idzie sam ich przyciągasz. Jak dla mnie wyprowadzka z miasta to jest ucieczka = tchórzostwo.
zapisz się na sztuki wali , żebyś się potrafił obronić
` One zawsze wracają `
Polecam krav mage ^^ kilka miesięcy zapierdolu na każdym treningu i będzie dobrze. Ćwiczę już to od roku i problemów nie mam.
Może mową ciała przyciągasz ludzi np. chodzisz zgarbiony, niepewnym krokiem, spuszczony wzrok, grobowa mina. Więcej pewności siebie.
Moze to przez zazdrosc,czasem tak jest. Mają kompleksy.
Sztuki walki,dobry pomysł. Ale spróbuj ich zapytac czy nie porozmaiwaliby z tobą o tym -oni są ciemni, nawet tego nie ogarną.
Słowa i ukladanie w zdania jak sądze to ich pięta achillesowa.
Nie poniżaj ich pulicznie ale wiedz, że są na innym poziomie niż ty.
Ja też tak miałem, sam nie wiem dlaczego ale to już historia. Mam wielu znajomych ktorzy mi pomogą.
A i w ryj nie boję się dac jak któryś przesadzi.
Bądź ponad to wszystko.
Niestety w moim miescie nie ma zadnych sztuk walki do trenowania, a bardzo bym chcial. Dlatego cwicze z bratem i kumplem na wlasna reke i sie razem motywujemy
Nie mam pojecia skad sie to bierze. Napewno nie wygladam na groznego, ktory sie dobrze bije . Staram sie bardziej rozbudowac tylko czy to powod do bicia.
W dyskotece sie na mnie zmowili, wiem bo kolega mi powiedzial ktory z nimi spoko zyje , kolejne sytuacje spotkaly mnie podczas tanczenia z dziewczynami, gdzie sie dobrze bawie . Jestem wtedy usmiechniety i zabawiam moje panny i nagle bum ktos mnie szturcha.
Jestem ciekaw, jak uda mi sie nabrac masy czy wszystko to sie zmieni. Mam caly plan juz na zime, kase zbieram na odzywki itp
I naprawde staram sie rozmawiac . Pytam sie o powody o co chodzi i czesto jest : o gowno , slyszalem ze masz jakis problem" albo gadki w tym stylu.
A daleko masz do sąsiedniego miasta gdzie możliwe, że są jakieś sztuki walki ?
Za dużo o tym myślisz jak wspomniał Kuba. Jeśli ktoś Cię zaczepia i pyta czy masz problem to odpowiedz najzwyczajniej w świecie ,że nie, i wróć do zabawy.
A tak na marginesie - nie masz chociaż jednego kolegi, który by za Tobą się wstawił?
Jeśli jesteś z okolic Olsztyna, to nie gadaj głupot ,że nie ma żadnego klubu. Masz rewelacyjny klub MMA, jest też boks jak i zapewne kilka innych klubów.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Kolejny agent od suplementów.
Taaa niech od razu sobie weźmie Storma... A może najpierw niech od mono zacznie? Później co weźmie? Zestawik z BSN?
Bo już na niego ku*wa nie będzie kreatynka działała......
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
To może od razu niech się chłopak weźmie za sterydy. Najszybciej będzie dla niego....
A tak poważnie. Mając drobną, "niepozorną" budowę jesteś w lepszej sytuacji. Chyba lepiej jest być szybszym i zwinniejszym niż mieć ociężałe cielsko...
"Nie mowie, ze jestem agent, choc troche sie znam jednak nad sumpementacja." - po tym co wypisujesz śmiem wątpić.
"Sprawdzalem to na sobie i o dziwo mono zawarte w samym gainerze (Gain Bolic 6000) dziala " kreatyna w gainerach to raczej jest chwyt marketingowy, na który łapią się początkujący.
"Ale oczywiscie 18 latek wie lepiej. Ciekawe skad Ty to mozesz wiedziec, skoro nie powinno sie brac supli w Twoim wieku." powiedziałbym ze ten 18 ma więcej oleju w głowie niż Ty.
Ogółem gainer szybko schodzi jak nie ćwiczysz, bo to zatrzymuje wodę w ciele...
Więc najlepiej zwykły koncentrat białka serwatkowego. Acti Laba 80 plus.
Na początek żeby nabrać masy. Potem gainer ,który zatrzymuje wodę to dupa normalnie jak przestaniesz ćwiczyć...
Gainer jest bardziej po to żeby pokazać jak to ma się w bicu 40cm+ albo do zawodów pokazowych.Bo to ma mniej białka ale więcej innego szajsu.
Kurwa, gość nie miał do czynienia z siłką a Ty mu boostery i mocne stack'i kreatynowe podajesz. Pierdolnij się w głowę i zastanów jak zareagują na to jego nerki panie SPECU. Wy kurwa myślicie, że rośnie się od tak. Powiem Ci misiek, że w miesiąć wbijasz np. 4kg masy, z tego 1,5kg to WODA. Tak właśnie woda i inne substancje gromadzone poprzez przetrzymanie jej w mięśniach, co daje efekt długotrwałej "pompy".
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Z kolegami czy z bratem to co najwyżej sobie krzywdę porobią. Są od tego kluby z wykwalifikowanymi ludźmi, którzy wiedzą co robią.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Co ci dadzą te odżywki?...
Dobry plan i dieta da Ci o wiele więcej.
Nie wierze, że nie masz żadnych kumpli, którzy by się za Tobą wstawili. Albo po prostu byłeś jakąś sierotą, która nie umie sie postawić. To sorry, ale tu pozostaje trening nad sobą, fizyczny i psychiczny.
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
http://mmaolsztyn.pl/ <- coś zajebistego.
Z kolegą i bratem możesz sobie sparować i jak dostaniesz parę razy w łeb to zobaczysz, że morda nie szklanka.
Tak jak kolega na poczatku napisal, nigdy nie uciekaj, mozesz czuc cholerny strach ale ucieczka moze wydaje sie dobrym wyjsciem ale niestety, z tym trzeba walczyc, jesli chodzi o sztuki walki ja bym z tym uwazal poniewaz ludzie ktorzy Cie zaczepiaja tez moga tam chodzic, wiesz co mozesz zrobic ? umow sie z jakims dobrym kumplem, pogadaj z nim opisz mu sytuacje tak jak nam tutaj, kupcie rekawice i sparujcie, sam boks, sluchaj powiem Ci szczerze to jest najlepszy trening na poczatku z najlepszym kumplem potem z innymi a potem z kumplami kolegow - w ten sposob wyrobisz sobie charakter do walki z nieznajomymi, jesli chodzi o technike , na ulicy nie jest taka wazna, sparuj sparuj sparuj po 3-4x w tygodniu bedziesz chodzil caly czas z jakas pipka na twarzy - trudno, ja mialem problem bardziej z tradzikiem bo go podraznialem i mialem mocno czerwone plamki ;// jesli chodzi o ekipy kilku osobowe no tego niestety nie pokonasz, ja sam wiem po swoim prawie 100 tys. miescie zaczepia mojego ziomka koles- jest niby solowka a nagle wybiega 15 chlopa na 5 heh, ale moglismy tego uniknac ale liczylismy na honor ze strony przeciwnikow, nie ma sytuacji bez wyjscia pamietaj,
Ps. tak czytam te forum i zauwazam ze kazdy ma jakis problem ja myslalem na poczatku ze to ze jestem niesmialy i mam male doswiadczenie z kobietami (przez osiedle na ktorym ich wg nie ma, ale nie bede sobie wymowek tworzyl) i myslalem ze to jest powazny problem heh, dasz rade, jesli chodzi o to jak podchodza do Cb w kilku czasami to jest jak z chamskimi kobietami ktora potrafi wyzywac nieznajomego kolesia "Za kogo Ty sie masz kurwa blabla" i jezeli sie jej wystraszysz bedziesz dla niej pizda ale jezeli ja rozpracujesz ladnie to ja wyruchasz, to samo jest z tymi frajerami co w 5 na 1 sluchaj, widzialem sam sytuacje jak koles ktory byl sam po prostu pokazywal ze jest twardszy od nich "w 5 do 1 ?? mam sie wam kurwa moze polozyc jeszcze, mozecie mi teraz najebac ja pozniej tez w 5 na was pojde zobaczymy jak bedziecie spiewali" <-- cos na takiej zasadzie
"Tak jak kolega na poczatku napisal, nigdy nie uciekaj"
Jestem w stanie zgodzić się z tym stwierdzeniem TYLKO w przypadku, kiedy ktoś pochodzi naprawdę z bardzo małej miejscowości i wie, że jeszcze wielokrotnie spotka na swojej drodze kolesi, którzy go zaczepiali. W dużym mieście, gdzie szansa na to, że znowu na nich wpadniesz jest niemal zerowa, najlepszym wyjściem jest próbować spierdolić. Stawiać się w sytuacji dwóch na jednego (nawet) to nie żaden honor, a czysta głupota i samobójstwo. Nie widzę nic bohaterskiego w pozwoleniu na obicie sobie mordy.
„Zawsze się znajdzie odpowiednia filozofia do braku
odwagi."
Albert Camus
"Nie mam pojecia skad sie to bierze. Napewno nie wygladam na groznego, ktory sie dobrze bije ." - sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie. Tymbardziej jeśli chodzisz zawsze sam bądź z kolegą - pizdą; wtedy reszta próbuje się "dowartościować" pokazując jaki to on przy Tobie nie jest kozak.
widziałem że poruszany był temat jakiś odżywek,
jeśli nigdy nic nie brałeś to zwykłe mono da Ci najlepsze możliwe efekty, polecam na początek vitalmaxa - później w zależności od potrzeb Universal (pompowanie) bądź Kaizen (waskularyzacja).
Ewentualnie do tego jakiś gainer - najlepszy i bezkonkurencyjny wg mnie - monster mass od Biogenixu (choć trudniej dostępny)
swoją drogą krav-maga i ogólnie bicie wszystkich nic nie da wg mnie, no bez jaj, jednego czy dwóch to ok ale jak się potem wkurzą i zbiorą w 10 to i tak nic nie poradzisz.
Choć z drugiej strony sama zmiana postawy nie wiem czy wystarczy przy "zjebanej" opinii..
pozdro i powodzenia
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Ja myślę ze to wina tego ze umawiasz się z tyloma pannami i masz reputacje lowelasa faceci maja do Ciebie problem bo boja się ze im odbijesz panny albo one same nasyłają z zazdrości...jak dla mnie po pierwsze wyhamuj bo pewnie znów przeginasz w druga stronę i co dopiero zacząłeś randkę z jedna to już lecisz do następnej...a po drugie zapisz się na box,kickboks,muay thai,mma,krave to naprawdę przygotują cie tam,może nie do walki z np 5'cioma bo tego nie da się wygrać ale chociaż postawisz opór i się zastanowią no i dodatkowo zwiększysz pewność siebie(mi zwiększyło,plus nauczyłem się bronic)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
a jesli chodzi o budowanie masy miesniowej, tak na poczatku kreatyna monohydrat bedzie dobra - walnij odrazu 500g z universala, na drugi cykl(jezeli pierwszy byl udany) powtorz, jesli nie mozesz sprobowac jablczan kreatyny, albo odrazu stack kreatynowy ja nie jestem zwolennikiem bawienia sie kilka razy w to samo, jest tyle nowosci na rynku ze czlowiek nie jest w stanie wszystkiego wyprobowac, ja np. z cyklu na cykl podwyzszam sobie poprzeczke mam prawie 18 lat (jeszcze tydzien) w wieku 16,5 pierwszy raz kreatyna universala, kolejny cykl to samo, (oczywiscie bialko/gainer po treningu zawsze) dieta okolo treningowa ja nie mam czasu ani pieniedzy aby wszystko utrzymywac w stalym bilansie, 3 cykl byl o ile pamietam juz na kreatynie mono tej samej + przed treningowka kupilem wtedy stero packa, dla tych co nie wiedza jest to jeden z najslabszych pompujacych przedtreningowek cos typu nitrobolon, ostatnio skonczylem na Xpandzie + cm3(jablczan) we wrzesniu kolejny tym razem juz cos z wyzszej pólki, No xplode + cell mass,(lepsze od storm + shocka i tego typu wymyslow) a kolejny cykl robie juz calkiem z wysokiej polki mesomorph (kazdy kto sie interesuje slyszal na pewno o tym) i do tego jeden z najlepszych stackow na to porzadna odzywka, jakie sa efekty moze powiem w 2lata przytylem 15 kg, 184-185 cm 85 kg wagi kaloryferek troche widac, dodam ze zanim zaczalem cwiczyc mialem wiecej tluszczu niz teraz w wakacje co nic nie cwicze a pije, jem co chce, moja rada jest taka, nie baw sie w ogolnorozwojowki, pierwsze 2 miesiace pocwicz na sucho ale przyloz sie do treningu idz z 2-3 kolegami cwiczcie tak dlugo az naprawde bedziecie mieli dosyc np. to ze sie w glowie kreci, czy chce Ci sie wymiotowac tak powinno byc po kazdym treningu, odliczaj na zegarku przerwy miedzy seriami 3 min, nie gadaj za duzo z kumplami, skup sie, jezeli chcesz wygladu troche badboya, obetnij sie moze na jeża 1mm, jesli nie pasuje sprobuj na grzyba (gora powiedzmy 6 mm , boki prawie lyse) co do stresu kazdy z nas go ma, ja tez mam stres i to zawsze przed czyms, mialem przypadek ze sie kogos balem bo zaraz moglem sie z nim bic, przez co raz dostalem w pipe, za drugim razem bilem sie ale nei moglem dac z siebie wiecej niz 50% i co sie okazalo moj przeciwnik to samo, a pod koniec walki lub po juz wg nie czulem strachu, to samo z silownia przed 1 pojsciem bedziesz zapewne czul strach, ja mialem to samo zawsze mam strach przed czyms a jak jestem w trakcie lub po to stwierdzam ze mi sie podobalo a z kolejnym razem moge znow czuc strach, pojebana mam troche psychike no ale coz tak samo mam z kobietami najwiekszy strach przed podjesciem
Edit : Co do krytykow suplementow, sluchajcie ja np. w roku szkolnym wg nie pije nic nie pale nic nie cpam dlatego ze cwicze, gdy moi kumple chodza na imprezy i pija - chodze z nimi i nie pije wczesniej bym nie odmowil bo po co ? tak to mam motywacje aby nie pic, i suplementow sie nie boj nic Ci sie nie stanie od nich tak na prawde to one az tyle nie daja masy czy sily, efekty najwieksze sa w motywacji energii i checi do treningu, jesli chodzi o mase 1) bialko w kazdym po silku
< --- 50% sukcesu, suplementy to okolo 20-15% ale na pierwszy cykl zobaczysz duze efekty nawet i bez diety Tylko nie opierdalaj sie na treningach!!
hahah 16,5 lat i już stackował i to jeszcze Universala:P w tym tempie to do 19 już tylko meta Ci zostanie a potem antek:P haha:D
ten fragment z 50% sukcesu w masie na białku oraz że nie potrzeba żadnej diety podoba mi się najbardziej:)
mono ogólnie się zgodzę przy budowaniu masy ale jabłczan? jabłczan to biorą ludzie którzy na redukcji chcą się trochę pociąć a nie na masę!
sry ale mnie to bawi, zawsze bawiło i bawić będzie;
a gdybyś chciał mnie "uczyć" to na silowni mam już jakieś 8 lat stażu i bynajmniej nie jest to amatorszczyzna, więc daruj sobie, po prostu nie lubię jak ktoś plecie bzdury.
edit: mesomorph też jak najbardziej haha:D - takie rzeczy to biorą ludzie z kilkuletnim stażem. których nic już nie klepie - do tego czy mi się wydaje czy nie wspomniałeś o zjazdach psychicznych oraz fizycznych jako skutkach ubocznych tego preparatu? - ok rozumiem że przeoczyło Ci się i dlatego proponujesz mu takie rzeczy.
głupota goni głupotę w tym co piszesz, nie chce mi się tego już komentować.
Ale jakby nie było, przyrostów życzę:) i zdrowego żołądka;)
koniec offtopu.
pozdrawiam i powodzenia.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Jestem przeciw temu!najlepiej idź na trening tam się wszystkiego nauczysz i treningiem zdobędziesz mięśnie to wszystko...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
na treningu moga byc Ci kolesie ktorzy go zaczepiaja, jak myslisz dlugo by chodzil razem z nimi ??
Na siłce tez...i co a bez tego jak pisałeś te suplementy nie pomogą,choć jestem nim przeciwny...najlepiej wszystko osiągnąć treningiem i wiedza jak walczyć...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jak nie pójdzie, to się nigdy nie przekona.
Z resztą wątpię że chodzą na jakieś Sw. Tacy ludzie zazwyczaj szybko się wykruszają.
Ale pierdolicie o tej siłowni wymysły.odrazu kurwa suplementy.
Ja pierdole.za przeproszeniem GŁUPCY I LENIE.Suple to nie koks.To nie magiczne rozwiązanie problemu małej masy.Podstawą jest trening i dobre odżywianie.A nie kurwa kreatyna.Ale i tak każdy kupi sobie kretkę bo na chuj mu dieta.lenie.
Co do siłowni, gówno się kurwa znacie proponując mu suplementacje na start. Nie urośnie jak grzybki po deszczu, gwarantuje wam to. Druga sprawa sztuki walki, bez odpowienidego podejscia psychicznego to i te sztuki walki gówno mu dadzą. Powiem Ci coś od siebie. Jak masz coś pod ręką, to złap za to, połam skurwielom nogi i spokój gwarantowany. Temat conajmniej śmieszny.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
DrMentor mogę się zgodzić z tobą do momentu "Jak masz coś pod ręką, to złap za to, połam skurwielom nogi i spokój gwarantowany. Temat co najmniej śmieszny."
Byłem kiedyś zaczepiany tak jak kolega z tematu praktycznie w co drugiej dyskotece o byle pierdoły lub tez o nic...
W 90% przypadków jest tak że jak za coś złapiesz i się tak łatwo nie dasz to zaraz wyrośnie wkoło 5 kumpli kolesia który cię właśnie zaczepiał. Mój sposób był bardzo prosty a mianowicie na dyskotekach itp zawsze są ochroniarze zaprzyjaźnić się z nim jest jakiś problem podejść powiedzieć "paru kolesi chce chyba wam zniszczyć imprezę koledzy pilnujcie ich" w między czasie zapisałem się na siłownie chodziłem przez 3 lata (matury musiałem się przygotować) o dziwo ludzie z którymi miałem na pieńku nagle zaczęli mnie omijać szerooookim łukiem
Mogę ci życzyć tylko powodzenia.
PS: Uczysz się PUA a to jest sztuka nie tylko która uczy wyrywania dziewczyn ale ogólnie poznawania ludzi a im więcej ludzi znasz tym bardziej nietykalny jesteś
Im back...
Nie pisz głupot chcesz pomóc to pomagaj, pogawędki urządzaj sobie na privie.
witam ja też tak miałem że mnie zaczepiali i nadal tak jest tylko że teraz mnie się boją to tylko pierdolą głupoty na mnie bo nie mogą mi nic zrobić, powiem ci tak najlepszą obrona jest atak jak miałem 14 lat też mnie zaczepiali a nawet bili ale weszło w krew wkurwienie i mam problemy z tym do dziś bo lubię się napierdalać sam teraz zaczepiam ludzi był czas taki ze z kolega w pewnym parku biegaliśmy nocą i szukaliśmy że tak powiem szczęścia czyli futrowaliśmy gości i kradliśmy telefony i portfel kumpel siedzi teraz 12 lat za rozboje ze spalił kolesiowi auto ale to nie ważne. Wracając do tematu jak miałem te 14 lat postawiłem się dostawałem wpierdal ale on też wracali z podbitymi oczami po 2 lat już tak się dobrze biłem ze kolesie o 10 lat starsi nie dawali rady bo ja miałem ryj obity nos rozwalony ale biłem się dalej na siłownie nie chodziłem chyba że w szkole tylko siły nabrałem na budowach bo co wakacje robiłem żeby coś kasy zarobić.
Dobrze ze chodzisz na siłownie ale powiem ci że nawet jak dopakujesz to znajdą się tacy co i tak będą cie chcieli bić ja wiem jak było ze mną ci co nie dawali mi rady to wołali starszych , koksów , bokserów,innych i tak miałem 5 6 walk w miesiącu raz dopadli mnie w 5 skopali ale po 2 tygodniach zebrałem ekipę wziąłem bejsbola to chłopaki wyjechali do szpitala do dziś pamiętam jak koleś się odbijał od chodnika za a co dostałem zawiasy i moja szansa na wojsko poszła się jebać teraz mam 22 lata ważę 78 kilo w łapie mam 42 umiem się bić i lubię bić co mi na rękę tylko ze koledzy i dziewczyny mi mówią ze jestem za nerwowy i pytają dlaczego taki jestem aj nie potrafię im na to odpowiedzieć mi się wydaje ze już agresja weszła mi w krew chciałem nawet wstąpić do legi cudzoziemskiej ale obawiam się ze mogę już nie wrócić a chce mieć dziewczynę potem żonę i dzieci i tylko to mnie jeszcze trzyma w tej polsce . Jeżeli chodzi odżywki to możesz brać np Kreatyna i gainer bo po tym ci nic nie będzie kolega ćwiczył 3 lata na siłowni był nawet na paru zawodach w kulturystyce ważył 100 kilo naprawdę był wyrzeźbiony ale chciał więcej brać na klatę bo tylko podnosił 130kg ja brałem wtedy 120 kg tylko ze ja nie ćwiczyłem tylko robiłem na budowach i stawiałem płoty,i kolega zakupił sobie jakieś sterydy testosteron omadryn i trzy tabletki metki dla dobrej sylwetki po 1 miechy jak brał ten syf 2 razy w tygodniu to do autobusu się nie mieścił tylko ze po 2 miech mu wątroba siadła 3 miechy spędził w szpitalu teraz już 2 lata nie ćwiczy na siłce nie bierze nic warzy 95 kg i chodzi na boks. powiem ci tak frajerzy byli i będą i nic z tym nie zrobisz 1 wpierdzielisz to przyjdzie następny tylko naucz się bić żeby nie byłe frajer ci wjebał może jakiś szacunek będą mieli.
Tylko ze ja nie napisalem ze suplementy suplementy i odrazu bedziesz wielki, masz wyraznie napisane ze suplementy to jakies 15% a do kolegi wyzej z tym ze w kazdym posilku dostarczac 20 g bialka, nie wiem dlaczego Cie to smieszy skoro dieta to 55% efektow, z czego budujesz mase miesniowa no z bialka, nie bede mu pisal zeby jadl tyle i tyle weglowodanow bo przeciez wegli nie da sie uniknac w normalnych poslikach, Jablczan na redukcje ?? troche dziwny styl, nie spotkalem sie jeszcze z czyms takim ;p chociaz jablczan w porownaniu do mono daje wiecej sily, mesomorph z kilkuletnim stazem ojj bo mi sie chce czekac jeszcze kilka lat, pare cykli ze 3-4 i przeczucam sie na meso czyli to bedzie za rok po wakacjach, i nie boj sie az taki glupi nie jestem zeby przed 21 rokiem zycia metke brac
18devil - jak sie lubisz bic i jestes nerwowy to zamien sie w kibola pojezdzij na ustawki mysle ze sie uspokoisz w miescie a ustawki polubisz i w miescie pelen respekt;p
Wal ich na pizde z kumplem i już.